Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zaczęliśmy gryźć się nawzajem.
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
To jest kwestia odróżnienia krytyki od walenia na odlew oraz postawy afirmującej i odrzucenia.
JacBiel
"Tymczasem niezbędna jest pełna mobilizacja,  by rozbić orwellowskie zbrojenia, na których suszą się wyprane mózgi ofiar UBekistanu, udaremnić dywersję od wewnątrz i uwolnić Polskę." Święte słowa. Ale to podgryzanie? czy żadna krytyka nie jest dopuszczalna, bo to podgryzanie? Kadry PiS są w żałosnym stanie. Przykład z Łodzi - pierwszy z brzegu: nie zorganizowano przed wyborami naboru członków do komisji wyborczych, gdyż wzrosła dieta i roztasowano miejsca w komisjach pomiędzy rodzinę i tych, którym chciano dac zarobic. W ten sposób weszło do komisjii wielu świeżaków, którzy pierwszy raz byli w komisjach i NIC nie wiedzieli. Efekt? znany, a to z pewnością było jakimś przyczynkiem. Starzy doświadczeni społecznicy, którzy potrafiliby przypilnowac, i którzy pracowali już wielokrotnie, niemal za darmo, poszli w odstawkę, bo pincet złoty drogom nie chodzi panie, ten tego. Czy to jest podgryzanie? a jeśli tak, to czyje - moje że o tym napisałem, czy tych, którzy tak postępują...
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Połowa z tych 70% uważa go za męża opatrznościowego i gotowa jest zabijać każdego kto się z tym nie zgadza. Każdy może sprawdzić to w swoim otoczeniu, bo statystycznie w tym stanie znajduje się co trzeci Polak! No może trochę przesadziłem. Oczywiście nie z tym, że uważają go za męża opatrznościowego tylko w oszacowaniu ilości takich przypadków. Pozdrawiam, JW
gość z drogi
Jakim cudem aż 70% Polek i Polaków straciło rozum ? to jest pytanie za 1000 punktów...popieranie Komorowskiego to jednak test na inteligencję... ukłony dla Autora i pozdr z drogi do Polski Normalnej
@maniera oficera Już sam nick daje do myślenia czy to aby nie "maniera" oficera SB, a może nie tyle maniera co obowiązek atakowania blogera, który tak trafnie opisuje "POnującą" sytuację w POlszewii. Z opisem tym zgadzam się ja, moja bliska i dalsza rodzina i zdecydowana większość moich licznych znajomych. I to już wystarcza do obalenia pańskiego błędnego zarzutu użycia formy "my"
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Uwaga, "maniera oficera" umieszcza najpierw bezpodstawne oceny posługując się dość wyszukanym językiem by zmanipulować przypadkowych czytelników. Metoda jest dość ciekawa, gdyż stek zarzutów, którymi obsypuje wpis, jak ulał pasują do... jego własnej produkcji. W odpowiedzi na ripostę nie do niego skierowaną, ale to nie ma znaczenia, podchwytuje wywołane swoim wpisem oceny  już jako ofiara  z jednej strony i uzasadnienie post factum bezpodstawnych zarzutów z pierwotnego komentarza. Przyjrzycie się państwo dobrze tej metodzie zadaniowanych. Musi byś bardzo skuteczna, gdyż ustawia zaatakowanego blogera w roli udowadniającego swoją niewinność. Łatwo przewidzieć jak może dalej potoczyć się taka wymiana. Jest to jedna ze znanych sztuczek już przez Schopenhauera opisana 150 lat temu.  Pozostaje ustalić co spowodowało zwrócenie uwagi zadaniowanego na mój wpis. Nich zgadnę, Komorowski? No pewnie, że Komorowski. Tyle pracy włożono w wytworzenie fałszywego wizerunku tej marzanny, a tu pojawia się gozdek, który tę całą harówkę usiłuje zniweczyć. Jestem przekonany, że hasło "komorowski" jest teraz jednym z najściślej śledzonym w sieci, neutralizowanym i czyszczonym na poziomie pozycjonowania. Zadaniem różnych "manier oficerów" jest takie pociągnięcie rozmowy by w oczach przypadkowego czytelnika zdyskredytować wpis i jego autora i to, zauważmy, bez względu na to czy zaatakowany odpowie czy będzie kontynuował wymianę czy też zignoruje. Komentarze "maniera oficera" tak są skonstruowane by na każdym etapie wywołać pożądany odbiór.
@maniera oficera Ja za to (pochwalę się, a co), w 'pierwszym kontakcie' zostałem mianowany do funkcji 'mętnego łba'. Zresztą nie tylko mnie się to przytrafiło. A teraz 'diabeł ubrał się w ornat i'... narzeka na kłótnie. :) Wczoraj czy przedwczoraj gdzieś w komentarzach apelował o 'zachowanie standardów'. Janek idzie ostro. Tylko proszę uważać, bo chętnie 'zamknął by wszystkich w Berezie'. :)
Marcus Polonus
Drogi manieruoficeru, no, dzisiaj to już parę złotych zarobiłes na tych paru opluwających wpisach - będzie na prezenty swiąteczne! Bardzo bym jednak prosił abys wyjasnił swoim fanom - o co ci własciwie chodzi w tym twoim bełkocie, bo za cholerę nie można cię rozgrysć. A tak poza tym, to czujesz się dobrze?
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Wiem, że trudno w to uwierzyć z daleka, ale 70% to smutny fakt. Przy czym jedna trzecia z tych 70% to nienawiść w stanie czystym, taka jak Kowalewskiego, Olbrychskiego, Kociniaka, Gajosa, Sztura, Opani, Kory,  itd. Pewne bliskie mi kiedyś osoby powiesiły sobie nad łóżkiem przekazywaną w skali masowej internetem i msm  grafikę dziękczynną za śmierć LK i zwycięstwo BK oraz szydzenie, że "jeszcze jeden". To było w 2010 roku. Od tego czasu znacznie im się pogorszyło. Wściekają się na sam widok JK na ekranie! Z czymś takim stykam się na  każdym kroku!
@Janko Walski Zdaje sobie sprawę, że moje publiczne tutaj wypowiedzi podlegają Pańskiej i innych czytelników ocenie. Chętnie się jej poddaję. Fakt, iż temperatura mojego umysłu jest zdaje się o wiele niższa, niż Pańskiego, stanowi kolejny, choć tym razem subiektywny, argument za tym, że Pańskie wrażenie powszechnego podniesienia temperatury dyskusji jest rezultatem, że tak się wyrażę, Pana własnego "wkładu cieplnego". Rozumiem Pański sprzeciw wobec ukazania w zewnętrznym świetle Pańskiej skłonności do obdarzania wyzwiskami czy do wypowiadania się w cudzym imieniu, po to by uczynić odbiorców współodpowiedzialnymi za Pańskie prywatne występki. Jednak muszę uczciwie zauważyć, że obelgi w moim kierunku (psychopata, idiota), rzucane przez Pana bez skrępowania, w pierwszym kontakcie, stanowią jedynie potwierdzenie mojej tezy i oznaczają jako niewiarygodny Pański wysiłek moralistyczno-koncyliacyjny. Na marginesie, traktowanie za szaleństwo logicznego rozumowania oraz śmiałego wyrażania opinii na podstawie faktów, jest w tych czasach bardzo popularne, zwłaszcza w Polsce.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Mam nieodparte wrażenie, że swój tekst maniera oficera gdzieś znalazł i wkleja gdzie się da by obserwować z satysfakcją psychopaty obserwującego muchę z powyrywanymi nóżkami, merytoryczne reakcje ludzi nieświadomych, że mają do czynienia z kompletnym idiotą.
Ula Ujejska
To ja tyż Panu krótko napisze: 100/100. W konkursie obstawiam odpowiedź "b" :)
2/2 @Janko Walski Każdy wyrobiony intelektualnie człowiek powinien a priori odrzucić Pański artykuł, bowiem już w samym tytule zawarł Pan fałszywą, wręcz bezczelną tezę. Manipulacja, której Pan się dopuszcza, a która jest emanacją opisanego przeze mnie w komentarzu 1/2 faktu Pańskiej niewydolności umysłowej, to bezczelne mówienie w cudzym imieniu. Poprzez użycie formy "my" podstępnie zmusza Pan czytelnika artykułu do utożsamienia się z Pańską tezą. Wciąga Pan czytelnika w krąg własnej prywatnej odpowiedzialności za wyzwiska, których Pan nie szczędził choćby Gadającemu Grzybowi. Uprawia Pan literacką formę nędznej, manipulatywnej kazuistyki, pod postacią przymusowej identyfikacji odbiorcy z propagatorem, który obarcza czytelnika brzemieniem odpowiedzialności za własne nieuporządkowanie, który narzuca odbiorcy współudział. Nic dziwnego, że forma ta, będąca niskiego lotu manipulacją, stale gości na łamach wschodnioeuropejskiego organu propagandowego - Gazety Wyborczej. Stosuje ją także wielu blogerów - systematycznych ogłupiaczy. Czy tam jej się Pan nauczył? W czyim imieniu się Pan wypowiada? Czy w moim - czytelnika? Czy też może w imieniu Gadającego Grzyba, którego to Pan obdarzył prymitywnym wyzwiskiem w pierwszym zdaniu swego komentarza? Czy w Pańskiej formacji intelektualno-egzystencjalnej nikt nie nauczył Pana wypowiadania się we własnym imieniu, bicia we własną pierś? A może sądzi Pan, że ktoś nadał Panu prawo reprezentacji, że uczynił Pana swoim moralnym przewodnikiem, swoim pasterzem? Ludzie, którzy sami siebie szanują, szanują również potencjalnych odbiorców swoich artykułów. Nie po to zabierają głos, by robić z nich wyznawców własnej frustracji. Nie po to aby czynić z nich niewolników irracjonalnych obaw i lęków. Panie Walski, recepta na poprawę sytuacji jest bardzo prosta: każdy zaczyna od siebie! Przypomnę Panu objawioną publicznie przez Boga nieprzemijającą mądrość: tylko prawda (fakty!) jest w stanie wyzwolić człowieka z propagandowego i demagogicznego zniewolenia, niezależnie od jego źródła.
1/2 @Janko Walski Wczoraj, w pierwszym komentarzu pod bardzo potrzebną, sprawiedliwą i racjonalną (choć spóźnioną) oceną "prawicowgo" środowiska dziennikarskiego, napisaną przez Gadającego Grzyba, użył Pan wobec autora wyzwiska - prymitywnej obelgi. W pierwszym zdaniu. Uciekania się do złośliwych wyzwisk, w miejsce argumentów, nie sposób inaczej wytłumaczyć jak umysłową niewydolnością. Chciałbym móc sądzić, że w Pana przypadku jest to niewydolność tymczasowa. Z obserwacji wiem jednak, że opisana przypadłość ma tendencję do utrwalania się. Lecz nie tylko to. Umysłowa niewydolność, połączona na ogół z chorobliwą ambicją i frustracją, poszukuje ujścia - sposobu na transmisję powstałych w jej miąższu irracjonalnych wniosków, pustej argumentacji, czy wreszcie bezsilnych obelg, wyzwisk, intelektualnego rwania włosów czy podobnego rodzaju zatrutych konstrukcji myślowych. Sposób na transmisję wymienionych wyziewów niewydolnego umysłu znajduje on niejako automatycznie. Jest to z reguły demagogia, a w jej warsztacie pospolite manipulacje, intelektualne skróty na manowce czy też dziecinnie emocjonalna retoryka frustracji. W utrwalonej formie demagog staje się "niezależnym" umysłowym cyborgiem lub wybiera karierę metodycznego propagandzisty, zwykle na usługach grupy interesu posługującej się propagandą jako skutecznym narzędziem paraliżowania ludzkich naturalnych władz poznawczych. Karier propagandzistów obserwować można w Polsce wiele, pod rządami dążącej do totalitarnej stabilizacji władzy obywatelsko-ludowej. Nie mniej smutnym zjawiskiem są zniewolone umysłowo cyborgi, które za pokarm przyjmują już wyłącznie pozory prawdy (zwane półprawdami) lub czyste kłamstwo, zależnie od potrzeby adaptacyjnej lub okoliczności. To samo wydalają z siebie. Ich umysły produkują dogmatyczne kłamstwo-prawdy, przyprawione atakami frustracji, zaś podawane w kształcie sztucznego, upozorowanego uporządkowania. Ludzie ci, uodpornieni na fakty, niezdolni do racjonalnego wnioskowania, posługują się karykaturą wiary i nadziei (bowiem zdrowa wiara i nadzieja muszą mieć podstawy racjonalne). I tak zniewoleni umysłowo ludzie wierzą, że np. Pendolino dowiezie ich do dobrobytu, albo że np. w Warszawie będzie Budapeszt. Bez racjonalnych podstaw, wbrew faktom, zanurzeni w obłąkańczym korowodzie systemowej propagandy lub w obłąkańczym, kofliktowym patriotyzmie.
Marcus Polonus
100/100 - chciałbym tylko dodać, że moim zdaniem najbardziej grożnym zjawiskiem dla nas Polaków jest zaczadzenie przez czerwonych parchów tak wielkiej ilosci ludzi wizerunkiem "menża opatsznosci", "drógiego Pistłóckiego", itd., tego superprostaka Osipa Bula Szczynuk-Gafajewa. Każdy jego "występ" w normalnym kraju zakończyłby się : a. odwiezieniem w kaftaniku do "Kocborowa" b. zaaplikowaniem 20-to litrowej lewatywy c. zmuszeniem do zeżarcia osobiscie czekoladowego orła w całosci d. wysłaniem do Moskwy w formie kotyliona opakowanego smołą i pierzem e. nauczeniem gamonia polskiej ortografii (nie do wykonania) f - z.  {blogerze - wpisz swoją propozycję} Pozytywem jest fakt, że jak on ma 70% poparcia, to ja się nazywam Mojżesz - to poparcie zostało jak wszystko inne w Ubekistanie Wschodnim wyliczone przez starych gamoni od Państwowych Komuszych Wypierdków, przy pomocy ręcznych ruskich liczydeł marki "Oktrjabskaja Riewolucja". Mimo wszystko myslę, że prawdziwa liczba bezmózgich idiotów, którzy mogą kochać i podziwiać tego prostaka, nie przekracza 8-10%, wliczając oczywiscie pacjentów wspomnianego powyżej Kocborowa i innych zakładów zamkniętych w Polsce. Pozdrawiam serdecznie.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
no właśnie
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Nie kupą tylko jak najbardziej indywidualnie. Trzeba tylko przestawić się z pytania "co ONI zrobili?" na pytanie: "co ja zrobiłem?" Niby proste, a tak opornie wchodzi.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
"Podkreślasz aby tych, którzy zainwestowali w "antypisowski ład społeczny" zmienić lub zmodyfikować jak metal po rozgrzaniu." To nie ja, to prof. Zybertowicz. "ludzie są zmanipulowani do granicy choroby psychicznej" myślę, że wielu dyskutantów na tym forum nie zdaje sobie z tego sprawy. Dzięki za zaglądnięcie, JW
Janko, bardzo dobry artykuł. Podkreślasz aby tych, którzy zainwestowali w "antypisowski ład społeczny" zmienić lub zmodyfikować jak metal po rozgrzaniu. Niewątpliwie jest to jedna z dróg, ale sądzę, że niewielu podda się takiej przeróbce. Ja porównuje to zawsze do mięsożernych, których byłoby niesamowicie trudno zmienić na roślinożerców. Dlaczego tak sądzę: Straciłem wielu znajomych, którzy zainwestowali w PO tak jak piszesz, a niedawno dowiedziałem się, że ci (niewielu), którzy zwątpili w PO głosowali na PSL. Jeden z nich powiedział nawet, że na PiS nie bo oni chcą budować tylko pomniki. Zapytałem go czy pochował dziadków z obu stron. Tak - odpowiedział, i dodał, że wszystkim czterem postawili na cmentarzu pomniki. (Bez komentarza). Sądzę stąd, że ci ludzie są zmanipulowani do granicy choroby psychicznej. Przypuszczam, że większość z nich trzeba będzie pozostawić niech rdzewieją dalej, a zająć się pracą z młodymi. Z najnowszych wieści wynika, że znaczna większość z nich nigdy nie zainwestuje w tą szajkę. To bardzo optymistyczne !
I znowu PIS jest winie jednak nie przeczytales tego...
I o to chodzilo zebysmy sie gryzli wzajemnie zeby zamiast gieldy pomyslow nad ktorymi sie dyskutuje byla gielda naparzania sie..
Stan
W kupie siła mości Polacy.Tylko kto ma jak nie PiS powinien popracować nad jednością prawicy.Kto ma wyciągną rękę do młodych wkurzonych,wypchniętych na emigrację,oburzonych uwiedzionych,zawiedzionych,obdartych z godności,bezdomnych,biednych,zmarginalizowanych Polaków?. Kto Panie i Panowie Kaczyński,Macierewicz,Kuchciński i wielu wielu innych posłów i europosłów,którym wiedzie się całkiem dobrze w III RP?
Do wpisu: Perpetuum mobile.
Data Autor
Czy oczeta się otwierają juz , czy jeszcze zaspane jak u dzidziusia ...?.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
"nawet gdyby wygrał wybory nic tu nie zmieni." Projekcja całkowicie bezpodstawna. Dwa lata rządów PiSu były wielkim przełomem.
"jesteś nikim" - he, he... A swoją drogą to trochę dziwne, że biznesmen Goral, skoro sponsor, to chyba i biznesmen?:), do tego, a jakże, zagraniczny, znajduje czas na internetowe komentarze? No, chyba, że ten biznes to właśnie klepanie komentarzy na umowę zlecenie.