Otrzymane komantarze

Do wpisu: Decyzja komisji PiS w/s Misiewicza
Data Autor
szara_komórka
Ja bym jednak składał gratulacje przydupasom PAD-a, bo to za ich poduszczeniem PAD poszedł "na wojnę" z Antonim Macierewiczem. Obawiam się, że PAD nie całkiem jeszcze zdaje sobie sprawę jaka jest jego rola w tym konflikcie i do czego może doprowadzić jego działanie na polu spierania się z ministrem obrony, który z nich jest ważniejszy. A nie powinno tu chodzić o to kto ważniejszy ale jaką "działkę" każdy z nich powinien uprawiać nie "podstawiając nogi" jeden drugiemu. Podsumowując, Prezydent Andrzej Duda dużo jeszcze musi się nauczyć.
xena2012
Obawiam się że Misiewicz nie znajdzie w ogóle żadnej pracy,po prostu człowieka zniszczono.
OLI
Dla Misiewicza infamia + banicja i zakaz zatrudniania gdziekolwiek. Komisja działała wg znanej zasady; "Najpierw mu zrobimy uczciwy proces, potem go powiesimy". Wątpię, by Macierewicz przystał na to, żeby ta trójca dobierała mu zaufanych współpracowników. To jest jeszcze ciekawsze, oczywiście, pod warunkiem, że polskojęzyczna WP nie kłamie: wiadomosci.wp.pl Jeśli to jest prawda, że Macierewiczowi przydzielono wzmocnioną ochronę, to na pewno nie z tych powodów, jakie WP podaje...
Do wpisu: Czym się różni moher od astrofizyka
Data Autor
paparazzi
Dodałbym "I powraca wiatr" Vladimira Bukowskiego.
Rozwałka wewnątrz  partii-chyba żartujesz ,odeszli ci co chcieli odejść i odsiano plewy .Żart drugi z tym poparciem dla suchockiej  bo ja nie zapomniałem ile ten słup szkody narobił pod szyldem koncesjonowanego katolika[bufetowa wiernym odbiciem]. Kaczmarek ,nigdy tego tematu nie poruszałem ze względu na pamięć śp.Prezydenta ale czas może przypomnieć ,że i On robił błędy i to duże i takim okazał się Kaczmarek narzucony przez Prezydenta .Narzucony bo po znaojmości zawartej u Krauzego którego człowiekiem był a Prezydent też tam bywał chyba zachłyśnięty bogactwem oligarchy a i państwo kaczmarkowie.Przyszłe prezdentostwo jak i kaczmarkowie bywali u siebie i to z przyjazni a dbali i  to szczególnie kaczmarkowie a patronował krauze. Stalin nie musiał mordować lenina aby mieć władzę bo jako sekretarz generalny obsadzał swoimi ludzmi wszystkie partyjne i niepartyjne stanowiska ,dorn chciał tego i częściowo już miał bo sekretarzem już był a jak został ministrem MSWiA to budował swoje struktury w PIS ale na jego nieszczęście a szczęście dla Polski inni też znali historię  a on dostał kopa.Gdyby nie zapobieżono to Pan Prezes byłby prezesem honorowym a powstałby prawdziwy popis z chłopkami na aucie. Nie wspomnę o kasie partyjnej nader łakomym kąsku . Oszczędzę sobie i leppera i konia. Osiem lat w plecy i dobrze to tumanom zrobiło ,przejrzeli na oczy po raz pierwszy od zakończenia wojny ale też nie zapomniałem o PKW.  
Znowu bredisz i jak tu nie wierzyć ordynatorowi. PS.Waszeci jakim to herbem kolegom w oczy świecisz na krwawym kamieniu rżniętym ?
Dark Regis
Widzę, że waść nie tylko leniwy i niegramotny, ale także bezrozumny. Nie chce się poszukać wspomnianego filmu? Ja nie latam samolotami, a jedyny kontakt z nimi mam przez Flight Simulator Microsoftu. Proszę się więc zająć obrabianiem tekstów zapodawanych przez pilotów zawodowych i innych specjalistów lepszych niż Lasek. Jeżeli pilot podaje przyczynę spuszczania paliwa przed zawróceniem na lotnisko, to ja muszę mu uwierzyć na słowo, a nie tarabanić przez zasieki zapałki na lotnisko, żeby to organoleptycznie sprawdzić.
1. Mam kłopoty z logowaniem się na Salonie, a wiele się tam dzieje w problematyce smoleńskiej. Czy projekt "Onas.org.pl" zmierza do końca, a nie mam innej drogi do komunikowania. Zapewne kojarzy Pani mój gdzie indziej używany nick, Teodor49. 2. Pani tekst ujawnia typowy konformizm elity, tym razem w osobie Kleibera. Nad cechami Kremla, jak dla mnie przede wszystkim łgarza i awanturnika nie potrzeba się rozwodzić. 3. Trochę interesuję się "Smoleńskiem" i z tej perspektywy gorąco polecam: mojezapiski.salon24.pl. Na życzenie mógłbym się rozwinąć :):) 4. Gratuluję Pani konsekwencji/uporu i pozdrawiam.
jazgdyni
Pytasz - "...Dlaczego Rosja....?" Pytasz, bo pomijasz fakt, że własnie Rosja jest mistrzem socjotechniki i propagandy. Mówiąc sucho: spowodowali zdarzenie i na podstawie tego, jak długo się da, będą uprawiać swoje manipulacje. Dlaczego Anodina podała takie ordynarne kłamstwo o polskich pilotach i pijanym generale. Ano dlatego, że natychmiast to podchwyciły wszystkie tabloidy na całym świecie i do dzisiaj, gdy rozmawiam z przyjaciółmi z Norwegii, czy Australii, to oni wiedzą o Smoleńsku jedno - pijany polski generał zabił prezydenta i 95 pasażerów. Może masz pomysł, jak to odkręcić? Za umożliwienie powstania takiego scenariusza Tusk powinien pójść na długie lata do pierdla. Dopiero co pisałem o tym, że Smoleńsk był tylko fragmentarycznym narzędziem w kształtowaniu negatywnej opinii o Polsce.A najgorsze jest to, że przy pomocy takich hochsztaplerów, jak Artymowicz, którego studenci oceniają na 3,9 w dzieisięciopunktowej skali i który nie opublikował samodzielnej pracy naukowej, nadal kontynuuje się opluskwianie Polski. My tu sobie, trzeba uczciwie powiedzieć, w tej małej kałuży, możemy mądrze pisać i dyskutować, ale to niespecjalnie przekłada się na naprawę szkód, jaką uczynił raport Anodiny. Dlatego właśnie Rosja tak to zrobiła.
Są takie chwile gdy rodzina pyta o rokowania a ordynator bezradnie rozkłada ręce.
eska
Czytałam. Jednak oprócz lektur mam też wspomnienia rodzinne - dziadkowie zdołali wyrwać się z Rosji dopiero w 1922 roku. A potem oczywiście przeżyli okupację sowiecką i jej skutki. No i przeczytałam całego Suworowa. Zdecydowanie bardziej bliskie dzisiejszym praktykom starych kagiebistów.
Ptr
W prezentowanym filmie było podane , że miał paliwa na 30 minut. Ale w ten sposób nic nie można wyjaśnić , najwyżej można się pokłócić. 
eska
1992 - rozwałka wewnątrz partii, odmowa poparcia dla rządu Suchockiej, efekt - powrót SLD na długie lata. 2007 - Kaczmarek w rządzie, wywalenie Dorna, wpadka z Lepperem, rozwiązanie sejmu, efekt - osiem lat w plecy.  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
"A teraz będzie (po raz kolejny) proste pytanie, które zadaję od siedmiu lat bez mała – niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego Rosja, mając wszystkie dowody i pełną kontrolę nad śledztwem, zamiast zamotać wszystko elegancko i czyściutko, wyprodukowała czysty skandal w postaci raportu Anodiny? I tylko mi nie mówcie, że to rosyjski bardak, cywilizacja turańska, zemsta Putina itp. Nie obrażajcie własnej inteligencji...." proponuję studia książki " Listy z Rosji " - wtedy pani inteligencja przestanie się obrażać. Pozdrawiam ro z m.
Dark Regis
Siada za to przy lądowaniu. Proste zadanie z dodawania wektorów sił. Dane te pochodzą z filmu o katastrofie w lesie Kabackim od pilota LOT-u.
Dark Regis
Przy ciężkich drzwiach i podmokłym podłożu, do wbicia ich na metr w ziemię wystarczy sama grawitacja i odpowiednia wysokość. Po co do tego mieszać trzykrotność prędkości dźwięku. Znów towarzysze kazano wam wyprodukować hel smoleński? Problem jest w tym, że takie drzwi typowo poruszają się wzdłuż tego samego wektora, co cały samolot, czyli niemal równolegle do gruntu, a tym sposobem drzwi pionowo nawet wasz cudotwórca Łysenko nie wbije.
Sugerujesz ,że nie były to drzwi od TU 154 ale słynne drzwi od stodoły które jakoś tam doleciały i się wbiły na metr głęboko a to byłoby już duże niedopatrzenie kopiących i powielone kłamstwo przez Evitę Szpadel"Minimummetr" .
Samolot stojący na pasie przygotowany do startu z 20  tonami paliwa na pokładzie i z frachtem jakoś nie nie siada na brzuchu ....! Natomiast gdy ląduje to po kiego podwozie z kołami ma amortyzatory...? Bredzisz waść jak zwykle chociaż w jednym masz racje ,tak to była stacja końcowa. PS.Nim odpowiesz to sprawdż jaki ma zasięg TU-154 zatankowany po korek ,dowiedz się ile kilometrów jest w linii prostej do Smoleńska w obie strony ,zachowując rezerwę paliwa na ewentualne lądowanie na innym lotnisku czy inne nieprzewidziane wydarzenia a będziesz wiedział ,że tankowanie w Smoleńsku było zbyteczne nawet gdyby w Warszawie był zatankowany tylko w połowie.
fatamorgan
"(...) 2. Taki przykład pokazano, są to drzwi wbite na metr w ziemię w miejscu, w którym nijak się znaleźć nie mogły, gdyby katastrofa przebiegała wg teorii Millera/Anodiny. Normalna praca naukowa w naukach technicznych nie polega na wymyślaniu skończonej teorii wszystkiego, tylko na pytaniach, tu pytanie jest proste – skąd te drzwi w tym miejscu i dlaczego tak pogięte. To pytanie dotyczy wszystkich kawałków – skąd akurat w tym miejscu i dlaczego tak, a nie inaczej odkształcone. Reszta to już matematyka, fizyka i specjalistyczne programy obliczeniowe, trzeba stworzyć model zdarzenia, które najpełniej  usprawiedliwi  rozłożenie i zniszczenie szczątków. Brzmi to prosto, ale jest naprawdę nieprawdopodobnie trudnym modelowaniem i na pewno potrwa jeszcze bardzo długo.(...)"  Normalna praca naukowa w przypadku badania zdarzeń zaistniałych w świecie realnym droga pani - musi przede wszystkim - być zgodna z ustalonymi prawami fizyki!   Produkowanie niemożliwych do zaistnienia w świecie realnym hipotez, powinno być dla każdego człowieka posiadające wyższe wykształcenie, szczególnie kategorii nauk ścisłych  (nawet jeśli zostało nabyte w Polsce = w kraju, którego uczelnie zajmują w światowych rankingach miejsca poza pierwszymi 500 pozycji) nie "do przyjęcia"! Zatem politycznie zapewne motywowane postępowanie członków państwowej "podkomisji" (teoria drzwi Tupolewa) - powinno być absolutnie NIEDOPUSZCZALNE!   Zastanawiam się nad jednym. Czy aby zdaje sobie Pani sprawę z faktu, jak absurdalnym jest wysnuwanie przez podkomisje tezy o wbiciu drzwi Tupolewa na metr głęboko w twarde podłoże (grunt) --------> w wyniku UWAGA! - uzyskania przez wspomniane drzwi prędkości +/- 3.5 mach number = prędkości supersonicznej?  
Dark Regis
Nie zauważył pan, że to była stacja końcowa lotu, więc ilość paliwa do lądowania została skalkulowana w Warszawie. Z całą pewnością było go tylko tyle ile umożliwia bezpieczne lądowanie. Ze spuszczaniem paliwa jest sprawa taka, że przy dużym obciążeniu samolot może zgnieść sobie podwozie. Nie chodzi tu o zapłony i wybuchy, które wbrew pozorom są łatwiejsze przy pustych zbiornikach.
Przykłady proszę tego zawsze...?
Do wpisu: Smoleńsk, kolejna odsłona
Data Autor
Niech Pan uważnie przeczyta swój tekst i opublikuje wersję "poprawioną i uzupełnioną". Tak między nami, gdyby nawet dać się przekonać do waszej fałszywej melodii, to i tak pozostawało by pytanie: dlaczego zamiast uśmiechu politowania i porady "chcecie, to sobie badajcie" - leje się wam z piana z ust ?
2) I wreszcie najważniejsza z kolejnych rewelacji: przed kilkoma dniami prokuratura prowadząca ponownie śledztwo w tej sprawie (opierając się zresztą na ustaleniach śledztwa poprzedniej prokuratury) stwierdza umyślne błędne informowanie załogi tupolewa w celu sprowadzenia katastrofy, nie wspominając nic o jakichś wybuchach, podczas gdy​ zespół Berczyńskiego kategorycznie stwierdza, że właśnie wybuch rozerwał samolot przed upadkiem na ziemię.  Jak długo więc będzie jeszcze trwał ten chocholi taniec oszukiwania całego i ogłupiania części narodu polskiego? Już  NATO wytłumaczyło, że nie można ​żądać od tej organizacji wplątania jej w te ​śledztwa, bo NATO nie zajmuje się badaniem​ wypadków lotniczych. Wobec tego minister wojny sprowadza do Polski argentyńskiego prawnika, żeby…wydostał on wrak od Rosji, bo obecny rząd, który będąc jeszcze w opozycji obiecywał, że zaraz po objęciu władzy tego dokona, po półtora roku jej sprawowania nawet nie powziął w tym kierunki żadnych działań. Gdyby Macierewicz był traktowany poważnie przez naszych sojuszników, to na ogłoszone publicznie rewelacje o zamachu Rosji na naszego prezydenta, wywołałoby to polityczną i medialną burzę w świecie i mogłoby się skończyć bardzo dla nas niebezpiecznie ​.​ A u nas? Kaczyński natychmiast uwierzył „z najwyższą pewnością” w wybuch i nie omieszkał znowu skorzystać z okazji obrażania Polaków stwierdzając, że tylko „ta lepsza część Polaków odczuwała żałobę i ból , a pozostali "ziali nienawiścią”. Do grona domorosłych "ekspertów" czyli zwolenników zamachowej teorii tego wypadku ostatnio (i nie po raz już pierwszy) zapisał się nowy metropolita krakowski w kazaniu na Wawelu w siódmą rocznicę katastrofy czyli w dniu 10.kwietnia 2017 r.  
1) I znowu kolejna rewelacja po żmudnych badaniach i poszukiwaniach podkmisji Macierewicza: filmik kontrwywiadu z wsiadania pary prezydenckiej do samolotu, który to filmik został opisany już w raporcie Millera i tam załączony. Na poprzedniej "konferencji prasowej" tego zespołu (na której nie wolno było zadawać pytań) także pokazano rewelacyjne odkrycie nagrania krążącego w internecie od paru lat. Z następnych rewelacji na filmowej prezentacji Macierewiczowej podkomisji: - "pancerna brzoza" nie mogła być powodem obrócenia się samolotu na plecy i oderwania skrzydła, bo ono zrobione jest z blachy o grubości 12-14 mm (to jest grubość pojazdów opancerzonych, a skrzydło takiego samolotu w tym miejscu ma 1,5 - 2 mm grubości) - rzekomy wybuch w kabinie samolotu musiałby spowodować wyrwanie szyb w oknach  zostać zarejestrowany przez rejestrator lotu - niczego takiego nie ma - jeśli powodem wybuchu była bomba termobaryczna, to z łatwością odnalezionoby charakterystyczne dla takiego wybuchu ślady na zwłokach wszystkich pasażerów: rozerwane płuca i bębenki uszne - takich śladów uszkodzeń  nie stwierdzono - żaden z członków zespołu Berczyńskiego (jest on specjalistą od konstrukcji betonowych) nie badał żadnych wypadków lotniczych, bo są oni specjalistami w dziedzinach  nie związanych z lotnictwem, w przeciwieństwie do członków komisji Millera i ekspertów byłej prokuratury wojskowej,  którzy byli na miejscu katastrofy i oglądali wrak - prezentacja filmowa (film animowany!) testów w tunelu aerodynamicznym na wykazanie, że po utracie 1/3 części skrzydła (ok.6 m) samolot mógł dalej lecieć jest kompletnym kłamstwem lub brakiem podstawowej wiedzy z dziedziny awiatyki:  aby nadal móc lecieć samolot po takim uszkodzeniu musiałby w tym momencie mieć prędkość ok.65o km/h, a miał zaledwie 280 km/h, przy czym i tak nie mógłby potem wylądować, chyba że na pasie o długości takiej, jakiej w Polsce nie ma żadne lotnisko Dochodzą jeszcze dalsze nieścisłości w sprawie długości i wysokości podejścia samolotu do lądowania, decyzji o zawróceniu na drugi krąg (która należy wyłącznie do pilota), ​rotacyjnego opadania drobnych szczątków samolotu po ścinaniu drzew jeszcze przed brzozą​ a nawet zachowania się rosyjskiej naziemnej służby nawigacyjnej. ​ ​Stają się  o​ne  jednak bezprzedmiotowe, skoro przyczyną upadku samolotu był wybuch w jego wnętrzu jeszcze w powietrzu.  Z tych samych powodów bezprzedmiotowym jest doszukiwanie się błędów w przygotowaniu tego lotu. c.d.n.
OLI
Pełna zgoda. Smoleńsk przyniósł największe korzyści Niemcom, choć raczej to nie oni wyciągali własnymi rękami te kasztany z ognia. Taka duża impreza jak Smoleńsk musiała być poprzedzona jakimś rodzajem porozumienia i współpracy służb polskich i rosyjskich, i nie wydaje mi się możliwe, żeby pozwolono sobie na pełne zaskoczenie innych ważnych sąsiadów (Niemców). Co nie powinno dziwić wziąwszy pod uwagę powiązania służb i polityków w przestrzeni od Moskwy do Berlina. Numer wystrugano niemal oficjalnie, jakby nie obawiano się reakcji politycznych, ani służb zajmujących się wywiadem czy nasłuchami. Zresztą słusznie, bo zmowa milczenia trwa.