|
|
Jabe Nie rozmawiamy, jakie jest nauczanie jazdy, ani gdzie rządzi „Szetyna”, tylko o ministrze, który nie potrafi się zachować, zwłaszcza przed kamerami. Do kontaktu z mediami mógłby wyznaczyć rzecznika, jednak najwyraźniej generalnie brakuje mu kompetencji, odwagi lub po prostu woli.
Sytuacja na drodze była nadzwyczajna (bo władza jechała), a śmierć na komisariacie – nie. Dlatego konkluzje z wypadku były natychmiastowe, a o sprawie z komisariatu wiadomo było tylko, że umarł opryszek, oszust i przypuszczalnie ćpun. Nic dziwnego, że śledztwo w sprawie takiego podtubylca ugrzęzło, dopóki pewna niezwykle pożyteczna telewizja się nim nie zajęła.
Ten niedouczony kierowca nie był swój, a ci policjanci są swoi. Dlatego minister z trybuny sejmowej tłumaczy policję niedostatecznym wyszkoleniem, brakami kadrowymi itp. Coś takiego jednak nie tłumaczy młodego kierowcy ani trochę, bo „ma mieć oczy dookoła głowy”. Tubylec ma obowiązki, a policjant czy minister – niekoniecznie. Bo w tym kraju przede wszystkim poddani mają obowiązki, i to się z całą surowością egzekwuje.
Dotąd nie wiem, nawiasem mówiąc, czy te auta miały koguty niebiesko-czerwone, czyli czy to była kolumna prawidłowo oznakowana. |
|
|
spike proszę Pana, ja nikogo nie bronię, ale jak jechała uprzywilejowana kolumna, to tak miała się zachować, wiemy z pewnością, że światła były, kwestia czy były syreny, zdania są podzielone, jak było inaczej, to ukarać winnych.
Czy Pan posiada samochód, jak długo? Ja już jeżdżę trochę lat, nie wiem już ole razy okrążyłem Ziemię, a może i "byłem na Księżycu i z powrotem", ale obecnie bardziej się boję na drodze, niż jak zaczynałem przygodę z samochodem. Nauczanie jazdy jest pod psem, młodzi kierowcy nie przestrzegają podstawowych zasad, które nawet instruktorzy nie uczą, jak choćby podstawowa przy niebezpiecznym skręcie w lewo, wciskają STOP, i włączają kierunkowskaz w momencie skrętu, przy zmianie pasa najczęściej nie sygnalizują, włączając się do ruchu przy skręcie w lewo, wjeżdżają, mimo ciągłej linii, na prawy pas, często zajeżdżając drogę innym itd.itp.
Młody kierowca musiał wiedzieć, że jadą pojazdy uprzywilejowane, albo słyszał i widział, lub tylko widział, skoro przepuścił pierwszy, dlaczego nie upewnił się, czy czasem nie jedzie następny? odległość między nimi nie mogła być duża, bo skręcając po pierwszym zajechał drogę drugiemu, więc nie ma mowy, by odległości między nimi były duże, bo by zdążył. To była sytuacja nadzwyczajna, należało zachować ostrożność, której nie dopełnił.
Skoro kierowca w pobliżu przejścia dla pieszych i rowerzystów, ma mieć oczy dookoła głowy i przewidywać, co się może stać, to tym bardziej w tej nietypowej sytuacji, wniosek kierowca fiacika winny, tym bardziej że na początku się przyznał, dlaczego ?
Błaszczak nie ma z tym nic wspólnego, nie zacierał winy i dowodów, jest śledztwo.
Wrocław to enklawa kolesiostwa, niejedno śledztwo było umarzane, tam się dzieją "cuda na kiju", pisali to blogerzy z Wrocławia i nie tylko, a tam niepodzielnie rządzi Szetyna, on o wszystkim wie, wszystkich zna, sam nie wymyślił akcję "widelec", rodem z gestapo, czy UB. |
|
|
Jabe Tak więc, młody kierowca jest winien, podobnie jak opryszek, oszust, który został okrzyknięty ofiarą tylko dlatego, że trafił do worka. W przypadku kierowcy minister od początku nie ma wątpliwości, czy były to pojazdy uprzywilejowane, ani nawet czy była to kolumna pojazdów uprzywilejowanych. Władza od razu wie, że winny jest tubylec. Natomiast zdarzeniom na komisariacie towarzyszą rozliczne wątpliwości. Nikomu nic nie udowodniono, więc jest za wcześnie na konkluzje. Wiadomo tylko, że denat był opryszkiem i oszustem, zaś prawdziwą ofiarą jest minister, bo tę nieważną śmierć ludzie bez kręgosłupa moralnego próbują przeciw niemu wykorzystać.
Wrocław, nie Wrocław, a tu nie chodzi o to, jaka policja jest, ani jacy są gliniarze, tylko jak się z nimi postępuje. Minister Błaszczak ze swoją ekipą, albo nie potrafi, albo nie chce. Nie chce, bo wie, że gdyby rzeczywiście był zamach stanu, ludzie przyjmą go wzruszeniem ramion. Nikt za Prawdziwych Polaków™ karku nie nadstawi. Dlatego z aparatem przymusu trzeba dobrze żyć. A, że jednego tubylca mniej, nikomu to nie wadzi. Od tego jest 500+. Róbta, co chceta. |
|
|
spike nie ma tak źle, tylko argumenty mogą mieć wpływ na moje zdanie :)
Pzdr. |
|
|
spike nic takiego nie napisałem, ani nie sugerowałem, a młody kierowca jest winien, jak Pan jest kierowcą, powinien się zgodzić, smarkacz przepuścił jeden samochód, drugiemu zajechał drogę, chyba że jest niedorozwinięty i niedouczony. Co do opryszka, pamiętajmy jedno, to jest Wrocław, a tu mi już śmierdzi kolesiostwem, widać komuś to wadziło, że wykradł filmik, może po to by ministra zdymisjonować? ciekawe, że opryszek, oszust stał się nagle biednym człowiekiem, nie wiemy co wyrabiał, mógł sprowokować policjanta, choć ten powinien panować nad sobą, znam kilku gliniarzy, sporo się nasłuchałem o tym ciemnym świecie, nie bez powodu gliniarze idą na wczesną emeryturę, wielu kończy u psychiatry, to zawód, który kaleczy psychikę. Błaszczak nie winny.
|
|
|
Jabe Po wypadku w Oświęcimiu, minister Błaszczak szybki był, od razu wiedział, kto winny, a nawet, o ile dobrze pamiętam, że winowajca już się przyznał. Czyli było po sprawie. No i oczywiście rozpętała się burza, bo niechętni władzy wzięli szarego tubylca w obronę. (Ciekawe, czy dalej go bronią). W tym wypadku nikt nie zginął.
Za to śmierć w komisariacie jakoś nie mogła się przebić do ministerialnego ośrodka woli. Ponoć niezawisła prokuratura informacji strzegła. I tak strzegła, strzegła, ale nie ustrzegła. Sprawa trafiła na żer kochających PiS inaczej i wtedy dopiero posypały się głowy. Tam na dole, oczywiście. A pan minister z mównicy sejmowej o biedzie czy niedostatecznym wyszkoleniu. Widzi mi się, że to tylko frustracja, normalka – taka praca. No i oczywiście wszystko jest w najlepszym porządku, jak to u niego.
Za poprzedniej władzy zginęli tragicznie ważni ludzie, a ta, zamiast się tym uczciwie zająć, zamiatała pod dywan. Teraz zaś aferę się robi z powodu śmierci jakiegoś nieważnego tubylca. To nie fair. – Ja już pani Xenie na takie gadanie odpowiedziałem powyżej. – Z tego, że tamci są źli, nie wynika, że ci są dobrzy. To błędne rozumowanie. Proszę tak nie argumentować. |
|
|
spike Sposób radzenia sobie......."
a co niby źle zrobił, proszę nas oświecić, wg Pana ma obowiązywać zasada "kowal zawinił......."?
Panie Szanowny, za poprzedniej ekipy zginął na ich oczach Prezydent Polski, kto się podał do dymisji, wręcz odwrotnie, posypały się awanse i premie wszelakie, a powinny być dymisje i procesy i wysokie wyroki, maksymalne.
Za tego chłopaka poleciały głowy, powinna też polecieć tego młodego kierowcy, a że kilka osób ucierpiało, więc trwa śledztwo, więc co, Pani Premier do dymisji, bo nie zdymisjonowała Ziobro?
Pzdr. |
|
|
Jabe Zgadzam się z Panią – oni też byli źli. |
|
|
xena2012 No nie każdy jest tak zdolny jak Schetyna w akcji Widelec,czy Sienkiewicz podpalajacy budkę koło ambasady rosyjskiej. |
|
|
Jabe Sposób radzenia sobie ze sprawą tego zabitego chłopaka, a także po wypadku pani premier, wskazuje, że to trzecie. |
|
|
xena2012 To Błaszczak wg Pana jest stary? Leniwy? Mało zdolny? Doprawdy ma Pan sokole oczy ! Przed nim ochrona letnich imprez ,a pojawiaja się w internecie groźby ze strony dżihadystów. Nie będzie miał lekko zwłaszcza przy atakach opozycji.Nie zmiany kadrowe są więc teraz ważne. |
|
|
spike blokują miejsce młodszym, bardziej pracowitym i zdolniejszym.:"
Panie kochany, proszę przestać przynudzać, nawet Pan nie wie kto jest lepszy, pracowitszy, mądrzejszy, wymądrzać się "każdy głupi potrafi".
Dla odmiany proponuję coś nam tu zaśpiewać :)
Pzdr. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Xena
"Pan natomiast proponuje zmiany wyłącznie kadrowe dotyczące całkiem innych resortów i stanowisk partyjnych.Czym Pan więc uzasadnia swoje sugestie dotyczace Terleckiego,Lipińskiego (nie są w rządzie),Kuchcińskiego i Błaszczaka?..."
-----------------------------
Tym, że blokują miejsce młodszym, bardziej pracowitym i zdolniejszym. |