Otrzymane komantarze

Do wpisu: 5 dla zwierząt Kaczyńskiego - efekt zwycięstwa Dudy?
Data Autor
foros
rozumowanie zbyt wysokiego lotu dla mnie człowieka prostolinijnego. Moje było znacznie prostsze: a. znacząca i silna wyborcami grupa polityków PiS nie ma proporcjonalnego udziału we władzy, rodzi się więc klasyczna sytuacja rewolucyjna b.  pojawia się też alternatywna do centrum z Nowogrodzkiej struktura opromieniona wielkim zwycięstwem: reelekcją Dudy, może efemeryczna, może nie a+b : może zaistnieć alternatywa w PiS efekt Kaczyński uderza wyprzedzająco usiłując doprowadzić do rozdźwięku miedzy posłami ściany wschodniej i ogólnie rolniczymi, a ich wyborcami i jednocześnie pozbawić Dudę wiarygodności, bo u kogoś ją prezydent straci. Między wierszami mówi też oponentom: będziecie brykać to pójdę z SLD albo z PO Dodajmy jeszcze jedno. Kaczyński mówi też do wyborców z tych regionów: chcecie coś załatwić? załatwiajcie ze mną. Ani z waszymi posłami, ani z Dudą nic nie załatwicie.
Jan1797
Pomieszanie z poplątaniem proszę autora. Ta część grona nauczycielskiego o wpojonym samozadowoleniu z kosza na głowie z radością służąca za tarczę dla zwitków papieru, twingo szuka alternatywy z prozaicznego lenistwa dla prostego w sumie zadania wykształcenia fachowca. Oparte na liniowaniu prawicowym bez wschodniego wiernopoddaństwa każe wiarygodność i więź PiS-u z wyborcami wyczulać na knowania sił, zawsze tych samych o zapachu rozpoznawanym w Polsce od stuleci. Skutek, PiS w czasie negocjacji nad nowym kształtem personalnym rządu i programem działań alternatywnych wespół z Konfederacją czy PSL-em odpalał nie będzie. Jan.  
Jabe
Jesteście Panie zaskakująco dobrze poinformowane.
NASZ_HENRY
Trzaskowski mąci w Wiśle Kaczyński w głowach ☺  
sake2020
A kto w KOnfederacji chce zrobić coś dla Polski? Sepleniący Korwin-Mikke pragnący uchodzić za oryginała?Bosak miłosnie wpatrzony w Budkę?Braun zachowujący się tak jakby go własnie wypuścili z domu wariatów?Cała reszta tej dziwnej formacji licząca tylko na stołki które m podsunie koalicjant w zamian za pokazową walkę z PiS? Już widzę te stołki,bo chyba raczej to będą podnóżki.
angela
Dywagacje forosowe na temat PiS.  Co się dzieje w konfederacji, jakie tam podziały,  ilu odgryzło sobie język,  podczas wyborów.  A to ważne,  bo po stronie prawicy przewaga jest niezbędna,  i  kazdy powinien odrzucić różniące   detale,  i wiązać rdzeń każdej  partii. Tylko ze, w tym celu trzeba sie trochę pofatygować, rozmawiać,  coś robić dla Polski,  scierać , dogadywać,  a nie pisać na pusto i cieszyć się, udawać   że jest się politykiem walczącym o coś.   
mmisiek
W kontekście tej mapki i związanych  wywodów to się nasuwa również inne pytanie - co stoi za tym, że Prezesowi coraz mniej się chce udawać "prawicę". Czy to tylko z wiekiem natura coraz bardziej ciągnie wilka do różowego lasu czy może już nadchodzi właściwy czas i będzie można zameldować wykonanie zadania...  
tricolour
Moim zdaniem technologia produkcji mas bitumicznych ma taki sam wpływ na piątkę, jak powyższa hmm analiza.
Jabe
Jeśli to prawda, prezes musi się czuć bardzo pewnie, bo rejterada kilku posłów położy kres większości sejmowej. A może o to chodzi?
Do wpisu: Czajka - jak robią z nas idiotów
Data Autor
Anonymous
"Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy i były kandydat na prezydenta darzony jest zaufaniem przez 43,5 proc. Polaków (spadek o 0,1 pkt proc.)." wpolityce.pl To może być a propos syndromu sztokholmskiego nowej generacji.
foros
Jeśli chodzi o mieszkańców Warszawy, to widziały gały co brały. Alternatywa jest taka: albo płaci (i płacić będzie w przyszłości) podatnik - czyli wszyscy, albo ci którzy są odpowiedzialni, czyli m.in. ci którzy wybierali nieudolne władze. Odpowiedzialność indywidualna urzędników jest możliwa i teraz, ale jakoś jej nie wykryto. Takie mamy służby i takich ekspertów. I akurat to raczej się nie zmieni, bo nikt z ważnych nie ma w tym interesu. I nie ma co tutaj zwalać winy na komunistów - chyba, że pojęcie to rozciągniemy na wszystkie partie postkiszczakowskie w tym PO i PiS. Jeszcze pytanie z czyjej kieszeni miałyby być płacone pieniądze. Oczywiście z kont miasta stołecznego. Te konta nie są pieniędzmi mieszkańców Warszawy, bo mają oni niewiele do powiedzenia odnośnie ich wydawania. A jak poradziłaby sobie aktualna ferajna, która się do nich dobrała z uzupełnieniem ew. braków? Myślę, że spokojnie dałaby sobie radę z zebraniem znacznie solidniejszych kwot.
jazgdyni
Panie Kolego, a te pół miliarda kary, to z czyjej kieszeni byłoby zapłacone? Enigmatycznego "miasta", więc i Warszawiaków? Nie, to z naszych kieszeni. Wysokie kary, których też jestem zwolennikiem, łącznie z przepadkiem mienia w wypadku przestępstwa, według mnie będą wyłącznie skuteczne, gdy poszczególnych urzędników, ekspertów, członków zarządów, polityków i sędziów, bezpośrednio uderzą po kieszeni. Jedną z wielu pułapek zastawionych przez komunistów, przy ich "upadku", jest właśnie rozmyta odpowiedzialność, lub jej całkowity brak. Bo to pozwala na bezkarne robienie przekrętów na styku urząd - sektor prywatny. Czy Czajkowski by się zmartwił, gdyby dostała Warszawa 0,5 miliarda kary? Wątpię. Pewnie zdjąłby z budżetu budowę 10-tej linii metra. A ile by było krzyku i lania łez w GieWu i tefałenie.
foros
A mnie wydaje się, że gdyby kara za Czajkę wynosiła np. 0,5 mld + koszty naprawy i obietnica wyższej kary w przyszłości - powiedzmy za rok, 2 lata, jeśli nie powstaną prace celem realnego usunięcia problemu, którego konsekwencje ponoszą wszyscy - to i warszawscy włodarze inaczej podchodzili do tematu i może zaczęliby bardziej dbać o publiczny grosz nie zlecając spod palca stref relaksu z palet za 1 mln, albo klombu z ławką zbitą z drążków i betonową wylewką za 30 tys. zł, albo szkoleń dla antify z walk z policją za kolejne miliony złotych. A przede wszystkim problem z Czajką i oczyszczaniem warszawskich ścieków zostałby rozwiązany szybko, sprawnie i tak, by służyło to na lata.
jazgdyni
To jest warszawka i tam pieniądze inaczej funkcjonują. Te 7 mln za ekspertyzę, to taka działka dla "swoich", a może także część "do kieszeni'. A 10 mln kary trzeba zaksięgować rozliczyć i rada miasta musi też w tym uczestniczyć. Inne konto, inne zaksięgowanie itd.  To, że mają te parę miliardów budżetu, czyli przychody/rozchody, nie oznacza, że akurat między "ma" a "winien" też jest jakaś duża kwota.
foros
wg tego co informują media, to Wody Pl miały sprzedać rurociąg za 12 mln, ale było to zbyt czasochłonne, więc przekazały za darmo - co ponoć można było zrobić od ręki. Przekazał  w formie wypożyczenia, by W-wa nie musiała potem płacić za przechowywanie i konserwację rurociągu. Jeśli chodzi o dotkliwość kary 10 mln dla W-wy to sprawę po prostu przemilczę. Przypomnę jednie, że W-wa wydała 7 mln - praktycznie tyle co owa kara - za jakąś ekspertyzę techniczną. I to było jedyne działanie miasta by awaria już się nie powtórzyła. 
jazgdyni
Nikt z nas idiotów nie robi, tylko komunikacja jest licha i władza głupio i niejednoznacznie gada. Może dlatego Autor napisał, że państwo dało za darmo Czajkowskiemu rury i elementy instalacji warte 12 milionów, a z drugiej strony nałożyło karę 10 milionów, więc Czajkowski jest 2 miliony do przodu. Państwo nic za darmo nie dało. W pewnym sensie tylko udostępniło za te 12 mln, więc nie muszą szukać, kupować, gromadzić magazynować i potem zastanawiać się, jak to poskładać. Udostępnienie środków i know-how to chyba niezły biznes dla rządu. Inna sprawa - tu w obrocie miliardy, a kary skromnie milionowe, czyli ułamki promila. Skąd Autor wie, że nie są to kary dotkliwe? Faktycznie, gdyby urząd miasta w ramach sprawiedliwości, poszukał w swoim zespole personalnie odpowiedzialnych za operację "Łajno w rzece", powiedzmy 10 urzędników i obarczył ich po 1 milionie kary, to byłoby to dotkliwe? Wiecie państwo dlaczego magnat medialny, miliarder Robert Maxwell, gdzieś blisko Wysp Kanaryjskich "dziwnie" utonął? Plotkowano o MI5, o Mossadzie, a ten krezus z miliardowym majątkiem, nagle znalazł się w sytuacji, że "na jutro" żaden bank nie chciał mu pożyczyć głupich 50 tysięcy funtów (dlaczego - to inna sprawa). Więc tu nie były promile, tylko ułamki ppm (part per milion - 1 promil = 1000 ppm). Więc nie nam oceniać dotkliwość kary w tym wypadku. Starym peerlowskim zwyczajem ciągle jest, że inteligencja pracująca wyłącznie krytykowała i "doradzała". Brało się to niestety z niskiego poziomu wiedzy, której nagminnie już nie chciało się pogłębiać i rozwijać. .
NASZ_HENRY
CBA czeka zapewne aż termin przedawnienia minie ☺  
Darek
To nie jest dziwne, że Trzaskowskiego to nie przeraża. Kara może być i nawet 10-krotnie większa. Przecież to nie pójdzie z jego kieszeni. To zmora naszego Państwa, brak odpowiedzialności. Przecież ktoś zatwierdził projekt, ktoś odebrał gotową budowę, ktoś powinien za to odpowiedzieć. W mojej miejscowości 10 lat temu oddano most, który teraz zamknięto, bo jakieś liny nie wytrzymały. Umowa jest tak skonstruowana, że nikt nie odpowiada, ani wykonawca, ani inwestor. Tylko my, mieszkańcy, znowu zapłacimy za naprawę.
Czesław2
Śnięta ryba to zerowy biznes.
sake2020
Ależ ma Pan ekologów protestujących,wrzeszczących,ale nie w sprawie Czajki i skażenia Wisły tylko ,,broniących klimatu''.Wygląda na to,że mamy kolejny wybieg i sprytny ruch Trzaskowskiego by przekierunkować uwagę na inny problem.
NASZ_HENRY
Najciekawsze, że śnięte ryby w Wiśle płyną a EKOLOGÓW  nie widać. Ci to dopiero potrafią robić z ludzi idiotów ☺  
sake2020
To kto z nas robi idiotów?
Do wpisu: Dymisja Szumowskiego
Data Autor
Anonymous
Jest komentarz Matki Kurki do dymisji Szumowskiego. kontrowersje.net Od nowego ministra zależy czy wrócimy do zasady primum non nocere.
nonparel
Ja mam tylko dostęp do internetu. I znam 2 czy 3 języki w stopniu komunikatywnym. I to wystarczyło, żebym dowiedział się o zagrażającej pandemii w końcu grudnia. Czy przypuszcza Pan, że jest to na tyle unikatowa wiedza, że obliguje mnie do apelów w publicznych mediach? Przecież informacja była w publicznych mediach dostępna i każdy mógł to sprawdzić, Pan też. Czy sądzi Pan, że Ministerstwo Zdrowia nie zna żadnych obcych języków i nie wie, gdzie jest klawisz ENTER? Mają bez porównania większe ode mnie możliwości. Są ambasady, są firmy. Wiedzieli o epidemii od końca grudnia a na pewno od połowy stycznia. A na początku lutego po prostu już nie można było nie wiedzieć o pandemii. I wcale się nie cieszę, że wzrasta liczba zakażonych. To jak na razie utrudnia, a w przyszłości może zdezorganizować pracę.
Ryszard Surmacz
Ops... Jak Marcinkiewicza zalicza Pan do wybitnych, to ja się wypisuje. Ciekawe co na to Monisia?