Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czym się różni moher od astrofizyka
Data Autor
Dark Regis
To akurat nie jest wielkie odkrycie, bo oPOzycja w podobny sposób wierzy, że wszystko zleca osobiście Kaczyński. Stąd właśnie takie skojarzenie. Co do tych analiz psychologicznych rozmaitych pacjentów ze świata polityki, to po kilku woltach politycznych na świecie jest to robota na wczoraj. Wystarczy tylko zauważyć co robi Erdogan, Putin, kilku wpływowych ludzi w Europie i USA, żeby uznać za stosowne zbadanie kiedy mówią prawdę, a kiedy blefują. Oczywiście dyskretnie, po cichu i dla własnych potrzeb: youtube.com
Mam pytanko a gdzie się podziało paliwo którego powinno być na pokładzie kilka ton w zbiornikach na skrzydłach i kadłubie bo nie zrzucano jak to się robi gdy przygotowuje się do lądowania awaryjnego bo to co się paliło małym ogniem to jakieś marne resztki pozostałe w rurach. Paliwo samolotowe to czysta nafta ,nie wsiąka w ziemię nasiąkniętą wodą ,pozostaje na powierzchni i te kilka ton powinno było widać i się palić gdy uderzył o ziemię,sunąć po niej a gdyby nawet nie doszło do jego zapalenia to pozostałby kałuże paliwa na powierzchni.
eska
Póki Rachoń pracował w Republice, to był naprawdę znakomity - niestety, warunki TVP stanowczo mu zaszkodziły...
eska
"Nam się zbyt często wydaje, że Putin zleca to, tamto, czy siamto, a prawda może być bardziej prozaiczna - dostaje "prezent" od jakiegoś ambitnego ruskiego Grasia lub Sobiesiaka, staje przed faktem dokonanym i nagle musi szybko coś wykombinować" Bardzo ważna opinia, podzielam ją, choć większość woli wierzyć w cudowne moce tego mafioso...
Dark Regis
Po prostu nie ma w Polsce (prawicowej) tak wyszczekanego dziennikarza, jak brytyjski poseł Nigel Farage. Gdyby był, to wystarczyłoby panu "profesorowi" podsunąć proste zadanie z fizyki w ogólniaku, w którym należy obliczyć moment bezwładności i obrotowy wielotonowego walca. Krótko mówiąc, niech wykaże w obliczeniach, że Tupolew może się obrócić wokół osi w kilka sekund, tak jak awionetka, oraz jaka jest do tego potrzebna siła.
Dark Regis
"dlaczego Rosja, mając wszystkie dowody i pełną kontrolę nad śledztwem, zamiast zamotać wszystko elegancko i czyściutko, wyprodukowała czysty skandal w postaci raportu Anodiny?" -- To proste. Putin stworzył system, w którym różni ambitni ludzie muszą się wykazywać, by ich dostrzeżono i nagrodzono awansem. Wielu z nas na samodzielnych stanowiskach pracy słyszy takie dictum: "Dla mnie to możesz cały dzień siedzieć i nic nie robić, ale kiedy w pechowym momencie posypie się serwer, to rąbnę cię po kieszeni". Kij znamy, ale marchewki musimy sobie sami wymyślić. I tak działa ten system. Taki system jak w Rosji jest dodatkowo wzorowany na służbach wywiadu. Problem w tym, że trepy nie nadają się do koronkowej roboty wywiadu. Nam się zbyt często wydaje, że Putin zleca to, tamto, czy siamto, a prawda może być bardziej prozaiczna - dostaje "prezent" od jakiegoś ambitnego ruskiego Grasia lub Sobiesiaka, staje przed faktem dokonanym i nagle musi szybko coś wykombinować. Taki system wyjaśnia wiele niewyjaśnionych zjawisk w Rosji: nagłe czystki w służbach, nieszczęśliwe wypadki typu samobójstwa różnych prezesów i dyrektorów, nieszczęśliwe potknięcia i wylatywanie oknem generałów, wreszcie całe pierwsze gadanie Putina o "przyczynach katastrofy", gdy brnął z Ryżym przez smoleńskie błoto. Powinien temu przyjrzeć się dokładnie dobry psycholog i wtedy wiedzielibyśmy wszystko. Niestety, w państwie platformy ChDiKK nie zajmowano się takimi bzdetami, jak szukanie sposobów na przekonywanie w rozmowach wielkich tego świata i szukanie ukrytych znaczeń w spontanicznych gestach. Igor przydupas wolał sączyć Ryżemu do ucha sposoby na uwalanie PIS-u, kierowców albo kibiców. To był ich górny pułap kompetencji:/ Obydwu.
eska
Wygląda na to, że Kurski stoi po stronie Prezesa, a więc dowalają Macierewiczowi. To, co się dzisiaj stało z Misiewiczem, potwierdza moje przekonanie, które mam już od początku roku - JK wszedł w fazę destrukcji i teraz będzie rozwalał to, co zbudował. Zawsze tak robił...
mc2
"Na razie na pomoc przyleciał profesor astrofizyk ". Tym co kilka lat temu interesowali sie katastrofą postać znana i w sumie, jednoznaczna. Ja tylko zastanawiam sie kto w takiej tvinfo bierze kasę za promocje tego pilocika awionetki. I mieszanie ludziom w głowach, bo przeciez ludzie nie zawsze są pamiętliwi i krytycznie nastawieni. Wczoraj w tej tv co 20min leciała reklama tego gościa :Artymowicz powiedział,napisał , policzył.  Albo tam totalne lenie i głąby pracują co jedyną opanowaną techniką jest :kopiuj , wklej albo krety. Potwierdza to dzisiejszy dzień : wydanie specjalne całodniowe bo Kaczyński Misiewicza. Tam bardziej bata potrzeba niż misiewiczowej spółce.  
Do wpisu: Smoleńsk, kolejna odsłona
Data Autor
Dark Regis
Bo Niemcy były żywotnie zainteresowane odsunięciem Kaczyńskich od władzy w Polsce, a USA Obamy były zainteresowane tylko spokojem. Dlatego. Potem była cała seria ciekawostek. Od wzajemnych oskarżeń o szpiegowanie w rozmaitych parach, trójkątach i czworokątach (generalnie interesowała nas awantura USA-Niemcy), po jakieś wycieki typu Jurgen Roth. Gdyby nieszczęśliwie okazało się, że Niemcy nie tylko poinstruowały swoje polskojęzyczne media jak zaciemniać obraz "katastrofy" i linczować wścibskich oraz dociekliwych, ale także dostarczyły wsparcia co najmniej logistycznego ryżej juncie, to NATO stanęłoby na krawędzi rozpadu.
Prosze przeczytac moj wpis ( 12-04-2017 [06:45] ) i odpowiedziec na postawione tam pytanie. Od siedmiu lat dyskutujecie nad " rozlanym mlekiem " i co?  i nic. Tworzycie kolejne teorie na temat kto jest winien i co bylo przyczyna ze mleko sie rozlalo, ale nikt nie probuje odpowiedziec na pytanie, jak powinna bylaby zaloga samolotu postapic aby NIE dopuscic do takiego zagrozenia ze " mleko " bedzie musialo sie rozlac. Powtorze tu jeszcze raz, jesli panstwa zachodnie z USA na czele mialyby choc namiastke podejrzenia ze Rosja maczala swoje paluchy w doprowadzeniu do tej katastrofy, to podnioslyby krzyk na caly swiat, ale wszyscy jakos wymownie milcza. DLACZEGO ???  
Francik
Jednak ten samolot nie miał wylądować w błocie obok lotniska. Gdyby tak się stało doszłoby do uszkodzenia samolotu i obrażeń pasażerów, ale bardzo prawdopodobne, że nikt by nie zginął. Z pewnością samolot nie rozpadłby się na tysiące części, błotnisty grunt częściowo zamortyzowałby upadek. Piloci  kładąc samolot na błotnistym podłożu uchroniliby pasażerów od śmierci. Złe naprowadzanie to tylko element planu - raczej po to by łatwiej było zatrzeć ślady w pewnej odległości od pasa startowego (gdzie było za dużo świadków), niż by samolot się rozbił w zderzeniu z ziemią.
Dark Regis
Słuszna uwaga. Chciałbym wtedy po takim "udanym" lądowaniu zobaczyć, jak ekipa spawaczy z GRU ląduje na spadochronach i cichutko wycina palnikami bomby wspomagające "lądowanie", żeby ich nikt potem nie odkrył. Musieliby chyba uśpić pasażerów i załogę znoszonymi onucami.
Dark Regis
Do wszystkich zafiksowanych na propagandzie i dymie medialnym. Przeczytajcie sobie jeszcze raz uważnie po literce ten artykuł (w razie problemów z dukaniem poproście mamę): niezalezna.pl Drzwi od samolotów w żadnym scenariuszu nigdy same nie podejmują decyzji o powrocie lub odejściu na drugi krąg. Nie ma takiej procedury, zgodnie z którą uciekałyby dziesięciokrotnie szybciej niż samolot. Sprawa druga, też związana z fizyką. Jeśli komuś nadal mamią się ping pongi i uważa, że części lecące w kupie w jednym kierunku z prędkością ponad 200 km/h mogą się od jakiejś brzózki odpingpongować i wrócić choćby kilka metrów w tył, to niech wraca do szkoły podstawowej i zacznie naukę fizyki od zera. Widocznie dostał złą edukację. Nawet luźna kupa części, uderzająca z tą prędkością w ziemię, będzie zajmowała miejsca w obszarze pewnego stożka od punktu uderzenia. Na pewno nigdy nie wróci 100 m i więcej przed ten punkt. Dla zupełnie opornych na wiedzę i ślamazarnych w myśleniu proponuję eksperyment. Niech się rozpędzi swoim wypasionym niemieckim bumbumem do około 100 km/h i na wysokości jakiegoś znaku wyrzuci popielniczkę pełną petów za okno. Pety nie są ciężkie i mogą lecieć z wiatrem. Ale jeśli znajdzie jakiegokolwiek przed znakiem, to powinien to zgłosić natychmiast do komitetu noblowskiego jako obalenie obowiązujących praw fizyki. Śmiało, uprawianie nauki polega na falsyfikowaniu przewidywań teorii.
Jeszcze raz do anakondy bo nic nie zrozumiał: scontent.ftxl1-1.fna.fbcdn.net "   11-04-2017 [19:57] - anakonda | Link: Panie Lektor, zamiast czepiac Panie Lektor, zamiast czepiac sie ad personam mogl Pan po prostu napisac dwa razy " nie ", ale wtedy musialbym nazwac Pana klamca.   " Z tego wpisu tej tzw anakondy, w którym pisze "musialbym",  wynika, że jest to męska forma anakondy tzw. samiec. Siedzi gdzieś za granicą lewacka gnida,  a że nawet nie posiada polskiej czcionki to jego stan umysłowy dobrze określa powyżej zamieszczony link.
mada
Najśmieszniejsze jak półgłówki wypowiadają się i wyśmiewają fachowców.  Jak ich zapytać o tabliczkę mnożenia to oni - nie, nie, ja jestem humanista i dalej grają w te swoje farmazony.
wpierw zweryfikuj się choćby w Wiki i nie pi...l pl.wikipedia.org przy nieprecyzyjnym z NDB to MDH = 300 ft  
wielkopolskizdzichu
Nie ma to nic wspólnego z wieżowcami tylko z techniką lądowania dużych samolotów które naprowadza się wstępnie za pomocą wiązek radarowych a w końcowej fazie załoga samolotu samodzielnie bazując na sektorach świateł lotniskowych składa samolot pod odpowiednim kątem do lądowania. Na większości lotnisk ostateczną wysokością na której lotnik decyduje o odejściu na  drugi okrąg, lub o lądowaniu jest zdecydowanie większa niż 100 metrów i dotyczy to lotnisk o wiele lepiej przygotowanych niż te w Smoleńsku. Jeśli pilot na wysokości rzędu 300 - 200 metrów nie widzi świateł naprowadzających to rezygnuje z lądowania, Kontrolerzy i ich meldunki nie mają wtedy głównego znaczenia dla podejmowanych decyzji, a to dlatego że czas przekazu informacji pomiędzy rejestracją samolotu przecinającego wiązkę radaru a odbiorem meldunków z wieży jest, w fazie lądowania, zbyt długi. Zejście na 100 metrów w nadziei na kontakt wzrokowy z urządzeniami optycznymi było decyzją szaleńczą, a zważywszy to że piloci doskonale wiedzieli że przyrządy i procedury w Smoleńsku nie podlegają żadnej kontroli można nazwać tą decyzję nawet morderczą. 
jazgdyni
Popełniasz błąd. Samolot nie miał się zaryć dziobem w błocie. To nie o taki efekt chodziło. Może przełamałby się na dwie, trzy części. Może by parę osób zginęło.  Jedyne, co by ruskie osiągnęli, to śmiech i szyderstwo z polskich pilotów. Czy o to chodziło? Mając techniczne wykształcenie, dużo zdrowego rozsądku i żelazną logikę musisz wiedzieć, że serwowana legenda nie trzymała się podstawowych praw fizyki. Nie trzymała się też kupy. Wszyscy, co podważają dotychczasowe doniesienia dr Berczyńskiego nie mają odpowiedniego aparatu intelektualnego, by przyznać, że jest to najbardziej prawdopodobna wersja zdarzeń. A, że były trzy, pozornie niezależne fakty - złe naprowadzanie, awarie w powietrzu i w końcu wybuch, raczej na pewno, ładunku termobarycznego, składają się w taką całość, by można zaatakować opinię publiczną wersją o błędzie pilotów, którzy doprowadzili do śmierci wszystkich na pokładzie. Jak widać, mistyfikacja w dużym stopniu się udała. Pozdrawiam
Slusznie, rece opadaja jak sie obserwuje PiS-owskie myslowe wygibusy przy uzasadnianiu kolejnych teorii spiskowych dotyczacych przyczyny katastrofy smolenskiej. Gdyby bylo chociaz ziarenko prawdy w tych Waszych teoriach, to juz dawno zachod na czele z USA by przypisal wine Rosji i glosno o tym krzyczal, a tu nic, cisza. Jaki z tego plynie wniosek, ano taki, ze byla to tragiczna katastrofa na " wlasne zyczenie " . p.s. Prosze tylko popatrzec jak zareagowaly Stany Zjednoczone na atak gazen bojowym w Syrii, zadnych konkretnych dowodow ze to Assad jest odpowiedzialny, ale wina obarczono jego i posrednio Rosje. Dlaczego w sprawie katastrofy smolenskiej USA sie NIE wypowiada, czyz nie bylaby to swietna okazja dla USA dokopac Putinowi?
eska
Bo oczywiście dookoła były wieżowce i samolot mógł zahaczyć? A może raczej coming-out kolejnego paskudnego trolla?
eska
Kobieto, opanuj się, doprawdy.... Pani kanclerz własnie jechała na lotnisko, jak dostała telefon od Trumpa, ze ma zawracać, bo lotniska zamknięte. Juz nie pitol tych głupot, udając naiwną panienkę, bo doprawdy ręce opadają...
paparazzi
Dobre sloDobre słowo ryzykować z Rosja. Love you anaconda or some thing.wo, ryzykowac
Pan Zdzisław jest tak samo gupi jak ty !
Podpięła Pani tekst pod mój komentarz. Jeżeli jestem "wywołany do tablicy", to zachęcam do przeczytania innego mojego komentarza - w ostatnim wpisie blogera Gniewko, komentarza wniesionego o godź. 11:35
A tak cię prosiłem, nie komentuj i nie odpowiadaj na wpisy innych – i co ?  Każdy taki twój wpis to stek idiotyzmów, którymi się zdradzasz, że jesteś totalnym przygłupem i ośmieszasz się na własne życzenie. Nie pojmujesz, że ludzie tutaj chcą poczytać coś ciekawego a nie twoje idiotyzmy ?