Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zawsze było nas za dużo.....
Data Autor
xena2012
trudno mi teraz sobie przypomnieć okoliczności,ale chyba przed wyborami jeździli niebieskim autobusem po Polsce.Nie potrafię odpowiedzieć dlaczego akurat piętnaście ,ponieważ on tych wypowiedzi nie uzasadniał.
elig
  Dlaczego akurat 15?
elig
  Nie znam takiej jego wypowiedzi.  Może jakiś link?
tylko dla Polakow. Te brakujace milliony dopelnia sie no i musza na kims zarabiac.. 15 mln to akurat nie zaduzo, da sie kontrolowac.
xena2012
przeciez to własnie on uważał ,że optymalny wariant dla Polski to piętnaście milionów.
Do wpisu: Strach przed pojednaniem ze Wschodem
Data Autor
"Daje to efekt schizofreniczny: mamy strach, a jednocześnie poczucie pewnej wyższości i słabo maskowanej pogardy dla naszych wschodnich sąsiadów."(elig) Tylko tyle Panią niepokoi w planach tzw. "pojednania"? Patriarcha Cyryl reprezentuje cerkiew, nie wiarę! Zamyśl pojednania nie zrodził się wskutek rzetelnej pracy u podstaw, jaką prowadzili przez 20 lat biskupi KK Niemiec i Polski, by wreszcie Kardynał Wyszyński mógł rzec :"Wybaczamy i prosimy o wybaczenie". Ile lat trwały przygotowania w cerkwiach rosyjskich? Kiedy poproszono KK w Polsce o przebaczenie, bo brak protestu przeciw zbrodni jest przyzwoleniem na te zbrodnię. Jest więc też grzechem ciężkim. Cytat z Pani tekstu mnie przeraża. Nie wierzy Pani,że potrafimy sami oceniać rzeczywistość i dyspozycyjność Abpa Michalika?
xena2012
ja swoje wnioski wysnułam z wywiadu abp Michalika dla KAI.Przecież arcybiskup nawet nie ukrywa,ze chce ten pusty gest uczynić bez względu na wszystko, tyle że ubiera to bardziej eleganckimi niz ja słowami.W wywiadzie napisano,że wizyta CyrylaI ma charakter i wymiar międzyreligijny.To po co ta pompa z podpisami na Zamku Królewskim i spotkanie z Komorowskim i Borusewiczem ? Kolejna gruba kreska z wybaczaniem w tle? Nie jesteśmy przecież w stanie wojny ani z Rosją,ani z prawosławiem którego wyzmawcy bez żadnych przeszkód praktykują w Polsce.Rząd zadbał,abyśmy się cieszyli festiwalem piosenki rosyjskiej w Zielonej Gorze,a Rosjanie przyjacielsko ustawili na granicy wymierzone w Warszawę Iskandery.Większość Polaków nic nie ma do obecnych Rosjan,poza tym wiemy ,że krzywdy przez wieki nam czynione nigdy nie będą rozliczone,już się nawet o to nie dopominamy.Dwa narody żyją obok siebie i nie narodom ta farsa jest potrzebna a politykom.Zamiast więc zachwycać się nagle obłudnie mądrością Kościoła i inicjatywą ,która ,,wyda owoce''za kilkadziesiąt lat powinniśmy stawiac sobie pytania po co to pojednanie.
Kosciol Katolicki pomimo faktu iz w ostatnich latach wyraznie odszedl od roli jaka pelnil w przeszlosci, nadal posiada wielu biskupow i ksiezy wiernych tradycyjnym wartosciom. Kosciol Prawoslawny (cerkiew rosyjska) jest w pelni podporzadkowany panstwu i sluzy wylacznie jako narzedzie w sprawowaniu wladzy nad ludzmi. Cale to pojednanie przypomina scene z Ferdydurke Gombrowicza. Jak organizacja "jeszcze" niezalezna, moze jednac sie z organizacja podlegla ? Wynikiem moze byc wylacznie calkowita utrata niezaleznosci przez KK.
"Jestem pewna" ? Prosze wybaczyc ale to musi byc jakas postac megalomanii badz zwyczajnej glupoty. Pewnym mozna byc wylacznie smierci.
Pomysł pojednania polsko- rosyjskiego zaprezentował niedługo po katastrofie smoleńskiej A.Michnik.W zaistniałej sytuacji ,w prawidłowo funkcjonującym państwie, przez jego instytucje badana by była wersja zamachu i nikomu do głowy by nie przyszła tak kuriozalna idea jak Michnikowi.Cytat z tekstu Michnika - „po sobotniej katastrofie strona rosyjska pozostała wierna duchowi nowych relacji i zachowała się w najlepszy sposób. To oczywiście była straszna tragedia i wszyscy ją głęboko przeżywamy, ale chciałbym zwrócić uwagę, że zbliżenie Polaków i Rosjan które za nią poszło, jest jedynie dowodem tego, że znajdujemy się na właściwej drodze. Ale kierunek został nadany na spotkaniu dwóch premierów trzy dni przed katastrofą” i drugi cytat "w obliczu nowej tragedii politycy rosyjscy zdecydowali się na uczynki bez precedensu, które przejdą do historii".Rzeczywiście ich "uczynki bez precedensu" przejdą do historii,tylko nie w taki sposób jak sugerował czytelnikom Michnik.Niestety obecna koncepcja pojednania zapowiadana przez kościół polski jest dla mnie echem,powtórką nawoływań Michnika,wzmacniającą je i przenoszącą do tych,którzy takich pomysłów nie popierają.No,ale jeśli wezwie nas do pojednania kościół i jego autorytety!! W kontekście katastrofy smoleńskiej i wiedzy o roli i miejscu cerkwii w państwie rosyjskim,o poparciu jej hierarchów dla Putina,w kontekście haniebnej działalności Michnika w III RP akt ten uważam za zdradę i to z takiej strony z której nie można się było tego spodziewać.Oczywiście nie znamy mechanizmów,które do tego wydarzenia doprowadziły,nie możemy spojrzeć za kulisy,nie znamy jeszcze treści tekstu jaki zostanie podpisany,ale wygląda to bardzo żle.Obym się mylił !
Bardzo trafne pytanie. Zeby sie jednac to trzeba byc w jakims konflikcie. Co niby to pojednanie ma wniesc do zycia KK i KP ? Czy bez tego obludnie nazwanego pojednania, koscioly te nie moga rozmawiac ze soba ? Wedlug mnie to pojednanie (okreslenie nie niosace tresci) to taka sama przykrywka jak polityka milosci w wykonaniu rzadu.
na ul. Garncarskiej 32 (dojazd chyba 520 albo 521) ma Pani wydawnictwo Tedeum. Półki uginają się od książek o których istnieniu ludzie nie mają pojęcia, można sobie przekartkować, odłożyć na półkę lub nabyć drogą kupna. Pozdrawiam.
elig
  W artykule Piotra Semki z "Uważam Rze" znajduje się krótki opis zawartości orędzia:   "dokument podzielony będzie na trzy części.  Pierwsza skupiać ma się na teologicznym uzasadnieniu nakazu pojednania (...) W części drugiej zasygnalizowane ma być wyzwanie historycznej oceny problemów występujących między katolikami a prawosławnymi w przeszłości i próba oceny ich wspólnych dziejów.  Punktem wyjścia ma tu być stwierdzenie, że wizje przeszłości bywają różne i ocena historii budzi problemy, ale ostrość kontrowersji można i trzeba przezwyciężać poprzez wspólne badanie historii i wyciąganie z niej wniosków budujących pojednanie.  Część trzecia ma być apelem o potrzebę wspólnego dawania świadectwa przez Kościół i Cerkiew wobec negatywnych zjawisk dzisiejszej Europy i dzisiejszego świata (...)   Ludzie. którzy znają założenia dokumentu, przestrzegają przed oczekiwaniem jakiegoś wyraźnego przełomu w kwestiach historycznych, jakie dzielą Polaków i Rosjan. Druga najbardziej "wrażliwa" część deklaracji unika odniesień do konkretnych sporów  historycznych.".
elig
  Skoro nikt nie czyta tych książek, to może nie są aż tak wspaniałe?
elig
  Skąd wiadomo, że orędzie ma być oparte na zasadzie "olewać wszystko"?  Jestem pewna, że tak nie będzie.
z Putinem i KGB-istami w patriarchacie na czele - to dopiero BŁYSK inteligencji. Aż mnie oślepił zamiast oświecić.
xena2012
inicjatywa pojednania z prawosławiem powinna wyjść z Watykanu,a nie ze strony polskiego Episkopatu i to jeszcze tak wybiórczo.Prawosławie to przecież nie tylko Cerkiew Rosyjska.Najłatwiej jednak tę polityczną, niefortunną i przedwczesną decyzję przykryć lękami i fobiami prawicy,a wypowiedzi abp Michalika usprawiedliwiać manipulacjami GW.Rodzą sie więc pytania dlaczego to sztuczne pojednanie przygotowywano w takiej tajemnicy i dlaczego nie oparte jest na prawdzie,a na prymitywnej zasadzie,,olewać wszystko''.Co,, ugrał'' z Tuskiem abp Michalik w tej sprawie?Jeśli liczył ,że Kościół w Polsce odzyska chwile spokoju i nie będzie atakowany to juz teraz się grubo pomylił.Bo Palikot ze swoja bandą nie zamierza odpuścić i dopiero co dał pokaz kabaretowego chamstwa na temat latającej wątróbki jako relikwi ,a Tusk nie zamierza swego ulubieńca strofować.O poparciu w sprawie in vitro czy związków homoseksualnych,odpisów podatkowych abp Michalik moze zapomnieć,przecież Tusk nigdy w życiu nie dotrzymał żadnej obietnicy. Natomiast Episkopat zobowiazał się wyciszać skutecznie nowe fakty dotyczące katastrofy,rozładowywać emocje,przekonywać wiernych.Czy naprawdę nie widzi Pani kiczowatości i sztuczności tego tzw. narzuconego pojednania ?
"Państwa komentarze są najlepszym potwierdzeniem głównej tezy mojej notki: że prawica, a w szczególności prawicowa blogosfera nie umie podejść do problemów wschodu spokojnie, lecz ulega strachowi, lękowi, kompleksom i urazom." *** Wypowiedz autorki jest klasyczna wrecz wypowiedzia majaca uniemozliwic dochodzenia do prawdy. Jest wyglaszana tylko i wylacznie pod adresem Polakow. Jest stwierdzeniem potwierdzajacym, ze autorka reprezentuje poglady srodowisk majacych na celu ubezwlasnowolnienie Polakow jak Narodu, starajacych sie za wszelka cene nie dopuscic mowienia prawdy. Prawda pokazuje rowniez bezlitosnie, jak wygladaja obecne cele polityczne tych srodowisk. Sa extrelmalnie antypolskie. Sa rasistowsko antypolskie. Artykul w niezaleznej pokazuje nagonke na Polakow. Autorka wlacza sie do niej. niezalezna.pl Polakofobia, antypolski rasizm, jest tym kitem laczacym zwyrodniale rasistowskie srodowiska. Celem jest likwidacja Polski i Polakow.
można dowiedzieć się z dwóch książek ks. Denisa Faheya "Władcy Rosji" "Chrześcijaństwo a zorganizowany naturalizm masońsko-żydowski" można polecić jeszcze ks. Roberta Madera (często go polecam, bo pasuje jak ulał do III RP, książka za 6,90 pln sprzed 100 lat miażdży dzisiejsze środowisko GW, Krytyki Politycznej, Tomasza Lisa i kto tam jeszcze jest ): "Jestem katolikiem ! rozważania antyliberalne" "Chrystus Król , rozważania antylaickie" Według mnie największy problem na polskiej prawicy jest taki, że nie widzę nikogo kto te książki przeczytał. O zrozumieniu zawartych tam ostrzeżeń nie mówiąc
"Rosja staje przed wielkim wyzwaniem, przed możliwością objęcia roli obrończyni wiary, całego Kościoła," - To już było, zawsze się dla Polski źle kończyło. Tym razem to się źle skończy dla kościoła w Polsce gdy zapisy umowy z cerkwią będą naruszały godność Polaków. To już przechodzi moją zdolność zrozumienia ciebie. Ty masz blade pojęcie o prawicy, co można było zauważyć w głównym tekście. Ty masz tylko mętne wyobrażenie o niej bo tobie samej wydaje się że do prawicy nalezysz.
gdy potwierdzi Pani szanowna, że pojednałaby się z cynicznym mordercą własnego ojca, dziecka bądź matki gdyby ten bez cienia skruchy podszedł i poklepał Panią po ramieniu mówiąc - nu djewuszka tjepjer możjem ostać druzjami. Z wyrazami szacunku Zag.
Pismo Św. jednoznacznie mówi o konieczności pojednania, ale nie każe jednać się z kłamcami i mordercami. Pojednanie wilka z owcą na ogół źle się kończy. Dla owcy, a w tym wypadku owcą jesteśmy my. Opór budzi nie sam fakt pojednania w jego wymiarze religijnym, ale skrajna nierównowaga win po obu stronach. Cerkiew proponuje "grubą kreskę", a my powinniśmy najlepiej wiedzieć czym to się kończy. Należy pamiętać, że społeczeństwo rosyjskie dążenie do zgody odczytuje jednoznacznie jako słabość i taki będzie też wydźwięk polityczny tego aktu w Rosji. Pozostaje też pytanie czy pojednanie takie nie jest przypadkiem zdradą wobec tępionych okrutnie przez prawosławnych grekokatolików. Niewiele osób wie, że po wojnie ZSRS zażądał wyjazdu wszystkich osób wyznania prawosławnego z Polski do "rodiny". Patriarcha kościoła prawosławnego w Polsce zwrócił się o pomoc do kard. Wyszyńskiego, który odnalazł dokumenty potwierdzające, że cerkiew w Polsce nigdy nie podlegała patriarsze moskiewskiemu. To jedynie parę wątków, ale widać, że sprawa może budzić słuszne obawy, zwłaszcza wobec manipulowania słowami arcybiskupa Michalika (i nie tylko jego) przez prorządowe media.
elig
  Państwa komentarze są najlepszym potwierdzeniem głównej tezy mojej notki: że prawica, a w szczególności prawicowa blogosfera nie umie podejść do problemów wschodu spokojnie, lecz ulega strachowi, lękowi, kompleksom i urazom.  Woli miotać obelgi niż chwilę pomyśleć.  Zacytuję teraz fragmenty ze szkicu Lecha Jęczmyka "Nowa Rosja" z książki "Dlaczego toniemy, czyli jeszcze nowsze średniowiecze":   "W czasach coraz brutalniejszych ataków na chrześcijaństwo Rosja staje przed wielkim wyzwaniem, przed możliwością objęcia roli obrończyni wiary, całego Kościoła, prawosławnego i rzymskiego.  Tym bardziej, że uwolnienie się od grzechu schizmy i zjednoczenie Kościołów nabiera nieoczekiwanej realności.  Jan Paweł II od razu na początku swojej posługi uznał to za najważniejsze zadanie, a Benedykt XVI to powtórzył i wydaje się, że może to osiągnąć (...) Jeżeli Rosja przyjmie zaofiarowana jej przez Boga i historię misję, to zyska "wielką ideę", bez której Rosja żyć nie może, a wielka idea zyska w państwie rosyjskim potężnego obrońcę.  W tym historycznym momencie prawdy Polska też dostała swoją szansę. (...) Polska ma szansę stać się łącznikiem między prawosławiem a Rzymem w wielkim dziele zakończenia hańbiącej schizmy.".
marzył, jaką oferuje Cyryl, podnóżek Putina. Trzeba naprawdę być bardzo krótkowzrocznym, żeby nie dostrzec o co gra się toczy, szczególnie to dziwne, że ten artykuł płodzi Pani Emerytka. Co zdanie to nonsens. Może Pani objaśni chociaż o jakie, Pani zdaniem, pojednanie chodzi? Czy my katolicy jesteśmy w stanie wojny z prawosławiem?
Zgadza sie. Wrecz niewiarygodne, ze cos takiego tutaj moglo powstac. Jestem ciekawy, czy w GW nie bedzie cytowane. A powinno. Czy moze wypowiedz w ramach akcji: "wszystkie rece na poklad"?