Otrzymane komantarze

Do wpisu: Układ zamknięty
Data Autor
"upierdliwym i niereformowalnym, jajogłowym ortodoksom PIS". A takim Pan poradził wysłuchanie wierszyka Tuwima. Ekscentryk z Pana, czy hamulce zawiodły? Daj Pan spokój - tym flaszeczkom z całonocnego.
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Andrzeju, Panu i wszystkim podobnie jak Pan upierdliwym i niereformowalnym, jajogłowym ortodoksom PIS, na szczęście stanowiącym znakomitą mniejszość w szeregach partii Jarosława Kaczyńskiego dedykuję stosowny do okoliczności wiersz Juliana Tuwima w wykonaniu utalentowanych aktorów Nowej Sceny Teatru ROMA z Warszawy: youtube.com Pozdrawiam serdecznie, kp
Krzysztof Pasierbiewicz
Sorry, ale czy byłby Pan uprzejmy trochę jaśniej? Pozdrawiam serdecznie, kp
Krzysztof Pasierbiewicz
"Pozdrawiam serdecznie, ale mam duże wątpliwości co do jasności Pańskiego, w tym artykule właśnie (wysłuchałem też!), przekazu!..." ----------------------- W takim razie mam nieśmiałą prośbę, żeby Pan jeszcze raz przeczytał uważnie notkę. Pozdrawiam serdecznie, kp
Krzysztof Pasierbiewicz
Jeśli PIS wygra. Ale mam poważne obawy, że takie wypowiedzi jak ta w Pańskim komentarzu się do tego nie przyczynią. A póki co, pozwoli Pan, że szanując Pańskie zdanie pozostanę przy swoim. A kto z nas miał rację czas pokaże. Pozdrawiam serdecznie, kp
niezalezna.pl niezalezna.pl
Andrzej Wolak
"przedstawiciele obydwu wiodących partii, bowiem takie sq jest im na rękę" "są przemiennie u władzy" "patologiczny pisowsko-platformerski układ zamknięty" Panie,lepiej skocz Pan po kolejną "flaszeczkę" i...daj Pan spokój...
Krzysztof Pasierbiewicz
Z dużą dozą ostrożności dziękuję Panu za komentarz, kp
Krzysztof Pasierbiewicz
No właśnie. Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale w Krakowie mogę wskazać dwu młodych, zdolnych, ciężko i uczciwie pracujących posłów PIS. Mam na myśli panów posłów Krzysztofa Szczerskiego i Andrzeja Dudę. Świetnie wykształceni, zrównoważeni i kompetentni w tym, co robią. A co najważniejsze nie rozpraszający swojej uwagi tak zwanymi tematami zastępczymi. Od dawna obserwuję ich szczere oddanie Polsce, które mam nadzieję zostanie zauważone przez najwyższe partyjne władze. Pozdrawiam Panią serdecznie, kp
że od dłuższego czasu polityka polska sprowadza się do hamującej rozwój państwa, kompletnie jałowej i bezproduktywnej walki dwóch największych partii i ich nienawidzących się wzajemnie przywódców. *** Zupelnie blednie. Celem herr Tuska i tym samym PO jest likwidacja Polski. herr Tusk o tym mowil juz w 1993 na zjedzie Nasze Kaszuby. herr Tusk realizuje swoj cel niezwykle konsekwetnie i z powodzoniem. Stwierdzenie, ze prowadzi "jalowa i bezproduktywna walke" jest w najwyzszym niesprawiedliwe. PiS jest w opozycji. Nie ma zadnej przepychanki poniewaz PiS nie ma zadnego wplywu na wydarzenia w Polsce. Okres rzadow PiS byl okresem polskiego cudu gospdarczego poniewaz JK swoja polityka potrafil zdobyc zaufanie najbardziej nieufnych facetow na swiecie, miedzynarodowych inwestorow (nie spekulantow papierami). Jezeli PiS wygra wiekszoscia konstytucyjna III RP zniknie. Podobnie jak stara postkomunistyczny uklad na Wegrzech zniknal dzieki wygranej Orbana.
Krzysztof Pasierbiewicz
Sory, ale odpowiadam tylko na poważne komentarze
marsie
Panie Krzysztofie! PiS i PO wcale nie rządzą naprzemiennie, niestety. Co do Dudy i Solidarności - gdy zadałem na, np. na Obiektywnie.com.pl pytanie - kto pomoże Solidarności, zapadła cisza. Co do młodych - młodość sama w sobie nie jest gwarancją niczego. Co do Prezesa - wiadomo, że PiS musi najbliższe wybory, wszystkie zresztą, wygrać - kto może być premierem zamiast niego? A przecież Prezes musi wygrać też wybory prezydenckie. Bitka Kaczyńskiego z Tuskiem, co to właściwie ma znaczyć? Prezes może się wycofać, ale czy nie będzie to koniec wszystkiego? Pozdrawiam serdecznie, ale mam duże wątpliwości co do jasności Pańskiego, w tym artykule właśnie (wysłuchałem też!), przekazu!
ad. "PIS nie otworzy wspomnianego układu zamkniętego i nie postawi na młodych, których już na szczęście nic nie obchodzi bitka Kaczyńskiego z Tuskiem"
Nie wierze temu co czytam... Jeszcze pare takich uczciwych komentarzy i zaczne tytulowac pana per "kolego".. Nareszcie merytorycznie i na temat.. ps.Kto wie ? moze i ja zaczne wierzyc ,ze poza "patosem akademickim",istnieje w rownoleglym Wszechswiecie rowniez "Etos"?.. hmmmm.chapeau bas
xena2012
że PiS-owi stawianie na młodych niespecjalnie wychodzi.Przykłady Wiplera ,Ziobry ,Pncyliusza czy Migalskiego mówią same za siebie.Ale myślę,że warto rozejrzeć się w swoich środowiskach w poszukiwaniu właściwych acz młodych ludzi z PiS-u bądź sprzyjających PiS-owi i ich zareklamować.
Tak i obawiam się, że to oznacza: całkowicie ZA MORDĘ.
Do wpisu: Więcej luzu! Proszę księdza!
Data Autor
Dziękuję za wyjawienie tego ciekawego doświadczenia. Spróbuję to jakoś wykorzystać w "pojedynkach życiowych". Młodsi przeciwnicy niestety trafiają się po 40ce coraz częściej :)(traktując to równie sportowo co Pan :)). Serdecznie pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
Wręcz przeciwnie. Ten wpis pokazuje, że ks. Oko jest zamknięty na dialog i polemikę. Nie rozmawia z tymi, którzy się ośmielą mieć inne od niego zdanie.
Krzysztof Pasierbiewicz
Zgoda. I właśnie dla tego należy starać się teraz młodych ludzi do nas przyciągać, a nie odstręczać. Specjalnie dla Pana zamieszczę za chwilę linki do kilku migawek z nadawanego ostatnio przez telewizję MTV polskiego reality show pt "Warshaw shore". Nie wiem czy Pan wie, że o takiej karierze marzą tysiące młodych Polek i Polaków? Ja nie mam nic przeciwko temu serialowi bo mamy demokrację i każdy robi, co chce. Tylko wątpię, czy ksiądz Oko w swej ascetycznej manierze trafi ze swym przekazem do tych młodych ludzi. A zaręczam Pana, że te filmiki to najelegantsze fragmenty, w których uczestnicy tego serialu młodzieżowego wznieśli się na szczyty ich intelektu. Całe odcinki są ocenzurowane, ale może się Panu jakiś cudem uda zobaczyć chociaż jeden w całości, a zaręczam Pana, że wymięknie jak przekłuty balonik. W polskich miastach są już bilbordy z bohaterami tego reality show, sprzedawane są koszulki i różne gadżety z ich podobiznami, a tysiące nastolatków marzy o takiej karierze. Pozdrawiam serdecznie, kp
Jeżeli chodzi o gender to jesteśmy na ideologicznej wojnie. Jaka ona by nie była to jest to wojna. Tu się nie bierze jeńców. Albo my, albo oni. Aczkolwiek podzielam pogląd, że dobry wykładowca czy nauczyciel poza wiedzą i autorytetem musi mieć charyzmę, co jest bardzo ważne na każdym poziomie edukacji, to w tym konkretnym przypadku nie do końca się z p.Pasierbiewiczem zgadzam. Wystąpienie ks.Oko to nie akademicki wykład. To salwa oddana w bitwie, a karabiny się nie uśmiechają. Oczywiście można wygłosić antygenderową mowę w konwencji ośmieszającej (co bywa bardzo skuteczne), dowcipnej i wtedy trzeba to robić z uśmiechem na ustach (i z odbezpieczonym granatem w kieszeni). Ale chyba nie jest nam wszystkim do śmiechu.
Po pierwsze. Krytyka gender z punktu widzenia nauki Kościoła jest bezsensowna ponieważ u każdego kto ma na pieńku z wiarą wywołuje efekt obronny przed argumentami nawet jeśli są one sensowne. Po drugie. Proszę sobie wyobrazić pojawienie się na 2 godzinnym wykładzie poświęconym ważnym rzeczom wykładowcy który rozpoczyna zajęcia od nieporadnej opowieść o sobie i rodzinie trwającej przez 20 minut, potem około 10 minutowe bajdurzenie o jakiś relacjach na linii Żydzi Chrześcijanie Ateiści Islamiści, następnie wspominki o Pol Pocie, Hitlerze, Stalinie Po około 35 minutach pojawia się pierwsza sensowna wypowiedź związana z meritum - odniesienie się do tez Kinseya, by ponownie wrócić na tory opowieści o relacji gender - chrześcijaństwo. na następny sensowny argument trzeba czekać następne 7 minut - wspominka o projektach penalizacji negatywnego stosunku do homoseksualizmu itd itd itd. Sumując Albo się operuje argumentami które mają wywołać zwątpienie u zwolenników genderyzmu, pomijając jakąkolwiek zbędną wręcz utrudniającą dotarcie do nich narrację, albo walczy się o wzmocnienie przekonania wśród zwolenników własnych tez. Pośród ateistów, niepraktykujących " Katolików", heroinistów, cyklistów, czytelników Gazety Wyborczej, lemingów.. etc. jest cała masa ba większość niechętnych pomysłom środowisk LTBG, tylko aby dotrzeć do nich trzeba operować innymi narzędziami niż tymi którymi się utrzymuje "mochery" w przekonaniu o potrzebie wrzucaniu grosza do koszyka kościelnego.
no a do czego tu się uśmiechać - zagrożenie jest bardzo poważne, bez większej przesady można nawet powiedzieć śmiertelnie poważne. Po prawdzie mnie też wcale do śmiechu nie jest.
A wiec ten wpis kryje urazone ambicje.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Poza tym to jest naprawdę "mądry facet"..." ------------------------ Ja też tak uważam. Ale jak nie zmieni formuły swych wystąpień, to darowany mu przez Boga przywilej mądrości z kretesem zaprzepaści. A wie Pani skąd to wiem? Bo jak kiedyś do niego przesłałem link do jednego z moich tekstów, który był mu nie w smak, w odpowiedzi ks. profesor poprosił o skreślenie go z mojej listy mailingowej. Jeśli będzie tak traktował ludzi, to każdą walkę przegra. Pozdrawiam serdecznie, kp
Krzysztof Pasierbiewicz
Bardzo bym chciał, żeby było inaczej, ale realia naszej rzeczywistości są bezlitosne. Dlatego uważam, że chcąc wygrać musimy grać tak, jak wymaga obecna rzeczywistość. Błędy naprawimy później. Jak wygramy oczywiście. Serdecznie Panią pozdrawiam, kp