|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Nie próbowałem nawet tak głęboko wchodzić, komentarz nie jest właściwym miejscem.
Na pytanie o Rozwadowskiego odpowiem, tak. To człowiek, który działał w dobrej wierze, ale nie rozumiał metod bolszewickich, a to, biorąc pod uwagę jego autorytet, pozycję i znaczenie było dla Polski śmiertelnym zagrożeniem. Odpowiedź ta wynika z oceny sytuacji ówczesnej, bezpośredniego zagrożenia bytu państwa nim zdołało zaistnieć. To tyle by zasygnalizować, więcej można znaleźć gdzie indziej bo temat nie jest nowy. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Nie uraził mnie Pan, mam nadzieję, że moje słowa nie uraziły Pana.
Skoro już próbuje Pan odgadnąć czego chcę to sam się przyznam.
Mnie marzy się Wolna Polska, z którą będziemy utożsamiać się, dumni ze swoich dokonań i historii, dbający o rozwój i potrafiący skutecznie przeciwstawić się patologiom, które dzisiaj niszczą kraj. Mnie marzy się kraj, który nie będzie przedmiotem kolonialnej eksploatacji i pośmiewiskiem świata, pogardzanym tworem niezdolnym zapobiec wymordowaniu swojej elity przez wrogie mocarstwo, wystawiawiającym w ich miejsce kukły wystawiające d. temu mocarstwu i robiący łaskę innemu, by uspokoić, że d. dajemy dobrowolnie i sprawia to nam wielką przyjemność (pomniki wdzięczności za podbój, kwiaty, festiwal piosenki, otwarcie granicy, najwyższa cena gazu, oddawanie kluczowych spółek, podpięcie energetyki-el. at. w Kalinigradzie i zatrzymanie el. , współpraca służb, współpraca komisji wyborczych, Czterej pancerni i Klos non-stop). Mnie marzy się kraj, w którym zdrajcy trafiają za kraty.
Bratnie dusze widzę w Prawie i Sprawiedliwości. Wybitni Polacy skupieni w tej partii z Jarosławem Kaczyńskim i Antonim Macierewiczem na czele razem z milionami Polaków, którzy już uwolnili się z matriksa odwrócą bieg wydarzeń, to tylko kwestia czasu. Determinacja zbrodniarzy by nie dopuścić do tego, nawet sięganie po środki ostateczne nie zatrzyma przemian. Z pewnością przyczyni się do tego pańskie "3 - 5 % obniżki złodziejstwa w skali roku".
Pozdrawiam,
JW |
|
|
Jabe Pozwolę sobie zauważyć, że demokracja i totalizm (tzn. totalitaryzm), nie są przeciwieństwami. Lud, oczekując opieki ze strony państwa, rozszerza zakres jego działania na coraz to nowe dziedziny. Z drugiej strony despota nie koniecznie się wtrąca w życie ludzi.
Przypuszczam, że powodem Pańskich rozmyślań jest dostrzeżony dysonans pomiędzy „ozdrowieńczym” charakterem sanacji, a jej niedemokratycznymi metodami. Ja tego odczucia nie podzielam. Dla mnie ograniczenie demokracji nie jest samo w sobie złe. Dopiero takie rzeczy jak więzienie i oczernianie ludzi niewygodnych oraz generalny zamordyzm, są warte jednoznacznego potępienia.
Zresztą to nie polski wynalazek. Sanacja staje się kłopotliwa, gdy się patrzy na podobne przedsięwzięcia w Europie tamtego czasu. Typowy wówczas kult wodza, który u nas trwa do dziś, przejawia się wykrętami typu „z tym narodem nie dało się inaczej”, „potrzeba dziejowa”, „ktoś musiał wziąć odpowiedzialność”, „niezbędne działania”, itp. I, mimo że przecież z góry wiadomo, że to było dobre, czuje się, że coś tu nie gra, bo dziś już wiemy, że na końcu była spektakularna klęska. Więc może sanacja nie była dość ozdrowieńcza, za mało się starano?
Czy uwięzienie i kryminalne oskarżenia wobec gen. Rozwadowskiego obrońcy Lwowa i Warszawy, miało na celu oczyszczenie Polski z sowieckiej agentury? Mamy o nim zapomnieć w imię walki z bolszewicką dezinformacją?
Nie chcę wdawać się w jałowy spór i z góry przepraszam, jeśli nie odpowiem. Proszę tylko by Pan nie sugerował, że PiS będzie posługiwał się tamtymi metodami, by utrzymać się u władzy. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski A ja zastanawiałem się skąd piękni ludzie biorą się w SLD. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski "PiS jest słabe, nie wykorzystuje też swojego potencjału"
A ja jestem pełen podziwu, że, biorąc rzecz względnie, tylko garstka ludzi wzięła na plecy Polskę i dźwiga. Od dziesięciu lat, od chwili gdy pokazała, że jest w stanie wygrywać, rozpoczął się wściekły atak potężnych, wspieranych z zewnątrz układów beneficjentów kolaboracji i zdrady, ludzi, którzy przed niczym się nie cofną, co dobitnie pokazał Smoleńsk. Rezonują mu zastępy zidiociałych ofiar telewizji i innych mediów oraz coraz głośniejsze gwizdy zniecierpliwionych kibiców. Moja rada dla tych ostatnich jest taka: zsiąść z fotela i zabrać się do roboty. Zacznijmy wymagać od siebie, stajnia Augiasza pomieści wszystkich. |
|
|
I jeszcze jedno: RATUJMY NASZE LASY, bo,po wypompowaniu z nich setek milionów, Lasy Państwowe sobie nie poradzą (jak kopalnie) i będzie to pretekst do wyprzedania 1/3 polskiej ZIEMI nie dość, że za przysłowiową złotówkę, to jeszcze obcym obywatelom. |
|
|
Ma Pan zupełną rację co do tego, że PiS nie powinno wchodzić w alianse z jakąkolwiek lewacką partią. Owszem, PiS jest słabe, nie wykorzystuje też swojego potencjału zaniechawszy większego oddziaływania na społeczeństwo (wiem, wiem, nie ma mediów, ale politycy PiSu mają nogi i samochody i mogą jeździć na spotkania w tzw. terenie; nie mówiąc już o spisaniu listy spraw przez rząd spartaczonych, niezałatwionych, „przekręconych” i metodą „podaj dalej” rozsyłaniu ich wśród członków, sympatyków, a także osób do tej pory obojętnych, którym zaczynają już puszczać nerwy na widok rujnowania gospodarki, służby zdrowia itd. (przestają być obojętni, bo zaczynają sami dostawać w zadek od do tej pory „dobrej” dla nich władzy). Jedyną siłą PiS wydaje się być tylko i wyłącznie osoba Jarosława Kaczyńskiego, który mimo braku zewnętrznych cech niezbędnych dla charyzmatycznego przywódcy, stworzył w wielu Polakach przekonanie, że jest uczciwy i ponad wszystko wynosi dobro Ojczyzny i jej obywateli. Bratanie się z SLD, Twoim (Ich) Ruchem itp. odebrałoby przyzwoitym i myślącym ludziom jedyne, co jeszcze mają- ostatnią nadzieję, że kiedyś Polska się odrodzi. Proszę sobie przypomnieć, kiedy zaczął się „zjazd” jako autorytetu pewnej bardzo znanej osoby – gdy pani ta „wyskoczyła" z konopi, wskazując narodowi, że ma głosować na Aleksandra K. Bodajże „Dziennik” na pierwszej stronie umieścił fotomontaż, posługując się znanym obrazkiem trzech głów (Marks, Engels, Lenin), przy czym ostatnia głową była głową owej nieszczęsnej osoby. I kto wie, czy tego obrazka by nie przywołano, aby zniszczyć Kaczyńskiego: prawicowi wrogowie prezesa, aby pokazać, że jest „taki sam”, lewica- aby powiedzieć: Widzicie, mieliśmy słuszność, zawsze. Sami to potwierdzacie, robiąc to samo, co my. |
|
|
NASZ_HENRY Ogórek bezpartyjna towarzyszka, to gruba szyszka
niezalezna.pl
PO meżu ;-) |
|
|
Zolmar Jako "ortodoksyjny pisowiec" popieram zwolnienie z obowiązku odpowiedzi na powyższą notkę. Bez żalu z mojej strony :) |
|
|
Zolmar Zawierać pakt z aferzystami Orlenu i Michnika jako mniejsze zło aby odseparować od władzy aferzystów katarskich i hazardowych? |
|
|
Leszek Smyrski To ja napisałem o lewicy pobożnej. Proszę wybaczyć, jeśli Pana uraziłem. Tak naprawdę postanowiłem sobie nie brać udziału w dyskusjach i złamałem postanowienie, więc wytłumaczę co miałem na myśli. Z katechizmu kościoła katolickiego skoncentrowałem się na 7 przykazaniu, to nie był mój wybór, tak się to potoczyło. Dlatego mój cel jest odmienny niż Pański. Pan chce zwycięstwa PiS, najlepiej całkowitego i bez koalicji. Ja chcę aby w Polsce złodziejstwo obniżało się o 3 - 5 % w skali rocznej. Dlatego dla mnie obojętne jest jakie partie będą w tym czasie rządziły, natomiast jestem pewny że PO jako partia liberalna na pewno w osiągnięciu mojego celu nie pomoże. Co więcej, nie uważam że do osiągnięcia mojego celu wystarczy tylko dobry wybór w dniu głosowania. Wiem na pewno że do osiągnięcia 3 - 5 % obniżki złodziejstwa w skali roku trzeba codziennej pracy, odwagi, moralnych standardów i błogosławieństwa Boga. Inaczej się nie uda.
Pozdrawiam. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Dzięki! |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Głębokość wymiany sięga ostatniego tylko zdania? |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Ponadto nie wiem jak bez zażenowania wytłumaczyć, że ten pański argument jest ni priczom w kontekście sugerowanego przez pana otwarcia..."
---------------------------
Ten argument nie odnosi się do mojej notki, tylko to tego, co Pan napisał w swojej.
Pozdrawiam. |
|
|
Bereza to był kurort. Dieta była tam może mało wyszukana, ale turnusy były zbyt krótkie i komunistyczna agentura opuszczała je cało i zdrowo. Na tyle zdrowo by kilka lat później przy wsparciu Kraju Rad stworzyć PRL, mordować polskich patriotów i zniewolić naród. A dziś ich potomkowie, właściciele PRL-bis, mogą prawić nam morały o zbrodniczej sanacji. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski "niedawno radni krakowskiego PIS, wstrzymując się z premedytacją od głosu na sesji Rady Miejskiej dali nieme przyzwolenie, nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego, by nazwać jedną z ulic Królewskiego Miasta Krakowa imieniem niejakiego Geremka Bronisława"
Rozumiem, mnie też to oburza, bo Geremka uważam za zwornik UBekistanu, postać wyjątkowo szkodliwą, choć nie wykluczam, że przed śmiercią próbował zerwać się ze smyczy UBekistanu i dlatego zginął, podobnie jak Lepper. Czy musimy miotać się od bandy do bandy, od gry bez zasad do zasad bez gry? Ponadto nie wiem jak bez zażenowania wytłumaczyć, że ten pański argument jest ni priczom w kontekście sugerowanego przez pana otwarcia. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Że o pożyczce moskiewskiej nie wspomnimy i wielu jeszcze innych ponurych uwikłaniach.
Ludzie mają krótką pamięć. Wystarczył tylko chwilowy wyłom w murze medialnym spowodowany jak to widzieliśmy próbą wyeliminowania Michnika z gry, by cała Polska zobaczyła potężną sieć układów, afer i zdrad pogrążających wszystkie dziedziny życia kraju. Ujawnienia przeraziły skonfliktowane strony i jeszcze w trakcie pracy komisji wyjaśniającej aferę Rywina (przewodniczył jej obecny doradca Komorowskiego) rozpoczęły zgodnie zalepianie dziury (z dwóch stron). Dzisiaj nikt już nie pamięta o bandzie Millera i wyczynach, mimo że odpryski od czasu do czasu pojawiają się ( ostatnio wyrok Jakubowskiej). Afery Millera tuszowano razem z licznymi aferami PO/PSL już hurtem po zbrodni smoleńskiej. Więcej, z przestępców zrobiono ofiary, jak na przykład z Blidy czy Sawickiej. Wiele afer łączyło rządy SLD/PSL z PO/PSL, Na przykad afer Kwaśniewskich, czy afera Komorowskiego. W tym pierwszym przypadku wybielenie przestępców z SLD wiązało się z uderzeniem w ludzi którzy wykrywali przestępstwa z uwikłaniem liderów PO. W tym drugim przypadku odbudowa wpływów ludzi WSI łączy się z dyskwalifikacją Komisji, która wytropiła niechcący kompromitujące uwikłania Komorowskiego. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski No może niekoniecznie nienawidzą. Mamy tu raczej pszczółkę Maję zachwyconą ... sobą. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Jak widać jest to pomysł zły nawet pomijając imponderabilia. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Poruszył Pan niechcący problem, który od dawna mnie zajmuje. Czym się różni przegrana totalistów od przegranej demokracji? Po przegranej demokracji każdy wie, że jest rozwiązaniem beznadziejnym i obudzony o 3-ej nad ranem jednym tchem wymienia karygodne przypadki bo w przedszkolach już o tym uczą. Po przegranej totalistów w przedszkolach uczą jaką to potworną krzywdę wyrządzono ludzkości.
Weźmy na przykład oczyszczenie Zachodu z sowieckiej agentury newralgicznych instytucji Zachodu, mediów, uniwersytetów po wykradzeniu planów bomby atomowej przez braci Rosenbergów. Albo zablokowanie bolszewickiego przewrotu w Chile w ostatnim desperackim odruchu narodu Chilijskiego. Gdyby nie tacy mądrzy ludzie, bohaterowie, jak gen. Augusto Pinochet czy amerykański senator Joseph McCarthy świat byłby dziś jednym wielkim obozem pracy, Koreą Północną. W tych nielicznych przypadkach gdy komuniści ponieśli klęskę, działając długofalowo, potrafili ją obrócić przeciwko swoim wrogom. Tak długo wtłaczali w głowy że gen. Augusto Pinochet i Joseph McCarthy to źli ludzie, że przyjęło się nawet w środowiskach lokujących się na antypodach komunistycznej ortodoksji. Podobnie było z przewrotem majowym i Berezą. Mam nadzieję, że kiedyś do szkół powróci historia Polski i wyprze czterech pancernych i Klosa oraz Waryńskiego i inne fałszywe kalki produkowane przez bolszewickich psychopatów, zdrajców i głupców, którym zabrakło wyobraźni by rozumieć realność zagrożeń jakim działania te zapobiegły, by zrozumieć ich niezbędność.
Wokół przedwojennej sanacji budowano przez 70 lat mur dezinformacji z dwóch przeciwnych stron, zarówno od strony bolszewickiej jak i skrajnie prawicowej, która w istocie była tylko maskaradą tej samej agentury bolszewickiej. Swoje dokładali inni, dla których obóz sanacyjny był przeciwnikiem politycznym. Propaganda komunistyczna gorliwie to podchwytywała i utrwalała w świadomości ludzi, zwłaszcza elit.
Gdyby Polska była wolnym krajem wielkopomne zasługi dla Polski Obozu Sanacji byłyby powszechną wiedzą.
Takiej właśnie sanacji potrzeba Polsce dzisiaj i Prawo i Sprawiedliwość to zrobi. |