Otrzymane komantarze

Do wpisu: Trzy razy po tysiąc tysięcy krotnie dziękuję!
Data Autor
Pasierbiewicz,ożesz ty !!! Ale nie,nie będę się znęcać nad zdziecinniałym staruszkiem i tylko środkowy palec pokażę.
Krzysztof Pasierbiewicz
Prof. Jan Hartman, filozof i „etyk” z Uniwersytetu Jagiellońskiego tak napisał wczoraj na blogu o Polakach:   „Jak ja to znam. Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona jest „prawdziwą” i „wierną” jest (…) Tak pomszczę swojego psa…”   Warto zauważyć, że prof. Hartman (UJ) jest wychowankiem prof. Jana Woleńskiego (UJ), który pod nickiem „cdn” pełni na moim blogu rolę trolla matki trolli córek piszących pod nickami: „Felek”, „Tarantoga”, „Andzia”, „Agnieszka” et consortes.   I to by było w zasadzie na tyle.
nigdy z panem nie polemizowi proszę sie ode mnie odczepić ! ???
Kłaniam, kłaniam (jak mawiano w pewniej polskiej powieści) panie Jazgdyni. Jak leci Panie Januszu? Czyżby Pan szukał materiału do odpowiedzi na bardzo skomplikowane pytanie jakie Panu zadałem? A może Pan postanowił skończyć zaczętą pracę doktorską, przerwaną przez układ, bo jakże by inaczej? Byłoby to nader chwalebne, bo ktoś musi zastąpić pana dr KP w pracy na rzecz nauki polskiej, przerwanej (pracy, a nie nauki) odkąd pan dr KP całkowicie oddał się Narodowi i Jego Przyszłości. Pozdrowienia i życzenia wytrwałości w poszukiwaniu materiału lub/i pracy nad doktoratem. JW
To ciekawe.... (patrz: mój komentarz do wpisu tegoż "nauczyciela akad..." powyżej).
To fakt. Stąd też ulubiony przez p.Krzysztofka przymiotnik "upierdliwy" oraz rzeczownik "pierdolec" jest synonimem elegancji blogu pana "dra" inż. KP.
To ciekawe... Czyżby to był wpis tej nobliwej, kulturalnej, subtelnej Pani, która całkiem niedawno, POD TYM SAMYM NICKIEM, delikatnie, eleganckim językiem ze mną polemizowała?
Panie Felku, Spokojnie, komentarze z 23:00 i 23:11 są jak najbardziej zgodne z obyczajowością pana dr KP. Oto prosty kodeks: 1. O tym, co jest wulgaryzmem a co nie, decyduję ja w zależności od tego, wobec kogo ewentualny wulgaryzm jest stosowany. 2. W razie wątpliwości, patrz punkt 1. JW
znikaj felek, bo mi korki wysadza, ajk jest tfuj wpis. Poniał???????
prymitywizm tzw. profesorów łujotu sięgnął dna, Uj uważa, że wszystko jest w powrządku. Otóż nie panie rektorzyna, jeśli sam pan kłamie .......................kto pana wynajął???????????????
"Cieszy mnie także, iż mimo gorących momentów udało mi się zapanować nad tym, że na moim blogu nie było wulgaryzmów i chamstwa, tak powszechnego w blogosferze." ........................................................................................... Tak pisze, sam o sobie i o swoim blogu, Pasierbiewicz. A co to jest, jeśli nie chamstwo, ten komentarz poniżej z 23.11? Mija się Pan z prawdą, panie KP, i nie tylko w tym przypadku zresztą. Ale o tym przy następnej okazji.
wally
gratulacje,obysmy wszyscy dozyli uczciwosci i prawdy.A felkami i reszta badziwia,nie warto sie przejmowac.Marszalek kiedys powiedzial,"Narod dumny,ludzie q.rwy".
blada_kaska
"mądry będzie myślał, że tak miało być. A głupi się nie kapnie" Sto Lat! życia, Panie Krzysztofie - reszta picia - mówi Nam dzisiaj ida. a żyd hoffman za psa zje nawet dzieci Polaków......... takie rzeczy już nawet piszą.......))))) - dla mnie przestaje być to śmieszne! Najlepszego, PS. dlaczego felki i woołki(w "profesursjiej" skórze) jeszcze nie szczekają? a jumał ich pies....
Napisał Pan tak: "doktor Krzysztof Pasierbiewicz, napisał krótką notkę o tragicznym dzieciństwie i utracie swojego ojca, bestialsko zamordowanego przez komunistyczną bezpiekę. Czego się doczekał? Podłych komentarzy wykpiwających jego tekst, czyli jego traumę i tragiczne wspomnienia. To już doprawdy zbydlęcenie. Szczególnie, że jednym z wykpiwających jest były komunistyczny aparatczyk z profesorskim tytułem. Dlaczego ciągle w moim kraju jest tyle obrzydliwości?" Czy mógłby Pan podać miejsce, w którym kpię z traumy i tragicznych wspomnień pana dr KP? Będę zobowiązany. JW
W swoich komentarzach u Pasierbiewicza,proszę nie powoływać się na moją osobę,a wtedy nie będzie takich,jak cytowane powyżej,słów.I tyle w temacie.
Nawiązując do powyższego wspomnienia sprzed lat, ja zwrócę uwagę za wspomnienie z wczoraj, oto komentarz andzi do mnie : "Takiś pan wilniuk,jak ja lwowianka.Weź się pan ogarnij,poczytaj co pitoli Pasierbiewicz w swoich wpisach,pomyśl,i dopiero wtedy baw się w adwokata." Warto przeanalizować te dwa zdania - uczepienie się i drwina z mojego logina, sugestia, że jestem nieogarnięty, polecenie poczytania wpisów P., sugestia, że nie myślę i pozwolenie na "zabawę" w adwokata. Wszystko to w prostackiej formie na "ty" ! Czy to nie kalka odzywek Niesiołowskiego, Owsiaka, Palikota ? Nic na temat, tylko osobiste wycieczki, to wszystko, co potrafi ta komentatorka. Jedyny sposób. jak napisałem niżej - totalnie ignorować ! ( P.s. W polskim Wilnie się urodziłem i tam spędziłem dzieciństwo do 12 roku życia, na Rossie leżą moi Antenaci)
Zgoda. Druga część zdania (zresztą wziętego przez pana dr KP od blogerki z Salonu 24 bez zacytowania źródła), które Pan zacytował jest znakomita autocharakterystyką Gospodarza blogu. JW PS. Niech Pan do mnie napisze na adres [email protected].
Wielkie święto Pasierbiewicza,więc jest dzisiaj pod ochroną,bo mój poranny komentarz nie przeszedł.Ale nic to.Skoro Pasierbiewicz dzisiaj tak historycznie,to ja też. Zalogowałam się na NB dla magicznego języka Pana Szilera.Na ten blog (a,tfuj)trafiłam dużo później.Mój PIERWSZY KOMENTARZ u Pasierbiewicza brzmiał: "NIE ZGADZAM SIĘ Z PANEM,ZGADZAM SIĘ Z GORYLISKIEM,BO ON PISZE SERCEM".Tyle i tylko tyle. Nie użyłam żadnych inwektyw,nic co przeczyłoby zasadom dobrego wychowania.Ale z Pasierbiewiczem nie wolno się nie zgadzać (wtedy jeszcze tego nie wiedziałam),więc odwrotnie usłyszałam,że jestem:ortodoksyjnym mocherem,głupią babą z Pcimia Dolnego,ograniczoną,do garów,to przeze mnie jest tak w Polsce źle (!!!),itd.itd.itd.Część tych "komplementów" pod moim adresem jeszcze można znaleźć.Litościwy Admin czasem kasował. Napompowany pychą drrr,nie pomyślał,że taka odpowiedź nie może (w moim przypadku)pozostać bezkarna. Teoretycznie biorąc,pożyję dłużej niż Pasierbiewicz,więc ...
Gratulacje i serdeczne pozdrowienia ! Cieszę się, że zostajemy tutaj, a trolli trzeba totalnie ignorować, to powietrze (szkoda tylko, że cuchnące).
ha, ha, ha... Dobre !
Poruszane przez Pana sprawy zmuszają do dyskusji. I szkoda tylko, że tematy tak szybko się zmieniają. Tematy o największej liczbie wejść/ odpowiedzi powinny być dłużej utrzymywane na głównej stronie! Dołączam się do Pozdrowień dla Pana.
Chciałbym też zauważyć, że ilość odbiorców niekoniecznie musi być dowodem jakości dzieła. A czasem wprost przeciwnie. Świadczy o tym wiele przykładów z dziedziny prasy, literatury czy muzyki. Największą popularnością cieszą się wszak gazety "superekspresowe", literatura wagonowa i muzyka discopolo. A używając tego ostatniego, muzycznego odniesienia można śmiało powiedzieć, że blog Pasierbiewicza to jest taki Bayerful Naszych Blogów.
jazgdyni
Gratulacje Panie Krzysztofie! Widział Pan, jak wziąłem Pana w obronę? naszeblogi.pl Serdeczności
Panie Krzysztofie ,ten zapalony lont zbliza sie do lufy! Klaniam sie!
Do wpisu: Mój osobisty przypisek w dyskusji o oscarowej Idzie
Data Autor
jak to kto ? żyd. kapewu?