Otrzymane komantarze

Do wpisu: UED, czyli koryto wyschniętej rzeki
Data Autor
Należy nic tylko się cieszyć z takiego obrotu sprawy. Do tego komuniści z Razem i SLD powinni mieć też po około 3-4%. Wiemy, że te przygłupy z UED nigdy nie połączą się z PO, a teraz należy ich jeszcze skłucić z Ryśkiem. To byłaby wyjątkowa sytuacja, bardzo korzystna dla Polski, bo w następnych wyborach parlamentarnych większość tych przygłupów wyskoczy na zbity pysk z sejmu !!!
Mikołaj Kwibuzda
Skojarzenie z ued zabawne; aczkolwiek ued jednak niesie wodę od czasu do czasu, gdy ta czaszka nie uśmiechnie się już. Wprawdzie widzimy, jak nachalna propaganda jest w stanie nagonić nieco wyborców nawet takiej grotesce jak Nowoczesna (dalipan, nie wiem, co musieli zrobić z rozumem ci, którzy głosowali na te myszki agresorki i ich tłukowatego lidera), ale do tego potrzebny był jakiś pozór świeżości, jakieś karty jeszcze nie grane. A tu - no, faktycznie, ued, i to w rejonie, w którym nie będzie deszczu przez najbliższe pół wieku.
Do wpisu: Paderewski i Świątynia Opatrzności Bożej w dniu 11.11.2016
Data Autor
Anonymous
Świątynia Opatrzności Bożej w Krakowie Łagiewnikach też sprawia wrażenie umiarkowane. Ma trudną konkurencję - kaplicę i klasztor z XIX wieku. W dodatku obok powstało sanktuarium Jana Pawła II, którego architektura zadziwia jak na czasy współczesne - dzięki nawiązaniu do tradycji.
marsie
"elig" - Jesteś Wielka! I nie przejmuj się głupotami,które wypisują tu czasem miejscowe "autorytety"!
Do wpisu: Trump wygrał wbrew wszystkim i wszystkiemu
Data Autor
Nie wiadomo kim Trump się okaże, ja w każdym razie odetchnąłem jednak z ulgą. Też rano, przy stanie 254 głosów elektorskich, a w szczególności po pokazaniu się pierwszych chorągwi izraelskich na terenie jego "obozowiska", co było nieomylnym znakiem, że to on zostanie zwycięzcą. Co do "skróconej" kadencji, ma chyba nieco większą szansę przeżycia (przeciwieństwie do Kennedy'ego), gdyż może podważyć potęgę grupy FED przymknięciem oczu na Rosję i Chiny - w ich zbożnym dziele rozmontowania swobodnej wytwórczości zatruwającego świat pieniądza o nazwie dolar.
Wygrał człowiek z krwi i kości. Człowiek, który kierował i kieruje swoim życiem choć w jego życiorysie nie brak politycznych wolt. Przegrała kandydatka, której osoba była jednym wielkim medialnym kłamstwem. Sztuczna do obrzydzenia, zakłamana do szpiku kości, zdemoralizowana niczym wielokrotny recydywista, wyrachowana niczym modliszka. Pożyjemy, zobaczymy.
Anonymous
Amerykanie nie dorośli do demokracji a nie skorzystali z doświadczeń polskiej PKW (wsławionej liczeniem głosów w 2014r.). Teraz zostało im sięgnąć po doświadczenie KOD. Zabawne, że czujemy ulgę z wyboru mniej lewicowego kandydata, a w głosie ludzi mediów słychać przeżycie traumy. Również w "przejętej" TVP.
Do wpisu: Meteory i fajerwerki, czyli o publicystyce w Internecie
Data Autor
smieciu
Czy ja wiem? Myślę że nawet tutaj większość blogerów ma swoją idee fixe ale przecież nie może na okrągło o tym pisać bo znudziłby, nie miałby czytelników. Których przyciągają bieżące wydarzenia. Często kreowane przez główne media ale jeśli np. prokuratura wyskoczy z czymś przeciw reprywatyzacji prowadzonych HGW to ciężko uznać to za kreację. To raczej istotna wiadomość. Tak czy siak bloger często musi coś tam skrobnąć na temat na temat bieżący by przyciągać do siebie czytelników. Dzięki czemu może też zawsze przemycić swoje idee. Z pewnością nieco inaczej wyglądać to musi wśród zawodowców. Znanych publicystów, którzy z tego żyją. Ci nie mają wyjścia, muszą być na bieżąco. No ale weźmy np. Michalkiewicza. O czym by nie pisał to i tak o jednym :) Więc chyba nie jest tak źle.
Dark Regis
Gdybyśmy rzeczywiście byli bez szans, to polszewicy wygraliby ostatnie wybory. Przez 8 lat wbijali ludziom do głów, że nic nie wygrają i zabawiali się liczeniem kolejnych przegranych Kaczyńskiego. I co? I guzik im z tego wyszło, wszystkim tym profesorom habilitowanym w manipulacji społecznej, bo Internet nie skaluje się liniowo, jest anizotropowy i nie zawsze większa grupa dociera do większej liczby członków społeczeństwa. Problem jest więc nieco inny niż tłumy trolli. Większość ludzi słucha i czyta tylko emocje i nie przyjmuje wtedy żadnej informacji. Dlatego było możliwe zwycięstwo PIS-u i nadal jest możliwa jego sromotna klęska. Sterowane wybuchy emocji można zwalczać tylko poprzez odwoływanie się do równie niskich poziomów percepcji, czyli na przykład do odbieranych wrażeń. Jeżeli uda się przekierować uwagę ludzi w taki sposób, że atak emocjonalny zacznie budzić złe skojarzenia i pokaże się go z paskudnej strony, zrobi złe wrażenie, to w naturalny sposób ludzie będą go odrzucać, nawet nie usiłując zrozumieć rodzaju manipulacji. Wrażenia ingerują głębiej w naturę ludzką niż emocje, gdyż są związane np. z automatycznym podświadomym odczytywaniem mowy ciała. Tak właśnie upadł autorytet Bula, Ryżego, Lisa oraz tak zniszczył się Wałęsa. Im więcej ich było w mediach i im bardziej usiłowali manipulować nami wzbudzając negatywne emocje do Kaczyńskiego, tym bardziej odbieraliśmy podświadomie ich nieszczerość. W końcu zaczęli się szarpać we własnych sidłach.
eska
Często wracam do starych tematów - tych, które mnie szczególnie interesują. I za każdym razem jest tak, jakbym pisała pierwszy raz, te same pytania i zdziwienia w komentarzach. Podaję linki, źródła - nic nie pomaga. Ludzie nie chcą wiedzieć, nie chcą zrozumieć - chcą fajerwerków, niestety...
Jabe
Każdy bloger powinien prowadzić rejestr gorących tematów i sprawdzać, co było bardzo ważne pół roku, rok, dwa lata temu, itd. (Np. niedługo stukną dwa lata od wyborów samorządowych)
Do wpisu: Niemcy boją się filmu "Smoleńsk"?
Data Autor
angela
Co tu dużo mówić, wojna nadal trwa. Nagonka UE / Niemiec/ na Polski rząd, opasujace i szkodliwe dla Polski ropociagi, /ale i dla Niemiec???/, scislo zcalaja agresorow. Właściciel kina, który wierzy w często wypluwane słowo DEMOKRACJA, a chcielby przyciagnac widzow i nowy temat wyemitowac, musi się do tego dostosować. m.cda.pl Nie lzia.
Do wpisu: Polscy himalaiści, którzy znikli bez śladu
Data Autor
Anonymous
Zastanawiające, ale dlaczego nas to nie dziwi?
Do wpisu: Czy nowa książka Juergena Rotha jest pułapką? Na kogo?
Data Autor
a mnie wydaje się, że mamy oczy ale nie chcemy widzieć, mamy uszy ale nie chcemy słyszeć, czytamy ale bez zrozumienia Juergen Roth opisał dokument niemieckiego wywiadu BND, w którym (podobno) stwierdzono, iż zamachu w Smoleńsku dokonała grupa rosyjskiego generała Desinova na polecenie wysokiego rangą polskiego polityka określonego jako T. [reszta nazwiska zaczerniona]. No i my sami zaczynamy kombinować: no przecież jest niemożliwe, żeby jakiś polski polityk wydawał polecenia rosyjskiemu generałowi no to na pewno jest prowokacja dziennikarza niemieckiego, no ....ale ..., bo ... A jak w takim raporcie miałoby być? Czy uważacie, że gdy usłyszeliście, że POLECENIE zamordowania ś.p. błg księdza Jerzego Popiełuszki - WYDAŁ porucznikowi Leszkowi Pękali jego przełożony kpt.Grzegorz Piotrowski - to "załatwiliśmy" sprawę? że mamy już nazwany wprost związek przyczynowo-skutkowy KTO KOMU? i jeszcze jedno skojarzenie a DLACZEGO (w podobno demokratycznym i wolnym kraju jakim są Niemcy) - NAGLE nie pozwala się wyświetlać filmu A.Krauze o zamachu smoleńskim? czyżby jednak Angela WIEDZIAŁA lecz NIE POWIEDZIAŁA? książkę kupić i przeczytać - to dla Hansa, Adolfa czy innego Petera zbyt duży wysiłek ale iść na film, zjeść popkorn i .... SKOJARZYĆ, kto tfu.sska na krzesło w Brukseli wsadził oj! coś mi się wydaje, że w tym barszczu o dwa grzyby za dużo i to już staje się dla makreli NIEBEZPIECZNE
mmisiek
Wymieszanie prawdy z kłamstwami to klasyczna zagrywka. Tyle, że tu jest to zrobione tak głupio, że to pułapka na idiotów. Więc albo za takich idiotów mają w Berlinie kierownictwo PiSu albo chodzi o coś całkiem innego. Zadumać się więc jak najbardziej należy dlaczego Niemcy próbują wystawić Tuska. Gra o stołek to jedno z możliwych wyjaśnień - tylko dziwne aby Berlin potrzebował aż takiej intrygi aby odwołać swoją pacynkę. Tutaj wszak wystarczy tylko gwizdnąć i Tusk ogłosi, że się rozmyślił i nie będzie kandydował na drugą kadencję (proszę sobie przypomnieć jak gładko z dnia na dzień nagle zrezygnował z wymarzonej prezydentury). Najbardziej śmiała myśl jaka mi się nasunęła to taka, że jest być może szykowany grunt pod zrobienie z Tuska krwawej ofiary pisowskiego reżimu i "odrodzonego polskiego faszyzmu" - ostatnia wielka rola do odegrania przez kukiełkę, która na nic innego się już nie przyda. Dotychczasowe próby obalenia i skompromitowania PiSu nie przynoszą żadnych rezultatów, a rokowania są jeszcze gorsze bo Petru się rozłazi, KOD zdycha, PeO w rozsypce, a nawet Michnik ledwo zipie na skraju bankructwa. Jednym słowem żadnych realnych perspektyw. Za to prowokacja najgrubszego kalibru z ofiarą z samego "prezydenta europy" miałby dużą szansę załatwić PiS raz na zawsze, być może Polskę również dając pretekst do zewnętrznej interwencji. Na miejscu Tuska nie spałbym spokojnie, na miejscu PiSu zresztą też bo takich balonów raczej nie wypuszcza się po próżnicy. Berlin praktycznie do dzisiaj uznaje Polskę za "bękarta Traktatu Wersalskiego" i "państwo tymczasowe" (nie jest w tym zresztą odosobniony bo cały Zachód sprawia takie wrażenie) więc należy się spodziewać wszystkiego najgorszego. A wymazanie nas z mapy albo okrojenie do jakiegoś kadłubka w wielu stolicach naszych "przyjaciół" przyjęto by z wyraźną ulgą.
Dark Regis
Ja bym nie był taki pewien co do postawionych tez. Po pierwsze notatka ukazuje się bardzo późno, co stawia pod wielkim znakiem zapytania wiarygodność naszego zachodniego sojusznika w przypadku konfliktu. Gdyby w ten sposób BND chciała nas poinformować o grupie Syryjczyków chcących w Warszawie zdetonować brudną bombę, to zrobiliby to 6 lat po fakcie i w formie książki o jakiejś teorii spiskowej. Bardzo pocieszające, bardzo. Po drugie, widać było na przestrzeni tych kilku lat, że Tusk raczej nie poczuwa się do odpowiedzialności, a nawet poważnie rozważa powrót do Polski i start w wyborach, choć ta notatka już jakiś czas istnieje, krąży i wzbudza niepokój. Bardziej prawdopodobne jest w tym przypadku to, że jak Tusk dostawał od Niemców prezent w formie stołka w Unii, to został grzecznie poinformowany, iż ma wykonywać rozkazy, albo pojawi się jakiś papier. Pytanie tylko, co skrewił? Jeśli jednak nie to, to istnieje trzecia możliwość. Notatka została sporządzona przy wódce u jakiegoś erotomana gawędziarza, który grzał posadę w polskiej ambasadzie lub konsulacie w Niemczech. Wódka nie jest okolicznością łagodzącą, więc następne pytanie musi być o to, czy jakiś Robert w ostatnich latach nawiał z placówki gdzieś nad Amazonkę i czy w ogóle był jakiś Robert? To pytanie do służb i odpowiedź powinna być jawna, bo inaczej rodzi szereg niedogodności, z podatnością na wpływy obcego wywiadu włącznie. Po prostu karty na stół, gra się skończyła.
Do wpisu: Rola jednostki w historii, czyli remis Legia - Real
Data Autor
Jabe
Chłopcy z Legii peszą się przy kibicach.
Do wpisu: Kolarstwo szosowe - koniec sezonu 2016
Data Autor
elig
Ilość koksu w kolarstwie ostatnio się zmniejszyla, bo wprowadzono bardzo rygorystyczny system kontroli antydopingowej, bardziej szczelny niż w innych dyscyplinach sportowych, takich jak biegi narciarskie [norweskie "astmatyczki"]
elig
Tak, Sagan był świetny. Ja się jednak skupiłam na kibicowaniu polskim kolarzom. Przesunięcie granic nie może zmienić Słowaka w Polaka :)))
Czesław2
Nie chciałbym ,abyśmy mieli światowa elitę kolarzy za cenę koksu. Tak, jak przestała mnie interesować piłka nożna po procesie piłkarza Bosmana, który to spowodował, że jest to sport z jedna wartością. Kasa. Dla mnie np. francuski klub piłkarski , w którym gra jeden, czarnoskóry Francuz, to żart. Ale, jak ktoś lubi, może oglądać i Legię bez Polaków.
smieciu
Nic Pani nie napisała o Saganie! Który został zwycięzcą końcowego rankingu UCI. I to z wielką przewagą. W tym sezonie naprawdę wielką przyjemnością było jego oglądanie i kibicowanie mu. Fenomenalny kolarz, który odjechał reszcie peletonu. Urodził się raptem kilka kilometrów za naszą granicą. Zabawne jest poczytać że fajnie byłoby zrobić jakąś ekspedycję by zagarnąć jego miasteczko, przesunąć granicę i mieć go dla nas. Ale rzeczywiście, byłoby chyba warto ;)
Do wpisu: Rodrigo Duterte - wojowniczy szeryf Filipin
Data Autor
Józef Skrzyszowski
Słowo szeryf opatrzył bym wielkim cudzysłowem. Teraz tylko czekam, kiedy opozycja polityczna okaże się przestępcami. z poważaniem JAMS
Jabe
Jak byłem mały, kolega wymyślił, że na dzikim zachodzie nie było złych ludzi, bo ich kowboje wystrzelali.
mmisiek
"Duterte chce, by w ciągu dwóch lat amerykańskie wojska opuściły jego kraj." - - - Jeśli to jest na poważnie to nie wiem czy on te dwa lata przeżyje. Tym bardziej, że skoro kartele "wyznaczyły nagrodę" to od razu będzie można wskazać winnych.
smieciu
Szczerze mówiąc to w dzisiejszych czasach już nie wierzę w żadnych Dutertów. Owszem, nie znam gościa ni w ząb ani specyfiki Filipin. Jej gospodarki, problemów. Ale znając życie to ma on jakąś rolę do odegrania. A masowe mordy w przemyśle narkotykowym mają go jedynie uwiarygodnić. Ciężko stwierdzić czy to fajnie że tacy goście się pojawiają. W Europie mamy Erdogana, tam jest Duterte. Interesujące nagłe zmiany sojuszy. Zaskakująco łatwe w krajach z silną wojskową obecnością USA. Co pewnie oznacza zbliżającą się rozgrywkę międzynarodową. Z jednej strony można mieć jakieś nadzieje dotyczące nadchodzących zmian. Z drugiej łatwo może się okazać że w tym wielkim teatrze z prawdziwymi zabitymi, zmiany nie okażą się na lepsze...