Otrzymane komantarze

Do wpisu: Memento! Platforma omal nie odbiła Elbląga!
Data Autor
Marcin Tomala
Ten tekst tylko podkreśla tezy, które zostały zawarte w mej ostatniej wypowiedzi dotyczącej pana Krzysztofa. Osoba, która jednym tchem potrafi obrażać, manipulować, grozić (sic!), pouczać, szczuć, powoływać się na słowa Papieża... siebie samego uważająca się za "konsekwentnego i pokornego" - teraz z kolei wykłada, dając wyraz swej politologicznej wiedzy, jaka jest przyczyna tak mało znaczącej wygranej PiS-u w Elblągu. Tłumaczyć panu Krzysztofowi nie będę jak dziecku (on i tak ma lepsze zabawki i idzie do swojej piaskownicy - ja mam więcej odsłon, chłopcze, nie porywaj się z motyką na słońce!), moich wypowiedzi nie czyta, tylko wygraża, gdy wytknę błąd - kłamstwo, lekceważy.  Przestrzegam więc innych, próba rzetelnej dyskusji z tym Panem jest bezcelowa. Wie lepiej i tyle. A, że zna się na wszystkim tak jak na internecie, sporcie i ortografii, to zmiłuj nie ma. Przestrzega przed samym sobą... chociaż tyle. ps. Oświadczam także, że jest to moja ostatnia wypowiedź dotycząca wpisów i osoby pana Krzysztofa, blog jego postaram się omijać pokornie i konsekwentnie. Jak to mówią internauci, "uprasza się nie karmić trolla". Czego i Państwu życzę. ps2. Jak już się wymieniamy "zabawnymi" filmikami, polecam; przydałby się taki chip u nas w kraju... youtube.com  
Dla przypomnienia: Jaruzel na prezydenta RP przeszedl 1 glosem ,slownie:jednym o wygranej w sporcie decyduja ulamki sekund. Wygrana zawsze jest wygrana i tyle ,nie ma co umniejszac zwyciestwa tylko dlatego,ze wygral PiS. Wybory w Elblagu to byl pojedynek PiS kontra rzadzaca koalicja PO-PSL,a takze wspierajace SLD i R.Palik. tak wiec nalezy spojrzec inaczej na to zwyciestwo. To bialo-czerwoni wygrali z czerwonymi,niebieskimi,zielonymi,rozowymi.Gratulacje i brawo! Ja osobiscie mam w sercu DUME z tego zwyciestwa. A PO niech sobie wmawia,ze oni nie przegrali... ,tylko nie odniesli zwyciestwa. Co do koncowej tresci notki Autora, to moim zdaniem dokonana tam analiza odzwierciedla srodowisko PO,a nie PiSu a zapewniam,ze wzrok i sluch mam dobry.
Ze zwycięstwa trzeba się cieszyć to wzmacnia wojsko. Każdą opinię krytyczną nalazy bardzo dokładnie analizować to wzmacnia dowództwo. Pamiętać należy, że Warszawa to miasto z licznymi dzielnicami o nazwie ubowo (starszymi) i nowszymi o nazwach ćwokowo. Tutaj nie można sobie pozwolić na sztampowe stosowanie tej samej taktyki co w małym Elblągu. Dlatego głosy krytyczne trzeba stanowczo przeanalizować i jesli są słuszne wyciągnąć właściwe wnioski.
Celarent
Mnie też razi zachowanie "swoich", którzy poczuli siłę i dzielą skórę na niedźwiedziu narażając sprawę. Ma Pan rację wskazując na problem i szkoda, że inni tego nie widzą. To rodzaj świeckiej dewocji. A ta sytuacja nie powinna mieć miejsca i powinna być krytykowana - również wewnątrz środowiska. W pewnych sytuacjach niby rozsądni i porządni ludzie tracą zdolność krytycznej oceny rzeczywistości a to tylko w obawie przed możliwą potrzebą zmiany czy zrewidowania swojego stanowiska. Świadczy to jednak o niskim poziomie własnej wartości, ale i inteligencji. Niestety. Kochamy naszych rodziców a przecież nie są wolni od niedoskonałości, i nie powinniśmy w imię tej miłości zaprzeczać rzeczywistości. Poniższe komentarze krytyczne dla Pańskiego wpisu pokazują jedynie pewne ideologiczne zacietrzewinie i niezdolność do krytycznego myślenia. To jeszcze bardziej smuci, niż treść ujawnionych taśm z Elbląga i postawa osób ze środowiska PiS. Bo z takich autorów  komentarzy rodzą się potem lemingi, równie pewne swoich racji i równie trudne do przekonania o tym, że mogą się mylić. Proszę pocieszyć się tym, że Pański tekst i osoba zostały potraktowane łagodniej niż pewien bohater artykułu z tablicy głónej dzisiejszej niezależnej.pl. - dostało mu się w życiu, od przełożonych a teraz i całej reszty. I nie ma prawa mieć racji. Nawet głosu nie powinien zabierać - odszczepieniec, wichrzyciel... na swoich szczeka.
chyba faktycznie liczyl na wygrana POlszewii i juz mial ostre bazgroly antypisowe,a tu masz PiS po raz pierwszy pokonal cala zgraje komuchow,polszewii, peselowcow,polichamow a ,a nawet detych prawicowcow.Toz to nokaut wrazych sil antypolskich.Skoncz pan z tymi ortodoksami, szczegolnie w nawiasach, bo sam sie okazujesz fundamentalnym uczniem szechterkow czy urbanow, mimo bialych rekawiczek usluznego miglanca.Wstyd Panie ..ogromny.
tagore
Dorabia Pan na siłę argumenty do swoich wypowiedzi. Stosunek głosów w Elblągu to jak sądzę prawdziwy probierz stosunku poparcia w aktywnej politycznie części społeczeństwa dla PIS oraz ewentualnej przyszłej opozycji . Przy obecnie obowiązującej ordynacji wyborczej oraz nikłemu prawdopodobieństwu powstania koalicji wyborczej PO,SLD,RP,PSL taki wynik wyborów parlamentarnych byłby zadowalający.A tak z innej beczki nie sprawdził Pan rzetelnie sprawy Pani Radwańskiej i tekst z przeprosinami byłby jak sądzę po prostu uczciwy. tagore
Szanowny Panie Krzysztofie, nie chce mi się ponownie pisać komentarza do dwóch ostatnich pańskich felietonów ( mam problemy z wrzuceniem treści do internetu?!)ale przemawia przez Pana jakies rozgoryczenie lub zmęczenie.Krótko -oceniajac polskich tenisistów proszę uwzględnić gdzie oni grali. Eksluzywny Wimbledon ?- nawet pan Bogdan Tomaszewski był zdziwiony zachowaniem publiczności , która klaskała gdy przeciwnik ich faworyta zrobił błąd. To nie był aplauz za dobre zagranie. Podobnie jak nasze " elyty" tam też nastepuje schamienie i spsianie. Brawo bije premier rządu Jej Królewskiej Mości i inni liczni celebryci.Proszę pamietać ,że u nas liczne tzw. szumowiny dziennikarskie aż pieją z zachwytu , że Agnieszka przegrała a w komentarzu nazywaja to klęską!sic. Szkoda gadać. Myślę ,że najlepiej pomyśleć o wakacjach- ja na przykład jade do Jastarni na przełomie sierpnia i wrzesnia. Ps.Każdy robi błedy z tym ,że inżynierowie więcej.Żądza władzy, miłości czy zemsty jak Pan pisze nie pochodzi od rzadzenia. Pozdrawiam
i o wielu innych mam jak najgorsze zdanie. Tylko ze to dzieje sie od 23 lat i o tym malo sie mowi a wiekszosc ludzi o tym nie wie.... Jezeli cos zaczyna sie wydostawac na swiatlo dzienne to zaraz przykrywane jest aborcja,in vitro i zwiazkami homoseksualnymi a opozycja bardzo chetnie wchodzi w takie tematy i sprawa sie rozmywa.... Tak wiec zeby wygrac tematem NR 1 powinna byc GOSPODARKA I JESZCZE RAZ GOSPODARKA... O tym o czym pisze pan Kuzmiuk powinien byc informowany kazdy obywatel Polski informowany chociazby w formie ulotek dostarczanych w kazdy tydzien do swoich skrzynek pocztowych czy do reki....dzisiaj BRONIA jest WIEDZA....
naszeblogi.pl
Z daleka oserwuję te dyskusje i do niedawna z zainteresowaniem czytałem Pańskie artykuły. Niestety, poziom tych dwόch ostatnich dyskredytuje Pana w moich oczach. Piszę to z wielkim bόlem w sercu. Od nauczyciela akademickiego z tytułem profesora wymaga się dużo więcej a przede wszystkim dyskrecji i wysokiej kultury. Obgadywanie Rodziny, do ktόrej Pan należy, na placu publicznym nie jest tego świadectwem. Wielka szkoda. Prawdziwy mężczyzna powinien takie sprawy załatwić mόwiąc prosto w oczy tym ktόrzy wedlug Pana zawinili. Robienie z siebie « jarmarcznej baby » a ze swojebo bloga jarmarku ( nie uwłaczając dzielnym ludziom ktόrzy na jarmarkach zarabiają ciężko na życie ) nie przynosi Pany szacunku. Wylewam z siebie żal bo też byłem nauczycielem akademickim i trochę mi wstyd za Pana. Z wyrazami szacunku, Piast
tylko ze roznica trzech procent glosow...a to jest bardzo malo wiec nie ma sie z czego cieszyc. Mieszkam w Polsce w duzym miescie i pomimo tego co wyprawia platforma i spolka poparcie dla PIS-u wcale nie jest takie duze. PIS ma fatalny wizerunek ktory utrwalaja niektorzy jego zwolennicy.... swoim zachowaniem , nietolerancja, i pycha .... widze to w swoim otoczeniu jak i na forum niezaleznej. Znam pania ktora jest zwolenniczka Radio Maryja , walczyla tez z komuna nalezala do KPN-u pozniej do LPR, zbierala tez podpisy poparcia dla kandydatury J. Kaczynskiego na prezydenta. W ostatnich wyborach byla mezem zaufania z ramienia PIS-u....ale jest osoba bardzo apodyktyczna... wszystko wie najlepiej i nieraz jestem swiadkiem jej dyskusji z ludzmi co czesto konczy sie awantura. Ostatnio pani ta przekonywala na ryneczku ze trzeba glosowac na PIS i J. Kaczynskiego.... ludzi ktorzy maja dosc Tuska , platformy, ustawy smieciowej i ciaglych podwyzek i zdawaloby sie ze powinni jej przyznac racje a po jej odejsciu ktos powiedzial " jak wreszczie tacy powymieraja to w Polsce moze bedzie lepiej"...... Dolujace jest w tym to ze wiekszosc osob stojacych w kolejce poparla te slowa. Dlatego uwazam ze racje ma p . Pasierbiewicz....PIS w dol ciagna niektorzy jego zwolennicy. Ludzie boja sie PIS-u RADIO-MARYJNEGO i nie chca wpasc z deszczu pod rynne nikt tez nie chce byc "usczesliwiany na sile"... Tak wiec panie Kazimirz, trzeba spojrzec prawdzie w oczy ... bo " jak cie widza tak cie pisza" a ludzie widza PIS przez pryzmat takich wlasnie zwolennikow PIS-u.....tez!!!... Pozdrawiam.
status nauczyciela akademickiego z tępym nieuznawaniem faktów takimi, jakie są. Tu zatknięte sztandary PiS-u w odwiecznym mateczniku postkomuny i PO - sukces osiągnięty mimo zaangażowania wszystkich sił, jakimi dysponowała PO, łącznie z tymi tajnymi i dwupłciowymi - jest powodem do szydzenia ze zwycięzców. Po tym, co pan napisał wypada zapytać tylko, gdzie pan uczy i czego?
Paczula
Szanowny Panie! Dopiero co krytykował Pan Agnieszkę Radwańską za "niewybaczalne zachowanie", gdy "po przegranym meczu od niechcenia podała rękę Sabinie Lisicki", a dziś co? Zamiast gratulacji dla zwycięzcy, niemądra notka zakończona słowami "przestrzegałem".  Może Pan i przestrzegał, ale to kandydat PiS wygrał wybory w Elblągu... trochę klasy, Panie Pasierbiewicz, wypadałoby zachować. Z poważaniem P.  
Tak więc PO niczego nie mogłoby odbić.PO straciło w stosunku do poprzednich wyborów bardzo dużo. Liczy sie pokonany dystans przez PiS w stosunku do PO od poprzednich wyborów. PO straciło mimo ,ze użyło całej posiadanej władzy w tym centralnej , mediów do zniszczenia rywala. Tak jak w każdej dyscyplinie sportowej, liczy się ,że dotychczasowy lider, ktory dotąd zwyciezał z dużą przewagą, obecnie został pokonany przez rywala dotychczas nielicżącego się w rozgrywce.Nawet jeżeli jest to zwyciestwo o włos.
Mozna ten wynik takze rozpatrywac jako niebywaly sukces PiS i jego kandydata Wilka,gdyz dostal ponada 20% wiecej glosow niz w I turze.
NASZ_HENRY
Kasandra Krakowska ;-)
Krzysztof Pasierbiewicz
Nie tyle niepoprawny, co uparcie konsekwenty. Bowiem uważam, że między innymi konsekwencja i pokora dają mandat do rządzenia państwem. Pozdrawiam Pana serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
:-))) Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
gorylisko
platforma omal nie odbiła Elbląga pan powiadasz... no cóż, schabowy omal nie zabija...po dwudziestoletnim codziennym spożywaniu...tuż zaraz po codziennej pieczoneł w tłuszczu białej kiełbasie... zaś kopytka z sosem i wołowina sa chyba zdrowsze bo jakby nie patrzeć to koszerne są chyba, że na smalcu... panie Pasierbiewicz... PiS wygrał w niesprzyjających warunkach medialnych...czy to proste stwierdzenie do pana dociera ? obawiam się, że tak...ale najwyraźniej pański prowadzacy wpada w panikę jak reszta jego kumpli powadzacych tuska czy inne środy ze szczuką... może by pan tak pjechał na urlop...
" A przestrzegalem " ..... przed czym ? Przeciez wygral PiS nawet przy 35% frekwencji ! Nie bedzie sie podobalo , znowu ten ton patriarchy. Jest Pan niepoprawny hehe , pozdrawiam.
Spacer nad brzegiem szamba - to jest to, co tygrysy lubią najbardziej?
Do wpisu: Niepotrzebnie spaskudziliśmy na finiszu "polski" Wimbledon
Data Autor
Oto moj krotki tekst na goraco (?) pod zmanipulowanym zdjeciem ; " Aga byla zdecydowana faworytka w meczu z Lisicki .Rozczarowanie bylo widoczne z utraty wielkiej szansy.Czy to moze dziwic kogos ? Bycie soba jest najwazniejsze , a jak odczytaja to mali ludzie maloistotne. Manipulacja b. prymitywna ....poziom.... dobry na polskie piekielko haha. Czekam na mecz Janowicza (ciagle trwa boj Nowaka z Potro) .Pogoda w Londynie sloneczna (nietypowa hehe) , szykuje sie wielkie party na Wyspach. Ciekaw jestem czy Jerzyk je popsuje .Andy wielkim faworytem .. to stwierdzenie dla rozpalonych glow . Tak czy owak chyle czola przed Aga i Jerzykiem .... wielkie brawa !!" Czy dostrzega pan roznice ? Przykro mi i jestem b. zawiedziony ,ze p. Krzysztof dal sie sprowokowac i z ochota wlaczyl sie w polska tenisowa "dyskusje" . We wspolczesnym sporcie zawodowym lub wyczynowym wysokiego szczebla presja na zawodnikow jest ogromna i roznie oni to odreagowuja .Moge cos o tym powiedziec , poniewaz otarlem sie o to ze swoimi pociechami. Jedni placza , inni sie wsciekaja , jeszcze inni jak najszybciej schodza z areny - wszystko zalezy od temperament i osobowosci. Oceny naleza oczywiscie do nas , ale powinny byc wywazone i pozbawione wszelkich kompleksow (wiecej luzu) . Notka p . Krzysztofa - nauczyciela, tenisisty ( tez gram amatorsko ,ale nic z tego nie wynika hehe) jest naganna , nie do zaakceptowania i zadne tlumaczenia- wygibasy tu nie pomoga ! Do moich rowiesnikow prosba na zakonczenie - Nie robmy sie na sile patriarchami,pozdrawiam =))
tagore
Obywatelami Niemiec są z całą pewnością , Niemcami raczej nie. tagore
I jeszcze o komentarzu w Polsacie. Cóż, legenda polskiego tenisa - Pan Bohdan Tomaszewski - też nie popisał się wielokrotnie. Nie wypada w połowie meczu publicznie głosić o czyimś zwycięstwie lub przegranej. Szczególnie w tenisie wynik jest nieprzewidywalny do samego końca i kto jak kto - Żywa Legenda powinna to wiedzieć. To nie piłka nożna gdzie przy stanie 5:1 można (na pewnym poziomie) pomału kończyć mecz (ale i tu ostrożnie :)). Ponadto notoryczne gadanie w trakcie samej gry doprowadzało mnie, tak jak wielu innych widzów, do rozpaczy. Podsumowując - trzymam stronę Pana Krzysztofa. Rozumiem Jego odczucia. To co się stało należy zauważyć a nie zamiatać pod dywan. W imię przyszłości. Jeśli kogoś uraziła nadmierna ekspresja wypowiedzi Pana Krzysztofa - też jestem w stanie zrozumieć. Ale przecież Pan Krzysztof pisał to na gorąco, niejako tuż po zejściu z kortu :) Wszystkich pozdrawiam - więcej spokoju :) Leszek
Czytam i przecieram oczy... Jaka zajadłość komentarzy! Po co się tak zacietrzewiać? I to do tego w tym gronie? Przyznam, że w znacznej mierze zgadzam się z Panem Krzysztofem. Też grywam (amatorsko) w tenisa i znam uczucia targające graczem. Myślę, że są one podobne, niezależnie od tego czy gra toczy się o najwyższe zaszczyty czy tylko o satysfakcję z wygranej. Jest jeden warunek - jesteś ambitny i chcesz bardzo wygrać. Agnieszka nie powinna dać satysfakcji wszystkim tym, którzy czekają tylko na jej potknięcie. Szkoda, że to się przydarzyło! Chwila słabości, nadmierne zdenerwowanie, zawód...i stało się. Myślę, że nie jest to niewybaczalne, choć w momencie zdarzenia byłem wściekły (pewnie jak Pan Krzysztof) - jak rodzic na swoje najukochańsze dziecko, jak wielbiciel na swego idola, który go w tym momencie zwiódł. Gest szybkiego odwrócenia głowy zarejestrowały kamery... Miejmy nadzieję, że Agnieszka wyciągnie z tego zdarzenia wnioski na przyszłość. Jerzy nie powinien zagrać w przeciwnika - to bezsporne. Czy to było świadome? Nie wiem, nie oglądałem powtórek. Wiem, że czasem zdarza się coś takiego na korcie w ferworze walki, często niechcący. Przeprosił, moim zdaniem jest ok. Mnie wkurzało coś innego. Miałem wrażenie, że od pewnego momentu Jerzy koncentrował się na tym by za wszelką cenę pokazać przeciwnikowi, że jest w stanie zagrać skutecznego (czyli takiego nieco upokarzającego) dropszota. Upór w tym kierunku niestety nie wyszedł mu na dobre. Szkoda, bo była szansa...