|
|
Panie sceptyk - przymknij się pan
Po stylu pisania mogę panu powiedzieć jedno. P.Pasierbiewiczowi , nie dorastasz pan do pięt.
Bez poważania. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @sceptyk
Jeszcze raz ponawiam prośbę. Proszę się tak, jak ja to robię przedstawić imieniem i nazwiskiem to Panu odpowiem. |
|
|
Dopóki nie dostanę takiej pokuty, wątpię abym się za to grafomańskie dzieło zabrał. Pierwsze dwa akapity wystarczyły. Błędy stylistyczne, fatalna interpunkcja, nieprawidłowe użycie słów, dużo by wyliczać. W tej notce też jest podobnie - "dziewięćdziesiąt trzyletnia"... łapy opadają...
A co do nazwiska - no przecież już mnie Szanowny Pan rozszyfrował, więc... ;) |
|
|
Tak sobie to można tłumaczyć. A potem ex-prokuratora z PRL, obrońcę pedofila stawiać na świeczniku władzy. |
|
|
Poproszę o konkretne linki. Skoro wiesz, gdzie są, będzie łatwiej. |
|
|
I znowu reflektor na siebie. Narcyzm w pełnym rozkwicie. |
|
|
Ech, Pasierbiewicz - masz chłopie jednak obsesję. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @xena
Niejaki sceptyk pojawia się zawsze, jak napiszę mocną notkę. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @mada
"jeszcze jeden "teoretyk prawdy"?..."
-----------
To nie jeszcze jeden, tylko cały czas ten sam proszę pani. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @sceptyk
"Jakoś sprytnie próbuje szanowny pan ominąć pytanie o swoje dokonania w latach 60-80..."
-----------------
Proszę sobie przeczytać moją powieść autobiograficzną pt. "Magia namiętności", którą opublikowałem między innymi na Naszych Blogach w odcinkach.
"Zamiast tego zaczyna się pan żalić, że salonik krakowski wyrok wydał..."
--------------
Żalić? Ja jestem z tego dumny proszę Pana.
"Biedny, oj biedny. W zasadzie można powiedzieć - prześladowany przez czerwonych. Kombatant..."
---------------
Czy mówił ktoś Panu może o Pańskich kompleksach?
"I na koniec - aż dziw, że nie został pan aktorem. Kocha pan się pławić w światłach sceny. Reflektor skierowany musi być zawsze na pana, niezależnie od tematu, o którym pan pisze. To się nazywa narcyzmem, ale nie jest karalne. Uleczalne chyba też nie..."
---------------
I znowu kompleksy, kompleksy, kompleksy.
A na koniec może by się Pan tak jak ja przedstawił imieniem i nazwiskiem? No co? Wymiękł Pan troszeczkę? |
|
|
mada jeszcze jeden "teoretyk prawdy"? |
|
|
xena2012 a nie popłakał się Celiński wczoraj na wizji bo przeważnie to mu się przytrafia współbrzmiąc pięknie z patosem słów.Rugający Pasierbiewicza Sceptyk powinien pogrzebac w sieci by znaleźć ohydne wpisy Celińskiego okraszone chamskimi wyzwiskami ,porównywaniem ludzi do fekalii.Tak,tak to ten sam Celiński ta szlachetna świetlana postać w oczach Sceptyka. |
|
|
Jakoś sprytnie próbuje szanowny pan ominąć pytanie o swoje dokonania w latach 60-80. Zamiast tego zaczyna się pan żalić, że salonik krakowski wyrok wydał. Biedny, oj biedny. W zasadzie można powiedzieć - prześladowany przez czerwonych. Kombatant.
Pogróżki? Drogi doktorze inżynierze - proszę sprawdzić definicję tego słowa. Jeśli moje przewidywanie uznaje pan za pogróżkę, to strasznie słaby z pana zawodnik. Poza tym - nie jestem Krakusem.
I na koniec - aż dziw, że nie został pan aktorem. Kocha pan się pławić w światłach sceny. Reflektor skierowany musi być zawsze na pana, niezależnie od tematu, o którym pan pisze. To się nazywa narcyzmem, ale nie jest karalne. Uleczalne chyba też nie.
A teraz idę do nocnego. |
|
|
Wtedy w otoczeniu panów Macierewicza i Naimskiego było pełno agentów. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @sceptyk
"Szanowny Panie - ten "natchniony komuch" był w jednym szeregu z Macierewiczem i Piotrem Naimskim wtedy, gdy nie było to tak bezpieczne jak pisanie na blogu. Był relegowany ze studiów w 1968. Przez rok był internowany. Dodam, że został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Kaczyńskiego..."
--------------
Tym gorzej o nim świadczy to, co wczoraj wygadywał.
"Ciekawe jak w porównaniu wygląda Pański życiorys. Helska balanga? Wyprawy do nocnego? Krakusy znają pańskie wyczyny, oj znają. A jak się wnerwią, to mogą to czy owo sobie przypomnieć..."
--------------
Niedawno dostałem in formację, że salon krakowski wydał na mnie wyrok. Z Pasierbiewiczem nie wolno się spotykać , rozmawiać, zauważać go na ulicy, - słowem total ostracyzm i zmowa milczenia. Ale na szczęście milczenie bywa czasem złotem. A poza tym ten wyrok to dowód, że czytają, a więc moja praca nie idzie na marne.
A pewien nad wyraz utytułowany guru podwawelskiego Krakówka przez ostatnie półtora roku rozesłał po całej Polsce grubo ponad tysiąc szkalujących mnie e-maili, których stałym adresatem jest nawet jeden z byłych ministrów sprawiedliwości. Czasem takich mejli wysyła po kilka dziennie, każdy po kilka stron, a jego imponujący dorobek obejmuje już tysiące stronic.
Nie uwierzy Pan, ale w Krakowie wszyscy wiedzą, że jak coś napiszę np. o godzinie 22-giej to już o 22.15 jest mejl na ten temat. Mejle te pisze w różnych porach dnia i nocy, co znaczy, że pracuje w cyklu całodobowym.
I dlatego czuję się wielce nobilitowany, a Pańskich pogróżek naprawdę się nie boję. |
|
|
Szanowny Panie - ten "natchniony komuch" był w jednym szeregu z Macierewiczem i Piotrem Naimskim wtedy, gdy nie było to tak bezpieczne jak pisanie na blogu. Był relegowany ze studiów w 1968. Przez rok był internowany. Dodam, że został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Kaczyńskiego. A pisanie o Matce pana Celińskiego per "uskrzydlona mateczka' po prostu nie przystoi - wobec kobiety.
Ciekawe jak w porównaniu wygląda Pański życiorys. Helska balanga? Wyprawy do nocnego? Krakusy znają pańskie wyczyny, oj znają. A jak się wnerwią, to mogą to czy owo sobie przypomnieć. |