Otrzymane komantarze

Do wpisu: Arystoteles i profesor Andrzej Nowak
Data Autor
elig
O kobietach prof. A. Nowak nie wspominał, natomiast o niewolnikach mówił to, co zacytowałam.
''Często mówi sie, ze Arystoteles pochwalał niewolnictwo. To jednak nieporozumienie.'' A co na to Arystoteles '',..Życie jest dzialaniem,a nie stwarzaniem, dlatego i Niewolnik jest pomocnikiem w dziedzinie dizałania. O przedmiotach własnosci mowi się tak jak o częściach, bo część jest nie tyko częścia czegoś innego, ale w ogóle nalezy do zcegoś innego, podobnie zaś jest i z przedmiotem własności . Datego pAn jest tylko panem niewolnika, ale do niego nie nalezy, a niewolnik jest nie tylko niewolnikiem swego pana, ale w ogole do niego nalezy'' [polityka, 1254a] i coś da korwinistów ''mezczyzna bowiem z natury jest więcej uzdolniony do wladnaia aniżeli kobieta, o ile wbrew naturze nie zajdzie wyjątek w tym wzgledzie, podobnie jak więcej jest do tego uzdolniony czlowiek starszy i dojrzalszy niz mlody i niedojrrzaly'' [1259b]
Do wpisu: Staroświeckie ustne egzaminy - debaty przedwyborcze
Data Autor
Jabe
Człowiek wolny nie musi być konserwatystą, tylko może.
Obywatel
Gdyby w pewnym starożytnym sporze rację miał Pelagiusz, rzeczywiście wszyscy wolni ludzie "dostrzegaliby" swoje obowiązki i wypełnialiby je.
Jabe
Pomijając Pańskie przemyślenia na temat Margaret Thatcher, wszelkie „skrajności” i inne oceny, pozostaje Pańskie przekonanie, że człowiekowi wolnemu nie wolno się czuć do niczego zobowiązanym. To jest fundamentalny błąd! Czym innym jest obowiązek, który samemu się akceptuje, a czym innym przymuszanie współobywateli przy pomocy państwa. Myli Pan obowiązek, który człowiek wolny sam dostrzega i który akceptuje, z obowiązkiem narzuconym przez prawo. Nieliberałowie wymuszają normy moralne groźbą przemocy. Do tego się to sprowadza. To jest samo w sobie niemoralne. Stąd się bierze mylenie chrześcijaństwa z socjalizmem. Społeczeństwo przestaje istnieć, gdy wypiera je machina biurokratyczna państwa. Ludzie przestają być zobowiązani ludziom. Relację człowiek–człowiek, zastępuje relacja człowiek–państwo. To jest prawdziwym źródłem atomizacji społeczeństwa i zaniku więzi społecznych. Jeśli państwo bierze na siebie obowiązek pomocy, zwalnia z tego obowiązku Pana. Trudno pomagać, gdy się wie, że do tego zobowiązani są urzędnicy. Wychodzi się na frajera. Nawet, gdyby Pana nie dotknęło wrodzone gatunkowi ludzkiemu lenistwo i spychologia, to i tak nie będzie Pan w stanie pomóc bliźniemu z owoców swojej pracy, bo gros tego, co Pan wypracuje weźmie kosztowne i niewydolne państwo. Oczywiście postulat wolności ma swoje przełożenie w gospodarce. (komentowałem już kiedyś te kwestie), ale liberalizm (ten kontynentalny) nie jest tożsamy z wolnym rynkiem, który jest tylko jego logiczną konsekwencją.
Obywatel
Dziękuję za rekomendację. Książka droga, ale póki co są jeszcze biblioteki publiczne ...
ad 4- prof. Grażyna Ancyparowicz wydała ksiażkę ''od neoliberalizmu do neokolonializmu'', jest gruba i droga [książka] ale to ekonomiczny istny bicz Boży na czarowników korwinowskich. Nie omieszkam za jakis czas przestudiowac, do czego i wszystkich liberałów zachęcam Wiadomo, pani profesor to wg rasowych korwinistów kolejny lewak i socjalista na lewo od Hitera,[wielu korwinistów na publicznych forach wyzywa od sk..i debili nawet naukowców z ogromnym naukowym dorobkiem, ] ale korwinizm to wielkie ludzkie nieszczęście ps chyba jakiś nagły zwrot nastąpił u nich w polityce zagranicznej, tak mi się coś o uszy obiło. Moskwa już nie jest podobno wybawieniem dla umeczonych polaczków, a coś o NATO przebąkują..Ale nie wiem, programu nie czytałem. Jesli to prawda wielu z nich będzie szukać nowych idoli
Najlepszym z tego wszystkiego jest to, że najsłabiej w obu debatach wypadli prowadzący debaty redaktorzy telewizyjni. A więc telewizję należy odzyskać od kłamców i manipulatorów - i to jak najszybciej !!!
Pan Zandberg, gdyby nie lewicowa (lewacka) prasa i tzw. pożyteczni idioci oraz różnej maści dziennikarze pragnący za wszelką cenę być oryginalni (nawet za cenę zdrowego rozsądku) w ogóle by w świadomości społecznej nie zaistniał. Był nudny i śmieszny. Był nikim. Oglądałam tę "debatę" z ciekawości wraz ze znajomymi i nie możemy się nadziwić tym dzisiejszym zachwytom.
Obywatel
Dziękuję za miły początek rozmowy :). Nawiążę do jednej charakterystycznej scenki. Margaret Thatcher kiedyś powiedziała, ni mniej ni więcej, że "społeczeństwo nie istnieje". Wskazuje to jednoznacznie, że Thatcher była zwolenniczką skrajnego liberalizmu (nominalizm filozoficzny), ale na pewno nie była konserwatystką, mimo pewnych tradycjonalistycznych skłonności. Podmiotem tradycji (która- zgodnie z założeniami konserwatyzmu - współkształtuje tożsamość człowieka) jest bowiem zawsze jakaś zbiorowość np. naród polityczny, rodzina, stan. Dalej, liberał w zasadzie nie akceptuje takich zobowiązań jednostki, które nie powstały w wyniku oświadczenia woli (kontraktualizm). Każde takie zobowiązanie uznaje za niesprawiedliwe (choć czasami toleruje takie ograniczenia jego autonomii). Dla konserwatysty istnieje cały katalog zobowiązań nie kontraktowych, ale naturalnych - przykładowo, obowiązek obrony ojczyzny w przypadku napaści kraju ościennego. Nowoczesny liberalizm polityczny i ekonomiczny są ze sobą ściśle powiązane. O ile wiem, liberalizm ekonomiczny poprzedzał liberalizm polityczny. Wiem, że jest wiele nurtów liberalizmu. Niektóre są nawet znośne... Wszystkie jednak mają źródło w oświeceniu i są "genetycznie" lewicowe Pozdrawiam.
Jabe
Skoro mnie już Pan wywołał, pozwolę sobie zwrócić uwagę, że liberalizm ma wiele znaczeń. Nie jest jednak teorią ekonomiczną. Tak, jak się go na kontynencie rozumie, jest dążeniem do zwiększenia wolności jednostki, wobec państwa. W obecnych warunkach raczej oporem przed zwiększaniem ucisku, nie tylko fiskalnego, generalnie rozmaitych zakazów i nakazów. Współgra z konserwatyzmem, ponieważ to jest tęsknota za czasami, w których państwo obywatela nie hodowało. Być może konserwatyzm bardziej krótkowzroczny, sięgający do początków XX wieku, jest z nim sprzeczny. Raczyłby Pan zatem rozwiąć swoją myśl w możliwie prostych słowach.
Obywatel
Mam nadzieję, że nie nadużyję cierpliwości Szanownej Autorki i administratorów, kiedy zamieszczę link do świetnego artykułu prof. Andrzeja Waśki na niezależnej o źródłach popularności korwinowców (a poniekąd "antystemowców" w ogóle): niezalezna.pl Tylko za sprawą skutecznej (do pewnego stopnia) "korwinizacji" polskiej debaty publicznej postulat zwiększenia progresji podatkowej jawi się jako "komunistyczny". W gronie czytelników NB jest chyba truizmem stwierdzenie, że Kukiz'15, Nowoczesna, KORWiN czy Ruch Narodowy to tylko narzędzia służące utrzymaniu status quo.
Obywatel
1.Na forum niezależnej zostałem niedawno nazwany "komuszym dywersantem", bo napisałem, że - wbrew twierdzeniom pewnego komentatora- Paweł Piskorski do Partii Razem nie należy. Widzę więc, że jednostkę chorobową "komunizm" "łapie się" szybko... Nie wiem czy Adrian Zandberg jest marksistą (jak chce tego "narodowy liberał" Rafał Ziemkiewicz). Wiem za to, że Partia Razem nie jest ugrupowaniem komunistycznym. To jest po prostu socjaldemokracja. Zwolennikom Mikkego, Petru, Balcerowicza, Lewandowskiego itd. socjaldemokracja może kojarzyć się z "komunizmem", ale nie ma to nic wspólnego z "intersubiektywną" rzeczywistością. Oni nawet PiS nazywają skrajną lewicą, myląc zupełnie pojęcia. 2. Bez mała 30 lat indoktrynacji neoliberalnej (taki np. Janusz Ryszard Korwin-Mikke z SD, a potem RPR, UPR, PJKM, KNP i KORWiN propaguje swoją darwinistyczną doktrynę społeczną od około 1987 r.) zrobiło swoje. Niewielu wie, że to liberalizm (a nie konserwatyzm w wydaniu PiS) JEST LEWICOWY. A tzw. konserwatywny liberalizm jest zupełnie niespójny na poziomie antropologii filozoficznej; w uproszczeniu można więc powiedzieć, że go "nie ma". "Konserwatywny liberalizm" jest liberalizmem z konserwatywną politurą. Konserwatywne elementy tego zestawu poglądów są tam na dobrą sprawę "folklorem". Cdn.
Obywatel
3. Kluczową kategorią liberalizmu jest, jak wiadomo, homo oeconomicus. Kluczową kategorią filozofii konserwatywnej jest natomiast człowiek żyjący we wspólnocie czy raczej wielu wspólnotach, zanurzony w doświadczeniu historycznym, odczuwający więź z przodkami, pokoleniami obecnymi i przyszłymi; kierujący się nie tylko pobudkami "ekonomicznymi", ale i "etycznymi". Konserwatyzm jest głęboko humanistyczny (B. Szlachta pisze o humanizmie supranaturalistycznym), liberalizm jest raczej "humanitarny" (humanizm naturalistyczny). Tych dwóch wizji człowieka i świata nie można pogodzić, chyba że na potrzeby agitacji wyborczej. 4. Zainteresowanym ekonomiczną stroną liberalizmu polecam np. szkic profesora Kazimierza Dadaka "Laissez faire - teoria i praktyka", Arcana 2015, nr 1 (121), s. 23 -29. Wspominam o tym krótkim artykule, bo dzisiaj coraz mniej akademickich podręczników ekonomii, w których pisze się do rzeczy np. o wadach rynku, nieuchronnej zamianie wolnej konkurencji w oligopol itd. 5. Swój wpis pozwolę sobie opatrzyć "hashtagami" #Jabe, #Lech "Losek" Mucha ;) 6. Jeśli zostanę nazwany lewakiem, nie zrobi to na mnie wrażenia. Jestem konserwatystą.
Do wpisu: Tusk w Europie, czyli rozczarowanie
Data Autor
gorylisko
litości...jakie lenistwo tuska ? merkel posadziła go stolcu prezydęta (ch)uuujni aby jej aportował...a w krytycznym momencie zapowiadał obiad, śniadanie czy kolację... jego zadaniem było robić wszystko co merkel powie i zleci...a że merkel ostatnio musi bronić swego tyłka tedy niema czasu dla mało samodzielnego przydupasa... już nawet on zrozumiał, że murzyn zrobił swoje i czeka tylko na kopa... a wyleci razem z merkel
Do wpisu: Coryllus i Narodowa Rada Rozwoju
Data Autor
jazgdyni
Witam Dokładnie myślę tak samo. Wielu nie pojmuje tej nowej, dużej gry, która się zaczyna. Pozdrawiam
Nie, u mnie nie ma krzyzyka, z pewnoscią. Gdyby był, nie robiłamym afery. Kombinowalam z wielkością czcionki - tez nie ma. Wrzuciłabym tu screen ale nie ma takiej mozliwosci.
Optymista1930
Lubię to
Uważam, że Pan Prezydent dokładnie przemyślał skład Rady. Ogłoszony został na ponad tydzień przed wyborami, jest więc dość czasu by się utrwalił publicznie. Szerokie spektrum budzące różne zastrzeżenia czy wątpliwości (nie ukrywam - moje też). Patrzę na to jednak w kontekście współbrzmienia z tymi fragmentami wystąpień Prezesa Kaczyńskiego odcinających się od zemsty, rewanżu itp. i deklarujących poważne traktowanie opozycji. Opozycji szeroko pojętej a więc nie tylko PO ale także SLD, PSL i innych. To wygląda na zaplanowaną, duża grę polityczną. Grę o co? Ano o wyraźne zwycięstwo PiS. Do analizy Coryllusa nie przywiązywałbym szczególnej wagi. Wydaje się zbyt powierzchowna.
Nie no, krzyżyk jest, w prawym górnym rogu. Acz jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, jest celowo mniej widoczny. Acz redakcji należy się kijek w tyłek za te reklamę, bo irytuje.
ant.an
A dla mnie jest to płaskie, jak deska na podłodze..
Mikołaj Kwibuzda
Owszem, ciekawe, lecz kłamliwe i obsesyjne. No, ale volenti non fit iniuria :)
No własnie ta reklama co zaslania tekst na lewej kolumnie nie ma krzyzyka. Nie da sie jej zamknąć. I jak rozumiem, że redakcja ma prawo wkładac tu sobie reklamy, tak rozumiem, ze czytelnik ma prawo te reklamy zamykać. A tu - nie ma takiej mozliwości.
... a to mi umknęło. Idę pogooglać jaki to budżet znalazł za Rembrandtem: )) A serio pisząc: skupienie się na doktrynie i budżetach jest niezywykle porządkującym podejściem do historii.
NASZ_HENRY
Wielu trudno przeboleć, że Coryllus jest bardziej poczytny ;-)