Otrzymane komantarze

Do wpisu: O pożytkach z publikowania w kilku portalach jednocześnie
Data Autor
Zygmunt Korus
Vide mój komentarz powyżej.
:D))
xena2012
wykazanych w notce i komentarzach są i minusy.Powtarzajace sie na wielu portalach te same treści skutecznie zniechęcają do ich przeglądania.
Izabela Brodacka Falzmann
Czytam Panią zawsze tam gdzie trafię na tytuł notki po raz pierwszy. Robi Pani bardzo dobrą robotę komentując rózne wydarzenia i teksty w prasie. To, że robi to Pani w kilku miejscach jest z pożytkiem dla szerszego grona czytelników. Zakaz publikowania w kilku miejscach ma taki sam sens jak dla aktora zakaz występowania na kilku scenach lub grania w u różnych reżyserów. Zdarza się, że aktor popisuje kontrakt o wyłączność ale robi to zwykle ze względów finansowych, a wytwórnie filmowe eliminują konkurencję. Dla publiczności kontrakt o wyłączność nie jest wcale korzystny. Blogerom nikt nie płaci za ich pracę ( choć były ponoć wyjątki) więc trudno negocjować kontrakt o wyłączność. Pozostawmy to ocenie piszących. Obecność na kilku portalach sprzyja obiektywizmowi. Pani zawsze pisze o ważnych i ciekawych sprawach. Nie zauważyłam, żeby kiedykolwiek brała Pani udział w między- portalowych wojnach. Nie mają one żadnego sensu i działają rozbijająco na spoleczeństwo. Ludzie solidaryzują się z różnymi przypadkowymi  grupami zapominając o najważniejszych więzach solidarności. O solidarności narodowej , państwowej i ludzkiej.
Krzysztof Pasierbiewicz
Uważam, że pisanie tylko na jednym portalu sprowadza się rozmowy przekonanych z przekonanymi. Jest to z reguły pławienie się w rozgadanym towarzystwie wzajemnego zachwytu nad samymi sobą. A kończy się uśpieniem czujności politycznej. Tylko analiza komentarzy z różnych portali, które są z reguły całkowicie odmienne, daje prawdziwy obraz aktualnych nastrojów społecznych. Pisałem o tym w notkach: "Politycy i blogerzy" youtube.com oraz "Zrób coś dla Polski" youtube.com W wolnej chwili zapraszam do odsłuchania wersji audio nagranej przez Niepoprawne Radio Gratuluję notki i serdecznie Panią pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Rzeczywiście, są co najmniej dwie szkoły na ten temat. Trudno ocenić kto ma rację. Problem moim zdaniem tkwi gdzie indziej. Większość blogowisk to kółka wzajemnej adoracji. Nie tolerują obcych i "innowierców" (w sensie politycznym, oczywiście). Zarządzający takimi miejscami świadomie lub by przypodobać się kilku "prominentnym" blogerom lub politycznym mocodawcom tworzą getto ideologiczne. To duży błąd bo moim skromnym zdaniem przyszłość mają portale o otwartej formule. Bez cenzury ale z moderacją. Chamstwo trzeba tępić i przeganiać na cztery wiatry. Niestety między cenzurą a moderacją jest bardzo cienka linia, którą łatwo przekroczyć. A i sami blogerzy maja na ten temat różne wyobrażenia - ilu blogerów tyle zdań. Pani przypadek jest o tyle kuriozalny, że trudno Panią zaszufladkować i to co zdarzyło się na wspomnianym "nowopowstałym" portalu jest dla mnie niezrozumiałe. Ja w każdym razie cieszę się z wygody czytania Pani w różnych miejscach. Przynajmniej nic mi nie umknie :) Pozdrawiam.
elig
  Autor ma z tego więcej pracy, ale i wiecej satysfakcji z kontaktu z czytelnikami i komentatorami.
elig
  Ja się staram wszystkie portale traktować tak samo i wszędzie odpowiadać na komentarze.
byleby autor odpowiadał na komentarze wszędzie tam, gdzie się produkuje. Są tacy, co grzecznie reagują na komentarze np. na Salonie24, ale już nie stać ich na to samo na Niezależna.pl.
Do wpisu: Nie czytam, brzydzę się, ale oceniam. Żakowski i głupota
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
naszeblogi.pl
elig
  Link nie działa.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
do lektury którego zapraszam: naszeblogi.pl.
elig
  Z wypowiedzią red. Doroty Kani rzeczywiście warto się zapoznać  /TUTAJ/.  Z pozostałą częścią komentarza zdecydowanie się nie zgadzam.
Opowiada, że nie czytał, a przecież czytał. Ilu z komentatorów i blogerów tutejszych zarzeka się iż nie kala ocząt swych wypocinami salonu, acz bez jakiejkolwiek żenady ocenia wypowiedzi znienawidzonego przekaziora. Szczerze mówiąc ani dwóch kartek tej książki nie przewertowałem , po co, wszak od lat wielu jestem wiernym czytelnikiem mediów Prawdziwie Polskich. Hiciorem nie jest książka, parę zdań Pani Kani w odpowiedzi Maziarskiemu, to jest warte publikacji.
Przypomina się: "Pird...nie rodzę"
elig
  Ksiązki są lepsze.  Naprawdę.
elig
  Proszę samej sprawdzić.  Coryllus o "Wieży komunistów pisze  /TUTAJ/, a o książce Domosławskiego  /TUTAJ/.  Reklama rzeczywiście przednia :)))
"Coryllus, który książkę Gadowskiego "Wieża komunistów" oceniał po okładce, a dzieło Domosławskiego o Kapuścińskim - po wadze: :)) Kurcze, nie do wiary :)) A pan Żakowski zrobił tylko kawał świetnej roboty, wraz z kumplami ... Pomyśleć tylko, że gdyby nie to ich żałosne poszczekiwanie, książka rozeszłaby się w nakładzie 10 tysięcy wśród moherów i ich najbliższej rodziny :)
Ja go, co prawda, nie czytam, ale okropny jest ten coryllus. On wypisuje na blogu takie rzeczy, tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Lepiej tam wcale nie zaglądać...
elig
  Tak, to ten sam sposób działania.
Gasipies
obozu - Tusk zapewnił, że nie będzie komentował, komentując: "Nie będę odpowiadał na żadne pytania dotyczące tygodnika "wSieci", bo uważam się za człowieka przyzwoitego! Staram się unikać ludzi nieprzyzwoitych i miejsc nie przyzwoitych i wychodzi mi to w życiu. Nie będę komentował niczego, co prezentuje nieprzyzwoity tygodnik!" wpolityce.pl
Do wpisu: Dobre wiadomości na temat telewizji
Data Autor
elig
  Zgadzam się z tym.  Im większa rozmaitość - tym lepiej.
To w sumie dobre wiadomości. Niezależnie od różnych teorii spiskowych i poszukiwania drugiego dna media "strefy wolnego słowa" rozszerzają swoje wpływy. Pomimo wszelkie różnice, podjazdowe wojenki czy wojny o dusze między środowiskiem o.Rydzyka a Gazetą Polską (w , między "wSieci" i "Do Rzeczy", perypetiami Pospieszalskiego i "Bliżej" będzie szansa na to że wolne słowo zacznie docierać w większym stopniu niż dotychczas. Uważam, że nie do przecenienia jest fakt, że przeciętny, zwykły telewidz odbierający programy z multipleksów, karmiony tvp-tvn-polsatowską papką będzie mógł samodzielnie pilotem dokonać wyboru, porównać przekaz i być może wyciągnąć wnioski.
Do wpisu: Jerzy Urban tryumfujący - film Ryszarda Bugajskiego
Data Autor
kiedyś garnitur, ale Redaktora i Autorkę oczywiście przepraszam.
elig
  Oj!  Dziennikarz nazywa się Zaremba, a nie Zaręba.