|
|
Pytanie moje (retoryczne raczej) kieruję zwłaszcza do Szanownej Elig, do Szanownej Eski i do Szanownego Matki Kurki. Nie kieruję natomiast do Koryłły, który to Koryłło, dawno-dawno temu, w blogerskim pojedynku z legendarnym Arturem "Nickiem" Nicponiem poległ był i dał (niestety) świadectwo swojej przeokrutnej małości... Koryłło rzecz jasna, nie Nicek. Wybaczcie mi wielbiciele Koryłły. A wiem, że są takowi pośród ludzi zacnych. |
|
|
Masz rację! trzeba go udusić, póki jeszcze oddycha. Wyszarpnąć poduszkę spod głowy dla potwierdzenia, przed samą sobą, własnej nieskazitelności(?)
Za komentarze, nie na ten temat, cenię bardzo. |
|
|
Martwi mnie ta nawalanka w red. Sumlińskiego. Dlaczego tak wielu naszych tak chętnie Go potępia ? Nie mając 100% danych zakładają od razu najczarniejszy scenariusz. Że Sumliński to zły człowiek. Że podły charakter. Że przedstawiciel "kultury Ctrl+C & Ctrl+V". Że słaba psychika. Że krzywdzi dzieci. Po co tak robić ? Przecież to nieludzkie. Prześcigają się szanowni blogerzy w zawodach kto szybciej i trafniej Mu dowali.
------------
Parę lat temu na jednym z wykładów prof. Zybertowicz opowiadał o takim mechanizmie, który w czasie prelekcji nazywał "natychmiastowe przejście do konkluzji". Że to szkodliwe zachowanie, i że nie należy tak robić, że trzeba policzyć do 10-ciu albo wypić szklankę zimnej wody, pomyśleć, znowu wypić, znowu pomyśleć. Że to, że my tak robimy (działamy zbyt pochopnie), to jest jedna z przyczyn naszych licznych porażek po 89-tym roku. Naszych błędnych wyborów politycznych, błędnych osądów przeróżnych sytuacji.
------------
Dlaczego o red. Sumlińskim nie pomyślimy np. tak ?
Kto wydał "Niebezpieczne związki..." Małe wydawnictwo Wojciech Sumliński Reporter. Bardzo małe wydawnictwo. Prawdopodobnie jednoosobowe. Gościu jeździ po całym świecie ze swoimi wykładami. W domu prawie Go nie ma. Niedosypia. Ale walczy. Ma jakieś szkice, notatki, drafty rozdziałów. Chce zdążyć na czas z drukiem kolejnej książki. Czasu wciąż mu brakuje. Wreszcie prosi kogoś o pomoc w skompletowaniu tekstu. W zredagowaniu całości. W korekcie błędów. Składzie, DTP-ie, przygotowaniu do druku. Może to ktoś z rodziny albo bliskich przyjaciół. Może to ktoś młody i jeszcze nie do końca ukształtowany. Może czytuje Chandlera. Może nie zdaje sobie sprawy z tego, że Ctrl+C/Ctrl+V to zupełnie obca nam kultura.
------------
Na koniec najprostrze pytanie : Sumliński jest "nasz" czy "nie nasz" ?
Jeśli wychodzi Wam, że jest "nasz" to dlaczego nie staracie się Go bronić ?
Dlaczego się tak chętnie, tak łatwo wkręcacie w narrację Lizweeka ? Dlaczego, na Boga ! |
|
|
Sumlińskiego przeczytałem 3 książki. Zostały mi ta 'o Komorowskim' i ta 'czego Masa nie powie'. I teraz kuźwa (wybaczcie to słowo!!!) jestem totalnie złamany. Zostawiłem sobie tego Bronka na deser i dowiaduję się o takich numerach!!! I jak ja teraz mam tę książkę czytać?? W przeświadczeniu,że każde zdanie może być zerżnięte z jakiejś powieści czy listy dialogowej filmu? 5 książek, pewnie ze 180 złotych wydanych i co? I teraz dowiaduję się ,że jaśnie Pan Wojciech jest oszustem i łajdakiem ,który ma za nic swoich czytelników!!! Ja rozumiem MY obcy ludzie!! Ale ,żeby własne dziecko tak skompromitować!?! Powinni teraz tę nagrodę jej zabrać! Niech tatusiowi podziękuje! |
|
|
Interesujące. O tym nie wiedziałem. Sumliński tonie coraz szybciej. Wszystkim ,którzy ostro potępiają jego działanie ,przypisuje się udział w rzekomo animowanej przez służby nagonce na bohaterskiego Wojciecha ,który sam przeciw światu, czysty jak ministrant, stanął. Ludzie !!! Zróbcie rozbiór logiczny!!! "Wszystko co napisałem w tej książce jest prawdą" ,a potem się okazuje ,że łapią go na bezwstydnym wielotorowym plagiacie!!! Super!!! Super bohater!! Wzór do naśladowania! Czy Was ten człowiek po ludzku nie wkurza?? Oszukał i skompromitował masę ludzi. Przyjaciół i czytelników. Teraz jak ktoś się będzie powoływał na książkę Sumlińskiego, krytykując Bula to oponenci padną ze śmiechu. A może o to chodziło w tej operacji!! Jak najgłębiej zarzucić sieć ,a potem wyciągnąć całą ławicę. Zamotać do sześcianu temat przy użyciu człowieka z ewidentnymi kłopotami psychologicznymi i charakterologicznymi (skłonność do oszustwa i brudnych zagrań - w tym wypadku plagiat).Ja w swoim życiu przeczytałem masę pasjonujących reportaży śledczych o mafii , grupach przestępczych, policji, wojsku ,służbach. I nigdy się nie spotkałem z takim miglancem jak Sumliński. Zdaję sobie sprawę,że autorzy mogą pewne rzeczy podkoloryzować w opisie miejsc, ale nie żeby przepisywać cudze powieści. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Widzę, że nie udało mi się dotrzeć. Szkoda.
Pozdrawiam serdecznie,
JW |
|
|
elig Widzę, iż promuje Pan autocenzurę. Brawo!!! |
|
|
elig W tej notce nie oceniałam pisarstwa Sumlińskiego, tylko jego samego. Do tego co napisałam w notce dodam tylko, że gdyby Sumliński miał odwagę przyznać się do tego wklejania [we wstępie lub w przypisach do książki], to całej sprawy by nie było. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Polecam "Dolinę nicości" by pobudzić choć trochę wyobraźnię. W tej wspaniałej książce Bronisława Wildsteina wasze reakcje są już opisane!
TO OCZYWISTE CHYBA: KAŻDY CZŁOWIEK MA RÓŻNE SŁABOŚCI!!! KAŻDY CZŁOWIEK MA NA SUMIENIU SPRAWY, KTÓE WOLAŁBY UKRYĆ, KTÓRE GDZIEŚ W SŁABOŚCI POPEŁNIŁ, KAŻDY CZŁOWIEK W KAŻDEJ CHWILI MOŻE POPEŁNIĆ I POPEŁNIA KOLEJNE BŁĘDY.
Wytykanie ich jest ok. NIEDOPUSZCZALNE jest dopiero mieszanie rangi spraw, ich niewspółmierność, owe "bingo": "własna psychika i charakter są groźniejszymi wrogami Sumlinskiego niż ubecja".
Poprzednią operacją na podobną skalę było zamordowanie ks. Popiełuszki, operacją zresztą nieskończoną, jak pokazuje inna porażająca zebranymi faktami książka Sumlińskiego na temat prowadzonych śledztw - to jest ten wymiar, który gubicie drogie panie wraz z wesołym Romkiem z na przedmieściu domkiem, tfu z Sowińcem.
W waszych głosach słychać "co za ulga, nie muszę się już martwić Sumlińskim. Dostał to na co zasłużył". Z tą sprawą, którą opisuje też można dać sobie spokój" "Bingo."
Ja pazdrawlaju. |
|
|
Brawo onion13 !!!.
tak samo podoba mi sie Max , choc uwazam iz zbyt lagodnie i tak "okreznie" potraktowal temat. Ale Max zawsze tak pisze ostroznie. Co nie uwazam za wade , bron Boze. Bardzo sobie cenie jego teksty. Uwazam tylko ze w tym przypadku powinien bardziej wyartykulowac to co jest bledem. |
|
|
Nalezaloby pomyslec. Czemu lub komu to sluzy , to roztrzasanie i rozbieranie na czynniki pierwsze tego co zrobil Sumlinski w swojej ksiazce i z corka. Wyglada to na "zlecenie". Nagle wszedzie zaczeto "pracowac" nad Sumlinskim. Czy wiaze sie to z otwarciem przez "dysfunkcyjnego" swojego instytutu. Instytutu z takimi banialukami w haslach propagandowych tejze niby "instytucji" czy ferajny. Z kradzionymi deskami do krojenia i expresem do kawy. Zastanowiliscie sie nad tym ?!. Zastanowiliscie sie ze "ladujecie baterie" ludziom u ktorych sa one juz na wyczerpaniu. Po co ?!.
Mamy wojne i to bezwzgledna prowadzona wobec Polski i jej Narodu. Chcecie dac ludziom przekonanie ze Komorowski mial racje mowiac o Sumlinskim ze to niewiarygodny czlowiek. Co chcecie osiagnac ... nie mamy powazniejszych problemow ?!!!.
Jestem rozczarowany niektorymi tu osobami. |
|
|
No i? Tak w szerszym kotekście? Sumliński to oszust i wszystko co napisał o Komorowskim czy ks.Popiełuszce to kłamstwo i plagiat? |
|
|
eska Ostatnie Twoje zdanie skomentuję Sowińcem - bingo! Niestety..... |
|
|
Onion Jestem w trakcie czytania jego 2 książek i słuchania trzeciej. Myślę, że każdy kto o nim pisze najpierw powinien się zapoznać z tekstami, a później o plagiatach, o ile zna się na jakiejkolwiek literaturze |