Otrzymane komantarze

Do wpisu: ARMIO WYKLĘTA! CRACOVIA CIEBIE PAMIĘTA!
Data Autor
Art
Pozdrawiam pana z Old Bridge, New Jersey.Piękne.
Dzieki za piekny, wzruszajacy wpis .Brawo moj Krakowie. Pozdrawiam serdecznie z zasniezonej Kanady - my tutaj rowniez pamietamy o ofierze Wykletych Zolnierzy !
Szanowny Panie Krzysztofie, Wspanialy wpis i wspaniala relacja z dzisiejszego swieta Narodowego 1 Marca Zolnierzy NIEZLOMNYCH z Krakowa. Gratuluje corki Julki i tego ze mlodziez budzi sie i pomoze odzyskac nam Polske "na zlosc i przekor" jej ciemiezycieli czyli w wiekszosci wewnetrznych Moskali czyli zdrajcow....juz niedlugo bedziemy zyli w NOWEJ POLSCE, o czym wczoraj zapewnial mnie w rozmowie osobiscie pan minister A.Macierewicz w Filadelfii Dawniej Wroclaw a dzisiaj stan New Jersey pozdrawia Krolewski KRAKOW !!!
wally
piękne to i wzruszajàce,gratuluję postawy coreczki,tata musi byc DUMNY.
Kazimierz Koziorowski
gratuluje sukcesu wychowawczego! okupanci doprowadzili przeciez do tego ze mnostwo rodzin polskojezycznych jest dramatycznie podzielona w postrzeganiu rzeczywistosci
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie, Ale jak pan dobrze wie, oczy mogą się szklić pięknie. I tego musimy się trzymać. Piękny dzień był dzisiaj w Polsce! Serdeczności!
Krzysztof Pasierbiewicz
"Panie Krzysztofie, może te chwile wzruszenia i radości pozwolą Panu zapomnieć te brutalne walenie tylko co doświadczone, oby już nigdy więcej! Cieszę się razem z Panem i serdecznie pozdrawiam..." ---------------- Jestem dzisiaj razem z Panem i wszystkimi, którym los Polski nie jest obojętny. Serdeczności!
Panie Krzysztofie! Od samego rana myślę o odwadze "tych ludzi", o których Pan wspomina. Co jakiś czas łzy mi się same w oczach pokazywały. I gdy już myślałem, że już dobrze, już spokojnie, już nie boli... natknąłem się na Pański wpis. Piękny...i znów zaszkliły mi się oczy.
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Bolesławie! Dobrze, że się Pan w końcu odezwał, bo strasznie się o Pana martwiłem i czarne myśli mi do głowy przychodziły. Tu nie ma, co gratulować Panie Bolesławie! Tu się trzeba cieszyć, że młodzi się budzą! Serdecznie Pana pozdrawiam.
Panie Krzysztofie, może te chwile wzruszenia i radości pozwolą Panu zapomnieć te brutalne walenie tylko co doświadczone, oby już nigdy więcej! Cieszę się razem z Panem i serdecznie pozdrawiam.
blada_kaska
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM !!! W MŁODYCH SIŁA !!! PS. youtube.com
Szanowny Panie Krzysztofie. "Tato! Tak się bałem, że tę Twoją wnuczkę, której nigdy nie poznałeś zbałamucą źli ludzie. Więc patrz! I wiedz! Że wato było!" GRATULUJĘ CÓRKI!! Niech te słowa dziś wystarczą. ps. Przez dłuższy czas nie miałem dostępu do internetu.Dziś pobieżnie "przerzuciłem" Nasze Blogi.Myślę, że dobrze, że w tym czasie mnie tu nie było.To co tu się działo woła o pomstę do nieba. W moim mieście też były podobne uroczystości, msza św. pomnik, film.Nawet do tej pory stosunkowo nieprzychylne media w swych informacjach podały, że uroczystości zdominowała młodzież. Tym optymistycznym akcentem bardzo serdecznie Pana pozdrawiam, bolesław
Krzysztof Pasierbiewicz
Poznań! Pamiętamy! Kibice Cracovii.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Gratuluję pięknego sukcesu i spełnienia marzeń. Może i innym Polskim Patriotom spełnią się w tym roku wyborczym chociaż trochę Nasze marzenia..." ----------------- Dziękuję, a w tajemnicy Panu powiem, że Julka składała kwiaty razem z rodzicami Andrzeja Dudy, być może... kończę, bo nie chcę zapeszyć. Serdeczności.
marsie
Pozdrowienia z Poznania!
Gratuluję pięknego sukcesu i spełnienia marzeń. Może i innym Polskim Patriotom spełnią się w tym roku wyborczym chociaż trochę Nasze marzenia.
Do wpisu: Trzy razy po tysiąc tysięcy krotnie dziękuję!
Data Autor
Pani Hildziu vel Huldziu z Binngen (jeśli nie mylę się), Kto zakończył działalność? Pasierbiewicz czy blog Pasierbiewicza? Mam nadzieję, że ani jeden ani drugi, bo w Kosmosie byłoby znacznie mniej powodów do wesołości. JW
Ufff ! * Słusznie, to wyraz całkowicie bezproduktywnego acz ogromnego napięcia (pseudo) intelektualnego po stronie wilniuka. Ale się profesor napocił, aż cały tekst zamglony. * Nie wiedziałem, że wilniuk jest profesorem i tak pisze o sobie. Trzeba napisać wprost: X + Y = 0. * Niech wilniuk rozwiąże to równanie. Podpowiadam pierwszą możliwość: 0 + 0 = 0. JW
Proszę Pana :),tak naprawdę,to K.P.z szacunkiem może mnie cmoknąć.Jest on jak wysypka alergiczna,którą ciągle trzeba ją drapać,choć to ani miłe,ani przyjemne tak dla intelektu jak i smaku.
Pani Andziu, proszę z szacunkiem do pana dr KP, emerytowanego nauczyciela akademickiego, ciągle udającego, że jest czynnym nauczyciele akademickim. Teraz a propos rachowania pana dr KP. Po pierwsze, upraszczając, wystosował 3 miliony dziękczynień. Z grubsza biorąc, jakieś dwa miliony do samego siebie, a resztę do kilkudziesięciu osób. Bezsprzecznie (ulubione słowo pana dr KP, aczkolwiek zapewne nie jarzy, czym czym jest niesprzeczność)wykazał, że JEGO ZDANIEM sam bardziej (i to wielokrotnie) zasłużył na własną wdzięczność niż ktokolwiek inny. Po drugie, pan dr KP sprawie wyliczył, że pod nicki cdn obejmuje JW (czyli mnie), felka, tarantogę, andzię, agnieszkę i et consortes (w bliżej nieokreślonej liczbie). Jak pan dr PK to obliczył? W bardzo prosty sposób, mianowicie podzielił 1 przez 5 plus et consortes, i wyszło mu 5 plus et consortes. Jak wspominają koledzy pana dr KP z ławy szkolnej, jego klasówki z matematyki były wywieszane na licealnej tablicy ogłoszeń jako wzór negatywny, a sam dr KP szczyci się tym, że do egzaminu z matematyki podchodził bodaj szesnaście lub siedemnaście razy. Proszę więc nie przejmować się (bez)myślowymi fanaberiami rzeczonego. JW
Ufff ! Ale się profesor napocił, aż cały tekst zamglony. Trzeba napisać wprost: X + Y = 0.
Szanowny Panie, nie zwróciłam uwagi, za szybko przycisnęłam enetr i aż roi się od błędów. Zauwazyłam, ze wypowiadał sie Pan wyłacznie na blogu Pasierbiewicza, który o ile rozumiem zakończył działalność. Chyba dobrym obyczajem jest przeprosić, jesli poczuł się Pan urażony. Sama doznałam wielu krzywd i dlatego moje "uczulenie ". Pozdrawiam Pana, życząc zdrowia i dużo DOBRA
Jan Hartman jest absolwentem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Promotorem jego pracy magisterskiej był o. prof. Krąpiec. Następnie Jan Hartman odbył studia doktoranckie w Uniwersytecie Jagiellońskim. Promotorem jego pracy doktorskiej był prof. Władysław Stróżewski. Jan Hartman nie chodził ani na moje wykłady ani nie uczestniczył w moich seminariach. Pan dr KP, niedoszły profesor uczelniany, a tym bardziej tytularny, promienieje niewiedzą w sprawach akademickich, ponieważ X jest wychowankiem Y-a, jeśli (a) X uczęszczał na zajęcia Y-a, lub/i (b) Y był promotorem pracy magisterskiej X-a, i/lub (c) Y był promotorem X-a. Jan Hartman nie jest więc moim wychowankiem w żadnym sensie, wyjąwszy urojenia pana dr KP. Ciekawe, czy pan dr KP, dla którego prawda była, jest i będzie najwyższą wartością, sprostuje podane przez siebie nieprawdziwe informacje na portalu Salon 24. JW PS1. Oczywiście znam prof. Jana Hartmana. PS2. X nie jest wychowankiem Y-a w przypadku, gdy X zdawał egzamin doktorski z filozofii u Y-a a nie zaszła okoliczność (a) lub (b) lu (c). Pan dr KP nie jest więc (i na) szczęście moim wychowankiem. PS3. Fraza "pełni rol trolla matki trolli córek piszących pod nickami itd" jest stylistycznie typowym przykładem pisarstwa pana dr KP, a logicznie dziwaczna, bo z nicki wskazują, że są nie tylko córki ale i synowie.
Szokująca wiadomość, w głowie się nie mieści jakich to mamy profesorów i czym jest dziś UJ. A o trollach, nie kim tylko czym są, to już wiemy, ale dlaczego zostali wyróżnieni dużymi literami ?
Bardzo Pan się musiał zmęczyć, p.Pasierbiewicz, by zmajstrować tak pokrętną konstrukcję? By uczynić zarzut z emocjonalnego oświadczenia J.Hartmana po tym, jak ktoś zabił mu psa, zarzutem tym obciążyć profesora akademickiego, u którego Hartman brał naukę, a jeszcze do tego całą grupę krytycznych wobec Pana komentatorów z Pańskiego blogu? Oto do czego może człowieka doprowadzić czarna rozpacz bezsilności wobec zmasowanej krytyki na internetowym forum!:) Niech się Pan opamieta, p.Pasierbiewicz! A gdyby tak przypadkiem jakiś nieodpowiedzialny osobnik spośród nieprzeliczonej rzeszy Pana byłych studentów geologii ukradł w całonocnym pół litra wyborowej, to wsadzić do kryminału należałoby Pana?