Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pakt strategiczny Kaczyński-Kiszczak?
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Jak widać  jest to pomysł zły nawet pomijając imponderabilia.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Poruszył Pan niechcący problem, który od dawna mnie zajmuje. Czym się różni przegrana totalistów od przegranej demokracji? Po przegranej demokracji każdy wie, że jest rozwiązaniem beznadziejnym i obudzony o 3-ej nad ranem jednym tchem wymienia karygodne przypadki bo w przedszkolach już o tym uczą. Po przegranej totalistów w przedszkolach uczą jaką to potworną krzywdę wyrządzono ludzkości.  Weźmy na przykład oczyszczenie Zachodu z sowieckiej agentury newralgicznych instytucji Zachodu, mediów, uniwersytetów po wykradzeniu planów bomby atomowej przez braci Rosenbergów. Albo zablokowanie bolszewickiego przewrotu w Chile w ostatnim desperackim odruchu narodu Chilijskiego. Gdyby nie tacy mądrzy ludzie, bohaterowie, jak gen. Augusto Pinochet czy amerykański senator Joseph McCarthy świat byłby dziś jednym wielkim obozem pracy, Koreą Północną. W tych nielicznych przypadkach gdy komuniści ponieśli klęskę, działając długofalowo,  potrafili ją obrócić przeciwko swoim wrogom. Tak długo wtłaczali w głowy że gen. Augusto Pinochet i Joseph McCarthy to źli ludzie, że przyjęło się nawet w środowiskach lokujących się na antypodach komunistycznej ortodoksji. Podobnie było z przewrotem majowym i Berezą. Mam nadzieję, że kiedyś do szkół powróci historia Polski i wyprze czterech pancernych i Klosa oraz Waryńskiego i inne fałszywe kalki produkowane przez bolszewickich psychopatów, zdrajców i głupców, którym zabrakło wyobraźni by rozumieć realność zagrożeń jakim działania te zapobiegły, by zrozumieć ich niezbędność. Wokół  przedwojennej sanacji budowano przez 70 lat mur dezinformacji z dwóch przeciwnych stron, zarówno od strony bolszewickiej jak i skrajnie prawicowej, która w istocie była tylko maskaradą tej samej agentury bolszewickiej. Swoje dokładali inni, dla których obóz sanacyjny był przeciwnikiem politycznym.  Propaganda komunistyczna gorliwie to podchwytywała i utrwalała w świadomości ludzi, zwłaszcza elit.  Gdyby Polska była wolnym krajem wielkopomne zasługi dla Polski Obozu Sanacji byłyby powszechną wiedzą. Takiej właśnie sanacji potrzeba Polsce dzisiaj i Prawo i Sprawiedliwość to zrobi.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Dziękuję za uzupełnienie. Punkty 1 i 3, każdy oddzielnie wystarczyłby do odrzucenia otwarcia w tę stronę.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Nie tylko pan Pasierbiewicz jest przekonany, że PiS powinno prowadzić różne gry tak jak PO/SLD/PSL. Warto przynajmniej zastanowić się nad tym. Do niego akurat nie udało mi się dotrzeć, ale może do kogoś z takich osób dotarłem.
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL Autor notki pisze: "Prawo i Sprawiedliwość jest partią sanacyjną odwołującą się jawnie do znanych wzorców.  Usunięcie patologii wynikających z zajmowania głównej pozycji w życiu publicznym Polski przez mafię SJN, zdetronizowanie fetyszu skuteczności w życiu publicznym jest jednym z głównych celów PIS..." ---------- Niedawno w notce pt. "Oportunistyczne dziadostwo radnych krakowskiego PIS-u" ( naszeblogi.pl ) napisałem między innymi: "niedawno radni krakowskiego PIS, wstrzymując się z premedytacją od głosu na sesji Rady Miejskiej dali nieme przyzwolenie, nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego, by nazwać jedną z ulic Królewskiego Miasta Krakowa imieniem niejakiego Geremka Bronisława. Ale to jeszcze nie wszystko. Tę „zaszczytną” dla Krakowa propozycję zgłosił Sic! wypróbowany politruk Platformy Obywatelskiej niejaki Klich Bogdan, tak, tak, ten sam, który się wsławił nadgorliwie harmonijną współpracą z Komisją Millera i generał Anodiną po tragedii smoleńskiej, kiedy naigrywał się bezczelnie z Polaków, którzy chcieli poznać rzeczywiste przyczyny tej straszliwej katastrofy...", koniec cytatu. Więc z całym szacunkiem, ale niech mi Autor za przeproszeniem nie pitoli, że "PIS jest partią sanacyjną odwołującą się jawnie do znanych wzorców". Krzysztof Pasierbiewicz
Marcus Polonus
Może warto przypomnieć niektórym gamoniowatym entuzjastom "sojuszu" z komuszym łachmytą tow. Millerem, że to nikt inny jak własnie on był prekursorem rabowania Polski z wszystkiego co ma jakąkolwiek wartosć i osiagnął na tym polu oszałamiający sukces. Pomagierów, też miał bardzo dobrych: Kwach z żoneczką, Kluczyk i cała masa pomniejszych złodziejskich parchów, tak ostro rozkradała nasz kraj, że niektórzy aż się spocili na smierć  a inni nawet zarazili filipinką. Po podpisaniu takiego "sojuszu", dla poniektórych byłoby bardzo fajnie; Kwachu (ksywka: "Flaszka") założyłby z Jolusią 100 nowych fundacji wysysających z kieszeni Polaków ostatni grosz, Kluczyk (ksywka: "Kulczyk") mógłby znowu rankiem kupować hutę za milion dolców, aby ją po południu sprzedać koncernowi Mittal za 251 milionów, a tow. Miller - no cóż, może by nam wreszcie pokazał jak "kończy prawdziwy mężczyzna" - bo jak "zaczyna" to już wiemy.
Święte słowa, jakby powiedział mój dziadek. Wysyp blogowych "polityków", którzy wiedzą najlepiej co robić i pouczają Kaczyńskiego 24 godziny na dobę, nie wiedząc nawet o czym on mówi, to już reguła, nie ma znaczenia; co, gdzie, kiedy, białe czy czarne, zawsze jest nie tak jak PiS powinien postąpić, mam wrażenie, że ci tzw. radzący, tak naprawdę PiS-u i Prezesa nienawidzą, ale wszystkimi siłami starają się to ukryć w zalewie tzw dobrych rad. Aż dziw bierze, że PiS ciągle istnieje, choć ci Pasierbiewiczowi podobni od lat pracują nad utopieniem Prezesa w tej zalewie dobrych rad.
Koalicje zawiera się po wyborach, kiedy można policzyć stan posiadania każdej partii. Obecne dyskusje o koalicjach PIS przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi służą tylko odwróceniu uwagi od kwestii zasadniczych i tworzenniu zamentu!!!
Jabe
Co Pan rozumie przez słowo „sanacyjna”, jeśli wolno spytać? No bo jeśli chodzi o uzdrowienie, mógł Pan tak po prostu napisać. Może więc jest to odwołanie do przedwojennej formacji politycznej? PiS ma zamiar więzić przeciwników politycznych? Chyba nie. Więc o co chodzi?
Zolmar
Dyskusja z Krzysztofem Pasierbiewiczem i Ewarystem Fedorowiczem to gadanie z obrazem. Szkoda czasu.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Maoistowskie złote myśli nigdy nie zawierały diagnozy rzeczywistości. Obawiam się, że emocje utrudniły Panu przeczytanie ze zrozumieniem.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Jedyną partią polityczną w Polsce jest PiS..." -------------------------- Mam nadzieję, że nawet najbardziej "ortodoksyjni pisowcy" muszą przyznać, że ta maoistowska złota myśl zwalnia mnie z obowiązku odpowiedzi na Pańską notkę. Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Do wpisu: NATO bez tajemnic a poczucie bezpieczeństwa.
Data Autor
NASZ_HENRY
Sygnał do czytelników NB: Czy rosyjska firma Kaspersky zabezpiecza wasze (bo nie moje) komputery ;-)
Do wpisu: Zaczęliśmy gryźć się nawzajem.
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Rzeczywiście, nie rozumiemy się. Poddaję się.
JacBiel
@Janko Walski Nie rozumiemy się. Ja nie rozmawiam o aferach tylko o indolencji i o właściwej reakcji na nią. Co mają do tego afery PO popierane przez elektorat PO?
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Jest 2300 afer PO i każda z nich to Mont Everest w porównaniu z wszystkimi "zbrodniami" PiSu łącznie. Apeluję by trzymać miarę, jeśli argumenty poprzednie nie wystarczyły. Tu jest praca nie do przerobienia, bardzo potrzebna i pilna.
JacBiel
uogólnienie "kadry PiS są w żałosnym stanie" na przykładzie Łodzi - więc tak to trzeba rozumiec. A Pan będzie zagłaskiwał problemy na śmierc, ale one się w ten sposób nie rozwiążą. I kto będzie wtedy winien? ja, bo chcę coś zrobic, czy Pan, który usiłuje pozamiatac wszystko pod dywan. Na dzień dzisiejszy gwarantuję Panu, że PiS "wygra" wybory, a rządzic będzie PO-PSL, a stanie się tak przez osoby popierajace pańskie stanowisko - stanowisko bezkrytycznego popierania jałowej i bezpłodnej taktyki. Jedyna szansa, że zaczną się jakieś "rozróby" lub w inny sposób marazm polityczny na prawicy zostanie przełamany.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
W pańskim komentarzu na przykład waleniem na odlew jest uogólnienie "kadry PiS są w żałosnym stanie". Również waleniem jest rozdzieranie szat w powodu stosunkowo drobnych błędów i różnych słabości oraz strzelanie z dział największego kalibru z takich powodów. Poza tym często te "ciężkie zbrodnie" PiSu w mniemaniu gorących głów w rzeczywistości nie istnieją. Niech za przykład posłuży to w jaki sposób przywaliła Elig pani Dorocie Kani i mój ostatni komentarz do jej wpisu.   To przewrażliwienie i stawanie się bardziej papieskim od Papieża to także przejaw frustracji. Apeluję o więcej luzu, więcej dystansu, więcej wyrozumiałości, więcej zrozumienia, więcej powściągliwości.  Ten klimat przypomina mi ostatnie miesiące państwa podziemnego, WiNu. Wtedy też niedawni bohaterowie czasem nie wytrzymywali i dawali upust swoim frustracjom, ale były to wyjątki. Ich sytuacja była jednak beznadziejna, nasza nie.
JacBiel
Czyli co? bo chyba nie rozumiem. Przemilczamy tę chałę, żeby afirmowac dobre imię PiS-u, czy nie, i wtedy walimy na oślep i odrzucamy? A z takich stu kamyczków zbudowana jest ni mniej, ni więcej, tylko kamieni kupa.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
To jest kwestia odróżnienia krytyki od walenia na odlew oraz postawy afirmującej i odrzucenia.
JacBiel
"Tymczasem niezbędna jest pełna mobilizacja,  by rozbić orwellowskie zbrojenia, na których suszą się wyprane mózgi ofiar UBekistanu, udaremnić dywersję od wewnątrz i uwolnić Polskę." Święte słowa. Ale to podgryzanie? czy żadna krytyka nie jest dopuszczalna, bo to podgryzanie? Kadry PiS są w żałosnym stanie. Przykład z Łodzi - pierwszy z brzegu: nie zorganizowano przed wyborami naboru członków do komisji wyborczych, gdyż wzrosła dieta i roztasowano miejsca w komisjach pomiędzy rodzinę i tych, którym chciano dac zarobic. W ten sposób weszło do komisjii wielu świeżaków, którzy pierwszy raz byli w komisjach i NIC nie wiedzieli. Efekt? znany, a to z pewnością było jakimś przyczynkiem. Starzy doświadczeni społecznicy, którzy potrafiliby przypilnowac, i którzy pracowali już wielokrotnie, niemal za darmo, poszli w odstawkę, bo pincet złoty drogom nie chodzi panie, ten tego. Czy to jest podgryzanie? a jeśli tak, to czyje - moje że o tym napisałem, czy tych, którzy tak postępują...
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Połowa z tych 70% uważa go za męża opatrznościowego i gotowa jest zabijać każdego kto się z tym nie zgadza. Każdy może sprawdzić to w swoim otoczeniu, bo statystycznie w tym stanie znajduje się co trzeci Polak! No może trochę przesadziłem. Oczywiście nie z tym, że uważają go za męża opatrznościowego tylko w oszacowaniu ilości takich przypadków. Pozdrawiam, JW
gość z drogi
Jakim cudem aż 70% Polek i Polaków straciło rozum ? to jest pytanie za 1000 punktów...popieranie Komorowskiego to jednak test na inteligencję... ukłony dla Autora i pozdr z drogi do Polski Normalnej
@maniera oficera Już sam nick daje do myślenia czy to aby nie "maniera" oficera SB, a może nie tyle maniera co obowiązek atakowania blogera, który tak trafnie opisuje "POnującą" sytuację w POlszewii. Z opisem tym zgadzam się ja, moja bliska i dalsza rodzina i zdecydowana większość moich licznych znajomych. I to już wystarcza do obalenia pańskiego błędnego zarzutu użycia formy "my"
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Uwaga, "maniera oficera" umieszcza najpierw bezpodstawne oceny posługując się dość wyszukanym językiem by zmanipulować przypadkowych czytelników. Metoda jest dość ciekawa, gdyż stek zarzutów, którymi obsypuje wpis, jak ulał pasują do... jego własnej produkcji. W odpowiedzi na ripostę nie do niego skierowaną, ale to nie ma znaczenia, podchwytuje wywołane swoim wpisem oceny  już jako ofiara  z jednej strony i uzasadnienie post factum bezpodstawnych zarzutów z pierwotnego komentarza. Przyjrzycie się państwo dobrze tej metodzie zadaniowanych. Musi byś bardzo skuteczna, gdyż ustawia zaatakowanego blogera w roli udowadniającego swoją niewinność. Łatwo przewidzieć jak może dalej potoczyć się taka wymiana. Jest to jedna ze znanych sztuczek już przez Schopenhauera opisana 150 lat temu.  Pozostaje ustalić co spowodowało zwrócenie uwagi zadaniowanego na mój wpis. Nich zgadnę, Komorowski? No pewnie, że Komorowski. Tyle pracy włożono w wytworzenie fałszywego wizerunku tej marzanny, a tu pojawia się gozdek, który tę całą harówkę usiłuje zniweczyć. Jestem przekonany, że hasło "komorowski" jest teraz jednym z najściślej śledzonym w sieci, neutralizowanym i czyszczonym na poziomie pozycjonowania. Zadaniem różnych "manier oficerów" jest takie pociągnięcie rozmowy by w oczach przypadkowego czytelnika zdyskredytować wpis i jego autora i to, zauważmy, bez względu na to czy zaatakowany odpowie czy będzie kontynuował wymianę czy też zignoruje. Komentarze "maniera oficera" tak są skonstruowane by na każdym etapie wywołać pożądany odbiór.