|
|
była taka nasza piosenka:
"...a mnie jest szkoda lata"
parafrazując powiem:
"...a mnie nie szkoda żabojadów"
ps
czekam kiedy islamiści zburzą Katedrę Notre Dame
(bo Bastylii to nie będą burzyli - przyda im się na meczet albo na ZOO dla wyznawców LGBT) |
|
|
Duże znaczenie w wyborach ma takze dobrze wyprany mózg obywateli, wychowanych do takich wyborów. Ci co juz w nic nie wierzą, tylko w zamkniecie sie wkregu swoich przyziemnych spraw, albo zakwitły im jakieś watpliwości, nie poszli do głosowania. Poza tym trzeba pamietać, że bez zapytania społeczeństwa, przełożono głosy z pierwszej tury na Macrona. |
|
|
mmisiek Przykład "naszej" Nowoczerskiej już tu wyżej padł.
Identyczny modus operandi może wskazywać (jakkolwiek oczywiście nie musi), że kieruje tym ta sama ręka.
|
|
|
smieciu Jezu, Domasuł daj już sobie spokój z komentowaniem bo to już nawet nie jest żałosne ale niesmaczne. Jakich źródeł oczekujesz? Czy ty w ogóle czytasz cokolwiek? Czy tak po prostu pieprzysz robiąc z siebie miejscowego idiotę?
Na naszychblogach było kilka tekstów o Macronie. Sam napisałem jeden. A jeśli to nie wystarcza to może warto pogrzebać w internecie zamiast popisywać się ignorancją?
Gdy ja np. rozmawiałem jakiś czas temu ze znajomą, która kupę czasu spędziła we Francji to nawet nie bardzo czaiła kto to ten Macron. Taki to był znany polityk. Taki jak Petru rok przed wyborami. Moja znajoma stwierdziła że najlepiej medialnie prezentuje się Melenchon (komunista). Ma dobrą gadkę itd. Według niej rzecz miała się rozstrzygnąć między nim a Le Pen. Nawet nie wspomniała o Macronie.
Gdy wpadnie do Polski spróbuje ją trochę docisnąć i pogrzebać w sieci. Sprawa Macrona i jego żonki jest ciekawsza niż się ludziom wydaje ale narazie mam tylko pewne poszlaki, potrzebuję paru dodatkowych danych do dość specyficznego tekstu.
Który może przy okazji wyjaśni skąd nawet w Polsce, w osobach Domasuła, biorą się fani tego francuskiego przygłupa.
|
|
|
Anonymous W zdecydowanie innym miejscu byłaby Francja gdyby socjalistycznego kandydata na prezydenta Francji nie zatrzymała w Nowym Jorku stroskana pokojówka. Musiał się chyba czymś różnić od Hollanda. I od Macrona. Jakiś zalet mu brakowało a Macron i macroniści je mają.
Francuzi chyba nie chcieli zajmować się rozstrzyganiem dylematu czy socjaliści czy macroniści i dali sobie spokój, a światły elektorat zmienił preferencje na macronistów. Po coś Macron chyba występował pod piramidką przed Luwrem? |
|
|
xena2012 Żaden to pozytywny sygnał,że tak duża ilość Francuzów nie poszła na wybory.Przy tumiwisizmie i lenistwie umysłowym Francuzów cała energia wypaliła się przy wyborach prezydenckich. |
|
|
elig To prawda. |
|
|
elig Przez wrodzoną skromność nie powiem - z czego została wystrugana Nowoczesna. Nie należy obrażać bananów. |
|
|
smieciu Mimo wszystko pozytywnym sygnałem jest że ponad połowa Francuzów nie poszła na wybory. Czyli większość ma rozum. Widzi że oni wszyscy to jeden diabeł lub masoneria. Tak więc ostatecznie na partię Macrona głosowało ok 1/6 uprawnionych do głosowania. Taki system wyborczy. Wielkie zwycięstwo dzięki garści lemingów. U nas było praktycznie identycznie. I co ciekawe mimo jawnego złodziejstwa, zdrad i tych wszystkich przekrętów pewnie nadal rządziłaby PO + Nowoczesna, gdyby nie samobójcze zagrania Kopacz (idiotka na czele partii), wygłupy Bula no i oczywiście Taśmy. |
|
|
Jabe A Nowoczesna z czego została wystugana?
U nas jest tradycja nieufności wobec prasy. To zostało po komunie. Francuzi nie mieli tej lekcji. Co im podadzą, to zjedzą. Świadomym francuskim tubylcem jest chyba trudniej być niż polskim. Tak z dekady na dekadę bezsilnie się przyglądać bananowieniu – bananowemu prezydentowi, bananowej partii, bananowej republice. |