Otrzymane komantarze

Do wpisu: Już mi się nie chce...czytać pana drrrrrrr
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@gorylisko ----"no to okazał pan swoją wyższość nade mną jako, że ja nie umiem jezdzić na nartach... pewnikiem będę musiał z tego powodu pozwisać smętnie na jakiejś gałęzi przeżuwając banana... widzi pan...ja też mógłbym jutro na ten przykład pojechać do Disneylandu pod Parrrryż coby podać górną kończynę myszce Mickey czy psu Pluto nie wypuszczając banana z ręki...albo chlapnąć soplicę z kaczorem Donaldem zakąszając bananem... nie wiem czemu ale odnoszę wrażenie, że w/w postacie są jakoś bardziej konkretne od pana... a sam Parrrryż to jest to... pewnikiem w w/w Parrrryżuuuu miał pan jakieś przygody miłoooosneee...tak przynajmniej szeptają znajome gorylice z paryskiego zoo..." ---- Piękny tekst! Sam Hemingway by się nie powstydził. Może go ktoś prześle do Pen Clubu? Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Gniewko
No nie znam się na notowaniach bananów i marchewek na giełdach, ale Pana wpis jest interesujący i coś mi się zdaje, że odpowiadający prawdzie, chociaż nie czytałem żadnych wpisów Pana drrrrrrr. Może dlatego, że się od pierwszego momentu poznałem na charakterze tej osoby. Pozdrawiam.
Jeśli prawica, przez co ogół społeczeństwa rozumie opozycję, jest reprezentowana przez wypociny Echa24, to fakt ten może skutkować tylko utratą głosów dla opozycji. Owszem, są ludzie nierozgarnięci, którzy dają się nabierać na głupawe sztuczki tego pana, ale nie jest ich tak wiele. Prawda natomiast jest taka, że ludzie inteligentni, a niezdecydowani, po przeczytaniu któregoś z inkryminowanych „artykułów” mówią: -I ty chcesz, żebym głosował na prawicę?! To już wolę inteligentnego cynicznego Urbana od prawicowego idioty. (tak mi odpowiedział niedawno znajomy, niezdecydowany, kiedy zobaczyłem, że ma otwartą stronę naszych blogów, i patrzy na tytuł notki Echa- przerzucał portale czytając poranną prasę).
angela
Trzeba przyznac ze cala ta awantura z p.KP nie służy wizerunkowi NB.I w tym ma rację. Tylko ze sam prowokowal, a ta tzw "grupa terrorystyczna", to moze byc sam pan drrr. Dobrze wie kto,kiedy, i od kiedy....
angela
A no tak, wyniescie sie wszyscy, a p.KP nadal będzie zonglowal starymi wklejankami/przechwalkami, których, któryś raz z rzedu nie da sie po prostu czytac, ale na urobiony wlasny elektorat próbuje przekierowac poglady polityczne, zupełnie nie sluzace Polsce. P.KP wywija szablą ma oślep, widzac wroga czy nie, broniąc swoich racji. Publiczne forum jest po to, zeby wypowiedzi i poglady komentować. A komu to sie nie podoba, to niech nie pisze, a wtedy na pewno komentarzy nie będzie.
I masz, Panie Gorylu, rację! Nawet typowy lewak, prof. Woleński ,zbrzydzony blagierem oświadczył „ (...) przestaję komentować jego utwory, gdyż człowiek na tak niskim poziomie moralnym, nie zasługuje nawet na kpiny". Chodziło o upublicznienie tajemnicy lekarskiej i faktów b. intymnych (bez zgody i wiedzy zainteresowanych) poprzez zamieszczenie zdjęcia dziewczynki (poczętej in vitro), a rozpoznanej następnie w sieci. A co napisał o umierającej na raka kuzynce (też upublicznienie diagnozy lekarskiej)?
10/10
No i sam Pan widzi: słowa, słowa, słowa. Nie czuje Pan jeszcze tego absurdu?
NASZ_HENRY
Małpy lubią małpie figle ;-)
Jednak się zdecydował! Waleczny jest Pan Doktor... Mam też do przekazania istotną wiadomość. Doktor K.P. po krótkim opisie swego traumatycznego dzieciństwa i wstydliwych sekretów wczesnej młodości wyraził nadzieję, że nie pojawi się Pan już więcej na jego blogu a jeden z komentatorów był uprzejmy określić Pana mianem "palanta"-za Pański brak solidarności z innymi blogerami (chyba chodziło o solidarność korporacyjną, nie do końca zrozumiałem).Tyle donosów. Ja, w ramach solidarności (nie korporacyjnej)z Naczelnymi od dziś powstrzymam się od wszelkich komentarzy na blogu Pana dr. inż. K. Pasierbiewicza.
gorylisko
no to okazał pan swoją wyższość nade mną jako, że ja nie umiem jezdzić na nartach... pewnikiem będę musiał z tego powodu pozwisać smętnie na jakiejś gałęzi przeżuwając banana... widzi pan...ja też mógłbym jutro na ten przykład pojechać do Disneylandu pod Parrrryż coby podać górną kończynę myszce Mickey czy psu Pluto nie wypuszczając banana z ręki...albo chlapnąć soplicę z kaczorem Donaldem zakąszając bananem... nie wiem czemu ale odnoszę wrażenie, że w/w postacie są jakoś bardziej konkretne od pana... a sam Parrrryż to jest to... pewnikiem w w/w Parrrryżuuuu miał pan jakieś przygody miłoooosneee...tak przynajmniej szeptają znajome gorylice z paryskiego zoo...
Tym razem zgodzę się z drrrem. Chociaż przyznaję, że jest narcyzem, to jednak to co pan tu pisze, jest mało eleganckie, ba, wręcz paskudne.
Krzysztof Pasierbiewicz
@bazyliMD ---- Proszę odejść od kompa. Proszę iść na planty, wypić z Długoszem kawę... tutaj wrócić dopiero jutro. Niechże Pan w końcu przestanie zwracać uwagę na duperele, które tu się wypisują. To tylko zabawa..." ----- Czyta Pan w moich myślach, tylko terminy trochę inne. Jak pogoda wytrzyma jutro skoczę na Kasprowy pojeździć na nartach..." ---- Serdecznie Pana pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz.
Panie Krzysztofie! Proszę odejść od kompa. Proszę iść na planty, wypić z Długoszem kawę... tutaj wrócić dopiero jutro. Niechże Pan w końcu przestanie zwracać uwagę na duperele, które tu się wypisuję. To tylko zabawa. Pozdrowienia.
Szanowne Gorylisko! Pasierbiewicz ma rację. Na jego blogu pojawili się tak zwani komentatorzy o sowieckiej mentalność. Mało powiedzianie "sowieckiej". Jest to sposób myślenia rodem z UB, KGB i innych takich. Celem tych facetów nie jedynie dokopanie Panu Krzysztofowi. Dlaczego? Może wiem; ptaszki ćwierkają.....ale nie powiem. Niedługo będą pisać, że Pan Krzyś przeleciał po pijaku bezbronną studentkę. Pasierbiewicz, jako facet nadwrażliwy, dał się w pyskówkę ( niepotrzebnie) wrobić. Piszę te uwagi z myślą o Pańskiej energii, której nie warto marnować na teksty, jak powyżej. Czekam na coś ciekawszego. Pozdrowienia.
Z pewnością gorylice widzące ostrze Pańskiej słusznej krytyki są z Pana dumne. Co za wrażliwość! Co za odwaga! I ten intelekt: tak sprytnie napisane, że wiadomo, o kogo chodzi, choć nie wiadomo, o kogo chodzi! No to ostrze!!! Panie! Już mi się nie chce czytać palantów mających ambicję dokładać na swoich blogach drugiemu blogerowi.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Autor ---- Szanowny Panie, zapomniał pan jeszcze napisać, że w przedszkolu sikałem w majtki, w podstawówce dłubałem w nosie, przed maturą miałem pryszcze, a co miałem po maturze już Panu nie powiem, bo by Pan w nocy nie mógł spać spokojnie. ----- "Już mi się nie chce...czytać pana drrrrrrr..." ----- Więc trzymam za słowo z nadzieją, że jest to ostatnia Pańska wizyta na moim blogu. ---- Pozdrawiam serdecznie z pięknego Krakowa, Krzysztof Pasierbiewicz A na koniec ślę Panu piosenkę: youtube.com
gorylisko
dzięki za komplement...szkoda, ze nie jest pan piersiastą blondynką... kiedyś opowiadano jak to jacyś chuligani zaatakowali milicjanta ale ten mężnie stawił im czoła tłukąc tak, że aż im kredki z tornistrów powypadały
przyznaje, sluszna decyzja Pan drrrr pisze swoje notki prawdopodobnie z rozpedu,nie zdajac sobie sprawy z ogromu absurdu usmiac sie mozna,ale tez I wspolczuc
Donoszę uprzejmie,że póki co, mężnie walczy z oddziałem terrorystów (a terrorystów przybywa coraz więcej). Na rozprawę z takim, jak Pan, monstrum afrykańskim chyba się jednak nie zdecyduje, pamiętając o sromotnej porażce Zagłoby w Warszawie:-)
Do wpisu: Kilka słów prawdy o artymowiczu o wersalu i o nas
Data Autor
NASZ_HENRY
Ksiądz też resortowy ;-)
NASZ_HENRY
Resortowi Artymowicze - zero wiarygodności ;-)
Andrzej Wolak
Też tak uważam. Tylko Prawda nas wyzwoli.
Pawlowi Artymowiczowi bardzo pomagal w propagowaniu jego bzdurnych teorii katolicki ksiadz - jezuita, Krzysztof Madel. Jak to mozna wytlumaczyc?
nurt
To są tacy sami sołdaci, którzy w 1945 nas „wyzwalali”, tylko teraz niszczą Polskę nie kolbami i gwałtami, ale w białych rękawiczkach dławią wszelką przyzwoitość i plują w twarz wdowom. PS W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL-u, iż udają katolików Ks. Stanisław Małkowski Pozdrawiam z szacunkiem.