Otrzymane komantarze

Do wpisu: Być może to jest tylko idiota.
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Czyli jest gorzej z tym filmem niż przypuszczałem.
Ewaryst Fedorowicz
Ależ oczywiście, że nie jesteśmy i że nie było i nie ma.
Teresa Bochwic
No i nie jesteśmy wyzwoleni, bo prawdy nie było i wciąż nie ma.
Teresa Bochwic
Jak mozna pisac takie bzdety o KOR. Nawet jeżeli ktoś z KOR okazał się agentem lub potem wspólpracował z lewizną. A jak mialoby być?
Teresa Bochwic
To metoda, z powodzeniem zastosowana w filmie o agentach, gdzie pokazano, jak prawdopodobnie wyglądała pomyłka Blidy, zamordowanie Leppera i Wróbla. Do kompletu pokazano kretyna, głupola i sprzedawczyka, jak dwie krople wody podobnego do AM.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
"uważałem, że trzeba to wykorzystać" To porozmawiajmy. Co wykorzystać? To że pojawia się dezinformacja? Że ludzie przyjrzą się z bliska jak wygląda? Na onecie nic innego nie ma!  Umieszczenia kolejnej tam nic by nie zmieniło, ale tutaj... 6 tys. wejść, pół tys. polubień! Ludzie to kupili! Nie powinno to dziwić. Ciężko wytrzymać przez dłuższy czas razem z kimś bez przerwy opluwanym. Wreszcie mogą przyłączyć się do opluwających! Co za ulga. Te pół tysiąca fejsbuków będzie teraz rozmnażać się w postępie geometrycznym. Nic dziwnego, skoro wyszło to z miejsca, które trudno podejrzewać o zoologiczną niechęć do Ministra. Zakładanie,że ludzie sami z siebie coś przeanalizują to czysta utopia. Tu potrzebny jest mocny jednoznaczny sygnał, by długo odbijał się echem w sieci, taki jak w przypadku Nowego Ekranu, czy FYMa. Sądzę, że już w tej chwili wpis IA trafił na półki agentury wpływu do dalszego wykorzystywania do dywersji od tyłu. Powodów nieopublikowania raportu mogło być bardzo wiele. W odpowiedzi EF apelowałem, byśmy pamiętali, że po jednej stronie była garstka ludzi działających przy otwartej kurtynie we wrogim otoczeniu gotowym za najmniejsze uchybienie rzucić się do gardła a po drugiej potężna machina ze wsparciem najpotężniejszych na świecie służb i najbardziej skutecznych, zakorzenionych bardzo głęboko w krajach postkomunistycznych a zwłaszcza w Polsce, ludzie dysponujący olbrzymią wiedzą, różnymi uzależnieniami i powiązaniami na różnym poziomie,  niezliczonymi smyczami uwikłanych w różne brudy, ludzie dysponujący nieograniczonymi wpływami i funduszami oraz ścianą medialną. Tu nie ma żadnego tabu!
Obywatel
Żeby nie było: przypuszczam, że wpis IA (który sprowokował całą dyskusję) był po prostu nieprzemyślany - i tylko tyle. Swoich uwag nie odnosiłem do jego osoby. Pozdrawiam.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
No cóż, ci z SN nie są już pewni czy III RP dalej będzie zwyciężać. Możemy się spodziewać, że takich co nie będą chętni do nadstawiania głowy będzie przybywać. Wkrótce okaże się, że wszyscy zawsze byli przeciwko Tuskowi. Oczywiście agentura wpływu już przelewa pozytywne emocje z Tuska (Kopacz) na Komorowskiego (i SLD). Miejmy nadzieję, że to nie uda się.
Trzeba było widzieć dzisiaj minę Millera gdy wspomniano o wyroku Sądu Najwyższego ,wydawałoby się pewnej deski ratunku który już nie raz w przeszłości wyciągnął pomocną dłoń komuchom .Nie zajął stanowiska w sprawie uznania A.Macierewicza za urzędnika państwowego który w czymś tam się sprzeniewierzył pracodawcy,oj zabolało i to mocno!
Marzeniem jest nierządu gdyby brylował po ich stronie.Gdyby stała mu się jakaś krzywda to może to dało by mu glejt prawdomówności.Masz człowieku naprawdę złe skojarzenia poparte na dodatek nieuctwem o czym świadczy nieznajomość historii KOR.Nikt ci nie każe dawać wiary w to co mówi czy czyni A.Macierewicz,więc przestań się po prostu nim zajmować a odciążysz swój mózg.Nie ssij z brudnego palucha bo to twoje pozorne zatroskanie wpisuje się dokładnie w to co chcą osiągnąć wrogowie A>Macierewicza bo gdyby nie był dla nich tak niebezpieczny to po prostu by się nim nie zajmowali!
Józef Darski
Właśnie o to mi chodziło. Jest bardzo ważny problem otoczony tabu. A napisał o tym akurat prowokator, więc uważałem, że trzeba to wykorzystać. Po roku studiowania teczek oficerów mogę z całym przekonaniem stwierdzić, iż otoczyli oni pajęczyną powiązać całe społeczeństwo, wszystkie grupy, które mają cokolwiek do  powiedzenia. Tu nie chodzi o samych oficerów, ale sieć tworzoną przez ich rodziny,. W takim Radio czy TV oficerów było mało, prawie wyłącznie ich rodziny. Mediów nie ma i nie będzie bo to już kolejne okolenia. Trzeba by wprowadzić coś na kształt segregacji, a to niemożliwe. Nie możemy budować totalizmu w walce z totalizmem, a bez tego nie ma szans na wygraną. Jesteśmy w ślepej uliczce. Bez wstrząsu, który wszystko przewartościuje nie ma wyjścia.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Dzięki! Zdolności analityczne i spory zasób wiedzy o metodach działania sowieckiej bezpieki sprawiają, że agentura gotowa jest płacić za uwiarygodnienie "demaskowaniem" swoich własnych działań, które rzecz jasna dla tego ważnego targetu żadną demaskacją nie jest, ale wywołuje pozytywne uczucia. Ta stara bolszewicka metoda wciąż się sprawdza.
smieciu
Odnośnie KORu to oczywiście nie miałem na myśli jego początków o których nie mogę mieć pojęcia. Dla mnie w każdym razie oczywiste jest że po jakimś czasie w Partii stwierdzono że KOR dobrze nadawałby się na kontrolowaną opozycję, szykowaną na nadchodzące wydarzenia. KOR został w oczywisty sposób zinfiltrowany. Macierewicz musiał sobie z tego zdawać sprawę.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Uzupełniłem wpis o niektóre swoje komentarze, by nie powtarzać się. Odpowiadając w skrócie, ustawa o likwidacji WSI daje uprawnienia wykraczające poza Kodeks cywilny. Pozdrawiam, JW
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
"Był w KOR, który był opozycyjną przybudówką PZPR" - doprawdy trudno aż uwierzyć, że takie mity mogą pokutować, gdy wystarczy kliknąć by przekonać się jak było.  Może zamiast zabierać głos warto poczytać co nieco? AM był pomysłodawcą i założycielem KORu wraz z Piotrem Naimskim. Było to rozszerzenie akcji pomocy osobom represjonowanym w Ursusie organizowanej przez środowiska harcerskie, którym przewodził Antoni Macierewicz. Michnik w tym czasie kiedy Antoni Macierewicz zakładał KOR wyjechał do Paryża, nie uważał tego za dobry pomysł. Nie łatwo było inicjatorom przyciągnąć innych rewizjonistów o których Pan mówi, nagłaśnianych od początku przez niezależne ośrodki opiniotwórcze na Zachodzie. W końcu jednak trzeba przyznać przyłączyli się. "będzie brylował po opozycjnej stronie polityki" wie Pan ja nie chciałbym pięciu minut takiego "brylowania" z potworym karłem w cieniu wykrzywiającym każdą myśl , każdy gest, każde słowo w przeciwieństwo, otoczony wianuszkiem ludzi zadziwiająco łatwo dających się wypuszczać.   "któremu nigdy nie stała się krzywda" znów problem z wiedzą. Mam nadzieję, że zajrzy Pan do źródeł i w tej sprawie. Nawet czerwona wikipedia nie mogła tego ukryć.  Bardzo polecam. Proste zdarzenia powinny najlepiej przemówić. Antoni Macierewicz za swoją piękną postawę i pracę dla Polski płacił swoim zdrowiem, wolnością, narażeniem na przemoc, życiem, możliwościami kształcenia się, wilczym biletem. Już od wczesnych lat siedemdziesiątych. Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego do tej pory nie powstały jeszcze biografie tego wybitnego Polaka.
Obywatel
Przypuszczam, że Minister Macierewicz nie byłby tak wściekle atakowany, gdyby stał na czele jakiejś kolejnej "narodowo-katolickiej" kanapy. Niestety dla "reżimu", wszedł do PiS i ma zwolenników nie tylko wśród słuchaczy RM, ale wśród wszystkich środowisk "niepodległościowych", niezależnie od ich ideowych sympatii. W przeciwieństwie do wielu "narodowych katolików" nie wykazuje choćby cienia fascynacji mundurami generalskimi LWP. Opowiada się za sojuszem z USA. Nie jest antysemitą. Posiada zdolności analityczne i spory zasób wiedzy o metodach działania sowieckiej bezpieki. Dlatego jest groźny i trzeba nim straszyć dzieci.
Ewaryst Fedorowicz
No to ja zrecenzuję (subiektywnie) racjonalność/sensowność tych powodów (chodzi mi o LK, a nie Pana Darskiego):  ad 1. jeśli chodzi o otoczenie wewnętrzne - kompromitujące, bo trzeba sobie umieć otoczenie dobierać. Jeśli zaś zewnętrzne - też kompromitujące, bo w takiej sytuacji nie trzeba się było w ten projekt pakować ad 2. kompromitujące ad 3. nad wyraz ryzykowne, na pograniczu hazardu ad 4. amatorszczyzna ad 5. mało wiarygodne, choć jak się walczy o Polskę a nie jakieś, pardon, gówniane stołki, to taki towar odpowiednio zakomunikowany wcale nie musiałby mieć 100% udokumentowania. Na tym zresztą cały biznes reklamowy polega. ad 6. wobec 65 lat infiltrowania społeczeństwa, istnienie " pajęczyny, która oplata absolutnie wszystkich WAŻNYCH (moje uzup) , w tym jakichś cennych współpracowników lub ludzi wobec których mamy dług wdzięczności" jest jak najbardziej prawdopodobne. Ale wycofanie się wobec takiego faktu, gdy można było się odwołać do paru milionów ZWYKŁYCH, przyzwoitych, nieuwikłanych Polaków świadczy o żałosnej słabości. A tak na marginesie: JankoWalski walnął w  "anglosasa" i wyszło nawet ciekawie, bo temat tabu stał się mniej tabu  :-)
Robert Kościelny
"W Państwie Prawa nie można ujawnić raportu w którym napisano (zgodnie z prawdą!!!) że pan Bronisław K. wraz ze wspólnikami wyprowadził (ukradł) 400 milionów z W... A... T...  . By tak napisać trzeba prawomocnego wyroku sądowego wszystkich instancji". Nie wnikając w intencje ironicznego anglosasa sądzę, że w ty zdaniu uchwycił istotny problem: jak w Polsce mozna dokonać istotnych zmian w ramach prawa, które tak zostało skonstruowane, aby właśnie żadnych istotnych zmian nie było"? Tzw. opozycja antysytemowa wielokrotnie mówiła (słusznie), że prawo w Polsce służy jej właścicielom, ale gdy przychodzi co do czego to stosuje zawsze tę samą wymówkę - musimy działać zgodnie z obowiązującym prawem. Tak było w przypadku aneksu, lustracji pracowników uczelni... Może więc chodzi nie o to, aby złapać króliczka, ale by gonić go, jak to już zauważył pan Kwasniewski, właśnie w kontekście prób lustracji i dekomunizacji, podejmowanych, hasłowo, jeszcze przez PC. Pozdrawiam
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Poczekajmy z konkluzjami.
smieciu
Nie będę mieć żadnego problemu jeśli się mylę w sprawie Macierewicza. Oby tak było. Oby był ktoś kto jest po naszej stronie i kto ma praktycznie całą wiedzę kto z kim i dlaczego. Musi także np. dokładnie wiedzieć co było w Aneksie. Pan Macierewicz był przecież we wielu kluczowych dla historii Polski organizacjach. Był w KOR, który był opozycyjną przybudówką PZPR. Był w ZCHN i w LPR Giertycha. Rządy upadają, Partie upadają a Pan Antoni trwa. Jego wiedza musi być ogromna! Ciekawi mnie czy i PiS upadnie a Macierewicz wciaż będzie brylował po opozycjnej stronie polityki. Człowiek, który wie wszystko i któremu nigdy nie stała się krzywda. Ok może mam złe skojarzenia ale jak sądzę są one zupełnie naturalne. Mam nadzieję że nie mam racji...
Obywatel
Blogi są w sumie "niefajne". Kilku-kilkunastu blogerów (m.in. elig, Magdalena Figurska czy Teresa Brochwic) pisze ciekawe, często odkrywcze artykuły. Po czym pojawia się jakiś jeden gościu i rzuca się "anonimowo" na człowieka, który bodajże od lat 70. jest jednym z czołowych wrogów komunizmu. Dodam, że wspomniany "napastnik" działa w warunkach recydywy. Jest jeszcze gościu drugi, nie "kontrkulturowy", a przeciwnie - stateczny i usypiający. Ten z kolei zasypuje czytelnika ogólnikami, po to by trudniej było przyłapać go na powtarzaniu tez putinowskiej propagandy. Stwierdza np. że Lwów - cytat niedokładny - jeszcze będzie polski. A Kalisz jeszcze będzie rosyjski - chciałoby się odpowiedzieć. Tylko trzeba do tego więcej takich "opozycjonistów" jak ci dwaj.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
IA napisał: "Bo osoba decyzyjna (tu padło nazwisko) uparł się żeby w raporcie wszystko pisać: nazwiska, daty, kwoty i przekręty. A że była to osoba "decyzyjna"  w komisji likwidującej WSI powstał raport którego nie mógł ujawnić Prezydent Kaczyński..." i dalej: "Dlaczego nie mógł ujawnić? ... W Państwie Prawa nie można ujawnić raportu w którym napisano (zgodnie z prawdą!!!) że pan Bronisław K. wraz ze wspólnikami wyprowadził (ukradł) 400 milionów z W... A... T...  . By tak napisać trzeba prawomocnego wyroku sądowego wszystkich instancji. Jak takiego wyroku nie ma to można jedynie milczeć. Tak zrobił śp. Pan Prezydent Rzeczypospolitej. Utajnił i milczał. Nakazał napisać nowy raport, raport bez nazwisk ale obrazujący skalę zniszczeń które dokonały służby WSI..." Kluczem tej manipulacji jest projekcja sytuacji regulowanej jednym prawem na sytuację regulowanym innym prawem. Ustawa dotycząca likwidacji WSI nakładała na Komisją Likwidacyjną obowiązek wskazania przestępczych działań funkcjonariuszy WSI, każdego po kolei, imiennie. Aktywność ich została poddana wnikliwemu śledztwu i analizie, wykryto bardzo groźne dla funkcjonowania i bezpieczeństwa Państwa działania. Siłą rzeczy musiały się pojawić w raporcie   osoby i podmioty uwikłane w nie spoza WSI. Stwierdzenie IA " By tak napisać trzeba prawomocnego wyroku sądowego wszystkich instancji. " odnosi się do sytuacji regulowanych Kodeksem Cywilnym. Jeszcze raz, ustawa likwidacyjna nadała specjalne uprawnienia Komisji, które nie zostały w najmniejszym stopniu przekroczone. Gdyby tak było już dawno utopiliby nie tylko Komisją ale przy okazji cały PiS. Z tego co pamiętam  śp. Lech Kaczyński zamierzał upublicznić drugą część raportu, tylko nie zdążył. Ten majstersztyk IA jest dodatkowo miną pod braci Kaczyńskich. No bo co to za politycy co nie zorientowali się, że mają szczura przy sobie.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
c.d. "ma wszystkie karty w ręku. Świetne karty gdzie wszystko wyłożone jest czarno na białym i można z nimi wyjść do społeczeństwa. Na tysiące sposobów. Ale nie. Lepiej zgrywać mądralę, w wąskim gronie. Wtajemiczonych." W jaki sposób miałby wpłynąć na media? Robi na tysiące sposobów. Jest wszędzie gdzie ma szansę przebić się przez mur medialny, jeździ od prelekcji do prelekcji. Proszę wskazać kogoś kto w choćby jednej setnej tego co Macierewicz przyczynił się do odkrywania zbrodni smoleńskiej. "Podawać kolejne smaczki, kolejnych smoleńskich faktów. Tak by wszyscy wiedzieli jaki to on mądry ale jednocześnie w taki sposób by do tłumu prawie nic nie dotarło. " Myślę, że w tej opinii przebija się gęba jaką przyprawiają mu media, podobnie jak gęba obłąkanego, straszne oczy itp. Jeśli ktoś miał z nim bezpośredni kontakt  na przykład na jednym ze spotkań publicznych poświęconych katastrofie, to mógł przekonać się, że Antoni Macierewicz jest człowiekiem niezwykle ujmujący, o dużej kulturze i takcie. Pan Antoni nie jest rzeczywistym szefem PiS, ale jest osobą bardzo ważną, ostatnią tarczą Polski przed UBekistanem.   Gdyby zginął w Smoleńsku, rządzącym i marszałkowi Komorowskiemu znacznie łatwiej byłoby wciskać  rosyjską narrację (jak walnęło to się urwało) dotyczącą tego potwornego mordu.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Już kiedyś mówiłem, że bardzo wysoko cenię pańskie analizy i opinie, dlatego, zaskakuje mnie to, że to Pan wyróżnił ten tekst. Szanowny panie Redaktorze, sprawa jest tutaj ewidentna, aczkolwiek znakomita forma wpisu IA i nagromadzenie bardzo trafnych spostrzeżeń mogły przyznaję uśpić czujność.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
UBekistan ma duży problem z Macierewiczem. Nie może zabić, bo nikt nie uwierzy w samobójstwo, ani nagłą dolegliwość serca, trudno powtórzyć historię z wściekłym, nienawidzącym "pisuarów" lemingiem, jak to było Łodzi, podanie psychotropów komuś z bliskich wywołujących koszmary popychające do poćwiartowania, jak w przypadku  eksperta lotniczego Eugeniusza Wróbla . UBekistan ma problem bo nie może zdyskredytować skutecznie tego wybitnego Polaka, założyciela KORu, człowieka niezłomnego i skutecznego w walce z bolszewicką swołoczą, całkowicie oddanego Polsce. Może co najwyżej straszyć strasznymi oczami, co przestało działać nawet na lekkie panienki z knajp na Przedmieściu Krakowskim. Sięga więc do metod bardziej wyrafinowanych od wewnątrz z całą świadomością, że działania takie nie porażą od razu wszystkich, ale dobra choć część, zasianie wątpliwości, które w sieci będą  później przy niewielkim tylko wspomaganiu snuły się obrastając kolejnymi mitami, jak "maskirowka", "morderstwo Blidy", "ojciec Rajmund", itd.. Na temat aneksu właśnie odpowiedziałem innym komentującym. Mówienie o żartach jest niezłym żartem. "Jest jak ulał powtórzeniem tego co ten pan zrobił rządowi Olszewskiego. Taki niby mądry pan a przecież nawet dla dziecka było jasne co się stanie po np. ujawnieniu (na głos, każdemu) agentowatości Wałęsy." Rzeczywiście jest powtórzeniem - sytuacji bez dobrego wyjścia. W pierwszym wypadku Janusz K. Mikke zgłosił ustawę, której odrzucenie wywołałoby podejrzenia o agenturalność, więc koalicja musiała zjeść tę żabę, a minister Macierewicz ją wykonać. Powiem, że do póki ne przyjrzałem się roli Jk.M także uważałem że rząd Olszewskiego popełnił błąd. "Smoleńsk, który pogrzebał wielu znawców tematu ale nie pogrzebał tego jednego, kluczowego, wiedzącego najwięcej" Tego nie będę komentował. To jest wyjątkowo podłe, czynienie komuś zarzutu z tego, że żyje. Otóż miał zginąć, podobnie jak Jarosław Kaczyński! Cudem uniknęli śmierci.