Otrzymane komantarze

Do wpisu: Musi, że Danka naparstek zgubiła!
Data Autor
Emilian Iwanicki
Nasmiewac sie z faceta co to razem z Dankom w pyl rozniesli totolotka!I nawet nie chcial ale musial!A co wiecej to jak Robin Hood postapic zamysl mial.Kazdemu po milionow sto dawac chcial!Ale chyba decyzji tej z Dankom nie przetrawil i kase trafil szlag!A nagrode Nobla to wszystkim dzieciom rozdal!Wszystkim swoim oczywiscie!
Captain Nemo
„Nasze środki bezpieczeństwa służą ochronie wszystkich na lotnisku, a Pan Wałęsa poddany został takim samym procedurom, jak pozostali nasi pasażerowie” – napisało w oświadczeniu kierownictwo władz londyńskiego lotniska Heathrow. To cytat z Niezależnej. "Spodziewał się, że zostanie odprawiony ścieżką dyplomatyczną". To z tego samego źródła. Ja się zapytowywuję - a paszport dyplomatyczny miał?! Jak nie to zgodnie z procedurą! Taki mały kubełek zimnej wody na durny, zarozumiały łeb. To tyle tytułem komentarza. Pozdrawiam serdecznie Panie Krzysztofie.
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowna Pani, Myśli Pani, że tylko "oglądali"? Przesyłam Pani okolicznościową piosenkę: youtube.com Serdecznie Panią pozdrawiam, KP
Panie Krzysztofie flaszeczkę mam pod ręka i zaraz otwieram. Wypiję na obydwie nogi. A swoją drogą szkoda, że tego nie widziałem. Pobuszuję w sieci i obejrzę. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
Szanowny Panie Doprawdy co za przewrotność losu (miał nasz "mędrzec" puścic w skarpetkach różnych przekręciarzy) a tymczasem ludzie na lotnisku Heathrow ogladali "dziurawe" skarpetki "czlowieka beznadziei". pozdrawiam,bulsara
Do wpisu: "Dziś prawdziwych profesorów już nie ma"
Data Autor
Emilian Iwanicki
Ale czy kazdy profesor MUSI byc idiota i szubrawcem?
Ale faktycznie, przebywać w środowisku hartchamów z antyPOlskiej kloaki opluwaczy Polski i Polaków, to już lepiej bez profesury, ale za to bez wstydu.
Do wpisu: Jak "pyłek marny" wymyślił, że będzie ministrem szkolnictwa
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
Wie Pan, jak pisałem jasno i odważnie wytoczono mi proces przed sądem patrz: salonowcy.salon24.pl , więc by uniknąć recydywy, na co niektórzy tylko czekają, muszę tak pisać by można było coś wyczytać pomiędzy wierszami. Zwłaszcza, że ten który mnie wtedy zaciągnął do sądu to wychowawca tego o którym niniejsza notka traktuje. Pozdrawiam serdecznie, KP
Krzysztof Pasierbiewicz
Nie myli się Pan. Serdecznie pozdrawiam, KP
Captain Nemo
Chce się dorwać do koryta /jakby to powiedział Cambronne/. Może się mylę ;-). Pozdrawiam serdecznie.
blada_kaska
powiedział prezydent elekt wygrywając wybory w 1990 roku - i dałbym sobie odciąć lewą za I-turę i II - za drugą... Warszawscy qupcy przetarli oczy gdy wir w kieszeni zataczał krąg, hajka wyborna ma dary dla was, łykajcie teraz koszerny swąd..... jesteśmy głupi 2 x - przed szkodą i po szkodzie - też! i tylko w młodych siła? Tylko jak widać takich cynicznych belfrów, to niby jaka? Jaśniej i odważniej Panie Profesorze - przez duże P! Najlepszego,
Krzysztof Pasierbiewicz
Dziękuję Pani za ten gorzki komentarz dający wiele do myślenia. Mam też nadzieję, że go zrozumieją również ci, którzy Panią wielokrotnie atakowali, często w niegrzeczny sposób, za Pani dotychczasowe komentarze. Gorąco pozdrawiam z jesiennego już Krakowa, KP
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Rzeczywiście nie załapałem. Co do profesorów, to nie byłoby najmniejszych trudności ze wskazaniem takich, którzy z uznaniem wyrażają się o swoich politycznych adwersarzach. Nie wiem skąd taki czarny obraz u Pana.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Hartman, Rostowski, Miler (od komisji) i podobni to nie są idioci..." -------------------------------------- Przecież właśnie o tym mówi moja notka. Pozdrawiam, KP
Krzysztof Pasierbiewicz
"Nie trudno Panu zaimponować..." --------------------- Przykro mi, ale Pan podobnie jak Dogard nie złapał sensu mojej notki. Pozdrawiam KP PS A tak dla porządku, to proszę mi pokazać prawicowego profesora, który uczciwie pochwalił profesora z innej niż on opcji politycznej.
Krzysztof Pasierbiewicz
Przykro mi, ale Pan jak zwykle nie złapał sensu mojej notki. pzdr kp
Anonymous
Hartman, Rostowski, Miler(od komisji) i podobni to nie są idioci. To co robią robią z premedytacją.
NIEPODLEGLOSCIOWCOW; ON NORMALNIE ZAKOCHANY W LEMINGACH,takie ciekawe i humorek maja....Wiec czytaj patriote Wolskiego , ironiste zawodowego!!
... że jeszcze coś zostało do zniszczenia w szkolnictwie. J. Hartman wiceprzewodniczący żydowskiej loży B'nai B'rith nie powinien być nawet nauczycielem w chederze.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Nie trudno Panu zaimponować. Wystarczy być kul (nie mam na myśli lubelskiej uczelni). Jest to jeszcze bardziej zdumiewające jeśli weźmie się pod uwagę, że Hartman bynajmniej nie jest jedynym luzakiem. Przeciwnie, mam wrażenie, że w ogóle luzacy są dziś górą. Stroją różne miny by małpoludy w ławkach pozostały w nich i nie dłubały w nosie. Niestety przyjemne nie idzie jakże często z pożytecznym. Nie bardzo jestem w stanie wyobrazić sobie czego może nauczyć etyk, który posługuje się demagogią w swoich publicznych wystąpieniach i ma trudności z logiką.
Pierwsza moja opinia zaczynała się na K ... Potem jednak uznałam, że jest to kolejny przypadek doskonale opłaconego fachowca od "mokrej" społecznie roboty. Podobnie jak Palikmiot.
Do wpisu: Głos w dyskusji do tekstu Aleksandra Ściosa pt. "Spektakl"
Data Autor
Jestem inżynierem, nie polonistą! Fakt ten nie zwalnia wszakże ze znajomości języka polskiego, czyż nie? Moim hobby, traktowanym bardzo serio, jest poprawność językowa, podyktowana patriotyzmem i wielkim umiłowaniem bogactwa i piękna języka ojczystego. Zapewniam, że piszę bardzo dużo w Sieci i zawsze przeglądam swoje teksty, aby nie pojawiły się w nich błędy językowe. W zalewie językowego niechlujstwa, tak powszechnego w Internecie, jesteśmy to winni reszcie społeczeństwa: my, ludzie z wyższym wykształceniem, tym bardziej z tytułami czy stopniami naukowymi. Jak byłem napisałem: noblesse oblige! I niech to bądzie też cegiełka w naszych działaniach propolskich i patriotycznych! dr inż. Krzysztof Borowiak PS. A o tym, że - jak napisałem w tytule - ilość nie może przechodzić w brak jakości niech świadczy kolejna, tym razem blisko 600-stronicowa książka, którą ostatnio pracowicie poddawałem korekcie językowej. Licytujemy się dalej? ;-) -- borowiak.pl
Taki komentarz mogła napisać tylko osoba, która sama ma problemy z językiem polskim (przecież niełatwym, wiem to!). Zdanie posiekane przecinkami? Dobre sobie: jeśli ktoś nie wie, gdzie je stawiać, to udaje, że wie i właśnie wówczas "sieka" bez sensu zdanie przecinkami. Że też daje się Pan wziąć na takie plewy pseudointeligentnych opinii "fahowców" (to nie błąd!) od języka polskiego. One tylko ładnie brzmią, mile łechtają tych, co też mają problemy z językiem ojczystym, ale nic w nich z sensownej treści... Pielęgnujmy w sobie umiejętność pisania bez błędów: to nie jest trudne - szczególnie dla logicznie myślących inżynierów! Wiem coś o tym! ;-)
Przecież dawno idę w tym kierunku ;-) Podałem link do mojej strony domowej, można poczytać (dużo czytania...). A przy okazji: mam nadzieję, że nie znajdzie się tam żaden błąd językowy. Można? Można i trzeba!
Krzysztof Pasierbiewicz
Pewna internautka (nick Asturia) z Salonu24 po przeczytaniu Pańskiego komentarza napisała: "Przeczytałam komentarze pod Pana notką na Naszych Blogach. Jeden z komentatorów, "purysta", zwrócił uwagę na interpunkcję. Ja panu zacytuję, co o tym sądzi Beata Pawlikowska, podróżniczka i pisarka: "Zasady interpunkcji w języku polskim nakazują zalać tekst deszczem przecinków. Ale ja zawsze uważałam, że przecinek to narzędzie artystyczne, a nie żołnierz, który musi stać zawsze zgodnie z przepisami. To samo zdanie ma zupełnie inną moc, zależnie od tego czy zostanie posiekane pięcioma przecinkami, czy ozdobione tylko jednym. Czasami na końcu zdania nie stawiam kropki, żeby dłużej brzmiało."...". Proszę się nad tym w wolnej chwili zastanowić. Serdecznie Pana pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz