Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nie wyjeżdżajcie, chłopcy od Piasta!
Data Autor
Jabe
Ależ się dałem wpuścić w maliny. Sądziłem, że Pan o tych kopalniach na poważnie.
To już jest coś (górnik ma też miedź). Dobrze jest zastanawiać się, można dojść do stadium myślenia.
Jabe
Zastanawiam się, czy Pańska wypowiedź w założeniu miała mieć sens.
A tak na poważnie. Znam jednego górnika co se chłopina w stodole węgiel kopie, a co ukopie to w woreczku przywiezie, sprzeda mnie i sąsiadom takoż. Chłopina szuka żony więc bezrobotna może się za niego wydać. Będzie wilk syty i mrówka cała. Mało pije, a bije tylko czasami ten górnik i raczej dla porządku, nie żeby miał złość.
A dlatego, że bezrobotna z pomorza nie ma z czego dołożyć do interesu. W końcu mamy program ochrony bezrobotnych i nie można ich karać finansowo tylko za to, że są bez pracy. Widzisz jak masz dobrze.
Jabe
Dlaczego rząd miałby dać kopalnie górnikom, a nie na przykład bezrobotnej robotnicy gdzieś z Pomorza? Dawanie jednym ze wspólnego, to okradanie pozostałych.
NASZ_HENRY
Jak kilka tygodni temu podawał portal gospodarczy wnp.pl, wydobycie w nowej kopalni ma ruszyć najdalej za trzy lata. Przedsięwzięcie finansuje niemiecka firma HMS Bergbau AG, a nakłady szacuje się na 150 mln euro”. Nie mam wiecej pytań ;-)
Jeżeli rząd ponosi straty to dlaczego nie odda kopalń pracownikom? Komuś bardzo zależ na przejęciu kopalń i rząd nie ma tu nic do gadania. Jak można ponosić straty gdy całkowite koszty wydobycia wynoszą 230 do 300 PLN na tonie, a płacimy za tonę 700 do 1000 PLN.
Francik
Węgiel jest także obłożony akcyzą - tak więc nie tylko 23% VAT. Z tego co wiem to nasz węgiel bez akcyzy chetnie kupowali mieszkańcy przygranicznych czeskich miejscowości - wożony bezpośrednio z kopalni, bez pośredników. Żeby to ukrócić za autami z węglem jeździły nawet patrole celników. Chcą wszystko zniszczyć fiskalizmem, ale pewnie prywatni inwestorzy dostaną jakieś ulgi - bo przecież uratują miejsca pracy. Platformersi doprowadziliby do upadku nawet kopalnie złota i diamentów.
Do wpisu: Będąc młodą sklepową jestem inżynierem
Data Autor
Przykro mi to mówić, ale bardzo zawiodłam się na Pani (o której dotąd myślałam z sympatią) po przeczytaniu 1. akapitu tekstu. Tak "obsmarować" publicznie człowieka, do tego już sfrustrowanego swoją sytuacją życiową, to jakieś niegodne. A do tego zachowanie w sklepie ("ciut nawrzeszczałam na pannę sklepową") i określenie "panna sklepowa", które we współczesnej polszczyźnie ma odcień lekko pogardliwy. To nie są standardy kulturalnego zachowania, ani szacunku należnego każdemu człowiekowi. No cóż, rozczarowania bywają częścią naszego życia.
cyt.: "...czy przypadkiem nie wystarczy setka posłów?" wg mnie wystarczy 44 uzasadnienie TUTAJ: jajacek.blog.pl ps coraz głupiej się czuję w Polsce, ponieważ mówią mi, że: - trzeba być asertywnym (nie wiem co to znaczy), że trzeba być innowacyjnym (też nie wiem co to), że trzeba dostosowywać się do potrzeb rynku i zmieniać zawody (nie wiem o jaki rynek/jakie bazary chodzi), że trzeba jechać tam gdzie jest praca (chyba kupię sobie barakowóz ="wóz Drzymały") a JA? jestem inżynierem, od 45 lat pracuję w tym JEDNYM i JEDYNYM ukochanym zawodzie, mieszkamy z żoną w JEDNYM i tym SAMYM mieście, jakoś się urządziliśmy, wychowaliśmy i wykształciliśmy dziecko i to TYLKO z TEGO JEDNEGO ZAWODU przepraszam wszystkich obecnych MINI-strów od szkod(l)nictwa, nałuki i pracy (na śmieciówkach), że ich ... ZAWIODŁEM ps i nawet po pijaku, w chorej malignie, NIGDY nie wyobrażałem sobie, że mógłbym chcieć krzyczeć: KOMUNOOOO!! WRÓĆ!!
Jabe
Jaki jest związek między umową śmieciową a wmawianiem klientom nieświeżego towaru?
NASZ_HENRY
Kupuję świeżynkę dla kotów na targu! Polecam kupować polskie produkty u polskich producentów ;-)
Dodam jeszcze do Pani wypowiedzi, że uczelnie wypuszczają teraz na rynek pracy setki inżynierów o potwornie niskich kwalifikacjach zawodowych i biura po prostu nie chcą ich zatrudniać. W okresie wakacyjnym miałam w pracowni kilka dziewczyn z ostatniego roku studiów na PK. Tylko jedna z całej grupy wiedziała cokolwiek na temat budownictwa, reszta Panienek nie potrafiła poprawnie zinwentaryzować szopy...Najprostsze rzeczy przekraczały ich możliwości, a oczekiwały wysokiego zadośćuczynienia finansowego za wykonaną pracę, której nawet nie miały ambicji wykonać poprawnie. Przyznały, że na studiach obecnie nikt nie robi nawet projektów samodzielnie, zlecają to starszym lub bardziej uzdolnionym kolegom. Dlatego sam tytuł inżyniera niewiele teraz znaczy. Osobiście popieram istnienie izb zawodowych, bo podczas egzaminów na uprawnienia odsiewa się choć trochę idiotów. Po tych nieciekawych doświadczeniach z praktykantkami średnio widzę przyszłość budownictwa. Przeraża mnie, że nawet w tak wymagającej specjalizacji jaką jest praca konstruktora spotkałam ludzi nie potrafiących wykonać samodzielnie obliczeń, a ufających jedynie oprogramowaniu, które powinno być jedynie kolejnym narzędziem pracy. Pozdrawiam!
dla pani ktora bedac inzynierem pracuje jako ekspedientka na stoisku miesnym ... domyslac sie tylko moge ,ze jest pani jeszcze mloda osoba ponizej 35-ciu lat ... nawet jak pani nie ma zadnej praktyki zawodowej radze zlozyc podanie o emigracje na stale do Kanady w ambasadzie lub konsulacie kanadyjskim w Polsce. To zajmie pani kilka miesiecy ( nawet slaba znajomosc jezyka angielskiego lub francuskiego moze duzo pomoc) ... radze wybrac miasta w Kanadzie od Ottawy na zachod ... bo tam jest praca i w calym procesie zalatwiania emigracji prosze nie korzystac z uslug zadnych oszustow, ktorzy beda pani obiecywali pomoc. Po przyjezdzie do Kanady dorobic sobie wieczorami na byle jakiej pracy i wybrac promedyczny (pomimo tego ,ze pani jest inzynierem ..) kierunek na kazdym college ... sa to zwykle dwu lub trzyletnie kierunki ze specjalnosciami ... rentgena,ultrasoundu, medical laboratory ...lub nursing itd itd. Jesli pani zna niemiecki radze to samo zrobic blizej domu. W Kanadzie zacznie pani od najnizszej pensji $35tys/rok ... ale za kilka lat dojdzie pani do okolo $80tys/miesiac bez nadgodzin ... a z nadgodzinami do sety. Polska wysprzedala caly swoj przemysl i placi inzynierom po 3000PLN/miesiac ... tam nie ma pracy dla inzynierow ... podaje pani sprawdzone informacje.
eska
To prawda, trzeba działać, choćby malutkimi kroczkami. Rada mojego, nieżyjącego już od dziesiątek lat Dziadka > jeśli leżysz w błocie/ bagnie/ na pustyni, a dookoła pustka, to wstań, a jeśli nie możesz, to chociaż się czołgaj! Zawsze jest szansa, że jednak się uda z tego wyczołgać. Jeśli zostaniesz, zginiesz na pewno.
eska
Mnie zawsze było trudno i jakoś dałam radę. Ale nas nie wychowywano na "zielonej wyspie". Zapewniam, ze gdyby tę panienkę spotkało choć 30% moich przygód życiowych, to chyba by się zupełnie załamała - takie są skutki obecnego wychowania młodych ludzi. Co robić? Tłumaczyć, ze życie jest ogólnie trudne, a człowiek musi walczyć, a nie jęczeć. I zachowac przyzwoitość w tej walce!
Marcus Polonus
Wierzę, że jednak "kropla wydrąży skałę" - nie oglądajmy się na innych, róbmy swoje; to co każdy czuje, że potrafi najlepiej, a już naprawde niedługo runie to smierdzące komusze koryto, razem z trzymającymi sie go kurczowo wieprzami i będziemy mogli znowu oddychać polskim powietrzem. Fajny, spostrzegawczy tekst - gratuluję i serdecznie pozdrawiam.MP
Piękne dokonania, cenne incjatywy. Podziękowania dla Pani za to co już udało się osiągnąć poza zawodowo. Tak jednak sobie mysle,że tym młodym, jak tej pani eksedientkce jest trudniej niż takim ludziom jak Pani. Nie mają szerokiego kregu znajomych , przyjacół oraz doświadczenia życiowego.Wyszły z uczelni,często straciły kontakt z rowieśniakami, po studiach towarzystwo sie rozproszyło, część wyjechała za granicę, ci ustawieni nie utrzymyują kontaktów z taka co została ekspedientką, wpadły w rytm tej beznadziejnej pracy, w ktorej każdy każdemu wilkiem.Tam jest duża rotacja, nie nawiązują się, z uwagi równiez na organizację pracy, żadne ścislejsze relacje między ludzkie. Tak więc nie byłabym tak bardzo krytyczna wobec tych młodych po studiach w supermarketach.Co zrobić, co im doradzić , przyznam,ze nie wiem.
Tylko pracą u podstaw jesteśmy w stanie zmienić naszą Polskę. Tak trzymać.Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów,
eska
Dzięki, zapraszam na wystawę :)
Do wpisu: Górny Śląsk likwidujemy konsekwentnie
Data Autor
NASZ_HENRY
Idiot Piechociński mówił, że technikę górniczą będzie do Indii sprzedawał bo tam inwestują w nowe kopalnie ;-)
mada
Zamilczą na śmierć.
Jabe
Jeśli do jakiejś kopalni dosypywano pieniądze, to przypuszczalnie było z nią marnie. Nic w tym dziwnego, że tak jest nadal. Próbuje się więc ją zamknąć by ograniczyć straty. To racjonalne. Urzędnicy zarządzając przemysłem, kierują się polityką, strachem przed protestami. W konsekwencji cała branża więdnie. Jeśli protesty przyniosą skutek, zmarnowane zostanie sporo publicznego grosza by odsunąć problem. Spychologia. Nie ważne, czy te pieniądze zmarnuje PO, czy PiS. Nie wiemy, do jakiego stopnia ten przemysł ma rację bytu. Nie będziemy tego wiedzieć, bo nie ma gospodarza. A Brzeszcze może znowu być wioską. Czy kopalnie są po to, żeby górnicy mieli gdzie pracować?
Zygmunt Korus
Nareszcie! Może w końcu chłopy z jajami tę bandę oprychów u steru ostatecznie pogonią. Pewnie bez rozlewu krwi mafia polityczna nie odda władzy - okrutna to prawda, ale jedyna nadzieja w naszym wypadku to walka w polu (choćby pod ziemią). Oko za oko! Oby!