|
|
jazgdyni Witaj Krzysztofie
"Miałem lat 12 za czasów pierwszej solidarności". Jezu !!! To znaczy, że teraz jesteś w okolicach pięćdziesiątki, a twoja percepcja i analiza jak u siwowłosego mędrca. No, no... Chapeau bas.
Ale to fajnie - masz więcej czasu by walczyć z mentalnością raba - niewolnika-pitekantropa i zmienić paradygmat stosunku do świata z przywróceniem głównych i podstawowych archetypów platońskich: prawdy, dobra, piękna i miłości.
Ludzie to ciągle mają, tylko zamknęli je w klatce swego zdegenerowanego ego.
Jak widać, to syzyfowe prace. Wczoraj lekarze, jeszcze dawniej sędziowie, dzisiaj nauczyciele, a jutro pewnie profesorowie.
Kupa liści do zamiatania. A wampiry stanu wojennego, które powinny przebite osikowym kołkiem leżeć przywalone skałami, bezwstydnie i bez żadnej refleksji pchają się do żłobu w Unii. To jakaś skrajna aberracja. Nie wyobrażałem sobie, że tak można.
Pozdrawiam |
|
|
Darek Wcale tak mało nie zarabiają, może młodzi, zaraz po szkole tak. A jak im źle, to niech jeden z drugim idzie na budowę lub na kasę do dyskontu. Mnie się nikt nie pyta, czy mam za mało. |
|
|
tricolour Nie nauczyciele są przyczyną tylko ich za niskie zarobki. Zresztą zaraz okrągły stół rozwiąże sprawę... |
|
|
Darek Bo dzieci są skutkiem. Zazwyczaj zajmujemy się przyczyną, a tą są nauczyciele. Nie każdego rodzica stać na prywatną szkołę. I pewnie w tej szkole uczą nauczyciele, którzy uczą również w szkołach publicznych. To w jakiś sposób pokazuje degrengoladę. Podobnie, jak w środowisku lekarskim. W publicznej przychodni byle jak, ten sam lekarz prywatnie, to w tyłek wejdzie. |
|
|
tricolour Podsumujmy: szkoły dalej stoją. Dzieci się nie uczą. Telewizja zajmuje się śpiewami, a nie dziecmi. Bloggerzy zajmuja się nauczycielami, a nie dziecmi.
Wniosek: dzieci sa niewazne dla nikogo.
Wniosek 2: dzieki Panie, ze moje chodzą do szkol.prywatnych. Tak rozumiem swoj obowiązek rodzicielski. |
|
|
Darek Nie można winić rodziców za to, że nic nie zrobili. Po pierwsze nie są zorganizowani, po drugie, każdy ma codzienne obowiązki, praca, dom, itp. Musi to jakoś sklecić. Przyjdzie czas, że rodzice wystawią rachunek, ale w inny sposób. Szkoła potrzebuje rodziców do funkcjonowania, a z tym może być trudno. Poza tym, prędzej niż później rodzice przypomną nauczycielom o tych wygłupach, krowach i piosenkach. I jeszcze jedno, jak kiedyś przyjdzie moment, że trzeba będzie nauczycieli na prawdę wesprzeć, to mało kto to zrobi.
Powtarzam to od lat. Jako naród nie mamy prawdziwych elit, a grupę wykształciuchów, która uważa się za elity. |
|
|
Anonymous "Smutny sukces" to myślałem, że o Kubicy - był 17ty. A Benedykt XVI.
pch24.pl |
|
|
xena2012 Ten idiotyczny strajk już dawno by się skończył gdyby nie ugodowa a wręcz żadna reakcja rodziców. Pokornie wzięli na siebie dodatkowy trud szukania i zapewnienia dzieciom opieki i godza na kilkugodzinne ich przechowywanie w świetlicach. Nie ma większych skarg,jeśli już to dotyczą jedynie utraty wpłacanych pieniędzy na imprezy czy wycieczki. Czego boją się rodzice? Chyba tylko tego,że gdy strajk się skończy nauczyciele odegrają się na ich dzieciach.Przecież oprócz infantylizmu strajkujący pokazali wyraxnie swoją drugą twarz-bezwzględnego terrorysty szczującego na swych kolegów i koleżanki i urzadzającego im swoiste,,ścieżki zdrowia''.Pokazali twarz zacietego polityka który dla obalania rządu podejmie się najwstrętniejszych działań i gest Kozakiewicza dzieciom.Ciekawe kim są ,,darczyńcy'' którymi chwali się Broniarz wpłacający podobno miliony na k-to ZNP,na pewno jednak nie są to rodzice,którym pozostało patrzeć na to bezradnie i pokornie. |
|
|
Pani Anna Może oni rzeczywiście mają nadzieję, że jak będą udwać krowy i świnie, to Unia przyzna im dotacje? Skoro ślimaka uznano za rybę, to w sumie, czemu nie? |
|
|
krzysztofjaw Treść notki i komentarz jest smutny. Strajkujący pokazali naprawdę ten infantylizm. Tyle tylko czy śmiać się czy płakać. Ja się śmieję przez łzy, bowiem tacy nauczyciele uczą młode pokolenia Polaków. Jak ich uczą, czego uczą, jaki dają przykład, co z nich wyrośnie? Trzeba zrobić gruntowną reformę całego systemu eliminującą takich niemalże duchowych, ale i intelektualnych idiotów. Mozna to osiągnąć poprzez bon oświatowy, choć to operacja bardzo trudna, ale może choć w części bon a w części dotacja? Tego nie wiem, ale ten strajk się jednak przydał: uświadomił rodzicom, ale nam wszystkim, że obecny stan oświaty jest zły i trzeba go zmienić. Tego chyba Towarzysz S.B. (ups) nie przewidział, podobnie jak nie przewidziała tego Targowica. Notowania lecą na łeb na szyję, TVN nie nadaje już wydań specjalnych ze strajku. Klapa, ale trzeba uważać, bo coś jeszcze wymyślą.
Pozdrawiam |