Otrzymane komantarze

Do wpisu: Niedola profesora Zolla
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@Paweł "Miałem nie zabierać głosu na temat, ale A. Zoll sam się dopchał dziś do tablicy..." -------------------- I dobrze, że pan zabrał głos, bo życie właśnie pokazuje, iż już czas najwyższy obalić mit ujotowskiego klanu Zollów zasadzający się na wciskanym od lat w studenckie i akademickie mózgi opium populistycznym, czyli ściemie, że antenaci pana profesora byli jedynymi prekursorami i wyłącznymi krzewicielami myśli legalistycznej Wszechnicy Jagiellońskiej, jeśli nie od czasów Mikołaja Kopernika to prawie to prawie. Maksymy jakże błędnie traktowanej przez jurystycznych snobów nadwiślańskich jako słowo objawione. Zaś ja osobiście tę bajerancką ściemę nazywam "syndromem przemądrzałych jagiellońskich jajogłowych" i bynajmniej nie o dynastię Jagiellonów mi chodzi, lecz o Uniwersytet, którego dawna świetność sczezła, jak niegdysiejsze śniegi - dzięki takim uczonym właśnie.
Miałem nie zabierać głosu na temat, ale A. Zoll sam się dopchał dziś do tablicy i wzywa imienia Pana Boga swego nadaremno, porównując nasze społeczne wydziwianie nad sądownictwem z wymuszeniem zabójstwa Pana Jezusa przez żydów. Naraził się na prześmiechy, biedaczek udręczony. Pasowałoby mu przypomnieć słowa ewangeliczne: "nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni".
Krzysztof Pasierbiewicz
@Tadek Dziękuję Panu za przesłane linki do materiałów filmowych, których obejrzenie szczególnie gorąco polecam miłośnikom horrorów i thrillerów.
Tadek
Jak już o dnie mowa to nie sposób pominąć dokonań palan...palestrantów(które zapewne wszyscy znają ale warto przypomnieć) youtube.com i jeszcze wyrywkowo youtube.comłony.
Krzysztof Pasierbiewicz
@ogrodnik Na salonie 24 jeden z komentatorów podesłał mi taki link - vide: youtube.com
Krzysztof Pasierbiewicz
@Jan Kowalski Przepraszam, ale ja protestowałem osobiście - vide: 1080.plus
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Dlaczego całe środowisko akademickie nie zagotowało się? Gdy rozmawiam o tym, trafiam na uśmieszki (także tych chodzących z "Gazetą wyborczą" czy "Polityką" pod pachą i ze "Szkłem kontaktowym" na głowie). Żadne ciało akademickie poza jednym stowarzyszeniem (z Poznania) nie zaprotestowało.
Poziom pana Zolla sięgnął zola. Zol to po śląsku m.in. podeszwa, podłoga. Słowo pochodzi od niemieckiego "die Sohle", które oznacza oznacza też np. spąg pokładu węglowego, dno rzeki. Dno - to najwłaściwsze tłumaczenie. I tego się będziemy trzymać.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Muni "Zoll junior, zawsze ładnie ubrany, wesoły i brylujący, a przy okazji dziekan - zawsze wspierający socjalistyczną naukę. Nie raz tłumaczył na wykładach, co to oznacza w prawie - ta socjalistyczna praworządność..." --------------- A w tym tłumaczeniu socjalistycznej praworządności pomagał mu żarliwie jego przyjaciel i ówczesny wyjątkowo aktywny aktywista PZPR na Uniwersytecie Jagiellońskim, który właśnie dostał bana za trolling na moim blogu. "I wierzę historii, że na komendę ormowca profesorzy ewakuowali się karnie z rozprawy... bo taki jest "krakówek". Stare rody, stare pieniądze, zniewolone i rozrobione przez chamską milicję, czy też SB. Tchórzliwe towarzystwo przyzwyczajone do posiadania oficera prowadzącego..." --------------- Lepiej nie można było Krakówka (nie Krakowa) scharakteryzować. Bardzo często mówię, że Krakówek to przepiękne miasto i chytrzy na pieniądze, bojący się swojego cienia ludzie o nieprzystojnie zachowawczych postawach i anachronicznych poglądach.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Tadek "Ból to będzie jak się wybanuje..." ---------- Damy radę!
Krzysztof Pasierbiewicz
@Janko Walski "Czy czytał pan kodeks etyki naukowca wygnieciony przez prof. Zolla?..." -------------- Oczywiście. Jest to dokument, że się tak wyrażę anegdotyczny.
Muni
Jako student WPiA UJ w latach 76-81 doskonale pamiętem "dramatis personae" tego wpisu. Zoll junior, zawsze ładnie ubrany, wesoły i brylujący, a przy okazji dziekan - zawsze wspierający socjalistyczną naukę. Nie raz tłumaczył na wykładach, co to oznacza w prawie - ta socjalistyczna praworządność. W tym samym czasie 1 sekretarzem POP PZPR był pan Jaskiernia, który już w kapitalizmie odcinał kuponiki od ustawy o maszynach hazardowych, której patronował w rządzie SLD. Ten szybko się dorobił i ewakuował - chyba niepotrzebnie spanikował? Trzeba było siedzieć, chodzić w kodo-pochodach, karierę jeszcze robić! I wierzę historii, że na komendę ormowca profesorzy ewakuowali się karnie z rozprawy... bo taki jest "krakówek". Stare rody, stare pieniądze, zniewolone i rozrobione przez chamską milicję, czy też SB. Tchórzliwe towarzystwo przyzwyczajone do posiadania oficera prowadzącego.
Tadek
Choć jeszcze póżniej, wypada podziękować za informację.Liczyłem na niezły rolling a tu banan,powiedzmy w ..rękę i zasłużony wypoczynek.P.s.Ból to będzie jak się wybanuje.Przepraszam za zakłócenie spoczynku nocnego zarazem gorąco pozdrawiając.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Czy czytał pan kodeks etyki naukowca wygnieciony przez prof. Zolla?
Krzysztof Pasierbiewicz
@Tadek "Godzina robi się późna a tu nie widać teoretyka języka i filozofa prawdy..." -------------- Jak to? Nie wie Pan, że dostał od Admina tygodniowego bana za trolling na moim blogu? Wyobraża sobie Pan jego ból? Ale żeby kózka nie skakała to by bana nie dostała. Serdecznie Pana pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 "Tylko gdzie tu ta straszna ,,groźba'' wobec tej zawisłej paniusi?..." ------------- Jutro Pani wytłumaczą w TVN24
Tadek
Witam Obwinionego .Godzina robi się póżna a tu nie widać teoretyka języka i filozofa prawdy.Chociaż to sobota ,chyba jednak dyżuruje?Proszę głośno nie śpiewać.Pozdrowienia ( chyba bez znaczenia,że z Bielska)
xena2012
władza sadownicza jest absolutna więc minister Jaki powinien z usmiechem i bez wahania przyjąć każdy wyrok nawet jesli byłaby to kara śmierci.Tylko gdzie tu ta straszna ,,groźba'' wobec tej zawisłej paniusi?
Do wpisu: Czyżby Jarosław Kaczyński też miał swego Wachowskiego?
Data Autor
W ramach próby poprawy poczytałem trochę o dokonaniach R. Terleckiego w wikipedii. Są niezłe! Profesor, redaktor naczelny, prorektor, naczelnik biura, wykładowca. Nawet wymienione tematy prac naukowych mają tytuły prawicowe, aczkolwiek wydaje mi się, że powstały w czasie pracy. Poparcie społeczne, niestety, niewybitne, bo mniej niż 8 tys. głosów w ostatnich wyborach. Zdawałoby się: taki tuz! Przegrana z J. Majchrowskim też coś mówi: kandydat PiS nie porywa za sobą. A dziś gładko spławił przed kamerami petenta, który prosił go o zainteresowanie się niezdrową sytuacją w domach dziecka - ot, umycie rąk: "to nie ja, to inni są od tego". Bardziej interesowało mnie, czemu taki inteligent uciekał z domu w młodości i hipisował. I trafiłem ze zdumieniem na nazwisko ojca: Olgierd Terlecki. To był pisarz, którego trylogię czytałem kilkakrotnie w czasach licealnych, czerpiąc z niej wiadomości o losach Polaków w czasie wojny na Wschodzie i Zachodzie. Ogólnie podobało mi się, momentami bardzo, momentami dłużyło się niemiłosiernie. Natomiast nie trafiała do mnie motywacja głównego bohatera - Jerzego. Człowiek wypalony. Tak to odbierałem. Pesymizm i beznadzieja. Porównując treść trylogii z życiorysem OT zakładam, że powieść była autobiograficzna, a ta beznadzieja byłą rzeczywistym doznaniem i kładła się cieniem na całym życiu osobistym OT i promieniowała na członków rodziny. Może więc syn dlatego został Psem?
JJC
No właśnie, Pani Anno. Z tym, że autor tego blogu to nawet nie pies, lecz raczej piesek - mikrusek, w gruncie rzeczy bez żadnego znaczenia. Zasługuje bardziej na lekceważenie, niż na pozew.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Paweł "Poprawię się, mam nadzieję. Przynajmniej będę się starać..." --------------- Więc trzymam Pana za słowo
Cóż, przepraszam za styl. Pośpiech mnie zgubił oraz lekkie zdenerwowanie z powodu nieukazania się mojej pierwotnej notki. Poprawię się, mam nadzieję. Przynajmniej będę się starać.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Jabe "więc powiem tylko, że nie słyszałem, żeby on co mądrego powiedział..." --------------- A jak Pan myśli, dlaczego tę notkę napisałem?
Krzysztof Pasierbiewicz
@Paweł Panie Pawle, jest pan nowym komentatorem mojego blogu, więc zapewne Pan nie widział, że od samego początku, jak ten blog założyłem bardzo konsekwentnie dbałem o jego szarmancką formę. Więc proszę swój komentarz napisać jeszcze raz w eleganckiej formie, a przekona się Pan, że będzie lepiej i skuteczniej. Pozdrawiam Pana, Krzysztof Pasierbiewicz
Wachowski - kapciowy... Terlecki - chyba nie jest wpuszczany do alkowy? Ale pokazywanie tego człowieka jest trochę wbrew poprawiania wizerunkowi partii - uroda lekko hmm... nie kończę, bo to chyba był powód zbanowania poprzedniego wpisu. Ale komentarze tego mędrca - to już bardzo w oślizłym stylu Grupińskiego... Jakież on ma silne strony, które wzmacniają prezesa?