|
|
Problem jest ze strażnikami tej nie-pamięci. Samo PRL-owskie totalne ocenzurowanie okresu międzywojennego to jedno, ale po 1989 dalej pilnowano, żebyśmy za wiele o tym okresie nie wiedzieli. |
|
|
Ryszard Surmacz Może następny wpis poświęcę II RP. Owszem, sytuacja jest już inna, lecz ciągłość musi być zachowana. Są więc określone wzorce, których ani nie jesteśmy w stanie zmienić, ani się od nich się odciąć, leżą bowiem w charakterze narodowym i geopolitycznych uwarunkowaniach. Próba odcięcia się od naszych parametrów narodowych nastąpiła w PRL. Dziś problem się jeszcze pogłębił: niski poziom nauczania i wiedzy kulturowej, jeszcze gorzej z poczuciem tożsamości (identyfikacji), brak punktu odniesienia. Odniesieniem stał się hasłowy dobrobyt. Dobrobyt bez obudowania go świadomością i solidarnością jest tylko hasłem wyborczym. Dobrobyt zapewnia i utrzymuje go siłą państwa. A tego raczej w Polsce się nie rozumie.I to jest problem, Taki problem nie istniał w II RP. |
|
|
elig Dobry komentarz. Ja tych leżących na ulicy odpowiedzi nie widzę. Sytuacja jest już inna i należałoby wymyślić coś nowego. |
|
|
Ryszard Surmacz Dobrze, że ruszyła Pani ten temat. Bardzo pobieżnie tę logikę można zaakceptować, ale należy ją rozpisać szerzej. Ja na ten temat już piszę od 1990 r. Ale zasypać dziurę, którą wykopał PRL, jest bardzo trudno, tym bardziej, że większość społeczeństwa albo nie chce, albo nie ma świadomości, ze trzeba to zrobić. W II RP czekają na nas odpowiedzi na pytanie co dziś mamy robić? Leżą niemal na ulicy, ale PRL i tzw. III RP sprawiły, że dla nas są niedostrzegalne. To nasz dramat. Dramat. |
|
|
Jabe Charakter państwa brzmi bardzo subiektywnie. Chodzi o zmianę nazwy i założenie orłu korony? (niesuwerennej zresztą) |
|
|
Anonymous W zagładzie ziemiaństwa i Polskości w kształcie nadanym przez Rzeczpospolitą Obojga Narodów dziejową rolę odegrały nie rozbiory (mimo przekształceń własnościowych) tylko rewolucja bolszewicka, kontrrewolucja jaką była wojna polsko-bolszewicka i zdrada dokonana w Rydze. Od tego momentu losy były przesądzone. Wysiłek Powstania Wielkopolskiego i Powstań Śląskich został zmarnowany a II wojna nieuchronna.
Kryzys elit nie jest jednak przypadłością polską. W skali Europy Środkowo-Wschodniej ten kryzys sprawia, że Białorusini z Litwinami prowadzą jałowe spory o genezę swych państw opierając je na wrogich sobie doktrynach historycznych. Podobnie Ukraińcy nie nawiązują do Rusi Kijowskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego, bo historię im piszą apologeci Chmielnickiego i Bandery. Polska nie wypada wiele lepiej z horyzontem ograniczonym do linii Cursona, z samoograniczeniem w Rydze jako etapem przejściowym. Ta ideologiczna niesuwerenność zaowocowała zagładą elit Polski w Akcji Burza i Powstaniu Warszawskim. Obecna dywersja nosi nazwę Polin i zmierza do nowego ładu geopolitycznego. Idea państwa od Odessy do Szczecina przestanie być ciemnogrodzka. |
|
|
elig Nie zgadzam się z tym. To był zwykły pucz nie zmieniający charakteru państwa. |
|
|
elig Czytałam tę książkę. Zacytowana przeze mnie wypowiedź dobrze ją podsumowuje. |
|
|
Jabe Jeśli wyreżyserowana pokojowa przemiana PRL w III RP zasługuje na nazwanie powstaniem nowego państwa, to zbrojny przewrót dokonany przez Józefa Piłsudskiego też. |
|
|
Zygmunt Korus Najlepszym przykładem "nacelowania na rozbicie kulturowe i duchowe" jest kariera w PRL-u Gombrowicza: kto i dlaczego go lansował dawniej i chce usilnie robić to dziś? Zdruzgotanie wszelkiej formy moralnej, religijnej i konwencji oraz antyszlacheckość - oto paradygmat (baza i horyzont) tego windowania pisarza spoza kraju, ale jakże przydatnego wrogom polskości tu i tam.
[Uwaga na boku; stylistyczna do fragmentu tekstu]: to nie jest cytat z Legutki, że coś on stwierdza w słowach z jego ust. Przytaczane jest bowiem omówienie recenzentów.] |