Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czyżby Jarosław Kaczyński też miał swego Wachowskiego?
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@mada It's a long story. Pozdrawiam serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
@tomo1958 Dziękuję za zrozumienie i serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
@Anna Borycka Tak, Pani Anno. Powiem więcej. Jako byłej dziennikarce w najwyższej tajemnicy Pani zdradzę, że dziś w nocy odbyłem tajną naradę z pewną bufetową, cmentarnym negocjatorem, a nad ranem dobił jeszcze do nas taki jeden ryży. W nadziei, że doznała Pani satysfakcji serdecznie Panią pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Jabe
Z doborem mogło być zupełnie dobrze. Problematyczna okazywała się późniejsza współpraca. Nic dziwnego, że zostali tacy, którzy się prezesowi wkręcają od przeciwnej strony. Nie wiem, jak to jest akurat z panem posłem Terleckim, więc powiem tylko, że nie słyszałem, żeby on co mądrego powiedział.
mada
A co myślisz o otoczeniu prezesa? Przecież wszyscy nie mogą być aniołami.
Z doborem współpracowników to u Kaczyńskiego różnie dotychczas bywało, niekiedy boleśnie.Ma Pan całkowitą rację, pozdrawiam.
Panie Felicjanie Platfusowe psy szczekają a karawana PiS idzie dalej. Ten blog, za rozpowszechnianie oszczerstw doczeka się kiedyś pozwu sądowego od pisowskich posłów.
gorylisko
a każdy portal blogerski musi mieć swego jedynie słusznego i najmądrzejszego drrrrrra no i jakiegoś gnieffka czasem jeszcze baaardziej słusznego od doktoratów różnych jak cholera...
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 "Fakt,że chudzina z niego, ale jakieś zalety mieć musi tylko my o tym nie wiemy..." ------------------- Musi to na Rusi!
Krzysztof Pasierbiewicz
@bolesław Również pozdrawiam, krzysztof
JJC
To co wypisuje na tym blogu Pasierbiewicz to poziom magla, to jakieś straszne głupoty, plotki, insynuacje i kłamstwa. Powyższy tekst jest tego kolejnym przykładem. Aż dziw bierze, że redakcja NB udostępnia miejsce takiej tandecie. Mało tego, chroni nawet autora tej tandety przed komentatorami, którzy obnażają jego głupotę i notoryczne kłamstwa. "Niezależna" kompromituje się.
xena2012
każdy polityk ma swojego ,,Wachowskiego''.Kopaczowa np.miała swojego Misia Kamińskiego,Tuskowi ,,Wachowscy'' w pakiecie turlali usłużnie piłkę żeby sobie mógł strzelić gola w piłkarskie czwartki,szogun strzelał fotki Komorowskiemu w japońskim parlamencie.A Pan widzi wciąż i wszędzie tego Terleckiego jako symbol uniżoności.Fakt,że chudzina z niego,ale jakieś zalety mieć musi tylko my o tym nie wiemy.
Szanowny Panie Krzysztofie. Powiem krótko. Pełna zgoda z mojej strony. Niestety!!!!!!! Pozdrawiam, bolesław.
Do wpisu: Według Wikipedii „etyk i teoretyk prawdy”
Data Autor
Admin Naszeblogi.pl
Janhenryk - tygodniowy ban za troling. Innych użytkowników w związku z powyższym proszę do ww. użytkownika nie pisać, bo komentarze nie będą dopuszczane do publikacji.
Nawet nie trafi Pan do antologii satyry o prawdzie. Ze stawaniem się nieśmiertelnym, jak ktokolwiek, może z wyjątkiem gospodarza tego blogu, też nie przesadzałbym. Pozostaje cieszyć się, ale tylko na nierealny zapas. Jan Woleński
P. inż. Krzysztof Wojciech Pasierbiewicz, doktor nauk technicznych (żeby było śmieszniej i rzeczywiście jest) rozwija nową teorię dziedziczności. Trofim Łysenko nie powstydziłby się takich uogólnień. Pewnie sekretarz KU PZPR w AGH pd razu rozpoznał podobieństwo ideowo z przodująca nauką z lat 1930tych i załatwił pracę przez telefon w dwie minuty ("za tydzień rozpoczyna pan pracę na uczelni"). Jan Woleński
Minęło 16 godzin i na razie wysypali się p. inż. Krzysztof Wojciech Pasierbiewicz, doktor nauk technicznych (żeby było śmiesznie i rzeczywiście jest) i mada. Imponująca para. Jan Woleński
@mada, @pasierbiewicz Wyborny przykład mada-prawdy, wykonanej przez p. inż. Krzysztofa Wojciecha Pasierbiewicza, doktora nauk technicznych (żeby było śmieszniej i rzeczywiście jest). Jan Woleński PS. Jakieś dwa lata temu pewien inżynier, także doktor nauk technicznych (żeby było śmieszniej i rzeczywiście jest) wysłał do swojego znajomego mail następującej treści: "A jak będziesz podskakiwał to ci żonę dmuchnę". Gdy rzeczona niewiasta dowiedziała się o mgławicowych perspektywach, jakie ja czekają odparła "OK, ale z uwagi na wymiary trzeba mu będzie taboret postawić, bo inaczej gra wstępna będzie dla niego bardzo trudna".
Wątpię, czy trafi Pan nawet do satyry na temat prawdy. Co do nieśmiertelności, to grozi Panu takowa, która może być ewentualnie porównywalna z możliwą do osiągnięcia przez p. inż. Krzysztofa Wojciecha Pasierbiewicza, doktora nauk technicznych (żeby było śmieszniej i jest, także dzięki pomocy p. mady). Faktycznie, pozostaje Panu tylko radość wedle przysłowia zaczynającego się "obiecanki cacanki..." Jan Woleński
Oto 11 typowych efektów (niektóre w wersji uproszczonej) pracy myślowej wykonanej przez p. KP kątem intelektu (= jego całością w tym wypadku): 1. 1952 – 1944 = 6 (lub 7 lub 8); 2. Jeśli ktoś powiada, ze p. KP został zatrudniony na telefon od sekretarza PZPR, to insynuuje, że p. KP był członkiem tej organizacji. 3. Jeśli ktoś powiada, ze p. KP otrzymał nagrodę w 1982 r., to insynuuje, że p. KP miał fory u inicjatorów stanu wojennego; 4. „Na świat przyszedłem w trzecim dniu Powstania Warszawskiego w roku, któremu Adam Mickiewicz nadał niegdyś symboliczne imię „czterdzieści i cztery”; 5. Nigdy nie będę szanował osoby, która doniosła na własnego Rodzica. I nie ma znaczenia, co i jak było. Dla mnie liczy się żelazna zasada, że rodziców się szkaluje; 6. Samochód wjechał w rów, który uległ skrzywieniu (parafraza); 7. Jeśli X pisze komentarz, odpowiadają mu T, U, Y, Z, to X gada sam ze sobą. 8. Jeśli X odpowiedział Y o 9:00, a także o 19, to znaczy, że X czatuje na blogu Y w cyklu całodobowym; 9. KP: napisałem jedyną pracę doktorską opublikowaną na liście filadelfijskiej; 10. Schemat rozmowy: X: Spotkałem Y, znanego pisarza; KP: Ja też go spotkałem, bo widziałem Z na Plantach; 11. KP: wytoczone mi proces za to, że piszę pod swoim nazwiskiem. ------------------------------------------------------------------------------------------ Listę można znacznie przedłużyć, ale powyższa próbka wystarcza do uznania p. inż. KP, doktora nauk technicznych, żeby było śmieszniej i rzeczywiście jest) za wielce pocieszna figurę. S łowem p. KP utrzymuje równy, wysoki poziom swej pracy myślowej, wykonywanej katem (czyli całością) intelektu. Jan Woleński PS. Notorycznie błędy i przejęzyczenia świadczą o ignorancji i/lub niechlujstwie.
Krzysztof Pasierbiewicz
@mada "Miecugow to też teoretyk prawdy..." --------------- Tak właśnie. Ten sam przymilnie uśmiechnięty lisi pyszczek, świdrująco kaprawe oczka, cynicznie niewinny głosik i to samo poczucie ortodoksyjnej wyższości, napuszone zadęcie i wredne łgarstwo bez zająknięcia. Ale nie ma się, co dziwić, bo pan Grzegorz też z ojca komunisty.
mada
Ten dag to jakiś niewykształcony gbur jeżeli nie zna poprawnie pańskiego nazwiska.
mada
Miecugow to też teoretyk prawdy.
mada
Bardzo się cieszę. Teraz już na pewno trafię do publikacji naukowych i książek o teorii prawdy. Staję się nieśmiertelny - jak Lenin.
Krzysztof Pasierbiewicz
@All Kątem oka podglądam "Szkło Kontaktowe". Prowadzący redaktor, niejaki Miecugow lży nową władzę. Czepia się wszystkiego z zadziwiającą upierdliwością. Każdego przejęzyczenia. Każdego gestu. Ten sam język. Identyczne toki argumentacji. No cóż. W końcu były student nauk filozoficznych. A pan profesor nadal na całodobowym czacie u Pasierbiewicza gada sam ze sobą. Słowem dzień, jak co dzień. Dobranoc Państwu.