|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski tym, że są tacy postępowi i do przodu. A jacy bystrzy! Śmiali się z Gierkowego "pomożecie", ale Barejowy świat w rzeczywistości sponiewierał ich. Historia dla nich to czterej pancerni i klo(p)s. Rodzice im nic nie mówili. Nie chcieli by dzieciaki coś niechcący chlapnęły i miały przez to utrudniony start. Zasady swoich rodziców uważali za zbędny balast. Kłamstwo weszło we wszystkie relacje, przestało być nawet zauważane. |
|
|
Zgadzam się również, że
"Pokolenie* wchodzące w dorosłe życie w latach 70 to tragedia".
Ale ja tych* ludzi jednak nie oskarżam.
Oni mieli w pamięci - przekazane im przez bliskich, którzy przeżyli wojnę -
obrazy strasznych śmierci, ran, kalectwa.
Jednocześnie byli świadkami jak możni tego świata, lekką ręką marnowali to
bezprzykładne bohaterstwo i poświęcenie. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Jeśli mam jeszcze jakąś nadzieję na wolną Polskę to wiążę ją głównie z uczącymi się szkołach średnich, studiującymi, bądź wypromowanymi w ostatnich paru latach młodymi ludźmi. Moje pokolenie wchodzące w dorosłe życie w latach 70 to tragedia. Najbardziej zsowietyzowane roczniki. To że z tych roczników wzięła się Solidarność niczego nie zmienia. Z pewnością są wyjątki, ale ja straciłem niemal wszystkich przyjaciół, z którymi od lat spotykałem się. Ich po prostu skutecznie poszczuto. Nienawidzą pisowców do tego stopnia, ze na słowo Jarosław Kaczyński lub Antoni Macierewicz cieknie im piana. To jest coś zupełnie niewiarygodnego. Spotkanie sprzed paru lat z okazji trzydziestej rocznicy matury osłabiło mnie już całkiem. Ludzie, z którymi kiedyś w szkole średniej razem darliśmy łacha z "intelektualistów" pokroju Urbana , KTT, Paradowskiej, Passenta, dzisiaj mają całkowicie zlasowane mózgi. Te wymienione i niewymienione tuzy intelektu oddelegowane do takiej roli w PRLu teraz są dla nich intelektualną awangardą! |
|
|
wywiadu z nim w NP, chyba 2 lata temu.Zszacunkiem i cieplo wspomina OJCA.Jak myslisz, wszystko jest na sprzedaz?To sie mylisz...wystarczy ,ze byl prawym i dobrym czlowiekiem. |
|
|
Źródłem jest "GW". W tej chwili mogę tylko napisać, że "GW" " reklamowała "informację, powołując się na broszurowe wydanie autorstwa, ucznia i następnie współpracownika Ś.P. Zdzisława Macierewicza wydanej zaledwie w 100 egzemplarzach późniejszego prof. Grabowskiego. Myślę, że broszura jest w posiadaniu A.M. ale warto szukać niezależnie. Została wydana chyba jeszcze w latach 1980.
Proszę, aby być świadomym korzystając z łatwo dostępnych źródeł, o fakcie częstego posługiwania się kapsułką cjanku w określonych sytuacjach i wielu tego motywacjach. Proszę o zwrócenie uwagi na treść komentarza Pani Teresy (...prawdopodobnie...). A także na cacus ojca jednej z reżyserek: WYSKOCZYŁ/ZOSTAŁ WYŻUCONY przez okno. |
|
|
Ja tez nie rozumiem. O co to chodzi ...?. |
|
|
I to jest bardzo cenna uwaga !!! ... prosze Pana. Jakos tak teraz spojrzalem ... zgodnie z tym co Pan napisal.
Pisze Pan ... - "Kiedyś przy okazji napiszę nieco więcej na ten temat." ... prosze Pana prosze juz , natychmiast ... nie tak od "niechcenia". Naprawde. Taka wiedza , wspomnienia" powinny zyc !.
Bede czekal niecierpliwie !!!.
Pozdrawiam Pana serdecznie. |
|
|
Teresa Bochwic Tak, niewątpliwie dzisiejsza rzeczywistość jest tęczowa i to wie i akceptuje czytelnik GW. Tak czy inaczej - kto chce, ten ma dostęp do uznawanego przez siebie źródla. |
|
|
Teresa Bochwic Czy jest Pani pewna, że mówimy o Macierewiczu? Nie bardzo rozumiem tej odpowiedzi. |
|
|
Pan Antoni powinien iść w tym przypadku drogą Tadeusza Płużańskiego, którego nikt nie nazywa oszołomem, psycholem itp. i tylko to miałem na myśli. Chodzi o to aby TW i "dzieci nomenklaturowe" nie miały odwagi poniżać Pana Antoniego.
Kiedyś przy okazji napiszę nieco więcej na ten temat. Oprę się na źródle najbardziej wrogim Polsce i Polakom. Podaje ono z zamiarem zdyskredytowania Pana Antoniego, jednak najwięcej informacji. Wspomnienie współpracownika Zdzisława Macierewicza prof. Grabowskiego.
Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Czy rodzina, która wychowywała syna nic nie mówiła o ojcu? Czy rodzina wychowywała go w duchu miłości do ZSRR (Stoltzman), czy w duch nienawiści do Polski (Tusk)? Raczej wątpię! |
|
|
Co do prania mózgów to niestety mam trochę inne zdanie. Starsze osoby, które pamiętają czasy przed 1989r. nie dają sobie wciskać kitu. Natomiast młodsze pokolenie, nastawione na konsumpcjonizm, przyjmują wszystko co nie wymaga myślenia. Oczywiście, są w obu grupach wyjątki. Dlatego nachalna propaganda może mieć, niestety, niepożądane dla Polski skutki. Badania zainicjowane przez Maciarewicza, zostaną dobrze potraktowane przez następne, mam nadzieję, niezdegenerowane pokolenia. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Z licznych obserwacji wynika, że czytelnicy GW czarne widzą różowym jeśli GW tak napisze. Więcej, ten kolor może zmienić się chwilę później na zielony na przykład i także wszystko będzie im się zgadzać. Mało tego, potrafią twórczo rozwinąć przekaz i już samodzielnie różne inne rzeczy widzieć zielonymi.
Jeśli tak jest to, uwaga, będzie konstrukcja piętrowa, umieszczenie relacji wzmacnia kłamstwa GW! Jak? Z tekstów Kublik wiedzą co było na konferencji i są przekonani, że dostali obiektywną relację, bo przecież nikt rozumny nie podkładałby się podsuwając źródło - myślą. Mają przekaz na żywo, ale nie muszą wchodzić bo już wszystko wiedzą! Nie zainteresowali się relacjami także z tego powodu, że przecież Kublik (czy ktokolwiek inny) napisała, że tam same brednie, na które szkoda czasu. Dodatkowa korzyść jest taka, że zaintrygowani konferencją nie musieli szukać jej na prawicowych portalach, gdzie mogliby trafić, nie daj Boże, na inne niesłuszne treści. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski I chwała mu za to.
Pozdrawiam,
JW |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski co czyniło szczucie szczuciem z dystansem. |
|
|
Teresa Bochwic Wie pan, pan Antoni miał roczek, gdy UB zamordowało prawdopodobnie jego ojca (nazywano to wtedy samobójstwem w czasie przesłuchania). Nie przywiązywałabym nadmiernej wago do wychowywania go przez ten rok, aczkolwiek pamięć ojca z pewnością miala wpływ na jego dalsze losy. |
|
|
sam sobie jest winien. Panie Janie. Wszyscy wiemy mniej lub więcej o ojcach: Kwaśniewskiego, Michnika, Tuska.
Często z ich własnych ust. A co wiemy o ojcu Pana Antoniego Zdzisławie Macierewiczu?. Wychowanie rodzinne/domowe istotnie wpływa na ludzką osobowość. Aby lewactwu "zamknąć gęby" kilkakrotnie napisałem w internecie krótkie notatki o Ś.P. Zdzisławie Macierewiczu chcąc sprowokować Pana Antoniego do wypowiedzi na ten temat. Nie widząc jednak Jego reakcji zamilkłem na kilka lat.
Może, należy uzyskać zgodę Pana Antoniego. A może nie. Proszę o googlowanie.
Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Teresa Bochwic Najciekawsze, ze wczorajszą konferencję transmitowała na żywo i całkiem rzetelnie (no, powiedzmy "eksperci" zamiast eksperci) ulubiona gazeta lemingów, Wyborowa. Naprawde tak tam było. Już myślałam, że za chwilę nowy Październik, Okrągły Stół, czy inna Magdalenka. Dziś rano w TokFM dyskutanci przeszli samych siebie. Najłagodniejsze wyzwiska to śmieszni rzekomi eksperci, nikomu nieznani. Choroba psychiczna tez latala gęsto.Wajcha zdecydowanie zdecydowała się. |