|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Istotnie diabeł tkwi w szczegółach. Idea 500 zł na dziecko wydaje się być znowu jakimś tematem zastępczym. Znowu tworzy się podziały w społeczeństwie i tak już zdezorientowanym i zagubionym - co dobre a co złe. Czyż nie jest prostszym rozwiązanie - na pierwsze dziecko powiedzmy 100 zł na drugie 200 zł a na trzecie i następne 500 zł. Takie rozwiązanie jest proste i czytelne. Nie potrzeba żadnych kryteriów dochodowych i rzeszy nowych obliczających dochody urzędników i ich kontrolujących - nadurzędników. Pieniądz ma być na dziecko- od urodzenia do skończenia nauki i tyle. Dlaczego kryterium wiekowe - 18 lat a nie 24 lata ? Przecież gdy dzieci idą na studia to dopiero się zaczynają koszty. Wiem coś na ten temat. Najwidoczniej nie mają się uczyć dalej tylko iść do roboty. Poza tym, żeby komuś dać 500 zł to państwo innemu musi zabrać przynajmniej 700 zł. Niestety zdaje się, że cytując klasyka " małym rozumkiem rządzone są nasze sprawy" lub nie demografia jest tu priorytetem. |
|
|
Oczywiscie ze panstwu o demografie nie wolno zabiegac, powinien to rozwiazac wolny rynek czyli darwinistyczny dobor naturalny, slabsi wymra sami, a jak jakims cudem przezyja, to pomoga im w zejsciu silniejsi, tak jak czlowiek wyparl z rynku malpe, tak nowy, lepszy czlowiek wyeliminuje starego, slabego, problem demografii przestanie istniec. Ot liberalistyczne madrosci
Za komuny o wszystkim nie decydowalo panstwo, decydowala partia, wykonujaca rozkazy nie panstwa, a kremlowskich komunistow
To nie byla jednak czysta komuna, byl to system ktory powstal w wyniku proby wprowadzenia komunizmu, moze dla rozjasnienia przytocze slowa nie jakiegos tam glupiego katolika, a slynnego Bertranda Russella, cytuje
'By zrozumiec Karola Marksa psychologicznie trzeba uzywac nastepujacego slownika, Jahwe=materializm dialektyczny, mesjasz=marks, narod wybrany=proletariat, Kosciol=partia komunistyczna, powtorne przyjscie Jezusa=rewolucja, pieklo=kara na kapitalistow.'
Pojecie panstwo nie ma w komunizmie wiekszego znaczenia, to raczej domena oswiecenia, masonow, nowego porzadku swiata itp, prosze popytac ni3ktorych korwinowcow, wielbicieli chana, moskiewskiego oni sa w tym obcykani
Wszystko nie sprowadza sie do pieniedzy, jest to jeden z elementow walki z ubostwem, ktorego Polacy maja juz dosyc, ilez to razy slyszalem, ze u nas i tak sie nic uda kto by nie rzadzil b3dzie to samo, co innego w niemcz3ch, rosji czy mongolii, jedna z anjwiekszych zbrodni neoliberalizmu ekonomicznego bylo odebranie milionom Polakom wszelkiej nadziei, w tym tkwi glowne zrodlo em7gracji i klopotow z demogafia, wierze gleboko ze tym razem Opatrznosc bedzie nam sprzyjac
Wyhodowanie czlowieka po korwinowsku, w xixwiecznym darwiniwskim ksztalcie to oczywiscie mrzonki |
|
|
Ptr Jeżeli jest podawana informacja dla mediów, to warto byłoby zadbać , aby była ona już na wstępie podana w sposób szczegółowy i w miarę wyczerpujacy ( także wyczerpujacy możliwości manipulacji nią ). Ustalanie faktów w trakcie dyskusji z opozycją prowadzi do wykreowania alternatywnych wersji. Na przykład mogę powiedzieć , że dowiedziałem się z TVP ,że zginął jakiś notatnik, czy brudnopis wejść i wyjść , gdzie był na 56 stronie jakiś wpis z 10.04.10. |
|
|
smieciu 500+ czyli PiS ofiarą głupoty wyborców. Wyborów. Działania w ramach Systemu. Takie życie.
Prowadzone przez te wszystkie lata medialne pranie mózgów, drenaż finansowy itd. odpowiednio ukształtowały mentalność wyborcy. Ma to tą zaletę że wystarczą jakieś chwytliwe hasła by przyciągnąć głosy. 500zł na dziecko biednej polskiej rodziny. Wyborca schwytany w pułapkę. A potem schwytany w nią ten co próbuje wprowadzić w życie chwytliwe hasła. Posługując się metodami, które wcześniej doprowadziły do tego że ludzie tak łatwo łapią się na te hasła. Czyli kolejne odgórne przydziały, kolejna biurokracja, kolejne przepisy i kolejne wyjątki od przepisów. Czyli standardowa sytuacja kiedy rząd bierze się za regulacje czegoś naturalnego, czegoś spontanicznego, coś co tylko ten zwykły człowiek na samym dole jest w stanie rozwiązać. Nie potrzebując do tego kolejnych przepisów, które już dawno spętały mu życie i uzależniły od państwa czy innych zewnętrznych czynników.
Gdyby PiS powiedział przed wyborami że jego celem nie jest 500zł na dziecko ale doprowadzenie do sytuacji kiedy każdy rodzic będzie mieć szansę na łatwiejsze wypracowanie tych dodatkowych pieniędzy to czy takie hasło chwyciłoby? Jaka jest właściwie idea PiSu? Czy jeśli faktycznie zamierzają poczynić niezbędne rewolucyjne zmiany by ułatwić gospodarcze życie Polaka to czy zdobędą się na jasne wyłożenie tego problemu? Zdecydują się na wyrwanie ze schematu każącego wyborcę traktować jako głupka, bo i tak nie zrozumie, że chce się dla niego dobrze? Czyli czy program 500+ jest dla nich jedynie chwilową koniecznością związaną z wyborczym cyrkiem ale zdecydują się z czasem na z jednej strony złamanie owej obietnicy ale z drugiej na poważne potraktowanie wyborcy. Stworzą mu warunki do samodzielnego rozwoju i przyznają że program 500+ to taka papka dla mas?
Czy też może nie jest to ich celem. Ale zwykłe standardowe "my wiemy co jest dobre". A w takiej sytuacji wciąż konieczny będzie rządowy aparat biurokratyczny. Kolejne przepisy regulujące co jest dobre a co złe. Oraz urzędnicy przesuwający pieniądze ze złych w miejsc w dobre.
Narazie za wcześnie osądzać. Pewne jest jednak jedno. 500+ to tylko kolejna biurokratyczna atrapa. Problem leży gdzie indziej. Półśrodki nic nie zmienią ani też PiSowi nie pomogą. |
|
|
Jabe Tak więc socjal.
Zawsze sądziłem, że zysków państwa się nie dzieli, tylko wydaje na cele wspólne. Państwo zarabia na odbieraniu ludziom owoców ich pracy, a Pani chce je równo dzielić. |
|
|
Jabe Ciekawe czemu tak skrzętnie omija się fundamentalną sprawę: Pytanie czy państwu wogóle wolno o tę demografię zabiegać? Sądzę, że to kwestia mentalności. Za komuny nauczono się myśleć z punktu widzenia państwa, bo państwo było wszystkim i tak już zostało.
Ale chyba jednak część ludzi czuje się niezręcznie, gardłując za hodowlą współobywateli, dlatego woli ten pomysł interpretować jako socjal. Ten przynajmniej przypomina chrześcijańską miłość bliźniego, spaczoną, ale jednak.
Do tego wszystko sprowadza się do pieniędzy. Wystarczy człowiekowi do żłoba zadać, a ten zabierze się za prokreację. Zupełnie pomijane są pytania, czy to wogóle jest sprawa pieniędzy (a nie np. braku perspektyw) i o demoralizujące skutki rozdawnictwa pieniędzy. Materialiści! |
|
|
eska A dlatego państwo ma dać, bo póki co to własnie dzieci mają najgorzej wobec totalnie nierównego podziału zysków państwa własnie. |
|
|
Program Rodzina 500+, był juz krytykowany na wszystkie możliwe sposoby dlatego, że był od początku bardzo dobry, i że oczekują go wszystkie rodziny z dziećmi, oprócz opozycji, urzędników i ludzi zamożnych. Opozycja to wiadomo, ale przy uznaniowym rozdzielaniu pomocy, to dopiero jest praca. Dla zamożnych, 500 zł to nie jest argument. Boję się tylko,że bardzo wzrośnie ilość samotnych matek, żyjących szczęśliwie w związkach nieformalnych i tu potrzebne jest czujne oko urzędnika. Natomiast nie życzę autorowi, by został samotnym emerytem z najniższą, albo nawet przeciętną emeryturą. |