Otrzymane komantarze

Do wpisu: FARYZEUSZE I ARCYKAPŁANI
Data Autor
stokolesny
Szanowny Panie Krzysztofie!!! Zdrowych, Szczęśliwych, Rodzinnych i Wesołych Świąt Wielkiej Nocy Jerzy Sosnowski
Drogi Panie wszystkiego najlepszego!Złożę życzenia jeszcze raz gdy Pan wreszcie oznajmi z jakiej to listy się startuje,Kraków aż huczy ale ja nie powtarzam plotek ,czekam na oficjalne zgłoszenie.Niech Pan a szansę porozmawiać przy jajeczku swoim wyborcom !
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Bolesławie, Jak zawsze, życzę Panu i Pańskim bliźnim najlepiej jak umiem. Pomyślę o Państwu ciepło przy świątecznym stole. Serdeczności! Krzysztof
Krzysztof Pasierbiewicz
Tak. To Pro Publico Bono. Zmieniłem trochę tekst dla jasności. Dziękuję za pozdrowienia, które odwzajemniam z nawiązką.
Krzysztof Pasierbiewicz
Naprawdę. Choć czasem trudno nie bluźnić.
Stawiam złote jajko Fabergé, naprzeciw nawet jajka strusiego, że to - Pro Publico Bono. Pozdrowienia - również dla przyjaciół - z tej samej fali.
Z- Martwych- Wstałem i zawsze jestem z Tobą ! Naprawdę wierzymy.....?
Szanowny Panie Krzysztofie! Życzenia odwzajemniam, na RADOSNE ŚWIĘTA ZMARTWYCHWSTANIA CHRYSTUSA życzę szczęśliwych chwil spędzonych w gronie rodzinnym. (Mt 24,42) „Czuwajcie więc, bo nie wiecie w którym dniu Pan wasz przyjdzie” Bardzo serdecznie pozdrawiam, bolesław
Do wpisu: Kaczyński wreszcie zmądrzał, a Małopolscy Patrioci się budzą
Data Autor
Posłuchałem pieśni P. Kukiza rekomendowanej przez dr inż. KP opisem "kontrolerzy ruchu na lotnisku Siewiernyj naprowadzający na ścieżkę tupolewa z polskim prezydentem na pokładzie". Wszelako utwór ten powstał najpóźniej w sierpniu 2009 r. Upamiętnia agresję ZSRR na Polskę w dniu 17 IX 1939 r. i jej konsekwencje (dokładniej: zabijanie Polaków przez funkcjonariuszy NKWD) a nie katastrofę smoleńską. Dr inż. KP zapewne zrozumiał jedno słowo z tej pieśni, mianowicie "pogoda" i od razu skojarzyło mu się. Dr inż. KP jest zresztą mistrzem skojarzeń. Jego fantazje na temat walenia krakowskich naukowców (zwłaszcza tych z UJ) drzwiami i oknami do siedziby SB w Krakowie zostały skwitowane jako rozpowszechniane mitów, które trzeba demaskować, bo jak rozwiną skrzydła, nie wiadomo gdzie dolecą. Dr inż. KP, z właściwą sobie literacką werwą, uznał to za aluzję do katastrofy smoleńskiej. Miło mi poinformować dr inż. KP, że właśnie podpisałem umowę na elektroniczne wydanie książki "Lustracja jako zwierciadło". Okoliczność ta całkowicie potwierdza przekonanie P. Gontarczyka, z lubością powtarzane przez dr inż. KP (wart Pac pałaca lub wedle stawu grobla), że ta książka nie zainteresuje nawet psa z kulawą nogą.
Oszałamiająca liczba komentarzy, bo aż 9. Krótko mówiąc, pół Krakowa zainteresowało się rewelacjami dr inż. KP. Na Salonie24 prawie dwa razy więcej, tj. 16, a więc niemal cały Kraków. Ponoć dr inż. KP wygłosił wykład w "Rio", w którym kilkakrotnie wspomniał o mnie. Miał ponoć 3 wdzięcznych słuchaczy, czyli pół UJ. Brawo!!!
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Januszu Pańską notkę oczywiście znałem, ale ze wstydem przyznaję, iż nie przeczytałem w lutym dodanych do niej komentarzy. Dziś nadrobiłem zaległości i widzę, że naszym wspólnym problemem jest brak zrozumienia, lub opaczne rozumienie naszej konstruktywnej krytyki partii Jarosława Kaczyńskiego, której to partii obydwaj przecież sprzyjamy (patrz: youtube.com ). Taka krytyka z naszej strony jest niestety odbierana jako atak na PIS, działalność wywrotowa i próba szkodzenia. Myślę więc, że działaczom PIS przydałoby się stosowne szkolenie, które by im wyjaśniło nasze dobre chęci, a co najważniejsze nauczyło korzystania z konstruktywnej krytyki blogerów. Pan miał więcej szczęścia, bo jeden z działaczy PIS odważył się podpisując się imieniem i nazwiskiem skomentować Pańską konstruktywnie krytyczną notkę, co wywołało polemikę, która okazała się bardzo pożyteczną i pouczającą dla obydwu stron. Niestety ja takiego szczęścia nie miałem. Powiem więcej, krakowscy prominenci PIS w rozmowie ze mną face to face chwalą moje teksty. Natomiast w miejscach publicznych udają, że mnie nie widzą. Jaby się bali pokazać w moim towarzystwie. Myślę, że są dwie przyczyny takiego stanu rzeczy: 1) Ja piszę ostro, a Kraków jest mieszczańskim miastem, w którym mieszkają ludzie bojący się własnego cienia, a jednym, co ich interesuje naprawdę to przysłowiowy święty spokój. 2)  Problem z nieprzyznawaniem się do znajomości ze mną zaczął się od czasu, kiedy się wydało, że w roku 2011 J. Kaczyński zaproponował mi kandydowanie do sejmu z listy PIS, za co uprzejmie podziękowałem tłumacząc, że nie mam natury działacza partyjnego. Ale najważniejsze, że jak Pan pisze nasza działalność nie idzie na marne, bo w PISie nas czytają. Serdeczności!
Krzysztof Pasierbiewicz
No właśnie! Pozdrawiam, kp
Celne słowa Polonusa (wśród bajek megalomanów).
jazgdyni
Szanowny Panie Krzysztofie Cieszę się z tej Pańskiej pozytywnej wiadomości. Pańskie pisanie daje efekty. Muszę się pochwalić, że moje też. Właśnie dostałem sążnistą odpowiedź na niepoprawni.pl  ( niepoprawni.pl ) od młodego i rzutkiego szefa gdyńskich struktur, pana Marcina Horały. Nasza działalność nie idzie na marne. Czytają nas w PiSie i chyba wyciągają wnioski. Tak dalej, Panie Krzysztofie, tak dalej! Serdeczności
Juz prosze nie przesadzac z tymi mlodymi ludzmi, ktorzy "maja przejac paleczke"... Jeszcze za miekkie glowki maja! Kazdy z Was tylko sie wymadrza i Kaczynskiego poucza! ...Problem jest jednak w tym, ze polskie spoleczenstwo posiada bardzo niski poziom wiedzy politycznej-kultury politycznej. Polacy, generalnie rzec biorac, nie potrafia samodzielnie myslec i wyciagac wnioski. A co najgorsze to jest to, ze sa bardzo naiwni i cierpia na...amnezje historyczna! Pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
Witam Panie Bolesławie, Pisze Pan: "Jest to dowód na to, że Pana praca nie trafia w próżnię..." Odpowiadam: Oby Pan miał rację. Ale dwa dodane dotąd komentarze nie najlepiej wróżą.Widać, że nawet "nasi" boją się terroru poprawności politycznej. A może moja notka jest zbyt futurystyczna??? Pozdrawiam, jak zawsze serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz Serdecznie Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
Tak. Wybory samorządowe będą bezlitosnym sprawdzianem. Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Krzysztofie. "....na szczęście w Krakowie coś się wreszcie ruszyło". Dziś w Krakowie ,jutro ruszy się w Polsce. Jest to dowód na to, że Pana praca nie trafia w próżnię. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
chatar Leon
Oby... Bo sprawa ze skutecznością PiSu (a także hamulcowymi, czy wręcz szkodzącymi, nie mówiąc o kryptoplatfąsach i kryptomajchrowszczyźnie w PiS), tak na prawdę wyjaśni się w związku z wyborami samorządowymi.
Do wpisu: Profesjonalizm, głupcze!
Data Autor
Szanowna Pani Bulsaro, Jednak opłaca się obsesyjnie łazić za dr inż. KP w sieci. W nagrodę człek otrzymuje dar w postaci uznania priorytetu w rozwiązaniu problemu nazwiska pewnego duńskiego eksperta. Jestem tm bardziej usatysfakcjonowany, że ów dar zawdzięczam tak wybitnemu strategowi (w sensie staropolskim) jak dr inż. KP. Ponieważ nie śmiem przypuścić, ze dr inż. KP pomylił się w datowaniu, przyjmuję, że mocą swej spiżowej woli, uznał, ze 12 IV 2014 zdarzył się wcześniej niż 11 IV 2014. A uczynił to dla okazania swej łaskawości wobec biednego trolla obsesyjnie łażącego za nim w sieci. Niech Pani nie ma złe dr inż. KP za to, że nie docenił należycie Pani wysiłku. Nic to, jak mawiał, narodowy bohater.
Krzysztof Pasierbiewicz
Dziękujemy i bardzo nam miło. Jak nas będzie więcej, to może nasze opinie ktoś weźmie w końcu pod uwagę. Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Pomyłka Panie Siermięgo. Nie głosuję na dr inż. KP, ale proponuję przyznać mu zwycięstwo bez głosowania. Bez pitolenia, Panie Siermięgo.
Drogi Siermięgo, Dr inż. KP w sposób błyskotliwy, profesjonalny i honorowy zareagował na Pańską propozycję dając tym niezbity dowód, że zasługuje na zwycięstwo bez żadnego głosowania, tym bardziej, że odpowiada, nie odpowiadając. Niech więc Pan nie pitoli.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Siermięga Pisze Pan: "od 8 Marca trwa wymiana zdań pomiędzy Panami Pasierbiewiczem a Woleńskim..." Odpowiadam: Jaka wymiana zdań? O czym Pan mówi? Od jakiegoś czasu faktycznie włóczy się po moich blogach (Salon24 i Nasze Blogi) upierdliwy troll niejaki Hertr-Wol, którym zajęli się już Internauci - patrz: mendypl.info Na zaczepne komentarze rzeczonego trolla nie odpowiadam, co łatwo sprawdzić. Natomiast na to, że ten maniakalny troll smędzi się po moich blogach i sam do siebie gada wpływu nie mam. Więc niech mi Pan z łaski swojej nie pitoli, że prowadzę a nawiedzonym trollem wymianę zdań, bo ani mi to w głowie. Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Co prawda głosowanie proponowałem przez PW ale głos oddany publicznie też nie jest błędem.Doceniam pańską szlachetność i kopiowym ołówkiem zapisuję w kajeciku głos na pana Pasierbiewicza.