|
|
Piotr Solis Tusk i Komorowski w przeraźliwym strachu - jest na nich "bat". Wystarczy, że Pan Kaczyński wyśle do biblioteki asystentów, aby ci skserowali wszystkie wypowiedzi Tuska i Komorowskiego z III-VIII 2008r., zachwalające, iż silny PLN jest korzystny dla Polski. Następnie obaj geniusze inaczej, Tusk i Komorowski winni być wezwani do debaty, aby mogli się wytłumaczyć, dlaczego chcieli w 2008r. zniszczyć Polskę ... szczegóły wyżej.
W tej debacie ci geniusze inaczej, Tusk i Komorowski winni się wytłumaczyć, dlaczego chcą ponownie zniszczyć Polskę. To oni chcą jak najszybszego przyjęcia przez Polskę EUR-o. Wprowadzenie EUR-o oznacza utratę ok. 100 mld. EUR rezerw walutowych Polski.
W artykule przywołałem, że dodatkowy koszt dla Polski, to ok. 30% PKB - dla 2013r. (Biuletyn Statystyczny GUS, Tab.2) mamy PKB=1.635.745,8 mln. PLN x 30% = ok. 491 mld. PLN. Tylko te dwie kwoty dają prawie i bilion PLN kosztów dla Polski, a więc oznaczałoby to podwojenie obecnego, oficjalnego zadłużenia Polski. Sytuacja groźna, bo np. w 2012r. prawie cały PIT płacony przez nas Polsków szedł jedynie na spłatę odsetek od długów Tuska. Przy podwojeniu zadłużenia Polski rząd, aby dotrwać do kolejnych wyborów, sprzedałby za bezcen resztę majątku Polski. Mamy więc kolejny bilion zł korzyści dla zagranicy, plus ten przed chwilą wskazany. |
|
|
Piotr Solis Nie jestem politykiem i osobiście zarabiam na swe wynagrodzenie. Płacę podatki, a nie z nich żyję. Nie potrzebuję uwielbienia i jak mniemam, Pan sądzisz wszystkich swoją miarą. Ale to Pański problem i proszę sie z tym zwrócić do odpowiedniego fachowca, a nie do ekonomisty.
Od 2013-03-29 [22:04] (data pierwszego artykułu na NB), a więc 5 lat później, niż moja akcja z 2008r. prowadzona głównie na WP, ONET, INTERIA i paru pomniejszych.
Pani Gilowska ścięła tzw. klin podatkowy i wygłosiła przemówienie to uzasadniające, ale jak Pan sądzisz, kto te przemówienie napisał? Oczywiście, poza ostatnim fragmentem o przyroście miejsc pracy, bo to nie ja. Nieliczni wiedzą jeszcze, że oprócz tego uzasadnienia, poszedł równie dobry tekst o szkodliwości nieścięcia klina podatkowego. Ile mln. osób słyszało to przemówienie?
Czy kojarzy Pan ROP? Za pośrednictwem olsztyńskiego działacza ROP, Pana Duczymińskiego wysłałem parę punktów programu do Warszawy (wówczas w ROP działał ś.p. Olek Szczygło). Następnie były szafy Lesiaka, rozpad ROP i paru działaczy trafiło do Samoobrony z 3 moimi pomysłami, które eksperci zgodnie uznawali za najlepsze w Polsce. Całe szczęście, że ci działacze zlekceważyli punkt czwarty, bo dziś Polską rządziłby Lepper.
Mógłbym jeszcze pisać długo o moich zasługach, ale Pan nie zasługujesz na dyskusję. W Polsce sa partie i ... Solis.
Mimo wszystko, miłego dnia. |
|
|
Piotr Solis Odezwali się, tak mniemam, płatni szczekacze. W 2008r. nie miałem konta na fejsie (facebook). Pisałem na WP, Onet, Interia, a więc na portalach z wielomilionową czytelnią. Łatwo to sprawdzić.
A teraz płatni szczekacze odnieście się do meritum, czyli jak Tusk, Rostowski i Pawlak wyskakiwali, jak kukiełki, pacynki w teatrze lalek i kłapali dziobami, jaki to silny złoty jest korzystny dla Polski. Proszę temu zaprzeczyć, albo nie wychylać się z rynsztoka śmieci. Próbujecie, stosując metody Machiavellego, odwieść dyskusję na cokolwiek, byle daleko od meritum. Otóż, łatwo udowodnić, że piszę prawdę, bo wystarczy odwiedzić bibliotekę i poczytać ówczesne gazety. Pośród ferajny PO-PSL był m.in. Palikot, prominentny wówczas członek PO.
Na naszeblogi.pl jestem dopiero od 2013-03-29 [22:04] - data i czas publikacji pierwszego artykułu na tym portalu. A więc płatni szczekacze ugryzcie się we własne ogony i odszczekajcie własne kłamstwa. Jeśli zaczynacie dyskusję, piszcie prawdę i odnoście sie do meritum. Na nic wasze sztuczki z podręcznika Machiavellego. Ja nie musiałem czytać tej książki, bo opisany tam zbiór metod pochodzi z historii filozofii, a ja jako absolwent porządnego uniwersytetu musiałem ją znać i znam. |
|
|
smieciu Niestety ale Pan każe mi czytać te produkty tych samych mediów, które twierdzą że globalizacja jest w porządku czy też w 2008 roku emitowały reklamy zachęcające każdego do inwestycji we wszelakie fundusze co skończyło się dla wielu ludzi bolesną stratą wielkich sum pieniędzy.
Pan wierzy mediom, które są pod kontrolą i działają na użytek wielkiej finansjery. A ja wierzę logice i zdrowemu rozsądkowi.
Silny frank nie był żadnym problemem dla Szwajcarii gdyż posiadając swoją walutę Szwajcaria mogła dowolnie sterować jego kursem. Kupno walut oznacza tanie kupno walut. Zastanowił się Pan może co się stało z tymi walutami, które Szwajcaria kupiła? Spaliła je spisując na straty? Czy może użyła na zakup surowców, najnowszych technologii (z których słynie Szwajcaria) itp.? Nakręcając swoją gospodarkę.
Mit słabej waluty powstał na użytek skorumpowanych, niesamodzielnych państw, które są niezdolne do prowadzenia własnej polityki finansowej. W takich państwach może są jakieś pozorne zalety słabszej waluty, którą wykorzystują przedsiębiorczy obywatele do rozkręcenia swojej działalności. Ale to wszystko. Słaba waluta oznacza załamanie finansów państwa i wielkie koszty obsługi zadłużenia.
No i właściwie to czy zastanowił się Pan na czym polega rozkręcanie gospodarek ze słabą walutą? Czyż nie na zwiększaniu produkcji, która w dalszej kolejności ma umożliwić zakup (paradoksalnie!) mocnych walut?
Tym co mają mocne waluty wystarczy produkować papier. U tych ze słabymi walutami powstaną fabryki, w których będą za grosze pracować ludzie pożądający cennej waluty produkowanej przez innych... Choćby po to by wyjechać na zagraniczne wakacje...
Był Pan zagranicą? Rozmawiał Pan z tamtymi ludźmi? Ile warta jest pensja Polaka z UK w Polsce czy innym kolonialnym kraju? W jakiej walucie wolałby Pan dostawać pensję? Pewnie w funtach.
Ale mimo to będzie pan forsował bajki o sile słabej waluty, przytaczał wojny walutowe i inny bełkot tworzony na użytek lemingów. |
|
|
Ariel Tiamson Bochateze - szacun!
GDYBYS NIE tY, TO pOLSKI BY JUZ NIE BYLO.
PS. Sugeruje pisac na Facebooku tam za pomoca allegro mozna niewielkimi kosztami powiekszyc stan uwielbiajacego Cie tlumu. Artykuly na NB czyta od kilkuset do dwoch tysiecy ludzi. Inne blogowiska maja podobne statystyki... Dwa tysiace na okolo 35 milionow... Rzeczywiscie mogles cos zdzialac, ale teraz juz czas sie obudzic. |
|
|
Desperacja polegała na całym szeregu decyzji Szwajcarskiego Banku Centralnego (SNB) skupowania obcej waluty (euro za franki) grubo powyżej jej rynkowego kursu - co w sposób oczywisty podbijało kurs euro, a obniżało kurs franka.
Ostatecznie we wrześniu 2011r SNB ustalił stały kurs odpowiadający potrzebom szwajcarskiej gospodarki i po aprecjacji franka było pozamiatane. A ponieważ teoretycznie SNB może wydrukować dowolną ilość swoich franków to cała spekulacja na dalszy wzrost się momentalnie skończyła.
Naprawdę radzę trochę poszukać w necie - jest mnóstwo informacji na ten temat, niedawny przykład Szwajcarii to wręcz modelowy przykład jak się działa na świecie.
Podobnie można sobie poczytać o różnych tzw. "wojnach walutowych", m.in. na linii euro-USD, w których to właśnie idzie o osłabienie swojej waluty dla wsparcia gospodarki, a nie o jej umocnienie jak może niektórzy sądzą.
A bajki o korzystnym wysokim kursie swojej waluty to się sprzedaje takim frajerom jak np. Polska. |