Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ja cię kręcę! Bałem się, że Owsiak połknie okulary!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
"Mam podobną ocenę młodzieży jak Pan, że nie jest tak źle z "młodością" tylko odpowiednio trzeba rozmawiać..." ----------------------------------------- Cieszy mnie nasza jednomyślność Panie Bolesławie. Choć czasem rozmowy z młodzieżą bywają trudne. Pamiętam jak moja córka w gimnazjum weszła w wiek buntu i wtedy jej najgłupsza koleżanka była mądrzejsza ode mnie. Na szczęście ten wiek przechodzi. Ale trzeba umieć przeczekać. Mnie się udało. Pozdrawiam jak zawsze serdecznie Panie Bolesławie, Krzysztof
Krzysztof Pasierbiewicz
Dla Owsiaka??? Flaszka??? Cyba Pan żartuje. Owsiak się zaopatruje u Pani Kory i Kamila Sipowicza. Pozdrawiam serdecznie, KP
Też twierdzę, że trzeba flachy a nie flaszeczki. Ale 365 dni w roku!!!!!!!!!! Pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
Jakby Pan widział Owsiaka w akcji, tę wynaturzoną nienawiść do Macierewicza, to by Pan skoczył po dwie flaszeczki. Jeszcze nie ma filmu na you tube ale pewno niebawem będzie, to zobaczy Pan, co i jak ten obłąkany facet wygadywał. Pozdrawiam serdecznie, KP
Krzysztof Pasierbiewicz
Chyba wczoraj, albo przedwczoraj pan Owsiak mówił w tefałenie, że jest cudnie, a nasza młodzież jest wspaniała, bo zna języki. A więc załączam film okolicznościowy: youtube.com Pozdrawiam serdecznie, KP
xena2012
na uspokojenie po tak straszliwych doznaniach jak oglądanie i słuchanie Owsiaka ? Tu trzeba flachy nie flaszeczki,bo inaczej można skończyc na kozetce u psychoterapeuty.
Szanowny Panie Proszę wykazać odrobinę empatii dla Owsika ,wszak biedactwo obciążone Krzyżami(dwoma:KRZYŻ ORDERU ODRODZENIA POLSKI,KRZYŻ OFICERSKI ODRODZENIA POLSKI). ps.a na traumatyczne przeżycia związane z obejrzeniem spienionej facjatki "bohatera" proponuję L.Długosza z jego piosenką i nalewką youtube.com pozdrawiam,bulsara
Owsiak to dla mnie ....... Dopowiem, że na "Orkiestrę" Owsiaka nie wydałem nawet "złamanego szeląga". Ale opowiem zdarzenie sprzed czterech lat. Podczas zbierana do puszek na orkiestrę przed kościołem podeszła do mnie miła, sympatyczna 14/15-to latka.Zdziwiona była gdy powiedziałem, że mam ale nie dam. Zapytała grzecznie, dlaczego? Wytłumaczyłem, że Owsiak jest za aborcją więc sumienie mi nie pozwala. Wytłumaczyłem, że gdyby jej rodzice aborcję przeprowadzili to dzisiaj by jej tu nie było. Po oczach zobaczyłem, że zrobiło to wrażenie. Poleciłem jej porozmawiać na ten temat z rodzicami. Ale to nie koniec tego zdarzenia. Za kilka tygodni przed tym samym kościołem podeszła do mnie ta sama dziewczyna, (ja jej nie poznałem) spytała czy pamiętam rozmowę sprzed kilku tygodni. Byłem zdziwiony jej wyznaniem.Oświadczyła, że rozmawiała z rodzicami na temat aborcji.Rozmowa nasza była długa i bardzo ciekawa.Szczegółów nie będę opisywał.Powiem tylko, że popłakała się. Oświadczyła, że w tej akcji więcej udziału nie weźmie, będzie namawiać też koleżanki i kolegów aby zachowali się podobnie. Wyznanie tej młodej nieznajomej dziewczyny zrobiło na mnie wrażenie i "podniosło na duch". Mam podobną ocenę młodzieży jak Pan, że nie jest tak źle z "młodością" tylko odpowiednio trzeba rozmawiać. Bardzo serdecznie pozdrawiam, bolesław Ps. Wiem, że można mi zarzucić, że zebrany "grosz" przeznaczony jest na szczytny cel, zakup sprzętu medycznego ratującego ludzi. Ale wiem też, ze często ten sprzęt latami przechowywany jest w szpitalnych magazynach bo nie ma pieniędzy na szkolenie personelu aby go obsługiwać.Wiem też jaka jest machina i jakie są koszty organizacji akcji Owsiaka. Jeżeli ktoś stać i ma ochotę przeznaczyć część oszczędności na podobne akcje może uczynić w inny sposób.
jaka facjata ,taki charakter!
piotr36
Może gały wybałuszał,że o mało soczewek nie rozbił,bo ma żyjątka tam gdzie przez czerwone spodnie lewaka światło nie dochodzi. A proponuję dobre piwo zamiast flaszeczki :)
niesol juz nieskuteczny; jednoczesnie ma ostry konflikt 'fakturowy' jak go przeswietla dokladnie to nie ukonczy swego palacu(zapisanego na core) za jedyne 9 mln...
Jeśli Komisja Parlamentarna ośmiesza się, dlaczego wszystkowiedzącym ("salonowcom") puszczają nerwy? P.S. A flaszka to dla Owsiaka?
Do wpisu: "Dziś prawdziwych profesorów już nie ma"
Data Autor
Lech Makowiecki
Niepotrzebnie się Pan zjeżył, Panie Doktorze... Dobry nagłówek - to przecież połowa sukcesu... Jeśli jeszcze za tym idzie fajny przekaz - sukces jest całkowity... Ale na szczęście to oceniają już czytelnicy, a nie my, piszący blogi... Pozdrawiam bez złośliwości...
... w czasach komuny bylo praktycznie niemozliwe nawet zaczecie kariery uniwersyteckiej ... trzeba bylo byc w PZPR albo chociaz w ZSL (slawny "klan"), ktory to ZSL byl na uslugach PZPR ... ... tak czy owak bez obrazania gatunku bardzo uzytecznego jakim sa swinie ... trzeba bylo do nich nalezec ... byc moze byly rowniez jakies inne truczki w typie przynaleznosci do do rodzin "zakorzenionych naukowo" ... tak czy owak ... prosta i uczciwa droga bez PZPR albo bez tatusia profesora, nic cudownego sie nie wydarzalo ... ... dlatego teraz rzadza kanalie ...
On , czyli "nauczyciel akademicki" dostosuje sie jak "gumolatex" . Kazda opinia , krytyka zostanie przekuta na jego "sukces". Do kazdego komentarza , obnazajacego te pokretne wywody , odpowiedz bedzie ... jak wyzej. A w sytuacji bez wyjscia nazwie oponenta "TROLLEM" albo bedzie placzliwie jeczal do administracji ze "zaniza Pan drastycznie poziom tego portalu". Wraz z tym "jekaniem" pojawi sie Daf . Ta "ameba" bedzie wyzywac od parobkow z czworakow i tak dalej ... Jest caly czas tak jak Pan pisze ... zdobywanie wiarygodnosci (temu sluzy ten wpis), by przy najblizszej okazji , potrzebie , saczyc ...!. Jest jeszcze troche czasu. Wiec na ten czas to tylko takie "harce" przed bitwa. A prosze zauwazyc z jakim "uczuciem" jest tu oslaniany przez ... "amebe".
nie chcialem byc profesorem...taki cwaniak!!
Krzysztof Pasierbiewicz
Trollom już dziękujemy!
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie, Czcigodni profesorowie Andrzej Nowak, Zybertowicz, Żaryn i niewielka grupka im podobnych, są owymi chlubnymi wyjątkami potwierdzającymi regułę. W wolnej chwili zapraszam do lektury mojej notki pt. "Nabrani przez redaktora", która się zaczyna i kończy przytoczeniem słów pana profesora Andrzeja Nowaka z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego: salonowcy.salon24.pl Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz Post Scriptum Być może Pan pisze dla ilości odsłon, ale proszę z łaski swojej nie oceniać innych własną miarą.
Krzysztof Pasierbiewicz
Wielce Szanowna Pani, A propos etosu człowieka nauki zapraszam Panią do odsłuchania w wolnej chwili tego, co mówiłem na II Konferencji Naukowej nt. "PRAWDA JEST NAJWAŻNIEJSZA" zorganizowanej przez krakowski Akademicki Klub Obywatelski (AKO): youtube.com Dziękuję Pani za komentarz, który również chowam w domowym archiwum dokumentów wielkiej wagi. Serdecznie Panią pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
Oczywiście, że nie każdy. Sęk w tym, że ci, o których Pan mówi stanowią znakomitą większość. Serdecznie pozdrawiam, KP
Krzysztof Pasierbiewicz
Wielce Szanowny Panie, W wolnej chwili zapraszam do lektury mojej notki pt. "Bohaterowie są zmęczeni": salonowcy.salon24.pl Dziękuję za komentarz, który chowam do mojego domowego archiwum dokumentów wielkiej wagi. Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
I narcyzie na dodatek..O tych studentkach ktorym (a raczej ktore)sie "zaliczalo jak sie dalo" (cytuje autora) tez nie mozna zapomniec..Wspolczuje ci.Nadchodzi bowiem dla ciebie czas odpowiedzialnosci przed Panem..
Lech Makowiecki
Co prawda sam kiedyś napisałem: "Znałem ja ludzi prostych, o sercach przepięknych, i profesorów, którym nie podałbym ręki...", ale pańskie wytłumaczenie jest niewiarygodne. Bo co zrobić z prof. Andrzejem Nowakiem, prof. Zyburtowiczem, prof. Janem Żarynem i innymi przyzwoitymi profesorami? Sądzę, że raczej chodziło Panu o chwytliwy nagłówek celem nabicia ilości odsłon, niezaleznie od treści. I to się chyba Panu udało - zważywszy na mój wpis. :))) Pozdrawiam! mgr inż.
Szanowny Panie Krzysztofie -To chyba jednak nie tak. Etos człowieka nauki! Celem nauki jest odkrywanie prawdy ! Problem manipulacji wiedzą- wskazywałam m.in. na zagrożenie i niebezpieczeństwo. Czy nauka może mieć walory czynienia Dobra? L Kołakowski- cytuję z pamięci:" odkrycia, stanowiące milowe kamienie w rozwoju ludzkości- promienie x, energia elektryczna...nigdy nie były wynikiem "czystej" nauki w sensie zaplanowanych badań. One niejako stały się ubocznym ich produktem" "nie staraj się być człowiekiem sukcesu, staraj się być człowiekiem wartości"- Enstein "gdy miałem 20 lat kochałem miłość, potem kochałem tylko już myśleć" " - cytuję z pamięci Chociaż intelektualiści wśród "armii" profesorów belwederskich pewnej uczelni w Polsce, liczącej sztuk 8000, zdaniem pewnej Damy Nauki, Damy Bycia i Obycia, Damy Dobrych Manier, czyli po dzisiejszemu Antyk wynosiła nie więcej, jak 3% z zastrzeżeniem- i to chyba jednak gruba przesada ! !, to jednak 3% z 8000- to całkiem niemało. I co z tego.Co prawda mam stopień podchorążego rezerwy- doprawdy nie pamiętam- czy wystarczyłaby na liczba intelektualistów na stworzenie plutonu, pułku,z pewnością nie dywizji.Ale wybór, kto na czele stanąłby- nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Votum separatum....i jakie jeszcze instrumenty i narzędzia użyte byłyby, aby znowu zmanipulować wiedzę, czyli ileś PRAWD Odkrytych i zdyskredytować ! Nie ważne dlaczego! Wartość cierpienia. Kiedyś wracając z Kongresu z Tuluzy w samolocie odnotowałam: cytuję z pamięci: wartością cierpienia jest jedynie to, że okupuje się nim jakieś ważne przedsięwzięcie". Doświadczyłem tego w swoim życiu zawodowym i przenosiłam wyniki badań innych na Ojczysty grunt ze Swiatowego Zjazdu Gastroenterologii w Wiedniu- długa historia, mój prywatny ogromnie ciężki Krzyż z Cyrenejczykami, obecnie standard w postępowaniu. Czy zatem tryumf ! A skądże. Szczerze Pana pozdrawiam.
Rodak z Kanady
...każdy naukowiec,który swoje dokonania podwiesza lub zawdzięcza jedynie w danej chwili słusznie nam przewodzącej partii, kończy jak przysłowiowa dziwka spod latarni.Niepotrzebna bo zużyta.Wiele kobiet gotowe zostać dziwką, ale żadna nie chce skończyć jak ONE.To samo z naukowcami.Sam szef niby to Polskiej Akademii Nauk,pan prof.Kleiber,która taka polska jak polski jest Tusk , Komorowski, Sikorski, Bauman, Bartoszewski,Lasek, Artymowicz itd.- jak tylko dał się wciągnąć do rozgrywki ,doprowadził tą Akademie do śmieszności powszechnej.Mało, sam rozmienił swój jakiś tam własny dorobek naukowy.On nie ma prawa mieć własnego zdania w naszej nieszczęśliwej rzeczywistości.Dlatego istnieje niemożliwa do pokonania przepaść jaka oddziela zachodnią niezależną naukę od miejscowej. My mamy do czynienia nie z prawami fizyki, chemii, natury, naukowymi odkryciami lecz z  wytycznymi oficerów prowadzących lub nadzorujących, rządzących polityką,ekonomią i nauką, na obszarze całego nieszczęśliwego kraju.Wracając do niespełnionej kariery...Nie spełniał Pan zapewne pewnych kryteriów, i to nie Pan nie chciał, a bardziej to ONI nie chcieli.Możemy tylko domniemywać, kto na tym więcej stracił.Wiem jedno - rewolucji nie przeprowadzą intelektualiści,bo ją przeidealizują.Rewolucji dokonuje ulica.Nam nie potrzeba kosmetyki.Polska potrzebuje przemiany dziejowej na miarę rewolucyjną.Jeżeli w nauce 2+2 jest cztery, to nie ma sensu zastanawiać się czy 3, bo tak sobie żąda polityk i czy da się to naukowym autorytetem obronić. On jutro powie ,ze historia i nasze sojusze wymagają by od dzisiaj było 5...W ten sposób naukowiec stal się dziwką.c.b.d.o