|
|
Piotr Solis Kto czyta Biblię, pamięta zwycięstwo Dawida nad Goliatem. Nie ma znaczenia, co powiemy, bo i tak Izraelczycy to zignorują. Co innego, jak grupa obywateli/lub organizacja społeczna winna zażądać reparacji wojennych za współudział oficjalnych organów żydowskich w eksterminacji Żydów, obywateli polskich. Do tego dołożyć informację o obozie w Łodzi.
Żydzi mają wrogów w świecie arabskim, więc te żądanie reparacji mogłyby zainteresowane kraje arabskie publicznie poprzeć. Należy treść odpowiednio przetłumaczyć i wręczyć w ich ambasadach. |
|
|
Piotr Solis Łobuzy stosują taktykę przemilczania narracji oponentów i nadają tylko swoją. Złamać ich taktykę można opcją atomową. Nie bez powodu napisałem o żądaniu reparacji, jako sposobie na przełamanie ich narracji, a potem chirurgiczne uderzenie naszą narracja o obozie w Łodzi i o współpracy Żydów w eksterminacji Żydów,właśnie. Dopiero po takim przygotowaniu można przedstawić właściwą narrację opartą o fakty historyczne. |
|
|
Piotr Solis Milczenie odpowiada łobuzom. Rząd nie może łamać zasad dyplomacji "casus belli". Takich ograniczeń nie posiadają obywatele, a żądnie reparacji uświadomi łobuzom,że w finale nie będą narodem wyłącznie ofiar ale będą też ludobójcami. Obóz w Łodzi, czy też żydowska policja eksterminująca Żydów do spółki z Niemcami to dla nich nokaut. Mówią na cały świat, że wiele osób współpracowało z Niemcami. Cóż, współpracowało, ale to byli Żydzi współpracujący z Niemcami w eksterminacji Żydów.
Później cofnięcie do rewolucji i okaże się że ile zamordowali wówczas ludzi tyle samo zginęło Żydów. Jeśli szukają współsprawców to niech zaczną od siebie. Bez jasno sformułowanych żądań o reparacje, każda narracja będzie bezskuteczna. |
|
|
Zygmunt Korus Całkiem niesłusznie zwracacie uwagę Panu Solisowi za wpisywanie się w sofistyczną pułapkę odrzucających prawdę (wyznających tylko kryterium dyskursywne) pejsatych lichwiarzy. Otóż odwrotnie - Autor mówi trafnie o akcji wyprzedzającej - prawdopodobnie skuteczniejszej, niż tylko oburzenie na prowokacyjne aj-waj tych w myckach. Walenie po oczach judzicieli (od jude) i składanie pozwów wobec przestępców żydowskich, moim zdaniem, jest bardzo dobrym pomysłem. Choćby przez członków rodzin (a takie osoby znam), potomków tych kilku ocalałych maluchów z obozu dzieci polskich w Łodzi, usytuowanego wewnątrz tamtejszego getta (krąg w kręgu piekła z żydowską obsługą). Przypominam wpis na tym forum: naszeblogi.pl
Oto fragment dla zachęty:
"Obóz dla dzieci i nieletnich usytuowano wewnątrz kwartału żydowskiego, obok kirkuta. Kordon zamkniętego getta zapewniał nieprzenikalność informacji o losie uwięzionych – małe biedactwa umieszczano niejako w Drugim Kręgu Piekieł. Zwłaszcza że dziś sporo już wiemy o tym, jak bestialsko zachowywała się, uległa wobec okupanta (wręcz kolaborująca z nim), żydowska policja formowana na terenie gett, poprzez administracyjne komórki powoływane przez hebrajskie Rady Starszych zwane Judenratami. Bezdomne (ale też odbierane rodzicom pod byle pretekstem) dzieci zwożono do Łodzi z całej Polski, ale ich szczególną grupę stanowiły latorośle rodziców odmawiających przyjęcia oferty wyrzeczenia się polskości, czyli zapisania się na tzw. volkslistę. Propozycje takie ze strony najeźdżcy (dziś mówimy "nie do odrzucenia") dawano właśnie rodakom na Śląsku, ale także w Wielkopolsce, na terenach Pomorza Zachodniego, Gdańska i Mazur. Żywioł polski miał z tych ziem zniknąć całkowicie, włącznie z progeniturą. I dlatego stamtąd, najliczniej, by pognębić niezłomnych patriotów, zabierano dzieci polskim rodzicom i umieszczano je – niby w celach ochronkowo-reedukacyjnych – w obozie zagłady w Łodzi. Ojczystych małych skazańców szykanowano, głodzono, eksploatowano i eksterminowano ustawowo, świadomie." |
|
|
Guildenstern Przedstawiony przez Pana problem to problem średniowiecznego rycerza, który stoi naprzeciw oprycha z kuszą. Sam ma taką przytroczoną do siodła ale używa tylko do polowań, do zabawy. W bitwie ta broń jest niegodna rycerza. "Niegodne" jest stosowanie uników, krycie się w cieniu. W efekcie rycerz ginie a oprych wzbogaca się o jego majątek.
Innymi słowami przedstawia to przypomniany swego czasu przez panią Brodacką kawał "Rybę nożem?" Tam również gentleman ginie bo nie wypada mu stosować noża wobec rekina.
Otóż nasi ukąszeni chciwością czy inną podłością adwersarze zawczasu wysyłają sygnał: "Jeśli użyjecie metod, które my stosujemy to nie będziecie godni miana rycerzy czy gentlemanów (których i tak jawnie uważamy za frajerów)". A my wysyłamy sygnał: "Może i frajer ale uczciwy".
To jest jakaś odmiana niedołęstwa po prostu. To już wolę komiksową postać, która mówi: "Choćbym szedł ciemną doliną zła się nie ulęknę... Bo w tej dolinie ja jestem największym sukinsynem".
P.S.: Ulisses należy do tradycji cywilizacji łacińskiej. |
|
|
Obserwator Dzięki. Ale precyzyjniej: my WIEMY że "Prawda" JEST (i jej szukamy, do prawdy dążymy, natomiast tam "Prawdę" znają (konkretnie którąś wersję jakiejś historii) i dążą do tego, by wszyscy tę właśnie narrację uznali za swoją... |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski My znamy prawdę. Oni mają narrację.Dlategi dialog i porozumienie jest tak trudne. To dwie różne cywilizacje. Pozdrawiam ro z m
|
|
|
Obserwator Wpisujesz się dokładnie w narrację oczekiwaną przez agresorów z drugiej strony, bo już na stronach "Naszego Dziennika" o godz. 19:03 ukazał się artykuł pt. "Kneset zarzuci Polsce negowanie holokaustu" (naszdziennik.pl) w którym jest "...wypowiedź Dyrektora Centrum Szymona Wiesenthala dr Efraima Zuroffa, który powiedział w rozmowie z „JP”, że kraje Europy Wschodniej „zainwestowały w próby przekonania świata, że Holokaust był jedynie dziełem Niemców i być może garstki degeneratów”. Zuroff dodał, że w krajach tych „od upadku Związku Radzieckiego ludzie próbują powiedzieć, że komunizm jest tym samym, co nazizm”. „Chcą, by komunizm był uznany za ludobójstwo [...]. A jeśli komunizm jest ludobójstwem i byli żydowscy komuniści, to Żydzi popełnili ludobójstwo. To jest ich sposób na podważanie Szoah i ich udziału w nim” – powiedział...".
Rozumiesz, na czym polega problem? Zuroff wyraźnie mówi, że czyjeś stwierdzenie iż jacyś żydowscy komuniści popełniali zbrodnie JEST DLA NIEGO TOŻSAME z postawieniem zarzutu, że to "...Żydzi popełnili ludobójstwo...".
Ich cywilizacja jest typu gromadnościowego, więc dla nich jest to to samo, natomiast dla nas jest to absurd, bo "wina" może być jedynie indywidualna, a i tak najpierw musi zostać udowodniona.
Przeczytaj sobie naszeblogi.pl, jeżeli przestaniemy się trzymać swojego rozumienia świata, to w konfrontacji przegramy z kretesem, bo choć ich rozumienie świata możemy (jesteśmy w stanie) rozumieć, to NIE POTRAFIMY poruszać się w świecie gdzie nie istnieje prawda obiektywna, a w tamtej cywilizacji jest tylko bardziej lub mniej skuteczna narracja. |