|
|
Ciekawe, jak Pan się tam dostał? Kto jest wprowadzającym? Przypuszczam, że po prostu nikt w PiS Pana nie czyta. Skądinąd zresztą słusznie. A Pan łasi się gdzie tylko może, np. w krakowskim AKO, i podstępnie wkrada w łaski. Taki z Pana lisek chytrusek. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Magdalena Figurska
Trzy razy czytałem od początku do końca, bo myślałem, że przeoczyłem, ale nie znalazłem Pani nazwiska na tej liście:
marsz13grudnia.pl
Więc najlepiej Pani zrobi, jak prostu zamilknie.
Krzysztof Pasierbiewicz
PS.
Z całym szacunkiem, ale jeśli Pani nie dostrzega, jaką rolę spełnia na moim blogu pan Felek, to znaczy, że nie ma pani intuicji dziennikarskiej. |
|
|
terenia Szanowny Panie
Zacytowałam fragment pańskiego komentarza z 19-tej godz,22 min.do Pani Magdaleny (pierwszy akapit).
A teraz proszę się zastanowić,co autor komentarza- czyli ja-miał na myśli? |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Sorry, ale proszę łaskawie zauważyć, iż zacytowałam fragment pańskiego komentarza!!!..."
----------------------------
Czy może mi Pani wskazać, kiedy i gdzie mówiłem o swoim zdjęciu? Będę wdzięczny za odpowiedź. |
|
|
terenia Sorry,ale proszę łaskawie zauważyć,iż zacytowałam fragment pańskiego komentarza!!! |
|
|
Rzecz ma się tak:przed każdym kolejnym programem w TVN,p.P.bierze zwierciadełko i pyta:
- zwierciadełko,powiedz przecie,kto jest najmądrzejszy,najpiękniejszy ... w świecie ?
Zwierciadełko odpowiada:
- cóż za pytanie nauczycielu,wszak takich jak ty,jest tutaj niewielu !
Dla własnego bezpieczeństwa zwierciadełko nie dopowiada:prostaków,gburów bez kindersztuby i bez ogłady,ale na poprawę za późno,nie,nie ma rady.
Tak na wszelki wypadek,bo p.P.się zapomina:już mnie acan zgłosił do nagrody Nobla w dziedzinie "poezja" (hi,hi ...) |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "oglądam sobie pańskie zdjęcie i nie chcąc Pana urazić, w tym momencie kończę"
-------------------------------
Już??? A gra wstępna??? Sorry, ale sama się Pani do strzału wystawiła.
Serdeczności! |
|
|
Dziękuję za te słowa, Pani Magdaleno. Pan Pasierbiewicz po raz kolejny kompromituje się nie tylko swoimi tekstami, ale co gorsza żałosnym kłamstwem i matactwami mającymi zdyskredytować moją osobę. Udaje, że nie istnieje oświadczenie zespołu Strażnika Forum dementujące to kłamstwo. Powyżej cytuję to oświadczenie po raz drugi. Dziś wyciągnął Pasierbiewicz kolejnego już królika z kapelusza, konto "stasiek44" założone zostało 2 dni temu, jako swojego obrońcę. Wydaje się,że nie istnieją granice śmieszności, których K.Pasierbiewicz nie byłby w stanie przekroczyć.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Panią serdecznie.
felek |
|
|
terenia Osiągnął Pan tym komentarzem szczyty "erudycji" i pokazał swoją niebywałą i wprost porażającą szarmanckość wobec Pani Magdaleny.Jestem pod "wrażeniem".Tak "pięknie" odpowiedzieć kobiecie ...tylko Pan potrafi...no,ale przecież Pan
ma "charyzmę","przyjazny ludziom sposób bycia","magnetyczną osobowość","cały ocean dobroduszności"
youtube.com
"oglądam sobie pańskie zdjęcie i nie chcąc Pana urazić,w tym momencie kończę" |
|
|
To znaczy, p.Pasierbiewicz, że Pan to wszystko ma?:) |
|
|
I to jest ta dbałość o poprawność i kulturę na swym blogu. Jak wszem i wobec deklaruje P.Pasierbiewcz. Prawda że cudne , paradne i niezwykle szarmanckie w stosunku do kobiety. W Krakowie na takich mówią ... a gdzie żeś się "ulung" , ulungu jeden . Paradny typ. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Magdalena Figuska
Krytyka ze strony tego sortu recenzentki to dla mnie gratyfikacja. Poczytałem sobie trochę o Pani, zanim odpowiedziałem na ten komentarz. Obejrzałem sobie także zdjęcia i nie chcąc Pani urazić, w tym momencie kończę.
Pozdrawiam.
PS
Droga Pani, dobry publicysta to nie tylko skryba. Równie ważnym, jeśli nie ważniejszym jest by miał charyzmę, przyjazny ludziom sposób bycia i magnetyczną osobowość, która pozytywnie wpływa na innych, poprawia im samopoczucie, poszerza wyobraźnię, a co najważniejsze budzi ochotę do życia i działania. A poza tym utalentowany publicysta musi mieć jeszcze polot, odrobinę malarskiej fantazji i cały ocean dobroduszności. Ale to jeszcze nie wszystko. Godny zaufania publicysta musi się jeszcze umieć bawić tym, co robi. Niestety, na podstawie kilku komentarzy, które Pani do tej pory zamieściła na moim blogu widzę, że ani jednej z wymienionych cech Pani nie posiada. Sorry, ale... Ech! Myślę, że wystarczy. |
|
|
Magdalena Figurska Tak, Panie Krzysztofie, Felek jest dobrym obserwatorem i jak widać, czytelnikiem Pana tekstów. I ma racje, choć będzie Pan próbował ją ośmieszyć. Panu już nic nie pomoże. Nawet nazwanie Jarosława wysokim szatynem. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @stasiek44
Szanowny Panie Stanisławie,
Mam nadzieję, że wszyscy się już zdążyli zorientować, że pan Felek sam ze sobą gada, tyle że pod różnymi nickami. Proszę robić tak, jak ja i po prostu nie czytać tych komentarzy.
Serdecznie Pana pozdrawiam |
|
|
pytanko: czy Pan felek czuje się dobrze? Tak pytam, bo takie pierdoły może pisać tylko chory człowiek, no może jeszcze sympatyk platformerskich oszołomów. Panie felek! wstydu oszczędź i zmykaj na forum gazeta.pl.
A Pana Krzysztofa serdecznie pozdrawiam :-) |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @xena2012
A mnie dziwi, że niegdysiejsi nieźli satyrycy dla pieniędzy poświęcili swe dobre imię i artystyczne kariery. Bo jak kiedyś Polska znormalnieje ich dzieci w encyklopediach przeczytają jakimi kanaliami byli ich ojcowie.
Serdecznie Panią pozdrawiam. |
|
|
xena2012 dziwi łatwość z jaką te upiorne paniusie dodzwaniają się i to codziennie do Szkła Kontaktowego,ja jakoś nigdy nie miałam takiego szczęścia,nawet sms-a nie przepuszczają.Na ile wyceniła TVN dyżurne czytanie z kartki napisanych przez redaktorów Szkła tekstów przez te koszmarne babska zapewne w ramach umowa-zlecenie ? Bo sądząc ze starczych głosików pani Barbara i inne dorabiają sobie do renciny. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Józio z Londynu
"Przypuszczam że to była "Barbara z W=wy" etatowe scierwo w szkiełku już chyba rok jak tego nie oglądam..."
--------------------
Rozsądek zatriumfuje wtedy, gdy ci, którzy oglądają zorientują się, jak są robieni w konia. A przymykanie oczu na dziejące się zło to rozwiązanie najgorsze z możliwych.
Bardzo często komentatorzy mnie pytają, jak ja mogę oglądać TVN. Wtedy odpowiadam, że gdybym nie oglądał również tego programu, nie miałbym argumentów by na moim blogu demaskować draństwa, jakie uprawiają.
Serdecznie Pana pozdrawiam |
|
|
Proszę wskazać miejsce, w którym Pana kiedykolwiek obraziłem. Tak zresztą jak i p. Pasierbiewicza. Zdaje się , że to panowie obrażacie, a każdym razie z pewnością p.Pasierbiewicz. A co Pan powie o niejakim Lektorze?
Tak, ja wybieram się na marsz. Jeśli więc i Pan się wybiera to być może się spotkamy.
Przepraszam, a o czymże "tym i owym wy nieco wiecie"? Wy, nauczycielu akad...? |
|
|
czy panowie wybieracie się na marsz do W-wy? Może byłaby możliwość spotkania, chociaż ja mam bardzo "duży" katar.
Pozdrawiam serdecznie Obydwu panów. |Macie wigor! trzeba przyznać. Tym bardziej, że my nieco wiemy o tym i owym.
I bardzo prosze z tego powodu9 tego wpisu dla jasności0 nie obrażać mnie ! dziękuję. |
|
|
Zaraz, zaraz... 17 razy na 8 portalach? Może to jakaś choroba? A może jakiś etat?... |
|
|
Coś w tym jest. Ale uwielbia przede wszystkim światła jupiterów. Jednak klawiatury nie szkoda, bo ktoś tego gościa czyta i, mamy tu tego dowody w niektórych komentarzach, przyswaja. Poza tym lekki katarek trzyma mnie od wczoraj w domu, to mam trochę więcej czasu i na pana KP.:) |
|
|
I czas może wreszcie, by zadać Panu jeszcze jedno, zasadnicze pytanie. Jaki jest mianowicie powód, by pod swoimi tekstami podpisywał się Pan "Krzysztof Pasierbiewicz, nauczyciel akademicki"? Niby nie ma w tym nic złego,skoro Pan jest, czy był tym nauczycielem, ale Pana teksty tutaj dotyczą spraw polskiej polityki i równie często jakichś osobistych wspomnień, a Pana profesja to bodajże, jak pamiętam, geolog. Czy fakt nauczania latami całymi geologii czyni Pana lepszym znawcą spraw polityki i życia publicznego? Czyżby uważał Pan, że skoro 40 lat temu napisał Pan pracę doktorską z geologii to jest Pan w jakikolwiek sposób lepszy, mądrzejszy niż inni, nie tylko w geologicznym szczególe, ale także i w ogóle?
Nic bardziej błędnego, drogi Panie. Inteligencja to szczególny dar, którego nie nabywa się w procesie przyswajania jakiejkolwiek specjalistycznej wiedzy, także i na poziomie akademickim. W środowisku tzw. naukowym jest równie wielu ludzi pozbawionych tego szczególnego daru jak w każdej innej profesji. Pan sam zresztą bardzo chętnie i z wyraźną satysfakcją wymienia na swym blogu liczne tego przykłady, oddzielna sprawa czy trafne, sięgając nawet do osób z tytułami profesorów. Choć w moim przekonaniu najlepszym przykładem byłaby tu akurat Pana osoba.
Pomijając jednak te kwestię wracam do pytania zasadniczego: jaki znajduje Pan powód, by będąc z wykształcenia geologiem podpisywał się Pan na społecznościowym, politycznym forum jako "nauczyciel akademicki"? Co ma piernik do wiatraka? |