Otrzymane komantarze

Do wpisu: W odpowiedzi Zdenkowi Wrhawemu oraz innym jęczącym blogerom
Data Autor
elig
  Strasznie nerwowo Pan reaguje.  Radzę policzyć do dziesięciu i napić się zimnej wody, albo jeszcze lepiej, zimnego piwa  :)))
Do wpisu: Pouczający wyścig kolarski
Data Autor
Najważniejsze,już nasi sportowcy dokonali.Uczestniczą w olimpiadzie i to jest dla nich duży sukces.Już za samo to dostali telefoniczne,e-mailowe itp.gratulacje.Byli bardzo wzruszeni bo to było przed startem.Po starcie i blamażu stwierdzili ,że nic się nie stało i może za 4 lata się uda /kolejna wycieczka./Dlatego nie będzie za dużo medali.Dlatego proponuję PKOL-owi zrobienie kastingu na występ w olimpiadzie.Może i ja się załapię a efekt medalowy będzie ten sam,ale co sobie nazwiedzam to moje i mojej rodziny.Tak powiedziała zawodniczka znana-szablistka po odpadnięciu z rywalizacji.Wycieczka,ach wycieczka bo jak jej nie ma toś smutny jak pies....
NASZ_HENRY
myślenie nie boli ;-)
Elig chciała napisać(jak sądzę), że sportowcy nie są zdolni do elementarnej refleksji co do tego co w danych okolicznościach powinni zrobić(z punktu widzenia normalnie myślącego człowieka). Oczywiście ale oni są następcami gladiatorów-myślenie jest przywilejem nielicznych...
Witam! Wspaniały tekst. Gratuluję tej przepięknej przypowieści. Niech będzie ona nadzieją, że tak się stanie z tymi którzy zaplanowali naszą ojczyznę. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
Do wpisu: Ceremonia otwarcia Olimpiady - Brytyjczycy potrafią !!!
Data Autor
elig
  Problem z linkami jest poważny.  Jak wyjaśnia Maciej Ochocki w S24  /TUTAJ/:   "Z najlepszych fragmentów ceremonii otwarcia igrzysk internauci porobili czterominutowe filmiki. Rzecz dotyczy Rowana Atkinsona, zapalenia znicza i półtorej piosenki w wykonaniu Paula McCartneya. Filmiki wrzucono na youtube. Po dwóch godzinach istnienia każdy znika "z powodu otrzymania roszczenia dotyczącego praw autorskich przez International Olympic Committee". Kiedy za tysiąc lat archeolodzy odkopią ślady naszej cywilizacji, o otwarciu Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku mogą się nie dowiedzieć. Pies ogrodnika prędzej czy później zdycha, a zakopane przez niego kości ktoś kiedyś odnajduje. Póki co, wszelka własność intelektualna MKOl pretenduje do miana głównych prohibitów i białych kruków ery cyfrowej. Aż strach powiedzieć znajomemu w tramwaju kto wygrał w judo, bo przyjdzie International Olympic Committee i aresztuje.".
NASZ_HENRY
jak prowadzić politykę historyczną ;-)
Pozdrawiam
elig
  Nie wiem o takim linku, ale jeszcze poszukam.
elig
  Nie zauważyłam jakoś tej "arogancji".  Podobało mi się i już !!!
patrzeć i słuchać (w końcu mają najbardziej znanych muzyków m.in. rock/pop na kontynencie). Byłem niedawno w Londynie i widać, że są do przodu... Nie oglądałem, ponieważ karate którym się interesuję nie jest (na szczęście) dyscyplina olimpijską więc, więc sama olimpiada nie interesuje mnie. Czy jest jakiś dobry link do samego otwarcia, bo to co na YT to sieczka?
Do wpisu: Kosmiczne Chiny
Data Autor
NASZ_HENRY
10 letnie opóźnienie europejskiego Galileo ;-)
elig
  Co robić - partia lemingów rządzi.
elig
  No nie, z tym przeganianiem to chyba przesada.  Rosyjski GLONASS jest pasmem niepowodzeń.
"z powodu rodzaju są b. duże" oczywiście "z powodu rodzaju rakiet są b. duże"
z tym Księżyce to raczej nie tak. Owszem przeszkoda na razie z powodu rodzaju są b. duże. Tylko zasobów na Ziemi coraz mniej, a Księzyc - terra incognita, można być pewnym, że mnóstwo potencjalnie wartosciowych zasobów tam jest. Jest tam tez Hel3 - doskonałe paliwo dla elektrowni opartych na fuzji, o ile uda się naukowcom opracować dostatecznie efektywny system. Ale jak historia pokazała, jesli jest problem naukowy i prawa fizyki mu nie przecza, to wczesniej czy póxniej naukowcy rozwiązuja problem. Wtedy Hel3 (na Ziemi zasoby są b. male) będzie cennym zasobem. A kto wie ile złota, platyny itd tam jest? Amerykanie niestety kilkadziesiąt lat zmarnowali w badaniu Księżyca i teraz się ocknęli jak Chinczycy zaczynają myśleć o jego zdobyciu, a wkolejce pozostałe wspomniane przez pana kraje. Zgadzam się Europa politykuje, wciela utopie, walczy o poprawność polityczną, a Azjaci mają to w nosie i robią swoje. USA niestety coraz bardziej przypomina Europę i UK. Zastanawiam się czy Europa się ocknie czy na naszych oczach jak starozytności bywało już, ta wspaniała cywilizacja osiągneła swój zmierzch którego jestesmy świadkami?
NASZ_HENRY
Te wycieczki na Księżyc są raczej mało praktyczne w odróżnieniu od systemów nawigacji satelitarnej. Porównanie amerykańskiego GPSu z europejskim w trakcie budowy Galileo –rosyjskiego w trakcie budowy GLONASS - chińskiego w trakcie budowy Beidou - Compass i indyjskiego w trakcie budowy IRNSS pokazuje o ile LAT opóźnione są technologicznie te kraje w stosunku do USA (z grubsza o lat 20!). W szczególności Galileo ma wejść do użycia dopiero za 6 lat! Strategia lizbońska UE zakładała, że Europa dogoni USA w roku 2010. Zamiast tego Rosja, Chiny i Indie przeganiają Europę ;-)
"w odwodzie" - poza normalną misją zawodową - naukowców. Przychodzi moment, gdy jak teraz cywilizacja oparta na wiedzy (czyli nauce) oznacza wyścig na potencjał naukowy, mniej kapitałowy czy militarny. Juz dawno pisał o tym Tofler, polecam jego książki zwłaszcza Trzecią falę, dlatego jak czasami czytam na forach chłopkowato-roztropkowe "mądrości" to ulegam emocjom. Dawno policzono, że najlepiej zainwestowany pieniądz (zwrot na kapitale) to ten w naukę! USA od dawna miało tego świadomość i pozycja nauki i naukowców była tam od "zawsze" wielka, tyle, że zmarnowali kilka lat i ogromne miliardy dolarów na bezsensowny Irak. Gdyby nie to już pewnie mieliby bazę na Księżycu lub ich ludzie stanęliby na Marsie, jak kiedyś Armstrong. Teraz to czy się zatem wojna na wiedze i naukę miedzy USA i Azją, ale nasza chata skraja...tu wylewa się pomyje na zwykłych nauczycieli, a mała Finlandia nawet ten fakt rozumie i stawia na naukę i innowacyjność (vide sukces Nokii i nie tylko) i tam pozycja nauczyciela wynikająca z tej świadomości jest prestiżowa. O naukowcach nawet nie wspomnę. Kapitał nauki zastępuję kapitał pieniężny to już fakt. Sukcesem Europy jest jednak utrzymywanie ESA (Europejska Agencja Kosmiczna)no i nade wszystko CERN, pozycja naukowców tez jest w Europie Zach. doceniana !!! Ale jak czytam lemingów, tu na N. tez wielu takich bo leming to metalność nie partia: a po co ten CERN, a co z tego bozona nam, a po co tyle kasy, a na pewno naukowcy to przejadają.. to szlag trafia za głupotę tych ludzi, bo oni sa wyborcami! My mamy jedne z najniższych nakładów na naukę i to wytycza naszą pozycję w przyszlości.
Do wpisu: Prawica konstruktywna, a prawica destrukcyjna
Data Autor
Jakie oszczerstwo? W moim odczuciu jest idiotą i nie muszę tego udowadniać, bo jest to subiektywna opinia. Chyba czas wrócić do podstawówki skoro nie rozumiesz tak prostej rzeczy. Teraz ja spytam: na czym się opierasz mówiąc, że nie liczy się dla mnie obiektywna prawda? Jestem w szoku. Na szczęście nie należę do głąbów, którzy kierują się tym co powie większość i nie należę również do osób, które kierują się tym co powie ich guru (np. Mikke). Nawiązałeś do ojca Rydzyka (swoją drogą więcej szacunku...) więc napisałem, że zrobił znacznie więcej niż Mikke, który nawet nie wie kiedy należy zamknąć usta. Pana Kaczyńskiego niech sobie krytykuje po wygranych przez PiS wyborach, bo robiąc to teraz wspiera PO-laczków i inne śmiecie. Możesz go uświadomić jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy.
elig
  Drugie zdanie - to proste stwierdzenie faktu.  Co do pierwszego, to jest w nim wyraźna przesada.  Bez trudu mogę wyobrazić sobie jeszcze gorszego premiera niż Tusk.  Zresztą byli już tacy: Piotr Jaroszewicz, Edward Babiuch, czy Messner.  Rakowski, co rozpętał hiperinflację, też miał swoje "zasługi".
elig
  Nie sadzę by Coryllus dążył świadomie do demoralizowania kogokolwiek.  Trzeba czytać jego książki, a nie blog.
elig
  Warto jednak czytać książki Coryllusa, zwłaszcza "Baśń jak niedźwiedź" I i II .
elig
  Pan mówi o tej dyskusji miedzy Zybertowiczem, a Sakiewiczem z WATAHY 2012  /TUTAJ/.  Nie zauważyłam, by Zybertowicz jakoś szczególnie marudził.  On twierdził, że prawdę należy podawać po trochu, tak by odbiorca był w stanie ją przyjąć i pogodzić się z nią.  Przyznam się, ze nie mam wyrobionego poglądu na ten temat.  To może być skuteczne, ale może też prowadzić do manipulacji.  W notce pisałam o innym wystąpieniu Zybertowicza /dałam link/.
elig
  Co prawda, to prawda  :)))
szara_komórka
"Od samego gadania (dodam pisania) nic się samo nie zrobi." ;-)