Otrzymane komantarze

Do wpisu: Mam już dość wizerunkowego biadolenia
Data Autor
Jabe
Nie biadolić. To może cieszyć? To jak w końcu wolno? Ignorować?
" Wczoraj [27.03.2017] pretekstem do niej stała się wypowiedź ministra Waszczykowskiego, który stwierdził, iż wybór Tuska był niezgodny z prawem Unii.  Mial on zupełną rację, co nie zapobiegło lawinie jęków, połajanek i szlochów w prawicowych mediach. " ------------------------------------------------------------------------------------ Minister Waszczykowski sie myli, a raczej nie zna Traktatu Lizbonskiego. W III czesci stanowiacej o Organach UE ( art. 13 - 19 ) EU-Vertrag    Titel III - Bestimmungen über die Organe (Art. 13 - 19)    Art. 15 w punkcie 5 mowi: Der Europäische Rat wählt seinen Präsidenten mit qualifizierter Mehrheit für eine Amtszeit von zweieinhalb Jahren; der Präsident kann einmal wiedergewählt werden. dejure.org Czyli jesli na pytanie, kto jest przeciw, byl tylko jeden glos przeciwko ( Polski ), to pozostale pytania, " kto za " i " kto sie wstrzymuje " sa zbyteczne. Poza tym kazdy wie ( chyby tylko min. Waszczykowski nie ), ze takie glosowania sa juz na zapleczu uzgodnione, a na sali jest tylko zaklepane to co wczesniej uzgodniono. p.s. Wywody ministra Waszczykowskiego to po prostu smieszne wygibusy myslowe dowodzace, ze ani on, ani jego doradcy nie znaja Traktatu Lizbonskiego.  
Do wpisu: Najważniejszy jest jednak trener
Data Autor
elig
  Na szczęście - piłkarze z Czarnogóry grali jeszcze gorzej.
Wczorajszy mecz i pierwsza połowa -gra przez 99 % czasu idzie lewą strona boiska a na prawej spokojnie można było baran pasać i niczym by nie były niepokojone.Aby było śmieszniej nawałka wystawił zawodnika który ma problemy z zagraniem do środka z lewej nogi-cud raczej nie ,że wygraliśmy bo zawodnicy tradycjnie grali to czego ich nauczono i bez wskazówek nawałki i sztabu co tydzień deliberował co i jak. Całe szczęście ,że nawałka nie uczył ani Lewandowskiego ani Piszczka sztuki gry w kopaną
Do wpisu: "Niebieski Wieloryb" w oceanie postprawdy
Data Autor
Kto odpowiada za śmierć dzieci.Po wpisaniu "Небесный кит" mnóstwo informacji ze żródła problemu: "Журналисты выдвинули предположение, что в соцсети действует группа взрослых людей, причастная к смерти более 130 детей." (Dziennikarze doszli że przypuszczalnie za śmiercią 130 dzieci stoi grupa dorosłych ludzi.)Czyli sekta f57 lenta.ru
Mikołaj Kwibuzda
Ciekawe w takim razie, czym kierują się autorzy uspokajających tekstów u Michnika i na parówkach, skoro można łatwo sprawdzić, że mijają się z prawdą. Może warto dopytać te mądrale z S24?
eska
Oczywiście masz rację, do tego ten cholerny wieloryb jest już spokojnie dostępny na darmowych stronach gier, sama dzisiaj sprawdziłam i znalazłam to świństwo na stronach gier dla dzieci/młodzieży. To powinno być natychmiast blokowane!
Do wpisu: Chałupnicze zamachy islamistów
Data Autor
xena2012
Nie efekt a efekcik.I jak sobie Europa wyobraża dalsze trwanie kiedy każda impreza jest obstawiona zwiekszoną ochroną ,zwykły spacer jest ryzykiem,a stan wyjątkowy jak we Francji normalnością? To tak mamy żyć bezbronni przed tymi ,,chałupnikami''? No chyba że uzbroimy się w kredki.
michnikuremek
Antonio Gramci zalecał "odwracanie pojęć" w ramach marksizmu kulturowego.... A rządzą Europą jego bardzo pilni uczniowie.....
Anonymous
"W zamachu zginęły cztery osoby – w tym Khalid Masood." Zwróciła moją uwagę ta forma informacji wczoraj w radio RMF. To brzmi jakby były cztery ofiary zamachu. Ofiary śmiertelne były trzy, morderca-terrorysta został zabity. To jest "wgrywanie" nowomowy. Potem ten język rozpowszechnia się jak "separatyści" i "migranci". Słowom towarzyszą znaczenia i następuje powszechne posługiwanie się zmienionymi pojęciami zgodnie z intencją propagandy. W kolejnym etapie posługiwanie się nowomową prowadzi do fałszywych wniosków i uniemożliwia analizę zagadnienia w obrębie opanowanej przez propagandę grupy - następuje przyjęcie przez nią wersji propagandowej "do wierzenia".  Konsekwencją jest uniemożliwienie dyskusji merytoryczna z osobami, które nie weszły w zmieniony zakres pojęciowy. W efekcie jest podział społeczeństwa i sterowalność jego częścią. Gdy ta część staje się demokratyczną większością (a demokratyczną większością w demokracji przy 50% frekwencji i proporcjonalnym sposobie liczenia głosów może być mniejszość wykreowana przez media i służby), wówczas zgodnie z linią propagandy i pod szlachetnym pozorem wprowadza się wydatki i ustanawia prawa degradujące wroga. W kolejnym etapie opozycja reprezentuje już ten poziom "wyrobienia ideologicznego", że gdy przejmie władzę kontynuuje dzieło agentury bezwiednie, a tym skuteczniej o ile wprowadzi się do niej agenturę wpływu i wylansuje na czołowe stanowiska. Czy tak nie było z koalicją AWS/UW i rządami Jerzego Buzka?
Adam66
Demilitaryzacja się kłania...Powszechny dostęp do broni przynajmniej trochę by pomógł. Służby specjalne do pewnego stopnia są samodzielne ale jednak podlegają rządowi danego kraju, w przypadku rządów tzw. krajów zachodnich to głównie lewactwo... Być może w końcu dowodzący służbami specjalnymi zabrali się za robotę pomijając polityczną prawidłowość i olali teoretycznych decydentów ale obawiam się że to jest podpucha. Pracowałem z arabami i oni nie są tacy głupi jak się ich maluje ale są fanatykami i myślę, że to jednak jest jakaś podpucha przed wielkim "booom" - niestety....  
elig
  W Nicei....  Nawet chałupnik może czegoś dokonać, jeśli nikt nie będzie mu przeszkadzał.
Mikołaj Kwibuzda
Ładna historyja. To ja już całe gumno kredkami obrysowałem, na pastwisku głośniki wystawiłem, żeby krowom "Imedżyn" grały na cały regulator, jak na dyskotece w remizie, a Pani szanowna powiada, że to chałupnicy i żeby się nie przejmować... Jakby nie Wielki Post, to chyba bym na wódke poszedł. Z tym, że w Nicei to jednak ten diabelski chałupnik wydajny był, kozisyn. Swoją drogą, red. Graczyk to ciekawy przykład nieuleczalnego autsajdera, który zawsze będzie kwękał, czy to zgodne z jego wcześniejszymi poglądami, czy nie. Miło wiedzieć, że mimo to zachował trochę sprawności umysłowej.
Do wpisu: Ja podpisałam protest przeciw projektowi klubu Kukiz'15
Data Autor
KNF jest w banach spółdzielczych niezależna instytucją w żaden sposób nie związaną z  Związkiem lustracyjny,. Lustrator przegrzebie bank do "spodu" w obawie by KNF nie znalazł w czasie kontroli jakiegoś przeoczenia , nie daj Boże uchybienia nie zauważonego przez lustrację . KNF jak zbada, ze biegły coś zachachmęcił, to biegły idzie do prokuratury się tłumaczyć. I tak to musi działać . Są zasady kontroli opisane w Międzynarodowych Standardach Audytu. Zarząd też nie może być pozbawiony narzędzi i bezwolny, bo tak się nie da skutecznie zarządzać niczym ze świadomością  wszelkich ryzyk . 3 letnia kadencja do idiotyzm jakich mało bo w tym okresie żaden odpowiedzialny zarząd nic nie jest w stanie dobrego zrobić. W spółdzielniach jest coraz więcej ludzi z młodych z korporacji z wizją i chęcią zrobienia czegoś dobrego ale taki zarząd też musi mieć wsparcie prawne i wsparcie mądrych ludzi w tym kontroli, której nie należy się obawiać , bo to narzędzie skutecznego zarządzania. Pod warunkiem ze właściwie wykonana. Zwłaszcza gdy rządzi w spółdzielni mniejszość ( demokracja bezpośrednia nie działa). Zatem zamiast burzyć coś co może działać i jest dobrowolnym zrzeszenie i z pełną odpowiedzialnością za słowo twierdzę, że to lepsza, bezpieczniejsza forma zrzeszania mieszkańców niż wspólnota (a nikt nikogo nie zmusza do pozostania w spółdzielni) można to MĄDRZE zrestrukturyzować. I tyle. jeśli jest takie parcie na de facto likwidacje to nie wierze , ze dal dobra mieszkańców w tych okolicznościach przyrody.Proszę pamietać że spółdzielnia to organizacja działająca bez zysku wiec musi budować taniej niż ktokolwiek inny.
Co tu jest niejasne? Wspólnota, mała spółdz. musi zbierać latami pieniądze lub zadlużyć się w komercyjnym banku pod hipoteczne zabezpieczenie ( jak mieszkańcy ociągają się ze spłatą to się robi niebezpiecznie- płynność!). W dużej spółdz. f.r pozwala na zaciąganie "pożyczek" od innych spóldzielców. A spływ naliczeń czynszowych pozwala mimo występowania zadlużenia z tyt. opłat czynszowych na spokojne zarządzanie płynnością. Fr jest rozliczany jednak na nieruchomości. I to jest dobre, sprawiedliwe, pozwala robić remonty taniej, Aktualna ustawa czyni możliwość wyboru do RN każdego członka spółdzielni. Niby dobrze, ale oznacza to że niekoniecznie musi on wiedzieć na czym polega profesjonalna kontrola. I z reguły nie wie tego. Demokracja bezpośrednia ( czyli walne) nie działa lub działa kulawo, bo ludziom zadowolonym się z reguły nie chce na te spotkania przychodzić. Przychodzą  ( z mojego doświadczenia oraz wiedzy w okolicznych spółdzielniach ) natomiast krzykacze nie mający pojęcia czemu służy walne, próbujący wrzaskiem wymusić swoje partykularne interesy bywa, że wbrew interesom pozostałych, nieobecnych. I tak kontrola kuleje. A zarządy dla świętego spokoju ,żeby uzyskać absolutorium ulegają krzykaczom by  móc wogóle coś zrobić., Absolutorium jest udzielane nie na merytorycznych przesłankach funkcjjowania zarządu, ale czy prezes pomaluje klateczkę krzykacza. Tym czasem prezes boryka się z znacznie istotniejszymi problemami niż nie malowanie kalateczki. Zatem fikcją jest kontrolna funkcja walnego w tej postaci oraz fikcją jest kontrola RN w skład której wchodzą ludzie nie mający pojęcia co mają robić. 
Jabe
Dla mnie w tym kontekście jest to niejasne. Proszę jeszcze raz przeczytać: Duże spółdzielnie maja wspólny worek funduszu remontowego, który działa na zasadzie solidaryzmu spółdzielczego. Mogą jednak wywrzeć presje tam gdzie z dogadaniem się i koncyliacyjnymi możliwościami mieszkańców jest kiepsko, . Inaczej trzeba zbierać pieniądze na drogie remonty lub brać kredyty ( male spółdzielnie i wspólnoty). Spółdzielczość wymaga niezależnej, obiektywnej kontroli i taką mają banki spółdzielcze w postaci KNF i Związku lustracyjnego.
Miałem już nie odpisywać na stale to samo pytanie. Ale niech tam. Co znaczy słowo "społem" od którego pochodzi słowo spółdzielnia? Zdaje się "wspólnie" i taka jest idea spółdzielczości wypaczona przez wprowadzenie innych niż spółdzielcze form własności w ramy spółdzielni. I proszę nie pytać co to jest solidaryzm bo nie wytrzymam.
Jabe
No dobrze, ale co to jest ten „solidaryzm spółdzielczy”? Jak już pisałem, jestem przeciwnikiem urawniłowki. Jeśli coś się sprawdza, nie wolno tego niszczyć. Zaskakuje mnie, że dyktuje się, jaka ma być własność nowo budowanych mieszkań. Jednak, jeśli spółdzielnia jest ledwie reliktem PRL-u, powinna być dostępna szybka ścieżka jej likwidacji. Rzecz jest do dyskusji, nie do automatycznego oprotestowania, jak uczyniła Autorka.
A dlaczego trzeba rozwalać zamiast  zarządzać i kontrolować? Kto odmawia spółdzielcom wpływu na funkcjonowanie spółdzielni. Trochę chęci ale też i wiedzy wystarczy. Zamiast żaru rewolucyjnego. Wystarczy wziąć ustawę do reki  i poczytać ze zrozumieniem. Pani też może .
ad.1 każde mieszkanie wybudowane przez spółdzielnie winno uzyskać status odrębnej  własności. I powstaje współnota. Spółdzielnia działa non profit zatem ponosi ryzyko wynikające z braku chętnych. Kto podejmie takie ryzyko biznesowe świadom, że ewentualne straty muszą pokryć członkowie Bogu ducha winni, ktorzy i tak nic z tego nie będą mieli. I co za sens ekonomiczny ma taka budowa?. Może też budować w oparciu o ustawę deweloperską z tym samym skutkiem. ad 2 Jest nieruchomość, która potrzebuje np. termomodernizacji ( duży blok ok 1 mln zł) lub kompleksowego remontu wind ( 100-140 tys) pieniądze można wziać z wspólnego funduszu remontowego , zaewidencjonować jako koszt tego remontu w danej nieruchomości i spłacać  do f.r. w okresie określonym statutem bez dodatkowych kosztów, Nawet jeśli wynik f.r w nieruchomości jest ujemny to w przypadki awaryjnej konieczności znów za remont zapłacić można ze wspólnego wora. Strategię remontową zatwierdza zaś walne.
Jabe
W jaki sposób pozbawiono spółdzielnie możliwości budowy tanich mieszkań? Znów wygrają deweloperzy wspierani przez populistów. – Odkąd to źli deweloperzy są wspierani przez populistów? Populiści raczej obiecują ludziom, że zabiorą złym bogatym i dadzą dobrym biednym. Cóż to znowu jest „solidaryzm spółdzielczy”? Da się to jakoś opisać bez nowomowy?
Pisałem już na Niezależnej po brzydkim w niej artykule o spółdzielniach, że projekt jest nie przemyślany i szkodliwy. W 2007 dziwnym zbiegiem okoliczności pozbawiono spółdzielnie możliwości budowy tanich , lokatorskich mieszkań ( zyskali tylko deweloperzy), a teraz kiedy ma wejść program M+ ( plus pozyskanie gruntów od skarbu państwa za darmo) postuluje się likwidacje dużych spółdzielni, które są w stanie ten program udźwignać. Znów wygrają deweloperzy wspierani przez populistów. Aktualnie spółdzielczość jest prawdziwą spółdzielczością ( przepisy obowiązującej ustawy dają wszelkie narzędzia do odwoływania szkodliwych zarządów) i od aktywności i świadomości jej członków zależy jak to wykorzystają.A z tym jest kiepsko i to nie wina spółdzielni.  Duże spółdzielnie maja wspólny worek funduszu remontowego, który działa na zasadzie solidaryzmu spółdzielczego. Mogą jednak wywrzeć presje tam gdzie z dogadaniem się i koncyliacyjnymi możliwościami mieszkańców jest kiepsko, . Inaczej trzeba zbierać pieniądze na drogie remonty lub brać kredyty ( male spółdzielnie i wspólnoty). Spółdzielczość wymaga niezależnej, obiektywnej kontroli i taką mają banki spółdzielcze w postaci KNF i Związku lustracyjnego. Obie organizacje patrzą sobie na ręce i na ręce spółdzielni łącznie. Hipokryzją ustawodawcy jest wdrażanie kontroli przez osoby z łapanki nie mające kompetencji do sprawowania takiej kontroli oraz zakładanie wyborów zarządów przez walne, które nie jest żadną gwarancją dobrych decyzji. Wprowadzenie możliwości występowania jednej osoby jako pełnomocnika dla wielu to świetna droga do przejęcia spółdzielni przez niekoniecznie kryształowe motywacje i interesy. Dla mnie jest dość czytelne, że pod tym kukizowym populizmem kryje się lobby które chce wejść w buty spółdzielni i zarobić na programie m+
Pisałem już na Niezależnej po brzydkim w niej artykule o spółdzielniach, że projekt jest nie przemyślany i szkodliwy. W 2007 dziwnym zbiegiem okoliczności pozbawiono spółdzielnie możliwości budowy tanich , lokatorskich mieszkań ( zyskali tylko deweloperzy), a teraz kiedy ma wejść program M+ ( plus pozyskanie gruntów od skarbu państwa za darmo) postuluje się likwidacje dużych spółdzielni, które są w stanie ten program udźwignać. Znów wygrają deweloperzy wspierani przez populistów. Aktualnie spółdzielczość jest prawdziwą spółdzielczością ( przepisy obowiązującej ustawy dają wszelkie narzędzia do odwoływania szkodliwych zarządów) i od aktywności i świadomości jej członków zależy jak to wykorzystają.A z tym jest kiepsko i to nie wina spółdzielni.  Duże spółdzielnie maja wspólny worek funduszu remontowego, który działa na zasadzie solidaryzmu spółdzielczego. Mogą jednak wywrzeć presje tam gdzie z dogadaniem się i koncyliacyjnymi możliwościami mieszkańców jest kiepsko, . Inaczej trzeba zbierać pieniądze na drogie remonty lub brać kredyty ( male spółdzielnie i wspólnoty). Spółdzielczość wymaga niezależnej, obiektywnej kontroli i taką mają banki spółdzielcze w postaci KNF i Związku lustracyjnego. Obie organizacje patrzą sobie na ręce i na ręce spółdzielni łącznie. Hipokryzją ustawodawcy jest wdrażanie kontroli przez osoby z łapanki nie mające kompetencji do sprawowania takiej kontroli oraz zakładanie wyborów zarządów przez walne, które nie jest żadną gwarancją dobrych decyzji. Wprowadzenie możliwości występowania jednej osoby jako pełnomocnika dla wielu to świetna droga do przejęcia spółdzielni przez niekoniecznie kryształowe motywacje i interesy. Dla mnie jest dość czytelne, że pod tym kukizowym populizmem kryje się lobby które chce wejść w buty spółdzielni i zarobić na programie m+
mmisiek
Ja tam ze swoją spółdzielnią nie mam problemów, nie wiem po co mi jakieś zabawy we wspólnoty mieszkaniowe.  
Do wpisu: Idioci też mają prawo do życia, czyli "Niebieski Wieloryb"
Data Autor
Jabe
Zaskakujące, że „prawo do czegoś” jest interpretowane jako obowiązek egzekwowany przez policję i prokuraturę. Ot, postcywilizacyjna nowomowa. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że to są dzieci.