Otrzymane komantarze

Do wpisu: Głupia, słaba i upierdliwa - władza PiS
Data Autor
HenrykH.
Witam.A więc tak   1.Ograniczenia palenia były od początku przemian.Temat śmieszny ,przeciwnicy palenia domagają się zakazu palenia w domu wielorodzinnym.                                2.O rany.                                3.O  Jezu.                                4.Jako  że jestem właścicielem  psa odpowiem Pani tak .Gdyby tylu debili nie spuszczało ze smyczy groźnych psów to i tematu by nie było.                                5.Nie obracam się w wśród ludzi dla których zakaz handlu w Niedzielę jest niepopularny, tym bardziej że to Związki Zawodowe zgłosiły projekt  do PiS przed              wyborami.                             6.Nie smieci a plastki itp.                             7.Tu się zgadzam ,ale jest tyle debilnych przepisów w UE że ten jest chyba nie tak straszny. Teraz dlaczego PiS-u nie popiera 70 % Polaków .Z Pani listy chyba 0,5% ludzi wybrałoby te tematy jako przyczynę braku poparcia .Mnie samego dziwi dlaczego tych 40 % ( ludzie inteligentni i uczciwi )nie popierają programu który zwiększa znaczenie Polski .Który wbrew naciskom UE  obniżył wiek emerytalny ,dal biednym 500 dla dzieci ,zapewnia wzrost gospodarczy ,podnosi kary dla bandziorów ,itp. itd. Naprawdę mnie dziwi że z czystej zawisci do Kaczyńskiego czy Ziobry ludzie głosują na tych którzy ich "dymali" przez tyle lat .
Oto widzimy Szanowni PT.Czytacze opowieści elig do jakiej skrajnej głupoty może doprowadzić w czystej postaci nienawiść do PIS a wszystko , że jej cudowne ,młode dzieci jak kukiz czy petru ochodzą w nicość/Pozostali w obwodie elig korwin i ziemkiewicz ale trudno zaliczyc ich do młodzieży a raczej też schyłkowców. Elig pomstuje na PIS ,że grubych ryb z braży grubych złodzieji PIS nie wsadza bo nie zauważa ,że istnieje jeszcze stary SN a tam by ich uniewiniono jak wszystkich złodzieji w togach. Pieski ,pieseczki maja byc na sznurku i mordy w kagancach bo mam prawo czuć sie bezpiecznie w przestrzni publicznej i nie chce słuchac ,że Bryś wagi ciężkiej nie gryzie. Lituje sie nad menelami kltórych prawie już sie pozbyto z ulic którzy nie tylko chlali na placach zabaw dzieci ale i tam szczali  o sównictwie nie wspomnę a środek lasu to też nie miejsce na chlew . PS.Elig PIS wygrał ostatnie wybory a ostatnie notowania to 42 % na rzecz PIS.
Z całym szacunkiem, ale chyba panią poniosło. Zrównuje pani ten "totalitarny" PRL z czasami obecnymi, gdzie psy i mieszańce ras agresywnych są dość popularne? Neguje pani działania zmierzające do zmniejszenia ilości ofiar wśród pieszych? Zdaje sobie pani sprawę jakie świństwa powstają przy spalaniu obecnych śmieci? Normalnie jakby pani wygłaszała pochwałę tuskowej polityki "ciepłej wody w kranie".
Jabe
Do plusów ujemnych należy też arcyważna sprawa uregulowania działalności kół gospodyń wiejskich. Dotąd była to wolna amerykanka grożąca destabilizacją państwa.
Do wpisu: Statystyki bezbożników
Data Autor
Potrafią też pielgrzymować- np. do św. Radegasta w Beskidach.
Dark Regis
Większość Czechów to są niestety ateiści. Będąc tam, czasem rozmawiałem o zagadnieniu wiary, Bogu, i tych sprawach, lecz kiedy rozmowa zeszła na kościół, to pokazali mi palcem taki jakiś odrapany budynek, gdzie podobno był obecnie magazyn nawozów sztucznych. Zresztą wystarczy obejrzeć u nich cmentarze, żeby natychmiast zrozumieć, że ich interesuje już od bardzo dawna jedynie doczesność i ciepła woda w kranie. Cmentarze to są takie miniaturowe blokowiska, gdzie w wielopiętrowych "miejscach wiecznego spoczynku" czekają w swoich urnach na wizytę rodziny doczesne szczątki zmarłych Czechów. Czekają i czekają, bo w zasadzie blokowisko to sprząta wynajęta firma, czasem ktoś błąka się uliczkami, jakiś poeta szuka natchnienia lub dziarsko przebiegnie pies zmylony zapachem stearyny. I chociaż u zarania tego szalonego modernistycznego pomysłu pewnie mówiło się tam, że taką urnę łatwo będzie wsadzić w walizkę i przywieść do domu np. na święta, to pomysł ten nigdy nie doczekał się realizacji. Wygrało wygodnictwo i weszło w krew zapominanie. Zresztą Czesi w rozmowie o sprawach ostatecznych zawsze w jakiś taki sposób smutnieli i cichli, zaś ożywiali się w momencie, gdy mogli pożartować z nas Polaków, że jesteśmy milionerami, bo zarabiamy w Polsce miliony starych złotówek. Bardziej interesowały ich też gołębie albo króliki, niż święci i męczennicy, jak nasz JP II lub ks. Popiełuszko. Czesi byli i nadal są praktyczni do bólu. Znam ich aż do dna, bo jeden z moich serdecznych kolegów od czasów podstawówki jest Czechem z jednego z tych sudeckich Zdrojów. W każdym razie po latach przekonałem się, że posiada ich wszystkie wady i zalety. Między innymi taką jakąś obcą nam bezceremonialną dosłowność, czyli umiejętność dosłownego, a zatem też brutalnego opisywania rzeczywistości, a jednocześnie zdolność przyjaźnienia się przez całe życie, niezależnie od wszystkiego i wbrew wszelkim konwenansom. Oni są po prostu dramatycznie inni niż Polacy i jechanie na stereotypach, emocjach, uniesieniach, to jest skok na główkę w przepaść. Bardziej podobni do nas są Słowacy. Zresztą z Emilem Zatopkiem zaprzyjaźniłem się w 15 minut, gdy błąkając się po Pradze w okolicach dzielnicy Letnany wpadłem do sklepu Napoje. Tam można spożywać piwo wprost na ulicy, a nawet przy ladzie w sklepie, więc rozmowa toczyła się gładko, początkowo w dwóch różnych nurtach językowych, lecz z biegiem czasu dokonała się synchronizacja. Co trzecie zdanie słyszałem nawet polskie słowo "Kusociński". Po rozstaniu, jakąś godzinę później, gdy poszukiwaliśmy ze znajomym miejsca na spożycie późnego obiadu, znów spotkaliśmy Zatopka. Potem poszło już szybko. Kolejne piwo, hovězi maso, brambory a špenát, co je zdraví, neboť obsahuje mnoho vitamínů C, uściski i darcie gęby na cały regulator "Poszła Karolinka do Gogolina". Czeska Státní Bezpečnost była chyba tej nocy w prawdziwym szoku. :) Z kim wtedy piłem i śpiewałem dowiedziałem się dopiero wtedy, kiedy ten sam "dziadek" na Okęciu uściskał Jaruzela.
chatar Leon
Czechy wcale nie są takim prostym krajem jak się wydaje. O ile staram się tam zaglądać co jakiś czas, kraj ten wydaje mi się coraz bardziej zagadkowy. Przy deklarowanym ateizmie, równocześnie na Uniwersytecie Karola w Pradze są trzy wydziały teologiczne, katolicki, ewangelicko-augsburski i husycki. Symbole chrześcijańskie nikomu nie przeszkadzają i są żywe w kulturze. Popularnym powiedzeniem piwowarów jest "Daj Boże szczęście". Po wsiach mieszkańcy czy miastowi-chaluparzi dbają o stare kapliczki i krzyże. Z okazji różnych nawet lokalnych uroczystości czy rocznic bardzo często organizuje się msze. Skądinąd osobliwy i dziwnie wyrażany - szczególnie w zestawieniu z polskimi wzorcami - jest czeski patriotyzm czy w ogóle - bądź co bądź - konserwatyzm. Chodzi nie tylko o lokalne browary i wręcz wojnę z koncernami piwowarskimi (polecam dostępny w sieci film Czeska Wojna Piwna/ Ceska pivni valka). Sam fakt na niedobre piwo mówi się tutaj z pogardą "europiwo". Albo cała ta czeska zabawa w kowbojów i dziki zachód... Mam wrażenie że odbywa się tu więcej festiwali i koncertów muzyki country niż w USA (dla lewaków ta muzyka jest równie "faszystowska" jak marsz niepodległości w Warszawie). Albo dość silny czeski ruch na rzecz posiadania broni. Nie mówiąc o bardzo wyraźnym sprzeciwie wobec masowego osiedlania migrantów (polski rząd zdaje się w tej sprawie być ostatnio bardzo niewyraźny).
Do wpisu: Dalszy ciąg szaleństwa
Data Autor
Dark Regis
Między innymi o Włoszech. Mamy przecież jeszcze wiszący jak kilo kitu u sufitu, rozgrzebany plan na Międzymorze. Ukraina nie jest w Unii, więc wydatkowanie wszystkich sił na wchodzenie jej w tyłek na wazelinie nic PIS-owi nie da w kwestii Międzymorza. Żeby być obecnym w polityce, to trzeba rozmawiać z innymi przywódcami, a nie tylko robić msze na przemian z konwencjami.
angela
Moim zdaniem, tutaj nie chodzi o prawdę, w chwili obecnej.  Tzw opozycja atakuje Polskę tym, czego jeszcze nie ma, a czego Unia tzn Niemcy i Francja obawiają sie ze strony Polski.  I tak, kwestia wyjścia Polski z Unii, potem polskojęzyczni boja się naszych ruchów narodowych, z obawy co ich ze strony narodowców czeka, no i antysemityzm stały temat, którego mozna powiedziec, w Polsce  w stosunku do innych krajow, nie ma. No i faszyzm,  temat wyssany z palca, kiedy Polacy, którzy  najwięcej ucierpieli  od faszystów, mieliby  uprawiać  faszyzm. Wewnętrzne platne pacholki, tzw opozycja wysluguje się naszym wrogom, wewnętrznym i zewnętrznym, żeby sparalizowac życie w Polsce, zabronic swobody ruchu, obywatelom. To jest powolne osaczanie Polaków i rządzących 
xena2012
Myśli Pan o Wloszech?
Dark Regis
To wcale nie oznacza, że PIS ma się z uporem maniaka i uśmiechem Czaputowicza pchać w tę zastawioną pułapkę. Oni są w rządzie po to, żeby myśleć, a nie się ustawiać do wiatru. Trzeba jak najszybciej opóźnić proces dalszego pogłębiania integracji bez oglądania się na skrzeczenie agentury. Na przykład wrzucić coś do rozpatrzenia trybunałom, żeby mieli co robić do wyborów. Eurokraci będą knuć i mobilizować środki bez względu na to, czy PIS będzie miły, czy nie. Ponadto są inne kraje w tym regionie, z którymi należy rozmawiać o poważnej sytuacji w Unii, bo nie wyglądają mi na takich idiotów, którzy cicho dadzą się zjeść wraz z suwerennością i ziemią przodków (vide greckie wyspy) jakimś cwaniakom z Niemiec i Francji.
xena2012
A nie zdziwiło Pana że Angela Merkel już niby na końcówce swoich rządów jest taka nadaktywna? To ona mobilizuje wszelkie środki, z uporem przekonuje chocby idiotę Macrona,daje zielone światło do stworzenia eurokołchozu.Po co już jako schodzacy ze sceny polityk przyjechała z całym dworem dworem na rozmowy których treści nawet nie znamy?
Dark Regis
Racja. Nic nie wskazuje na to, że domknięcie Unii będzie uratowaniem polskiej suwerenności oraz  niepodległości. Zanosi się na coś wręcz przeciwnego. Czyli nowe zabory, nowy kołchoz i dziesiątki lat nowej krwawej walki o niepodległość. Jeśli ktoś w PIS-ie jeszcze tego nie widzi, choćby był nawet samym prezesem, albo całe życie zawodowe poświęcił tylko i wyłącznie "roznoszeniu ulotek i strajkowaniu przeciw komunie", to - nie bójmy się tego określenia - coś mu w klepkach nie trybi i coś z nim nie halo. Zachwalana wspólna armia europejska, wspólne podatki i służby skarbowe, uznawanie zwierzchności jaczejek marksistowsko-unijnych nad polskimi sądami, ściąganie armii rozwalaczy od środka do "poruczeń demokratycznych" w formie imigrantów ekonomicznych, to przecież jakiś "sen wariata śniony nieprzytomnie". Bowiem już Shakespeare pisał: "Życie jest tylko przechodnim półcieniem Nędznym aktorem, który swą rolę przez parę godzin wygrawszy na scenie W nicość przepada – powieścią idioty Głośną wrzaskliwą, a nic nie znaczącą." Czy tak ma się zakończyć wielki projekt i serial "Sanacyjka 2.0"? A co wtedy stanie się z dziesiątkami pomników i kultem smoleńskim? Nawet nie chcę o tym myśleć. Mówią, że Korwin jest zakontraktowany i ciągle rozwala skrajną prawą stronę. Ale tu mamy jakby rozwalanie na odlew całego środka. To by dopiero była niszcząca fala szkodnictwa, a nie jakieś tam głupie teksty Korwina. Z czym więc mamy do czynienia, może ktoś odpowie. Idziemy do tej unii po trupie Polski czy nie? Bo inne bzdety naprawdę mało mnie interesują.
xena2012
Kogo Pan nazywa motlochem politycznym?Społeczeństwo,lud pisowski,opozycję? A hasła nawet tak idiotyczne jak te rzucane przez KOD niestety powinno się traktowac powaznie.KOD liczy bowiem,że w taki sposób ,nieustannie wmawiając kłamstwa,nieustannie bombardując pomówieniami natrafi się w końcu na podatny grunt.
mjk1
Nie wiedziałem, że dzisiaj obudziłem się w innym państwie. To z tym „Budapesztem nad Wisłą” i  Węgrami z którymi rozwalimy Unię od środka to Prezes żartował? I międzymorza, też nie będzie? Końcówki jedwabnego szlaku, jako przeciwwagi dla UE też nie będzie? Na odnogę do Świnoujścia Nord Streem, Prezes teraz się zgodzi? Może nawet rurociąg przez Białoruś razem z Unią będziemy budowali. Dwóch miliardów na jankeską bazę, też nie będziemy musieli wydawać. Jak wspólne państwo to i wspólna armia. Szkoda tylko tych reparacji wojennych. Z drugiej strony też fajnie. Niemcy nie będą nam już chcieli Gdańska i ziem zachodnich odebrać. Nie będzie Unii dwóch prędkości. Widlakowy w niemieckim Oplu, będzie zarabiał tyle samo co widlakowy w Gliwicach. Emerytury będą unijne a ZUS wyjdzie na prostą. Fajnie będzie. Szkoda tylko tych zwolenników Prezesa z których, dla ich dobra, kolejny raz zrobiono kretynów.        
smieciu
Polski motłoch polityczny staje się coraz głupszy. Stąd coraz głupsze akcje. Najpierw KODowcy rzucają idiotyczne hasło. To idiotyczne hasło lud pisowski bierze poważnie. Dzięki czemu powstaje spór niemożliwy do zdroworozsądkowego ogarnięcia gdyż (zgodnie z przysłowiem) wszyscy zostali sprowadzeni do poziomu głupka z którym raczyli wdać się w dyskusję. I tak tydzień za tygodniem. Coraz głupsze wrzutki. Coraz głupsze pomysły. Coraz głupsze spory. Coraz bardziej idiotyczna dyskusja skupiająca na wydumanych problemach. Gdzie obie strony zostały sprowadzone do poziomu przedszkolaków z piaskownicy a wszelkie głosy rozsądku są już całkowicie pomijane. Liczy się tylko kto w tej piaskownicy mocniej kijem piachem zakręci i większy pisk dzieciaków wywoła.
Mikołaj Kwibuzda
Dowody są im do niczego niepotrzebne. Święte słowa Waszeci. To jest pojedynek na tłuczki, a nie na argumenty.
xena2012
Bardzo trafna  analiza. To prawda,będą zawłaszczane przez opozycję kolejne daty wiążące sie z polskością,polska racją stanu.Teraz 11-go listopada nie było szans zatrzymac Marszu koszulkami z napisem Konstytucja,ale do przyszłego roku zapewne się przygotują.Może czekoladowy orzeł nie został do końca zjedzony i da się go wynieść jako symbol nowego ustanowionego przez opozycję świeta?UE przeciez pochwali a może i dorzuci pare złotych?W kolejce czekają inne daty do zagospodarowania ,może nawet bitwa pod Grunwaldem okaże się potrzebna na propagowanie lewackich pomysłów?
Mikołaj Kwibuzda
Najdziwniejsze, że PiS mogłoby spokojnie zaanektować i przejąć oba główne hasła antypisa: "Kon-sty-tu-cja" i "nie dla Polexitu", bo przecież antypis wprost nawołuje do łamania konstytucji i atakuje prawo wspólnotowe, gdy kieruje się nim rząd. Ta nieporadność w komunikacji z wyborcami i oddanie całego pola hultajom wprost obezwładnia.
Filovera
Wybór daty 3 maja oczywiście nie jest przypadkowy. To kolejna prowokacja lewicowych liberałów poprzez anektowanie pewnych ważnych i utrwalonych w świadomości Polaków dat, po to, aby z jednej strony zmienić stopniowo ich symbolikę, a z drugiej podpiąć się pod emocje, które im towarzyszą. I jak dla mnie, to właśnie ta aneksja jest niebezpieczna, a nie sam fakt, że szykuje się jakieś tam zgromadzenie. To tak jak z tęczą. Kiedyś była symbolem chrześcijaństwa, dziś LGBT. I mało kto pamięta, że obie tęcze się różnią liczbą barw. Tęcza przeszła na drugą stronę.
Jabe, proszę cię, wytłumacz czytelnikom co to znaczy "windowanie oczekiwań".
Dark Regis
Dowody są im do niczego niepotrzebne. Chodzi tylko o sformatowanie PIS-u, żeby nawet nie myślał o wyjściu z Unii, a nawet zaprzysiągł się, że tego nigdy nie zrobi. To jest typowy "ajwaj" prewencyjny i zapobiegawczy. Wbijanie osikowego koła pomiędzy elektorat patriotyczny. Cały czas pokutuje w Polsce jakiś taki dziwaczny dziecinny pogląd, że manipulatorom i obcym agentom jest potrzebna dyskusja na jakiś temat, albo że oczekują oni na jakieś argumenty. Nic z tych rzeczy. youtube.com
xena2012
Wszystko jest możliwe dla KO jesli chodzi o zniszczenie PiS-u. A rzucane bez zmrużenia okiem kłamstwa weszły opozycji w krew i stały się główną bronią. Dlaczego jednak nikt nie spyta pani Wielgusowej jakimi dowodami przeciwko rzadowi dysponuje na okoliczność wyprowadzania Polski z UE.Opozycja już wcześniej się rozhulała właśnie dlatego że rzucała w przestrzeń kłamstwa i kalumnie,trzeba więc wreszcie własnie takich oszczerców przygwoździć pytaniami.
Dark Regis
PO już od bardzo dawna zachowuje się jak nieboszczka ZSMP. Szkoda, że ludzka pamięć jest taka krótka.
Jabe
Już teraz media rządowe powinny rozpocząć odliczanie do tego wydarzenia połączone z windowaniem oczekiwań.