Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tusk chce krwawych zamieszek
Data Autor
adriano
Podpisuję się pod tym.
Będzie obecność wśród naszych demonstrujących spokojnie ludzi, watahy służb które od wewnątrz zaczną rozrabiać. Przecież ich ludzie nie rozpoznają wcześniej i nasłani zrobią swoje. Wtedy policja ruszy na demonstrantów z ostrą bronią. Jedynym wyjściem jest przeniesienie marszu do innego miasta. To nie jest ucieczka, to po pierwsze uratowanie ludzi przed masakrą, a po drugie uratowanie Polski przed stanem wyjątkowym i delegalizacją partii opozycyjnej.
czesc sluzb oficjalnie idzie ze zwiazkowcami--mozna do tego dodac prowokatorkow.Zadymka moze byc ale mierna.Przeciw sobie nie pojda na ostro.
inna jakosc niz "nacjonalisci i faszysci atakuja gosci, alterglobalistow" a w wyniku starcia setki ludzi zostala rannych etc. Teraz ten caly scenariusz jest do diabla. Do tego dochodzi jeszcze jeden drobiazg. W Polsce bedzie mase miedzynarodowych mediow a te poinformowane zawczasu o mozliwosci krwawego ataku na swietujacych w Krakowie przez panstwowa policje przebrana za demonostrantow z cala pewnoscia odesla pare watch-teamow. Przeciez takiej okazji nikt nie bedzie chcial przegapic. Co do Warszawy: moze jednak wygraja duchy Pilsudskiego i Jagielly? ;)
wiedzą zaś gdzie są siedziby ABW i którymi autkami wożą swe czerwono-różowe służbiste dupeńki
Józef Darski
A niech w stolicy demolują, wyślą ABW do Krakowa albo przebiorą i zrobią"demonstracją patriotyczną" w Warszawie byle tylko pretekst był. To jest tak proste, że nawet sierżant by zorganizował. Zaczął się scenariusz, którego już żadna ze stron nie powstrzyma, mimo że wie czym sią skończy. To jak w tragedii greckiej: każda ze stron jest więźniem swoich wyborów, od których nie może odstąpić.
tagore
Dekoracje sugerują prowokację 11 listopada sądzę jednak ,że to we wrześniu związkowcy powinni się obawiać prowokacji ze strony dyspozycyjnych ,sugeruje to projekt ustawy autorstwa Libickiego juniora dotyczący związków zawodowych.Trochę więcej napisałem o tym na www.obiektywnie.com.pl.Zepchnięcie do obrony sojusznika opozycji było by dużym sukcesem PO. tagore
"POLACY nie dadza sie sprowokowac---juz znaja swoja moc, przebudzenie nastapilo.Dlatego jestesmy spokojni ta sila wlasnych racji i zaprzanstwem tuSSkoli; oni to wiedza i co najwyzej mordy drzec beda.Boja sie .." Jedno nie ma nic do drugiego. Jeśli bandyci takiej, czy innej maści, w dużej liczbie, zaczną czynnie atakować (np bić ludzi, obrzucać czymś, blokować przemarsz, rzucać płonące race itp), oczywiście "nie zauważeni" przez POlicję, to jaki jest na to sposób? Jak można się zachować neutralnie? No tak w praktyce, jak? Nastawić drugi policzek? Czy obronią się patriotycznymi symbolami, przeciw pałkom? Normalny człowiek nie ma szans z agresorem. A przecież należy założyć, że POlicja dołączyłaby do tamtych, którzy dali pretekst, sprowokowali zajścia. Szkoda ludzi, którzy zostaną skatowani, lub jeszcze gorzej, albo pójdą siedzieć. To nie defetyzm, to szczera obawa przed bydlakami, którzy mają wszystko do stracenia i będą tego bronić. Dlatego potrzebne jest jakieś wyjście, zmiana miejsca lub daty Marszu, skoro może być tak źle. A później będzie wrzesień i szansa, na oczyszczenie Polski z łajna.
Ci beda Warszawe demolowac.. Az tyle policji w Polsce nie ma, zeby wszedzie byla; herr Tusk wszystko rozpieprzyl.
NASZ_HENRY
alterglobalistów Pędolinem nie dowiezie ;-)
Józef Darski
Bo jak wiadomo oni prowokacji żadnej w Krakowie nie zrobią, bo ABW nie wie gdzie to miasto leży.
Ale to nie znaczy, ze mamy im, obcym okupujacym Polske sprawic ta przyjemnosc. Wyobrazcie sobie, ze pod Grunwaldem Jagiello zachowywal sie tak, jak sobie Krzyzacy paskudne wydumaly.. To mielibysmy najwieksze zwyciestwo niemieckie w sredniowieczu. Albo gdyby Pilsudski walczyl tak, jak Rosja oczekiwala? Polska by nie istniala. Mamy dokladnie taka sama sytuacje teraz, przed nami nastepna bitwa. To nie ma nic wspolnego z normalna sytuacja w wolnym kraju. Oni wyznaczyli pole bitwy. Oni wyznaczyli czas bitwy. Oni wyznaczyli sily atakajace i moment ataku. Oni to zalatwia przy pomocy prowokatorow. Innymi slowy zastawili perfektna pulapke. Ma tylko dwie wady. 1. My wiemy o tym. 2. To oni w nia wpadna, jezeli my do niej nie wejdziemy. Oni moga wpassc nawet potwornie poniewaz bojowki lewackie z absolutna pewnoscia przystapia do niszczenia miasta. Cale te zniszczenia pojda tylko i wylacznie rachunek herr Tuska i PO, rzadzacych i likwidujacych w Polske polakofobow. Zniszczenie moga byc wielkie i jeszcze wieksza bedzie wscieklosc mieszkancow Warszawy. To moze przyniesc bardzo wazne punkty w wyborach. Dlatego nie wchodzmy do tej pulapki, a uroczystosci przeniesmy do Krakowa. Moze dzwon Zygmunta je uswietni. Narod bedzie swietowal Swieto Niepodleglosci, a oni beda w Warszawie siedziec. To bedzie wiecej niz symboliczne pokazanie, ma stoimy tutaj, a oni tam stoja, gdzie okupanci stali. Bardzo duzo Polakow zrozumie, ze Polska nie jest wolnym krajem. Zrozumie, ze PO i herr Tusk reprezentuja sily nisczace i rabujace Polske, likwidujace Polske. To jest apel, zwlaszcza jezeli w marszu zgodnie ze zwyczajem biora udzial rodziny i starsze osoby. Nie wolno ich narazac.
co jednak nie przeszkodzi jakiejś lewackiej swołoczy oblać się wiadrem keczupu i drzeć na całe gardło, że "faszyści" go zabili. Stanowczo powinniśmy się sprzeciwić takim podstępom. Trzeba uruchomić kościół, Kluby Gazety Polskiej i wszystkie rozsądne organizacje żeby do tego nie dopuścić!
POLACY nie dadza sie sprowokowac---juz znaja swoja moc, przebudzenie nastapilo.Dlatego jestesmy spokojni ta sila wlasnych racji i zaprzanstwem tuSSkoli; oni to wiedza i co najwyzej mordy drzec beda.Boja sie ...
Do wpisu: Tusk – Neron znad Wisły
Data Autor
że jakieś pętolino i to niejedno oczyściłoby atmosferę. I myślę, że chyba musi tak się stać!!!
Do wpisu: MSZ jednak antypolski
Data Autor
tzw. msz RP to nie tylko instytucja o antypolskim charakterze. To sekta wyjątkowo POdłych specjalistów od wspierania antypolskiej gebelsowsko-stalinowsko-szechterowsko-banderowskiej propagandy. To sekta ge.emkowych POtomków zdrajców i morderców szkalujących Polskę i Polaków. Jej żałosny mini-sterek radosław wataha bandery siko.ski wzór antypolskiego POlitvcznego zdrajcy, osobnik POzbawiony minimum godności i honoru.
Do wpisu: „Księża pszczelarze” wczoraj i dziś
Data Autor
Cat
i tak 3MAJ.....pozdrówka
kokos26
No może nie aż tak :) Serdecznie pozdrawiam spod Jasnej Góry....mirek
>>> !!!
Do wpisu: Wiśniewska ma coraz większy kłopot z głową
Data Autor
bojesiespac
Kłopot z głową... Zwyczajny brak inteligencji, brak umiejętności czytania ze zrozumieniem i kojarzenia faktów. Takiej osobie można tylko współczuć.
Jak Kolenda - Zalewska, której rzewną relację z pielgrzymki JP II z 2002 znalazłam kiedyś na półce. Szkoda, że nie omawia dalszego ciągu papieskiej wypowiedzi, o lobby. Zgoła brutalnego i nie pozostawiającego wątpliwości.
Do wpisu: Od Sasa do Komorasa
Data Autor
Franek_Kimono
Że w Polsce, gdzie jest podobno 100 000 zawodowych żołnierzy, opłacanych z naszych wysokich podatków, tylko 30 tys pójdzie na wojne, a reszta to co robi, na urlopach siedzą?? Więc za co się im płaci co miesiąc żołd i 1.92% PKB, jedne z najwyższych w Europie!! I gdzie tu sprawiedliwość, jak cywile mają też być powoływani do mobilizacji, skoro nigdy żadnych pieniędzy za służbę nie brali???
Tomasz Nowicki
ale opowieści o tysiąckonnych silnikach czołgowych etc. z Bumaru to czystej wody bajki i ściema. Bumar jest jednym z radzieckich narzędzi drenowania budżetu i więcej sieje propagandy niż produkuje sprzętu. Żeby opracować, wdrożyć i wyprodukować nowoczesny czołg, trzeba mieć wiele lat specjalistycznego doświadczenia w najszerszym możliwym zakresie obejmującym m.in. przemysł maszynowy, optyczny, chemiczny, a przede wszystkim -- doświadczonych ludzi. Dokładnie z tego samego powodu nie możemy skutecznie wyprodukować dobrego czołgu, co dobrego samolotu, który mógłby konkurować na polu walki choćby z produkcją rosyjską -- brak doświadczenia i ciągłości. Oraz kasy. Na to potrzeba nie milionów ale miliardów. Nie złotówek, ale dolarów. A skąd mamy brać inżynierów i jak ich "doświadczyć"? Skoro poziom matematyki na maturze to żenada. Nie da się zrobić czołgu nie robiąc samochodów i innych, mniej wymagających maszyn. A tego nie robimy, niestety. Oczywiście, przejmowanie starych Leo od Niemców to nonsens, powinniśmy je kupić od innych państw, lepsze wersje, w dobrym stanie technicznym itp. Leo to dobra maszyna, nic lepszego nam właściwie nie potrzeba -- lepiej wydać kasę na zrównoważenie możliwości w tych sektorach, które kuleją. Choćby w śmigłowcach, rozpoznaniu, bezzałogowcach. Nie mówiąc już o wozach piechoty -- tu opóźnienia sięgają 40 lat, a Rosomak to o wiele za mało w ewentualnym starciu na wschodniej rubieży.
To dewastacja i zadłużenie kraju jest tak ogromne, że wszystko jest do naprawy. Nie będzie wiec też pieniędzy na odbudowę wojska i potencjału militarnego. Na to trzeba lat prosperity gospodarczej państwa i demograficznej narodu. Należy powrócić do systemy poboru do wojska, żeby każdy, zdolny do obrony kraju młody człowiek, poznał zasady i posiadł umiejętność posługiwania się bronią. Dopiero z tych młodych ludzi wyłonić, na zasadzie ochotników, armią zawodową, a resztę zakwalifikować jako rezerwistów, do powołania na czas wojny. Sprawa uzbrojenia, zaopatrzenia armii w nowoczesny sprzęt bojowy, lotnictwo, marynarka wojenna... szkoda mówić. To jest tragedia i zachęta dla byle państewka, żeby nas podbić. Ciekawa jestem zachowania np. pana K, gdyby w nasze granice wkroczyły obce wojska FR. Pewnie wyszedłby im naprzeciwko i przywitał po rosyjsku zdrastwujcie darogie druzja. Nawet bałby się zadecydować o stanie wojennym, w przeciwieństwie do wewnętrznych "zamieszek" z własnym narodem. Wtedy stan wojenny byłby na miejscu, bo oto objawiłby się prawdziwy wróg II komuny zadomowionej w Polsce.
gimbusów wyćwiczonych w World of tanks i inne warcrafty.