|
|
Panie Krzysztofie! Glowa do gory. Nie ma co sie przejmowac takimi toksycznymi znajomymi. Nazwac ich przyjaciolmi to zbyt duza nobilitacja dla nich. Ludzi malego formatu sie nie dostrzega, bo na to nie zasluguja. Mialem kiedys takich znajomych ale oni sa PO tamtej stronie, oceanu rowniez poniewaz od ponad 30 lat mieszkam na stale w u..a. Mam poniekad ten komfort, ze nie muze ich spotykac, nawet przypadkowo i wysluchiwac ich POuczen. Cenie obie madrosc i patriotyzm mojego ojca, ktory mimo przekroczonej osiemdziesiatki zachowal bardzo trzezwy sposob patrzenia na polska rzeczywistosc. Lubie go za jego "mocherowosc" i nie strofuje jak moj PObladzony brat za sluchanie Radia Maryja czy tez ogladania TV Trwam.Tak to juz jest w zyciu, ze jedni ciebie lubia, a drudzy nie. No i co z tego? Trzeba zyc zgodnie z wlasnym sumieniem. No chyba, ze POwiesilo sie go na tusku (mialo byc na kolku, ale tak pisac o premierze nie wypada). Jako spoleczentwo jestesmy chyba juz dlugie lata podzieleni. latego
Jezeli chce sie w miare normalnie funkcjonować w społeczeństwie i nie dać się pożreć wygłodniałym wilkom, musimy zrozumieć jedną rzecz. Zawsze znajdą się tacy, którzy będą nas rozumiec i lubiec – oraz tacy, którzy nie będą chcieli nas zrozumiec i znieść.Każdy z nas jest różny i każdy ma własne zdanie. Każdy ma inny punkt widzenia, inne doświadczenia i skupia się na innych rzeczach albo innych aspektach tej samej rzeczy. Aktor Pszoniak nigdy nie byl zadnym autorytetem. To raczej jemu klakierzy wmowili, ze ma wielki talent. Nazwanie go "pudernica" doskonale pasuje do jego fizjonomii i zachowania.Dziwie sie, ze bimbrownik z Bilgoraja nie uzywal go do reklamowania swojej szajki. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Też mam nadzieję, że się kiedyś ocknie z letargu w jaki go wpędził Adam Michnik.
Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz No cóż. Mamy demokrację.
Pozdrawiam serdecznie. Pańską Mamę również. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Ale on taki nie był. To był kiedyś równy gość. Tylko mu w głowie zabełtała Gazeta Wyborcza.
Pozdrawiam. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz OK. Ale muszę trochę odczekać, aż mój kumpel nieco ochłonie.
Pozdrawiam jak zawsze serdecznie. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Już wycięte. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Dzięki za tę podpowiedź. Wypróbuję.
Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Panie Krzysztofie niech Pan nie załuje tego "najlepszego" kumpla.Zachowal się ,jak typowy POwski cham.Jeżeli jest jeszcze w nim troche dawnej przyzwoitosci a przypuszczam ,ze była ,to Pana przeprosi |
|
|
Ja mam matkę . po wyborach bąknąłem coś , że głosowałem na Kuźmiuka . ZDADZIŁEŚ ryknęła na mnie matka ... potem uświadomiłem sobie , że mama słucha tok FM potem TVN ... i że to szkodzi ... :( |
|
|
Emilian Iwanicki "Chyba straciłem najlepszego kumpla".Panie Krzysztofie NIC pan nie stracił!Toż to CZYSTY ZYSK!Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Szanowny Panie Krzysztofie.
Bardzo Pana przepraszam, ale powiem tak:
Krzychu! Zadzwoń to tego kumpla i proszę powiedzieć,
że jest jeszcze jeden kretyn o imieniu Bolesław.
Serdecznie pozdrawiam,
bolesław
Ps.Od czasu do czasu też mam takie przypadłości. |
|
|
Toż to kolejne wcielenie Louisa de Funes! :))
naszeblogi.pl
Toutes proportions gardees ;)) |
|
|
"wybuchu niekontrolowanej furii"
To chyba jest klucz do zrozumienia sytuacji. Emocje contra rozum.
Ja wtedy proponuje powrót do "adremu" :] tudzież "nosmoutonsów" i rozpoczęcie dyskursu ab ovo, znaczy sie gotuję jajeczko na miękko, podaję po wiedeńsku i jest OK :))
No i zaczynamy - od definiowania używanych pojęć. Baaardzo odprężające. :)
Pozdrawiam i polecam, m-m |