|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Rzeczywiście, nie rozumiemy się. Poddaję się. |
|
|
JacBiel @Janko Walski
Nie rozumiemy się.
Ja nie rozmawiam o aferach tylko o indolencji i o właściwej reakcji na nią.
Co mają do tego afery PO popierane przez elektorat PO? |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Jest 2300 afer PO i każda z nich to Mont Everest w porównaniu z wszystkimi "zbrodniami" PiSu łącznie. Apeluję by trzymać miarę, jeśli argumenty poprzednie nie wystarczyły. Tu jest praca nie do przerobienia, bardzo potrzebna i pilna. |
|
|
JacBiel uogólnienie "kadry PiS są w żałosnym stanie" na przykładzie Łodzi - więc tak to trzeba rozumiec.
A Pan będzie zagłaskiwał problemy na śmierc, ale one się w ten sposób nie rozwiążą.
I kto będzie wtedy winien? ja, bo chcę coś zrobic, czy Pan, który usiłuje pozamiatac wszystko pod dywan.
Na dzień dzisiejszy gwarantuję Panu, że PiS "wygra" wybory, a rządzic będzie PO-PSL, a stanie się tak przez osoby popierajace pańskie stanowisko - stanowisko bezkrytycznego popierania jałowej i bezpłodnej taktyki.
Jedyna szansa, że zaczną się jakieś "rozróby" lub w inny sposób marazm polityczny na prawicy zostanie przełamany. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski W pańskim komentarzu na przykład waleniem na odlew jest uogólnienie "kadry PiS są w żałosnym stanie". Również waleniem jest rozdzieranie szat w powodu stosunkowo drobnych błędów i różnych słabości oraz strzelanie z dział największego kalibru z takich powodów. Poza tym często te "ciężkie zbrodnie" PiSu w mniemaniu gorących głów w rzeczywistości nie istnieją. Niech za przykład posłuży to w jaki sposób przywaliła Elig pani Dorocie Kani i mój ostatni komentarz do jej wpisu. To przewrażliwienie i stawanie się bardziej papieskim od Papieża to także przejaw frustracji.
Apeluję o więcej luzu, więcej dystansu, więcej wyrozumiałości, więcej zrozumienia, więcej powściągliwości.
Ten klimat przypomina mi ostatnie miesiące państwa podziemnego, WiNu. Wtedy też niedawni bohaterowie czasem nie wytrzymywali i dawali upust swoim frustracjom, ale były to wyjątki. Ich sytuacja była jednak beznadziejna, nasza nie. |
|
|
JacBiel Czyli co? bo chyba nie rozumiem.
Przemilczamy tę chałę, żeby afirmowac dobre imię PiS-u, czy nie, i wtedy walimy na oślep i odrzucamy?
A z takich stu kamyczków zbudowana jest ni mniej, ni więcej, tylko kamieni kupa. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski To jest kwestia odróżnienia krytyki od walenia na odlew oraz postawy afirmującej i odrzucenia. |
|
|
JacBiel "Tymczasem niezbędna jest pełna mobilizacja, by rozbić orwellowskie zbrojenia, na których suszą się wyprane mózgi ofiar UBekistanu, udaremnić dywersję od wewnątrz i uwolnić Polskę."
Święte słowa. Ale to podgryzanie? czy żadna krytyka nie jest dopuszczalna, bo to podgryzanie? Kadry PiS są w żałosnym stanie. Przykład z Łodzi - pierwszy z brzegu: nie zorganizowano przed wyborami naboru członków do komisji wyborczych, gdyż wzrosła dieta i roztasowano miejsca w komisjach pomiędzy rodzinę i tych, którym chciano dac zarobic.
W ten sposób weszło do komisjii wielu świeżaków, którzy pierwszy raz byli w komisjach i NIC nie wiedzieli. Efekt? znany, a to z pewnością było jakimś przyczynkiem. Starzy doświadczeni społecznicy, którzy potrafiliby przypilnowac, i którzy pracowali już wielokrotnie, niemal za darmo, poszli w odstawkę, bo pincet złoty drogom nie chodzi panie, ten tego.
Czy to jest podgryzanie? a jeśli tak, to czyje - moje że o tym napisałem, czy tych, którzy tak postępują... |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Połowa z tych 70% uważa go za męża opatrznościowego i gotowa jest zabijać każdego kto się z tym nie zgadza. Każdy może sprawdzić to w swoim otoczeniu, bo statystycznie w tym stanie znajduje się co trzeci Polak! No może trochę przesadziłem. Oczywiście nie z tym, że uważają go za męża opatrznościowego tylko w oszacowaniu ilości takich przypadków.
Pozdrawiam,
JW |
|
|
gość z drogi Jakim cudem aż 70% Polek i Polaków straciło rozum ? to jest pytanie za 1000 punktów...popieranie Komorowskiego to jednak test na inteligencję...
ukłony dla Autora i pozdr z drogi do Polski Normalnej |
|
|
@maniera oficera
Już sam nick daje do myślenia czy to aby nie "maniera" oficera SB, a może nie tyle maniera co obowiązek atakowania blogera,
który tak trafnie opisuje "POnującą" sytuację w POlszewii.
Z opisem tym zgadzam się ja, moja bliska i dalsza rodzina i zdecydowana większość moich licznych znajomych.
I to już wystarcza do obalenia pańskiego błędnego zarzutu użycia formy "my" |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Uwaga, "maniera oficera" umieszcza najpierw bezpodstawne oceny posługując się dość wyszukanym językiem by zmanipulować przypadkowych czytelników. Metoda jest dość ciekawa, gdyż stek zarzutów, którymi obsypuje wpis, jak ulał pasują do... jego własnej produkcji. W odpowiedzi na ripostę nie do niego skierowaną, ale to nie ma znaczenia, podchwytuje wywołane swoim wpisem oceny już jako ofiara z jednej strony i uzasadnienie post factum bezpodstawnych zarzutów z pierwotnego komentarza. Przyjrzycie się państwo dobrze tej metodzie zadaniowanych. Musi byś bardzo skuteczna, gdyż ustawia zaatakowanego blogera w roli udowadniającego swoją niewinność. Łatwo przewidzieć jak może dalej potoczyć się taka wymiana. Jest to jedna ze znanych sztuczek już przez Schopenhauera opisana 150 lat temu.
Pozostaje ustalić co spowodowało zwrócenie uwagi zadaniowanego na mój wpis. Nich zgadnę, Komorowski? No pewnie, że Komorowski. Tyle pracy włożono w wytworzenie fałszywego wizerunku tej marzanny, a tu pojawia się gozdek, który tę całą harówkę usiłuje zniweczyć. Jestem przekonany, że hasło "komorowski" jest teraz jednym z najściślej śledzonym w sieci, neutralizowanym i czyszczonym na poziomie pozycjonowania. Zadaniem różnych "manier oficerów" jest takie pociągnięcie rozmowy by w oczach przypadkowego czytelnika zdyskredytować wpis i jego autora i to, zauważmy, bez względu na to czy zaatakowany odpowie czy będzie kontynuował wymianę czy też zignoruje. Komentarze "maniera oficera" tak są skonstruowane by na każdym etapie wywołać pożądany odbiór. |