|
|
NASZ_HENRY We wtorek 13885 przypadków - wróciliśmy do dnia powszedniego ☺
|
|
|
Pani Anna Kazimierz Kozio... Nasi obecni tu na NB domorosli matematycy obliczjący "krzywa wykładniczą" w pierwszych tygodniach "pandemii" z radościa 5latka, który dostał nowy samochodzik obecnie pochowali się "w tym temacie" i jakby nigdy nic zajęli się innymi palącymi problemami aktualnej "mądrości etapu" np. dlaczego Kaczyński chciał ustawy futerkowej i czemu jest to genialne... Chociaż nie, zdaje się, że ten temat jest już passe... No to znajdzie się inny. |
|
|
Kazimierz Koziorowski gdzie sie podzieli "analitycy" matematyczni w specjalnosci krzywej wykladniczej? (ktorzy o funkcji wykladniczej pierwszy raz uslyszeli dzieki koronapropagandzie...) jaka krzywa obowiazuje na obecnym etapie? |
|
|
Anonymous A rząd konsekwentnie swoje:
ekspedyt.org
I dlaczego nie dziwi zakaz leczenia chorych? Z tych samych powodów, dla których nie dziwi, że totalna opozycja nie powie o tym złego słowa.
Tymczasem 80 latkowie chorzy na Parkinsona kowida się nie boją. |
|
|
Roz Sądek @Autor
Spełnia się Pani pisząc ten i podobne teksty? Przecież wkleja Pani część wywiadu z Wirtualnej Polski z nieznaną szerzej osobą, którą nazywa Pani ekspertem. Ta ekspetka jak mówi jest pogubiona i nie wie jak raportować wyniki badań covid. Przecież w samym artykule, którego wybrane fragmenty wkleja Pani na blogu dla bicia w rząd, stoi, że to reprezentantka Związku Zawodowego. Artykuł dotyczy kasy, a ta Pani użala się w nim, że zarabia mniej niż sklepowa kasjerka. To clou artukułu, które Pani uczciwie przemilcza, ciągnąc fantasmagorie o celowym działaniu rządu, który, a jakże, utrudnia prace covidowym laboratoriom. Mąci Pani i mąci. W ten sposób nie wygracie żadnych wyborów. |
|
|
NASZ_HENRY Ten spadek to efekt weekendowy. Dane publikowane w poniedziałek pochodzą głównie z niedzieli! W niedzielę lekarze pracują głównie zdalnie. W Szwecji efekt weekendowy sięga 90% wskazań u nas tylko 50% ;-)
|
|
|
Anonymous Od czasów zapomnianego Szumowskiego "dane którymi codziennie karmi nas Ministerstwo Zdrowia są niewiarygodne, a podejmowane na ich podstawie decyzje - błędne."
Wynika to ze stosowania różnych i nieporównywalnych metod diagnostycznych w różnych i nieporównywalnych populacjach. Testy mają różny odsetek wyników fałszywie dodatnich i fałszywie ujemnych. Czy ktoś kiedyś słyszał, że podane wyniki testów nie oznaczają rzeczywistych zakażeń? W dodatku wyniki wskazują coś innego w grupie chorych, co innego wśród osób bezobjawowych z kontaktu, co innego w łapance na górników a co innego w populacji tych co "sie chcieli przebadać".
Można byłoby z tego wyliczać zagregowane wartości zakaźności, zachorowalności i śmiertelności ale po co skoro można zrobić to w badaniu przesiewowym i podobno nawet to robią.
Spadek zachorowań na grypę wiele wyjaśnia. Nie jedna poza tym grypa, są inne drobnoustroje. Przede wszystkim inne choroby zwane współistniejącymi. Polowanie, dla celów propagandowych, ukierunkowane jest na młodych zdrowych aby wykazać, że wszyscy możemy zachorować na kowid. Możemy ale z różnym prawdopodobieństwem. Ci "młodzi, zdrowi" ciężko chorzy na kowida okazują się mieć cukrzycę i otyłość albo nikotynizm. To grupa ryzyka, obok wnikającej z wieku, jest rozpoznawalna dla siebie i otoczenia gołym okiem, a uzbrojonym na dnie oka - wspólnym mianownikiem jest bowiem mikroangiopatia. |