Otrzymane komantarze

Do wpisu: Katastrofa w polskiej szkole. Postscriptum.
Data Autor
foros
Typ szkoły to właśnie idea ministerstwa. Jasnym jest bowiem, że jeżeli wybiera ono demokratyczny model szkoły, to najważniejsze jest to aby jej absolwent był pewny siebie, wygadany, świadomy swoich praw ale i przekonany do powinności, łatwo nawiązujący kontakty, działający w grupie, tolerancyjny, itd. itp. ale to kosztuje, kosztuje i czas potrzebny na zdobywanie wiedzy i pieniądze potrzebne na dodatkowe godziny dla nauczycieli, pomocników i specjalistów. Oczywiście z czasem te nakłady się zwracają i dają zysk, ale ten czas może być długi. Zysk trudny do zmierzenia. Znowóż w autorytarnej absolwent jest przede wszystkim posłuszny, tradycjonalistyczny, ma większą wiedzę, ale i konflikty są tutaj bardziej ostre i trwalsze bo chowane pod dywanem. Podobnie jest z nauczycielami. W szkole typu demokratycznego nauczyciel ma przyciągać swoją osobowością, statusem, bo właściwie jest jedynym narzędziem narzędziem wpływu na młodzież. Stąd potrzeba inwestycji w niego, aby był oczytany, obyty, stabilny, pewny siebie, wypoczęty.  W szkole autorytarnej w sumie też taka pozycja byłaby wskazana, ale jeśli państwa na nią nie stać,  to w zanadrzu nauczyciel wyposażony jest w mniej lub bardziej sformalizowany repertuar narzędzi administracyjnych, które powodują, że tak czy inaczej osiąga to czego chce. Linkowana zaś tutaj debata, to odrębna kwestia. Rozumiem, że to raczej początek diagnozowania problemu nie jego rozwiązywanie.
Osobistosc nauczyciela jest niezwykla wazna, decyduje o tym, czy potrafi znalezc dojscie do ucznia, ulatwic mu szybkie przyswojenie materialu. Natomiast, cytat: "W rzeczywistości programem jest to, co ma w głowie nauczyciel, albo to co jest w podręczniku i tyle mogą nauczyć się uczniowie." *** To nie jest prawda. Nauczyciel uczy tego, co mu program kaze. Zakladam, ze nauczyciel jest na tyle inteligentny, ze potrafi nauczyc sie programu, ktory ma przekazac uczniom. I tak nauczycie polonistyki bedzie uczyl tego co mu ministerstwo kaze. I tak moze np. przerabiac dokladnie grossa i czytac 4 -stronicowe streszczenie z Sienkiewicza albo dowie sie gross jest polakofobem i bedzie czytac caly Potop i pisac wypracowania o kontekscie historycznym. Historia to samo: albo nauczyciel zgodnie z programem udzie uczyl mlodziez, ze Polacy ratowali Zydow, albo ze AK po to przeprowadzilo Powstanie Warszawskie, zeby Zydow ukrywanych przez Polakow (bardzo czesto wspolpracuajcych z AK, moglo wymordowac. Niezaleznie od metody, najwazniejsze jest to, czy uczen po maturze umie myslec, znac matematyke i historie, miec wessany polski kod kulturowy. Wtedy bedzie racjonalnie funkcjonujacem obywatelem RP dumnym z polskosci a nie zombii, ktorym mozna jak przedszkolakiem manipulowac. Co wlasnie teraz ma miejsce.
Ten sam temat z przedmiotów humanistycznych można bowiem potraktować w sposób odrębny i zupełnie nie zależy w jakiego typu szkole. Uważam własnie typ szkoły za sprawę drugorzędną. Najważniejsza jest idea jaka przyświeca Ministerstwu edukacji i jak ją egzekwuje w nauczaniu i wychowaniu młodzieży, bo także to zadanie szkoły powinno być spełnione, przynajmniej jako pomoc rodzicom. Oczywiście w polskiej szkole dzieci ani nie zdobywają prawdziwej wiedzy, ani wychowania, a właściwie wychowanie jest wbrew rodzinie i tradycji, raczej można to określić trochę spłycąjac temat, jako demoralizacja. Więc jeśli takie sprawy nie były poruszane na owej debacie, to nie było debaty.
foros
nie wiem, czy Pan się ze mną zgodzi, ale moim zdaniem w szkole najważniejsze jest to, co dzieje się między nauczycielem a uczniami, zwłaszcza to co dzieje się miedzy nimi na lekcjach. Można to oczywiście nazwać formą, ale bez zaakceptowania przez obie strony formy/zasad współpracy trudno mówić o szkole czy uczeniu. I to wcale nie jest tak, jak wydaje się części urzędników, że wystarczy wydać przepis i będzie jak w przepisie. Jeśli zaś chodzi o programy, minima programowe, jak również inne dokumenty., to one są ważne, ale najważniejsze głównie dla urzędników. W rzeczywistości programem jest to, co ma w głowie nauczyciel, albo to co jest w podręczniku i tyle mogą nauczyć się uczniowie. To co się dzieje na lekcjach jest praktycznie nie do skontrolowania przez żaden urząd. Jeśli więc ktoś chce realnie zmienić szkołę, to musi zmieniać albo nauczycieli albo uczniów 
programu. Forma nie zastepuje programu. To nie ma nic wspolnego z motyka i sloncem. Chyba ze program proponowalby w ramach zajec z fizyki czy chemii niezwykle wymagajace (znaczy drogie) experymenty czy tez w ramach nauki informatyki bylby konieczny superkomputer.. Natomiast decyzja programowa np. o tym, ze maturzysta musie miec przeczytane Dziady i Potop a z matematyki zamiast liczyc do 100 i miec problemy z policzeniem czasu koniecznego do ugotowania 3 jajek bedzie znal rachunek rozniczkowy i calkowy.
foros
bo to jest najważniejsze. jeśli zdecydujemy się na to jaka ma być szkoła, to potem będzie można dobrać programy, modele wychowawcze itp.  Wiadomo bowiem, że w szkole autorytarnej nie da się wszczepić pewnych wzorców wychowawczych, a w partnerskiej programy muszą być okrojone, a inne wzorce wychowawcze nie są możliwe do realizacji. Tak to bywa, że lepiej najpierw zastanowić się na co nas stać, niż rzucać się z motyką na słońce.
Mowisz tylko o formalizmie nauczania a nie mowisz ani o programia nauczania (wiedza) ani o swiatopogladzie (np. Polak republikanin czy "nowoczesny europejczyk wynarodowiony"), jaki mi zostac przekazany.
Do wpisu: Bardzo dobry dla rządu PO
Data Autor
swoja wole bezprzykladnych klamst; dlaczego pomijasz w tych dywagacjach sld,jemu tez sie dostalo. Olejniczak wysmial i udowodnil tuSSkolom łgarstwo, poniewaz UE sprawdzala w tych latach 2007--2008 problem wykonywania kontroli przez panstwo polskie poprzez agencje rolne, ktore maja ustawowy obowiazek okresowych sprawdzianow wykorzystywania doplat.Wlasnie w tym zakresie byly nieociagniecia,a nie zadne przygotowywanie wnioskow do UE.To wlasnie jest meritum zaklamania ryzego i mafii jego.
Do wpisu: Dymisja Min. Sprawiedliwości po wypowiedzi godzącej w Niemcy
Data Autor
NASZ_HENRY
Afera ze znęcaniem się Niemców nad polskimi zarodkami została w zarodku zduszona ;-)
Sprawdzony specjalista od kreowania i wspierania antypolskiej gebelsowsko-nazistowskiej propagandy.
czy tez ma nadzieje na kontrolowanie calosci? Rozbior Polski zostalby przeprowadzony przez utworzenie w Polsce regionow europejskich, np. pokrywajacych zabor pruski, i umiejscowienie ich na prawie europejskim, a wiec poza polska administracja. To sie da zalatwic w ciagu 12 miesiecy. Jedno jest absolutnie pewne: dla Polski nie ma gorszego wariantu niz rozbior. To jest po prostu exterminacja. Kropka. Wszystko inne jest mniejszym zlem, z ktorym damy sobie wczesniej czy pozniej rade.
foros
wadą takiej strategii jest fakt, że w małym i dużym pałacu, i to w obu dobrych pałacach,  wiodącym będzie katolicko - narodowościowy anturaż, to zaś może zaburzyć kierunek marszu lemingów. Innymi słowy mówiąc, z punktu widzenia Moskwy, jak też każdej z ekspansywnych stolic ideałem byłoby wyjałowienie Polaków z wartości, tak by stali się priwislanami. Tego typu ruch raczej osłabia niż wzmacnia pożądaną tendencję. 2. Rywalizacja Gowina z Jamajką może doprowadzić do tego, że któryś z nich może na serio prowadzić politykę patriotyczną 3. Co z lewą flanką? Leszkiem, Rychem, dławiącymi się jadem wychowankami GW? Jeśli jad nie znajdzie ujścia mogą się nim zadławić. A tak poza tym, Cóż takiego podzieliło Niemcy i Rosję?
Józef Darski
Pozostawienie Gowina oznaczałoby stwierdzenie: jestem słaby możecie wszyscy mnie kopać i Gowin przejąłby władzę. Wyrzucenie Gowina oznacza utworzenie "zdrowej PO", która zastąpi "PO od błędów i wypaczeń". Tusk doszedł do wniosku, że drugie rozwiązanie daje mu więcej czasu. To tylko kalkulacja. Może Merkel się zlituje i zatrudni go jako służącego w swoim domu, choć nie wiem czy potrafi podawać do stołu.
Józef Darski
obóz rosyjski otrzymał z Moskwy polecenie grania kartą niemiecką, stąd wypowiedź Gowina. Nie martwcie się Rosja nas przed Niemcami obroni. Jak Merkel będzie niegrzeczna, to następnym razem przypomną światu np. o niemieckich obozach koncentracyjnych i holocauście w prasie zachodniej. Polacy będą szczęśliwi: nareszcie dobry car. No to car dorzuci jeszcze o potworach z Ukrainy i Litwy i patrioci dostaną orgazmu.  To wszystko jest tak proste, że po oficer po przedszkolu dałby radę zaplanować i przeprowadzić. Problem Polaków polega na tym, że jedni Polską gardzą i jej nienawidzą, a drudzy nie widzą rzeczywistości spoza konfederatki. Ubrać carskiego orła w konfederatkę i będą przekonani, że to ich wyśniona Polska.
Józef Darski
1. faza - kreowanie Gowina na przeciwnika Tuska i jego wypaczeń 2. faza - Gowin zostaje represjonowany i wszyscy wyją jaki jest wspaniały, jakie męczeństwo ponosi, jak strasznie bohatersko walczy o Polskę, Kościół i zasady 3. faza - Tusk upada - chory musi odpocząć lub wersja hard - manifestacja - prowokacja - ofiary - Tusk oskarżony o odpowiedzialność ustępuje - Gowin apeluje: Pomożecie. Szczęśliwy lud odpowiada: Pomożemy 4. opozycja zmuszona do żyrowania Gowina jako bohaterskiego zbawcy ojczyzny co to Tuskowi nieustraszenie w obronie narodu się postawił, Schetyna zatacza się ze śmiechu, Komoruski raczy się kilometrem kiełbasy i pieczonym świniakiem, bezpieka pije na umór śmiejąc się z kretynizmu i tchórzostwa ludu 5. faza - pionek Gowin spełnia rolę pożytecznego kretyna uwielbiany przez media i kobiety, rząd sprawuje Schetyna w triumwiracie z Komoruskim i Bondarykiem 6. Władza bezpieki wojskowej się umacnia, oligarchowie rozkradają resztki, przyjaźń z Rosją kwitnie, Komoruski w krakusce całuje nogi Putina, lud szczęśliwy, że ma narodową niepodległość, że Europa go chwali, Niemcy i Rosja zadowolone, zadowolenie Putna jest dla ludu największym szczęściem, lud spłaca kredyty i potępia Kaczora 7. faza - w obozie zwycięzców rozpoczyna się walka o miejsce pierwszego sekretarza, kto kogo wyeliminuje, poszczególnych uczestników rozgrywki sponsorują oligarchowie (i wywiady), którzy już nic nie widzą w korycie i muszą zabierać sobie nawzajem. Schetyna zwycięża jako największy liberał wszechczasów. Sądy mają pełne ręce roboty, Więzienia mają nowych gości, oczywiście oszczerców, mącicieli, terrorystów i winny kradzieży 50 gr. Lud haruje, przymiera głodem i jest szczęśliwy jak wyjedzie na roboty do Berlina, chwali "nowy rząd", potępia PiS i wstrętnego Kaczora. itd ale to już dalsza historia opozycja narzeka i zapowiada kolejną 457 poważną 100 osobową demonstrację, w której wezmą udział weterani Legionów Piłsudskiego. Miłościwy rząd dostarcza karetki, wózki, laski itp. młodzież ma ubaw, znów może pokopać babcie, wystąpić dzięki temu w mediach i zarobić na trawkę. Pełen szpan i bezkosztowy lans.  
foros
Przykład Ćwiąkalskiego dowodzi, że ze znajdowaniem pretekstów Tusk nie miał nigdy problemów, a zmiany w konstytucji to jeden z ulubionych tematów PO.
Tomasz Nowicki
żeby się pozbyć Wielebnego. Ale w zamian musi pędzić do przedterminowych wyborów, bo może zaraz podążyć za Pawlakiem. BTW, czy PDT przewiduje wpisanie do Konstytucji poprawki o wiecznej przyjaźni z Rzeszą?
Do wpisu: Gowin szefem PiS. Czy to niemożliwe?
Data Autor
Nawet takie rozważania teoretyczne pachną prowokacją. Kim jest Gowin powinien każdy wiedzieć, jeżeli wie kim jest Tusk. Nic w tej mafii nie dzieje się bez przyczyny. Co jakiś czas przychodzi nowe zadanie do wykonania, w zależności od rozwoju sytuacji politycznej. Jeżeli jest się polskim patriotą, popiera się działania pana Kaczyńskiego i Macierewicza, to dywagacje o łączeniu czegokolwiek przez pana Gowina nie mają żadnej racji bytu, nikt z nas nie da się na taką mistyfikację nabrać.
Józef Darski
Jedni będą wyrzucali Niemców przy pomocy Moskwy, a inni Rosję przy wsparciu Berlina. Gratuluję rozsądku, skuteczności i wspaniałej strategii.
Józef Darski
kondominium oznacza wycofanie się przez Niemcy? Kondominium to zgodny podział wpływów, a skoro ten się skończył to skończyło się kondominium z definicji. Teraz trwa walka o całość, a nie zgoda w podtziale. Precyzja.
NASZ_HENRY
że dr Targalski jest w formie ;-)
Jak dlugo herr Tusk (albo jego klika) nie zostali na 10 km z urzedow przegnani, tak dlugo Niemcy maja potezna wladze w Polsce. Ich minimalnym celem jest odzyskanie zaboru pruskiego, co oznacza likwidacja Polski i exterminacja Polakow przez wynarodowienie. Przez 20 lat Niemcy rzadzili z widocznym skutkiem (praktycznie likwidacja instytucji panstwowych i Wojska Polskiego, obnizenie poziomu szkol do poziomu szkol dla niedorozwinietych umyslowo, extremalnie antyrodzinna polityka) a Rosja wywierala wplywy przez sluzby. Po wygraniu Komorowskiego zaczynaja rzadzic ale najpierw musza Niemcow wyrzucic, znaczy herr Tuska. A jak beda rzadzic, to jest juz nastepna historia. Moze sie zupelnie inaczej rozwinac niz sie teraz wydaje. PS. Jeszcze raz: wyrzucenie Niemcow jest najwazniejsze. Gowin atrapa, to jest jasne, dla mnie ;)
foros
Po czym poznaje Pan, że kondominium się skończyło, czyli, że Niemcy wycofali swoje interesy z Polski?
Józef Darski
Z Moskwy to będzie sterowany ten kto steruje Gowinem. To co piszą w Rosji o Gowinie nie ma znaczenia - bo przeznavczone jest na rynek wewnętrzny. Chodzi o to by umożliwić Komorowskiemu odegranie roli stabilizatora Gowin nieprzypadkowo atakuje na płaszczyźnie ideologicznej a nie uderza w sedno- system ubekistański, bo to byłoby niebezpieczne. Gowin jest właśnie dla takich ludzi jak Pan. Rosja nie może już stawiać na palikociarnię, bo okazało się, że w Polsce trzeba być konserwatystą, we Francjil lewakiem, w Egipcie islamistą itp., itd dobór jest w zależności od potrzeb, inwestytujemy w obóz perspektywiczny. Sierow też inwestował w przyszły PAX. Niestety, pamiętam jak Gowinb kłamał i plus na PiS i opowiadał andrpony o "terrorze pisowskim"
Do wpisu: Dominika Wielowieyska: Jak karmić lemminga
Data Autor
Rzeczywiście bardzo wybitna członkini antypolskiej sekty gebbelsowsko-stalinowsko-szechterowsko-banderowskiej kloaki paserów, szmalcowników i kłamców.