|
|
Ryszard Surmacz Najbardziej wymowny jest ostatni akapit. Sugeruje on, że Polska nie ma przyjaciół. I tak jest od ok. 300 lat. Polska liczyć na Czechy też nie może, bo choć tam antyniemieccy są komuniści, ale jak zawsze wygra czeski pragmatyzm.
W Europie Środkowej wciąż dominuje koalicja z II wojny światowej. Tak więc od tamtego czasu, tak naprawdę niewiele się zmieniło. Zmienić ten stan mogą tylko USA lub Chiny. My musimy dbać o ziemie odzyskane i Śląsk. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Anakonda,
nic w Europie bez Niemcow. Nie ma co fikac ryba zlapana na oscien. Pzdr |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski To super. Tylko trzeba to zamienić na czwormorze wszak trzeba uwzględnić M.Polnocne. Jak znam Niemców to z obserwatora zmienia się na prowodyra. Pzdr |
|
|
angela @anakonda.
Pewnie ze inne panstwa GW maja interesy z Niemcami, a kto ich nie ma, ale nie wierze, ze nie zechca przy tej okazji cos dla siebie ugrac.
Tak samo i Polska, chociazby to, zeby zaprzestali ingerowac w nasze przeprowadzane reformy.
|
|
|
xena2012 Dziwnym trafem wszystkie przedstawione Polsce propozycje okazują się być nie do odrzucenia. Zresztą pod nazwą ,,propozycje'' wyczuwam raczej nakazy i żądania. |
|
|
Anonymous A tu się okazuje, że to co myśmy czytali o sprowadzeniu krzyżaków do Trójmorza to źleśmy czytali bo Pani Gójska pisze, że było odwrotnie:
"strona polska zgodziła się na udział przedstawicieli Berlina na trójmorskim szczycie – ale w charakterze obserwatora, a nie uczestnika. Dziwić może krótkowzroczność części komentatorów, którzy odczytali tę decyzję jako okazanie słabości czy wręcz podporządkowania. Prawda jest bowiem taka, iż Rzeczpospolita jako jedyna nie zareagowała pozytywnie na chęć przystąpienia Niemiec do sojuszu. Nawet więcej – mimo przychylnych deklaracji zdecydowanej większości krajów Trójmorza utrzymała swe veto i zgodziła się jedynie na status obserwatora." |
|
|
@ angela
Warunki moze stawiac silniejszy slabszemu, poki Niemcy beda liderem gospodarczym w Unii / Europie
i beda mialy pokazne wyprzedzenie technologiczne wobec panstw tzw. " trojmorza " stawianie na
konfrontacje nic nie da.
Poza tym, uzyskanie jednomyslnosci w tym zlepku panstw bedzie prawie nie mozliwe poniewaz
kazde z tych panstw prowadzi wlasne ( podyktowane wlasna racja stanu ) interesy z Niemcami.
|
|
|
Anonymous Bingo!
Droga jak w wypadku krajów dzisiaj tworzących Trójmorze do EWG, a raczej ścieżka zdrowia na końcu której czekali Niemcy z UE w wersji lizbońskiej. To się nazywało okresem dostosowawczym. Kij ma dwa końce.
Jednym z elementów Trójmorza powinno być sądownictwo międzynarodowe oparte na zasadach nie marksizmu-trockizmu w mutacji szkoły frankfurckiej i późniejszych, tylko o zasady cywilizacji łacińskiej i szanujące prawo krajów członkowskich w obszarach swojej jurysdykcji. |
|
|
angela Postawic Niiemcom szereg warunkow do spelniemia, I niech czekaja.
Jednym z warunkow, uregulowanie problemu emigracji.
Niech czekaja 20 lat.
|
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Timeo Danaos et dona ferentes. No super z Niemcami trojmorze to można zapomnieć. pzdr |