Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sorry, ale PIS chyba nie chce utrzymać tej władzy!
Data Autor
To prawda, PIS nie chce utrzymać władzy. I jestem pewny, że tacy „zwolennicy” PIS-u jakim jest Krzysztof Pasierbiewicz będą za 3 lata głosowali znowu na obecny gabinet cieni PO !!! Proponuję panu założenie opornika i zrzeknięcie się poparcia PIS-u. Ma pan do wyboru całą gamę innych partii, t tym nowych, takich jak Razem, UED, ... P.S. Dla mnie to była normalna informacja, jak inne, że J. Kaczyński z paru innymi złożyli wieńce pod pomnikiem L. Kaczyńskiego. Dla innych upierdliwców, jak np. Pasierbiewicza, to okazja do ponownego jątrzenia z zemsty, że PIS wykreślił go z listy kandydatów do sejmu. Dzisiaj, już wiemy, że to była dobra decyzja, bo mieć takiego który kaka we własne gniazdo, to katastrofa. P.P.S. Proszę nie zapominać o pańskim ultimatum !!!
xena2012
myślę,że PiS powinien oddelegować pracownika do śledzenia w internecie głosów społeczeństwa i to w trybie pilnym a nie tylko patrzec w sondaże.Daje sie zauważyć że głosy nie są sprzyjające rządzącym,wprost przeciwnie prześmiewcze i atakujace.Sytuacja do złudzenia przypomina czas krótkich rządów PiS-u gdzie królowały teczki,wartosci chrzescijańskie serwowane społeczeństwu nieustannie.Teraz nie ma dnia wolnego od obchodów ku czci,rocznic, jubileuszy świeckich i kościelnych z obowiazkowymi mszami i składaniem kwiatów.Polityka historyczna zajęła miejsce większości spraw w środkach przekazu.a tym sie władzy nie utrzyma.
Mikołaj Kwibuzda
Zgadzam się z Panem. Jednym z głównym problemów PiS (od zawsze) jest znalezienie równowagi między oczekiwaniami egzaltowanego "twardego jądra", bez którego PiS by nie przetrwało wielu lat szczucia, a koniecznością zdobycia poparcia jak największej części obywateli. To prawda, że - jak napisał poniżej p. Domasuł - udało się zebrać dość duże grono wyborców całkowicie niewrażliwych na to, co wyrzyga TVN, ale tu nie chodzi o TVN, tylko o świadomość, że rządząca partia kieruje się zdrowym rozsądkiem - lub wątpliwości w tej mierze. Poza tym każdy chyba przyzna, że byłoby najlepiej zdobyć większość konstytucyjną, a z takimi przesadnymi działaniami nie wydaje się to możliwe. Dopóki różne dziwy opowiada pani poseł Mateusiak-Pielucha, spokojny, nieegzaltowany wyborca może w sumie zinterpretować to jako przejaw wewnętrznej demokracji partii rządzącej i czegoś w rodzaju burzy mózgów, ale grono decyzyjne państwa powinno unikać publicznej egzaltacji.
Dark Regis
Wie pan co, mnie w ogóle mierzi nieudolna próba odbudowania polskiej inteligencji i elity na bazie kolesi, którzy koniecznie muszą się do kogoś przykleić, żeby ktoś ich zauważył. muszą wejść komuś na głowę, bo ich po prostu nie widać. To jest nie tylko tragikomiczne, ale wręcz przeciw skuteczne. Niech pan nie bierze tego do siebie, ale jako nauczyciel akademicki chyba pan rozumie mój punkt widzenia. Zawsze w takich środowiskach trzeba było poszukać sobie patrona, żeby w ogóle ktoś raczył spojrzeć na człowieka przychylnym okiem. Im możniejszy patron, tym większe kompetencje, a nie odwrotnie. Częściej im mniejsze umiejętności, tym błyskotliwsza kariera. Pamiętam ze studiów pewnego kolegę, któremu udało się przykleić do niejakiego profesora Kwapienia. Od razu w grupie rozległy się gorączkowe szepty, że facet to ma w życiu farta. Nie dość, że ma załatwiony wikt i opierunek na lata, to jeszcze kariera błyskotliwa stoi przed nim otworem. Wszak został "misiewiczem" samego szefa rady wydziału. Ale wystarczyło kilka miesięcy i nasz beniaminek z wybitnego młodego naukowca i przyszłości instytutu, wylądował na zielonej trawce z niepisanym zakazem zajmowania się nim, a pewnie później (nie wiem, bo nie śledziłem jego losów) musiał sam mozolnie budować swoją karierę poczynając od jakiegoś Pcimia Dolnego. Cóż takiego się stało? Otóż znalazł on paskudny błąd w pracy swojego mecenasa i ogłosił go publicznie z pominięciem "drogi służbowej". Fatalnie. Że były tam błędy, to ja się wcale nie dziwię, bo sam kiedyś rozmawiałem z rzeczonym i pokazałem sposób skrócenia 270-stronicowej książki do kilkunastu stron tekstu, co wywołało reakcję alergiczną u tegoż. No ale ja "mogłem sobie na to pozwolić", bo raz nie planowałem tam kariery, a dodatkowo mój ojciec był dawniej jego współlokatorem w akademiku.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
A kto im dał te profesury i z czego ? Popieram mainstream pod prąd. Pozdrawiam ro z m.
Do wpisu: Czy PIS wesprze pojednawczy projekt prezydenta Dudy?
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@wielkopolskizdzichu "Ale także, powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne. Niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji..." ---------------- mam nadzieję, że to tylko lapsus jednej pisowskiej posłanki. "Wy pisowcy dzielicie nawet nieszczęśników ociekających przed biedą i wojna na prawosławnych,katolików i ateistów, a chcielibyście jakiś wspólnych ideałów mających łączyć Obywateli RP. Ot lepszy sort..." ----------- Pozwolę sobie zauważyć, że nigdy nie byłem i nie będę członkiem żadnej partii politycznej.
wielkopolskizdzichu
Oto jak PiS odpowiedział Prezydentowi.wpolityce.pl "Oczywiście uznaję za obowiązek katolika pomaganie potrzebującemu, muzułmaninowi czy prawosławnemu. ....... Ale także, powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne. Niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji." Wy pisowcy dzielicie nawet nieszczęśników ociekających przed biedą i wojna na prawosławnych,katolików i ateistów, a chcielibyście jakiś wspólnych ideałów mających łączyć Obywateli RP. Ot lepszy sort.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Domasuł "No możemy bawic się w wazenie każdego słowa, ale moim zdaniem wymowa tego tekstu jest taka, ze jednak zaluje Pan, ze nie postawiono na prof. Nowaka i bylby Pan o wiele szczęśliwszy, gdyby na niego postawiono..." ------------ Żałowałem, ale teraz widzę, że J. Kaczyński postąpił słusznie. "ale Duda (może wspólnie z Kukizem) był absolutnie kluczowa postacia przy okazji zmian które nastapily..." ------------ Też tak uważam, ale jak napisałem, że gdyby nie głosy Kukiza Andrzej Duda nie wygrałby z Komorowskim to mi się strasznie oberwało od "ortodoksyjnych pisowców". W wolnej chwili polecam: salonowcy.salon24.pl
Krzysztof Pasierbiewicz
@Domasuł Proszę zważyć, że w notce pt. "Polityk, czy mąż stanu? Oto jest pytanie" - vide: salonowcy.salon24.pl napisałem, cytuję: "Pan profesor Andrzej Nowak to moim zdaniem urodzony mąż stanu, który o Rzeczpospolitej wie, jeśli nie wszystko to prawie. Moim zdaniem to człowiek klasy Ignacego Jana Paderewskiego, w chwilach ważkich, jak powietrze potrzebny Polsce. Ale być może to jeszcze nie ten moment (...) Zaś pan poseł Andrzej Duda to tylko, a może na dzień dzisiejszy aż, uzdolniony polityk potrzebny Polsce w trybie awaryjnym, by zrobić porządek w kraju, gdzie zdeptano polityczny obyczaj. A żeby tego dokonać trzeba mieć przede wszystkim prawniczą przebiegłość, grubą skórę i silne łokcie. Być może Jarosław Kaczyński namaścił właśnie jego przeczuwając, iż wrażliwość i subtelne wnętrze pana profesora Andrzeja Nowaka może prostactwa III RP po prostu nie wytrzymać...", koniec cytatu. Ja pisząc swoje notki ważę każde słowo, więc mam prośbę o uważniejsze ich czytanie. Pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 Pani Xeno, z całym szacunkiem, ale staram się odpowiadać tylko na poważne komentarze.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Dementator Ta wrzutka z inteligencją nie była do Pana adresowana, lecz do ogółu czytelników.
Przykro mi, że się Pan przeliczył co do do mojej inteligencji. Oczywiście, że wprost nie napisał Pan,że Duda się zmienił, ja tylko tak to zrozumiałem, gdy Pan pisał o swoim rozczarowaniu prof.Nowakiem i nadal uważa, że tylko Duda może pomóc w zakończeniu wojny polsko-polskiej.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Domasuł "Panie doktorze, ma Pan najlepszy przykład ze z niektórymi ludzmi - partyjnymi fanatykami spod znaku KOD-u - nie będzie szans na jakiekolwiek pojednanie..." ------------- Wiem o tym "Czy tego się podejmie Duda czy ktokolwiek inny..." -------------- Co do Dudy ma Pan moją zgodę. "Oni sa jeszcze po stokroć gorsi od tych fanatycznych PiS-owcow..." -------------- Też tak uważam. "od tych fanatycznych PiS-owcow, którzy Pana tu atakują, kiedy Pan ich trochę sprowokuje..." ------------- Prowokuję, bo są ludzie, którzy zaczynają myśleć dopiero wtedy, kiedy zostaną sprowokowani. "Ja mysle, ze tych z PiS-u można by jeszcze zreformować..." --------------- Ale mogą to zrobić tylko ludzie młodzi. Dlatego mówię, że Kaczyński nie powinien ważnych stanowisk zgredami obsadzać. "Nie wierze, ze Pan tego nie widzi, doktorze..." ------------- Proszę zważyć, że pisząc notki unikam pisania kawa na ławę licząc na inteligencję czytających. Pozdrawiam Pana
Krzysztof Pasierbiewicz
@Dementator "Zgadza się, czytałem Pański tekst sprzed roku, ale teraz uważa Pan, że Duda jakby się zmienił..." -------------- Proszę mi wskazać, gdzie i kiedy napisałem, że prezydent Duda się zmienił? Natomiast napisałem, że skoro już jest prezydentem to tylko on jeszcze może pogodzić ze sobą Polaków, w co podobnie jak Pan nie bardzo wierzę. Wiem pan, ja pisząc notki staram się liczyć na inteligencję czytelnika, a na to, że się czasem przeliczam niestety nie mam wpływu.
Zgadza się, czytałem Pański tekst sprzed roku, ale teraz uważa Pan, że Duda jakby się zmienił, już byłby lepszy od prof.Nowaka (który zresztą, jak cała obecna prawica, nie jest z mojej bajki)? No, bo uważa Pan,że Duda powinien włączyć się w proces pojednania Polaków, a ja uważam, że akurat on najmniej się do tego nadaje, o czym obszerniej w moim poście. Ponieważ nie sprawdza się w roli Prezydenta RP, do którego obowiązków poza staniem na straży Konstytucji RP (a nie jej łamaniem) należy polityka koncyliacyjna zwłaszcza w stosunku do własnych rodaków.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Domasuł "Panie doktorze, z tym Nowakiem to strzelil Pan jak kula w plot. Slusznie się Panu za to dostalo wtedy. Powinien Pan się raczej przyznać do bledu, a nie przypominać to jeszcze. Każdy popelnia bledy; nie ma w tym nic zdrożnego. Pryznanie się do nich swiadczy o klasie człowieka. -------------------- Profesora Andrzeja Nowaka znałem od dawna ze spotkań w wydawnictwie ARCANA jako normalnego, otwartego i odważnie wyluzowanego. Jednakże odkąd został powołany do rady przy prezydencie Dudzie, pan profesor Nowak to już nie ten sam Andrzej Nowak. Dlaczego tak uważam? Bo na niedawnym Jubileuszu Leszka Długosza w krakowskim Teatrze Słowackiego, w czasie przerwy na lampkę wina, gdy wszedłem do foyer, gdzie była cała elita pisowska, co prawda ukradkiem, ale skinął głową w moją stronę, lecz spostrzegłem w jego oczach lęk, że mogę do niego podejść. Jak widać członkostwo w Narodowej Radzie Rozwoju przy Urzędzie Prezydenta dyscyplinuje i lepiej się nie przyznawać do bliskiej znajomości z niepokornym blogerem, który, co prawda konstruktywnie, ale jednak PIS krytykował. Nie miałem jeszcze okazji przetestować w podobnej sytuacji pana prezydenta Dudy, ale obawiam się, że efekt byłby podobny. Więc, jak Pan widzi nie jest lekki los charakternego blogera, a do błędu się przyznam, jak się upewnię, że ten błąd popełniłem faktycznie. Obiecuję to Panu, ale to jeszcze musi potrwać.
xena2012
do KP z godz,21:38.....Nie kierowałam przytyku do prezydenta Dudy tylko do Pana odnośnie nieścisłości w notce która może nie jest bardzo widoczna ale niestety kluczowa w sprawach ,,pojednania''polsko-polskiego.Bo ponizanie,wyzywanie,lżenie PiS-u nie jest sprawą przeszłą jak Pan był uprzejmy napisać,uważam nawet że jest coraz gorzej,coraz wulgarniej,a nawet posuwanie się do gróźb.To co ma PiS zrobić? Nadstawić tyłek do jeszcze większego skopania?Czy PiS jest jakąś szemraną organizacją od której prezydent Duda powinien sie ,,odspawać''?
Krzysztof Pasierbiewicz
@Jednakże nie mogę podzielić Pańskiej - proszę wybaczyć - ale utopijnej tezy, jakoby Andrzej Duda nadawał się na prezydenta koncyliacyjnego w sensie godzenia sporów..." --------------- Ależ ja przed rokiem napisałem, co moim zdaniem powinien zrobić pan Prezydent Duda i nie ma tam ani słowa, że się nadaje na prezydenta koncyliacyjnego. Zapraszam do lektury mojej notki pt. "Polityk, czy mąż stanu. Oto jest pytanie" - vide: salonowcy.salon24.pl
Jak zwykle mądry, wyważony to tekst i jakże odbiegający od tych wszystkich "hejterowskich" quasi komentarzy. Jednakże nie mogę podzielić Pańskiej - proszę wybaczyć - ale utopijnej tezy, jakoby Andrzej Duda nadawał się na prezydenta koncyliacyjnego w sensie godzenia sporów. Podczas dotychczas sprawowanej prezydentury dał się poznać jako bezwolny polityk, niesamodzielny, bezwzględnie uległy wobec "naczelnika państwa" czyli posła J.K. On nie potrafi, ale i nie chce "odciąć pępowiny" od PiS-u, co na każdym kroku widać gołym okiem. Toteż uważam, że na prezydenta absolutnie liczyć nie można jeśli chodzi o jakieś samodzielne działanie uzgodnione z prezesem, któremu nie tylko że nie zależy na społecznym pokoju i zgodzie obywateli, a raczej wręcz przeciwnie: na utrzymaniu tej niezgody w myśl zasady divide et impera. Dowiódł on tego już w przeszłości i dowodzi nadal, niemal codziennie, a w każdy razie w każdym swoim publicznym wystąpieniu.
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 "Fatycznie wspaniały klimat do pojednania..." ------------------- To już jest przytyk pod adresem pana Prezydenta.
Krzysztof Pasierbiewicz
@damelz My name is Krzysztof Pasierbiewicz
xena2012
,,powiedzmy szczere,że ludzie żelaznego elektoratu PiS zaczną z dnia na dzień kochać tych ,którzy przez ostatnie lata w ordynarny sposób ich lżyli,wyśmiewali,poniżali''.A teraz juz nie lżą,nie poniżają ,nie wyśmiewają bo jakoś nie zauwazyłam zmian.Fatycznie wspaniały klimat do pojednania.
a pan P, to taki Migalski bis
Krzysztof Pasierbiewicz
@jabe Zapraszam Pana do lektury - vide: salonowcy.salon24.pl
Krzysztof Pasierbiewicz
@Domasuł Po wygranej Trumpa przestałem wierzyć w sondaże.