Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zniszczyć Europę
Data Autor
Myślę że prawdziwy wynalazek (coś jak plus ujemny) prawodawstwa sowieckiego zawarty jest w przepisie: co nie jest dozwolone, jest zabronione (Sołżenicyn). To też określa myśleniotok Rzeplińskiego, jak sądzę.
Do wpisu: Pan Rzepliński na problemy osobowościow
Data Autor
Obywatel
Małe rozczarowanie z powodu proestablishmentowej reakcji Partii Razem. Ale czego ja się niby spodziewałem? Żal niewielki.
"co jeszcze wymyśli sędzia Rzepliński" - zapewne pójdzie po rozum do głowy ... Wałęsy. Też wymyśli plusy ujemne co w prawie znaczyłoby - no właśnie, co?
Nie wiem ilu z Was modliło się ze mną do Naświętszej Panienki Częstochowskiej, aby TK odbył tą sesję i wydał negatywne orzeczenie. Zostaliśmy wysłuchani: Pani odebrała im rozum i zrobili to - łamiąc oczywiście prawo. Teraz pora na prawników, którzy sformułują oskarżenie o sabotaż. Nam zaś będzie potrzebne wystąpienie p. Premier, w którym zarówno poskarży się na jawnie działający ośrodek sabotażu państwa jak i objaśni podjęte działanie. --- Te osły strzeliły przy okazji całą serię po stopach Komisji Weneckiej.
xena2012
pompowanie Rzeplińskiego przez PO przypomina zabiegi okołowałęsowe.Efekt murowany i taki sam:ja,ja,ja.Taka sama stronniczość, buta i arogancja,takie samo nieposzanowanie prawa.O ile to ostatnie można wybaczyć półanalfabecie jakim jest Wałęsa to w przypadku prawnika jest nie do przyjęcia.Może by jednak wzorem Wałęsy zaczął jezdzić po świecie z ,,wykładami''.
No, to samo co Komorowski. To są ludzie tej samej maści.
Do wpisu: Ach, Panie, Panowie - to już wojna....
Data Autor
eska
Nie ma zmiłowania! Ale wiosna idzie, a wraz z nią nowe tysiące muslimów - będzie się działo...
eska
Cóż, niektóre archiwa dopiero teraz pootwierali...
„(Europa)... lezie w to jak stara, ślepa krowa, z Niemcami na czele, którym znowu zamarzyło się Cesarstwo Rzymskie z poparciem cara Putina.”) Nie wiem czy nie trzeba tu aktualizacji. Rzecz w tym, że nawiązując do idei Międzymorza (Halford Mckinder, na długo przed Piłsudskim), USA udało się chyba doprowadzić do wykopania międzymorskiego rowu pomiędzy Niemcami i Rosją. Postawa kastrata, charakterystyczna dla stanowiska Niemiec w obecnym zalewie islamskim, zdaje się wskazywać, że USA zastosowały skuteczne instrumenty nacisku. A sens tego taki, że w rachunku skutków w miarę czyste etnicznie a ubogie kraje Międzymorza zalewowi (przypisanym im kontyngentom) się sprzeciwią, a więc nastąpi i rzeczywiście następuje operacyjne przynajmniej ich skonfliktowanie z Niemcami. Z kolei ich skonfliktowanie z Rosją ma jakoby wynikać z historycznych doświadczeń i uwarunkowań. I tu pojawił się problem. Z niesfornymi Węgrami a obecnie i Polską. Kapitalne znaczenie ma poważne potraktowanie udziału Polski w gigantycznym przedsięwzięciu Jedwabnego Szlaku (obie nitki, czy przez Kazachstan, czy przez Białoruś mają biec przez Polskę, zaś Łódź jest typowana na rozdzielczy dla Europy węzeł przepływu towarów w obie strony). Rzecz prosta, prowadzi to do polepszenia stosunków z Rosją. Jeżeli jeszcze J. Kaczyński dowiedział się coś od Putina o Smoleńsku (za pośrednictwem Orbana ?) , to może to oznaczać poważne przesłanki zwrotu w naszej polityce zagranicznej. W takiej sytuacji diabli wezmą monopol USA na kontrolowanie Międzymorza tj. kształtowanie stosunków Rosji z Niemcami, współpraca których zawsze – jak przyznają sami Amerykanie – spędzała i spędza im sen z powiek. Przejęcie tej kontroli przez Rosje i Chiny. To już w ogóle „dramat”. --- Jeżeli oparte na faktach, ale jednak spekulacje jw. są na rzeczy, to dla osobistego bezpieczeństwa, powtarzam: osobistego bezpieczeństwa, nasi przywódcy powinni ujawnić aktualnie wyznawaną, "rzeczowo" opisaną materię racji stanu i przyjętą strategię jej egzekwowania w układzie polityki międzynarodowej.
NASZ_HENRY
Kasandro zmiłuj się ;-)
mmisiek
To jest prawdopodobnie dokładnie ten scenariusz, który jest realizowany - najpierw chaos i rozlew krwi, potem eurobolszewicka władza wyciąga cudowne lekarstwo w postaci powszechnego zamordyzmu, a zastraszone społeczeństwa oddychają z ulgą. Zarządzanie przez kryzys, bardzo zresztą charakterystyczne dla UE. Dlatego tak ważne jest zainfekowanie muzułmanami również Europy Środkowej i dlatego taką furię wywołuje nasz sprzeciw. Nas próbują obecnie załatwić V kolumną, osobiście podejrzewam, że nie tylko KODy ale równiez RAŚie czekają na sygnał i swoje pięć minut. Byłoby co najmniej dziwne aby przez osiem lat władzy folksdojczów nie rozwinięto tego skrzydła. Nie wiem natomiast czy PiS w ogóle ma świadomość jaka toczy się gra i że to naprawdę niewypowiedziana wojna - dotychczasowa, powiedzmy delikatnie, niefrasobliwość wydaje się wskazywać, że raczej nie bardzo.
eska
Akurat Tusk nie ma nic do gadania, zrobi, co mu każą.
"Roosevelt dopuścił do Pearl Harbor" - różne rzeczy słyszałem, ale tego jeszcze nie. Człowiek ponoć uczy się do czasu.
Kliknij na link aby posłuchaj tego komentarza. Dozwolona od 18 lat ! youtube.com
Mikołaj Kwibuzda
No ale jakieś skrzaty napaskudziły do mleka i Ustawa Wilhelma Zdobywcy wciąż wisi nad nami. I przebudzenia jeszcze nie widać. Może to z powodu weekendu. Ale nawet w poniedziałek będziemy rozpaczliwie nieuzbrojeni. Chyba, że o czymś nie wiem. (No i nie po to Tusk załapał się na prawdziwa kasiorę, żeby teraz biedować jako strażnik żyrandola. Chyba to inaczej ma być.)
Do wpisu: 100 dni rządu i co dalej?
Data Autor
Mikołaj Kwibuzda
Oczywiście, że stereotyp. Tylko, ze stereotyp w większości przypadków polega na prawdzie. Dlatego właśnie jest stereotypem. Ale każdemu wolno próbować :)
Widzę, że "cichociemny" znowu podrzuca zdechniętego szczura.
Sądzę, że Autorka kieruje się troską o pozycję i perspektywy rządzącej ekipy i jej partii. Jej krytyka nie może szkodzić. Jest raczej kieliszeczkiem przeczyszczającego ziółka, które można wypić, albo się obrazić. I ostrzeżeniem, że mając na karku błaznów, bo błaznów, którzy jednak są chętnie wysłuchiwani przez opiniotwórcze media (mam na myśli przede wszystkim totalnego Zbycha i prywatyzującego partie polityczne Rycha) - trzeba tego typu decyzje solidnie i otwarcie uzasadniać.
-> Ad 1) to jednak stereotyp. Ja osobiście, gdybym miał wybierać miedzy ekipą dowodzona przez księgowego, który dobrał sobie speców od handlu i finansów a dowodzoną przez któregoś z tych dwu, którzy dobrali sobie księgowego (przyginając go do księgowości „kreatywnej”) – wybrałbym wariant z księgowym w roli wodza. -> Ad 2) Nie twierdzę, że nie należy uwzględniać okoliczności łagodzących ! Oczywiście tak. Byle tylko odpowiedzialność była egzekwowana, bezwarunkowo i szybko.
eska
Jak panowie rektorzy są zadowoleni, to możemy zapomnieć o zmianach. Bo to panowie rektorzy są promotorami od lat tej rozwałki, która się odbywa na wyższych uczelniach. Tak się składa, ze moja koleżanka z uczelni przez lata brała udział w tych ich "naradach" jako przedstawiciel "S". Dobrze wiemy, co oni kombinowali i co kombinują dalej. Raport NIK dziwnie powstał w 2014 roku, a poza tym warto go najpierw przeczytać > "Aktualnie osiągnięcia polskiej hodowli w państwowych stadninach są znakomitą wizytówką, wyróżniającą je na skalę światową. W szczególności zasadnicze znaczenie mają tutaj polskie araby ze stadnin państwowych w Janowie Podlaskim, Michałowie, czy Białce. Janowskie konie arabskie od lat odnoszą sukcesy na ringach w kraju i za granicą. Liczba zdobytych przez nie tytułów w samych tylko czempionatach przekroczyła 450. Polskie araby zaliczane są do ścisłej światowej czołówki, a stadnina w Janowie Podlaskim to jedno z najbardziej szanowanych na świecie przedsiębiorstw, zajmujących się hodowlą koni. Ukształtowana przez lata marka polskich stadnin, fachowo wyszkolona kadra oraz znakomite rodowody koni sprawiają, że odbywające się w Janowie Podlaskim aukcje koni stają się jedną z najbardziej prestiżowych aukcji w dziedzinie sprzedaży koni, która w sierpniu każdego roku przyciąga wielu hodowców z całego świata." To ze wstępu do raportu NIK > nik.gov.pl Ale poza tym nikomu nie bronie trwać w zachwycie nad każdym absolutnie ruchem każdego Pisowca u władzy...
Przepraszam ale traktuję ten wpis p."eski" jako przykład typowego polskiego malkontenctwa. Wszystko jest nie tak. Pani dr Gawin - zła bo jest historykiem od eugeniki a nie od sztuki. No i co z tego? Nie potrafi myśleć? Złośliwe wciąganie w to męża jest, delikatnie mówiąc, niesmaczne. Po co rady p.Falzmann (z całym szacunkiem) skoro jest raport NIK w sprawie stadnin, tyle że od 2014 roku nikt nie wyciągał z niego wniosków. Wyciągnął wnioski p.min.Jurgiel robiąc tam porządek - też źle. Pan minister Gowin także jest be. Moja żona pracuje w publicznej szkole wyższej.Jej rektor na spotkaniu z pracownikami zdał relację ze spotkania rektorów z p.min.Gowinem z uznaniem odnosząc się do prezentowanego przez Ministra programu stopniowych zmian w uczelniach, bez zbędnego pośpiechu i rewolucji. Może są problemy w komunikacji rządu ze społeczeństwem, wyjaśnianiem podejmowanych decyzji w mediach. Może to wszystko musi się dziać szybko i niektórzy, jak p."eska" nie łapią? Przecież to dopiero 100 dni, trzy miesiące!!! Przed nami jeszcze 45 miesięcy. Dajmy temu rządowi choć jeden rok. W latach 2005-2007 wielu miało pretensje za otwieranie zbyt wielu frontów przez PiS. Teraz PiS idzie wolniej i też są pretensje. Ufff, Polakowi nie dogodzisz. Taaak, chroń mnie Panie Boże od przyjaciół. Z wrogami sam sobie poradzę.
Mikołaj Kwibuzda
Trudno się z tym zgodzić. Ad 1) Księgowy z zasady nie widzi strategii firmy, nie jest też w stanie podjąć ryzyka biznesowego. W wielu instytucjach panstwowych (zwł. edukacja) księgowy rzeczywiście rządzi, bo nominalne kierownictwo jest mentalnie za słabe (niekoniecznie z nominacji partyjnej, np. znam instytucję, w której rządzi Rotary Club). To powoduje kompletny upadek merytorycznej działalności. Księgowy jest bezcennym sługą, ale nie może być panem. Ad 2) "Za decyzje, które urzędnik musi podejmować, a które wiążą się ze skutkami finansowymi względem majątku lub działalności petenta, powinien on ponosić osobistą odpowiedzialność" - wtedy urzędnik nie podejmie żadnej decyzji. Niestety, wszyscy popełniamy czasem błędy, również w pracy, i odpowiedzialność powinna być podzielona (zwłaszcza, że błąd pracownika bywa spowodowany przez jego przeciążenie, złą organizację, zły podział kompetencji, sprzeczne prawo itp.).
1) W obsadzie kadrowej, wyjąwszy szczególną kategorię stanowisk, należy wypracować jakąś metodykę doboru. Stawianie na partyjnych, tj. upartyjnienie administracji i gospodarki, poprzez konkretne nominacje lub sieć tego typu powiązań personalnych, to gangrena, która niszczy sprawność naszego państwa od całych dziesięcioleci. Dając szanse bezpartyjnym, ma się szansę pozyskiwać solidnych fachowców (tacy na ogół nie są partyjniakami) i równocześnie pozyskać ich do społecznej bazy wsparcia rządu. Nie mam recept, ale gdybym miał obsadzać przedsiębiorstwa produkcyjne czy handlowe, to z definicji obdarzałbym zaufaniem księgowych, głównych lub ich zastępców (czasem ci drudzy są lepsi i nie utytłani politycznie). Z kolei w jednostkach technicznych i naukowych trzeba postawić na ludzi obdarzonych zawodowym autorytetem w środowisku. Takim ludziom łatwiej jest dobrać sobie pomagiera do spraw menedżerskich (by nie tracić zbyt dużo czasu na administrowanie) aniżeli odwrotnie, bo z reguły tzw. menedżer, postawiony nad jajogłowymi ma, trochę z definicji, przerżnięte. Tak już jest. 2) Nie szukać oszczędności w redukcji urzędników. Biurko i komputer to najtańsze stanowisko pracy. Szeregowym urzędnikom trzeba jednak odbierać decyzje a konwertować ich obowiązki w zadania usługowe wobec ludności i biznesu (tam, gdzie się to tylko da zrobić). Za decyzje, które urzędnik musi podejmować, a które wiążą się ze skutkami finansowymi względem majątku lub działalności petenta, powinien on ponosić osobistą odpowiedzialność.
eska
Co do Gowina - on lawiruje, ale mogę to zrozumieć, kolejna wojna > z lobby rektorów tym razem, nie jest dziś potrzebna. Gowin proponuje kilka zespołów i kilka koncepcji do dyskusji i to jest dobre, bo może w ten sposób towarzystwo się podzieli i będzie się żarło miedzy sobą, a nie z PiS. Może... Co do prof. Glińskiego, to podziękujmy Bogu, że to nie on został premierem...:)
Obywatel
Lepiej zapobiegać niż leczyć. Arogancja może zgubić każdą władzę. Nie rozumiem dlaczego ministrem kultury i dziedzictwa narodowego nie został np. K. Ujazdowski. Publiczne wypowiedzi profesora Glińskiego są nieprzekonujące. Profesor dał się wciągnąć w prowokację .N z pornografią w teatrze; opowiada mediom o swoim zaangażowaniu w nawiązywanie współpracy polskich filmowców z Bollywood... Świetnie, że minister żywo i "w detalach" interesuje się kinem i teatrem,ale może zająłby się sprawami ogólniejszymi np. pracą koncepcyjną w kwestii digitalizacji archiwaliów, liberalizacją prawa autorskiego ("zabezpieczenie" domeny publicznej i tzw. wolnych licencji), finansowaniem ochrony zabytków... Jak minister Gowin chce naprawić szkody wyrządzone przez minister Kudrycką? Jak chce przywrócić prestiż szkolnictwu wyższemu, które dzisiaj poddane jest "regułom rynku" (co oznacza, że standardy wyznaczają prywatne fabryki dyplomów z żenującym poziomem "nauczania")?