|
|
mjk1 Najpierw barter: pl.wikipedia.org pozwolę sobie podkreślić jeden fragment: „…działalności bez angażowania środków finansowych – gotówki czy kredytu bankowego”. Radzę jednak zapoznać się z całością tekstu.
Jeżeli chodzi o artykuł Wołoszańskiego, to konkretne kwoty które są tam podane, dotyczą tylko okresu, przed dojściem Hitlera do władzy. Potem są tylko ogólnikowe stwierdzenia typu ogromne kwoty, inwestowały duże pieniądze i tego typu ble, ble ble. Jest tam wprawdzie wzmianka, jak Naziści finansowali gospodarkę bez kredytu bankowego, niestety Pan o tym nie ma pojęcia, twierdząc, że zaciągali kredyty. I dla ścisłości, zarówno Hjalmar jak i Adolf byli podstawionymi pionkami i pilnowali interesu starszych i mądrzejszych. Włos im też za to z głowy nie spadł. Jednemu przypuszczalnie, drugiemu na 100%. Teoretyczne podstawy zastosowanego systemu gospodarczego stworzył Friedrich Knapp a rozwinął i wdrożył w praktyce Godfried Feder. Jak Pan ma ochotę możemy podyskutować, ale o historycznych faktach a nie pustych frazesach.
|
|
|
Ech, znow google i pierwszy z brzegu art. na ten temat:
newsweek.pl
A skoro barter to nie kredyt, to czemu jest tak nazywany? |
|
|
mjk1 Szanowna/y Pani/Panie. Od kiedy to barter jest umową kredytową? Barter jest rozwiązaniem, gdzie żadne pieniądze nie są potrzebne!!! Jest to umowa wymiany towar za towar. Poza tym pytałem od kogo Niemcy pożyczały pieniądze a nie komu.
|
|
|
Dowodzi tego co opisalem
BrettonWoods zamienil zloto w bawelniana szmatke |
|
|
pierwsza z brzegu u gogla:
umowa kompensacyjno-kredytowa
pl.wikipedia.org |
|
|
Jabe Gdzie dowód czego? Czego dowodzą owe bony? Że dolar był kiedyś walutą złotą? |
|
|
mjk1 Szanowny minimaksie, jeżeli adresy dotyczyły mojego wpisu, to pozwolę sobie doprecyzować.
Autor napisał: „Nie inaczej było z Hitlerem, który skorzystał z kredytów udzielanych mu chętnie na rozbudowę potęgi militarnej, a które ostatecznie zamienił w ruinę.
Dopiero Bundesrepublika po wielu latach po wojnie zajęła się tym problemem, ale przecież realnej wartości nie odzyskano”.
Jeżeli Hitler skorzystał z jakiegokolwiek kredytu, to chciałbym wiedzieć, kto i w jakiej wysokości mu go udzielił na rozbudowę jego potęgi militarnej i kiedy RFN komukolwiek cokolwiek z tych rzekomych kredytów spłaciła i kiedy?
Opisy w podanych adresach dotyczą współpracy o kredytach ani słowa. Pozwolę sobie dodać, że np. wszystkie fabryki Forda znajdujące się na terenie okupowanym przez III Rzeszę w czasie wojny pracowały dla Niemców a alianci mieli zakaz ich bombardowania. Ciekawe jak oni transferowali np. zyski, nieprawdaż.
Pewien poczciwy Walijczyk o imieniu Norman i nazwisku Davies, który nie znał angielskiego a historie nam pisał, też twierdził, że wybuch wojny dla Hitlera był koniecznością, bo był tak zadłużony, że musiałby ogłosić bankructwo. Zadałem mu więc identyczne pytanie. Na odpowiedź czekam do dzisiejszego dnia. Pozdrawiam Panią/ Pana.
|
|
|
google.pl
en.wikipedia.org
|
|
|
Taa, no jest to jakis zestaw opinii, ale gdzie dowod?
Moimi dowodem sa materialne, namacalne bony dolarowe FED.
A gdzie panskie dowody? |
|
|
Jabe O ile pamiętam, Bretton Woods dotyczył innych walut. Rząd amerykański przekonał innych, że dolar jest lepszy od złota, a jak nie będzie, zawsze będzie można go na złoto zamienić. No i przez pewien czas tak było. Amerykanom zabroniono posiadania złota podczas New Dealu. Tam w XIX wieku banknoty, czyli bilety bankowe, drukować mógł każdy, bo to było tylko zobowiązanie do wypłacenia pieniędzy. Dodajmy jeszcze, że były również dolary srebrne, wywodzące się z czasów, gdy dolar był walutą srebrną.
Dłużnik właściwie to właśnie robi zaciągając dług – podpisując świstek, zobowiązuje się do spłaty, często też oddając coś w zastaw. To jest transakcja wymiany. Bank daje żywą gotówkę, którą można wydać, zaś pożyczkobiorca daje zobowiązanie. Długu świstkiem płacić nie można, bo dług ma być spłacony w pieniądzu lub czymś, co bank uzna za równoważne pieniądzowi. Idę o zakład, że świstka nie przyjmie – jego prawo. Gdyby przyjął, i tak mógłby się od razu do delikwenta udać i zażądać wymiany na pieniądz. Tu nie ma nic do rzeczy, że pieniądz nie brzęczy.
Pozdrawiam |
|
|
mjk1 Takiego pomieszania z poplątaniem dawno na Naszych Blogach nie było. Ten groch z kapustą uratował częściowo Jabe, umieszczając jeszcze głupszy komentarz. Na prostowanie wszystkich farmazonów autora szkoda limitu znaków i czasu. O jedno kłamstwo muszę jednak zapytać. Kto konkretnie z imienia i nazwiska lub jaka instytucja czy bank, udzieliły Hitlerowi jakiegokolwiek kredytu na cokolwiek, nie tylko na rozbudowę potęgi militarnej, i w jakiej wysokości? Kiedy i w jaki sposób RFN zajęła się tym problemem? Gdyby znał Pan odpowiedź na te dwa pytania, wiedziałby co należy zrobić, jak również co i jak zmienić. I głupot by Pan nie wypisywał.
|
|
|
Witam serdecznie.
Wydaje sie, ze lek na zadluzenie wynaleziono juz DAWNO temu. Pierwszym, np zastosowanym przez Filipa Pieknego, bylo wyrzniecie wierzycieli [templariuszy].
Innym, aczkowiek PODOBNYM postepowaniem jest agresywna bezczelnosc, np. rodem z Bretton Woods`71.
Na czym to polega.
Otoz na banknotach 100$ np. z 1950 [zeby nie byc goloslownym: G11228407 A, series 1950 D] na samej gorze memy napis: Federal Reserve Note [BON Rezerwy Federalnej] a na dole, pod portretem Bengie Franklina najwazniejsze:
WILL PAY TO THE BEARER ON DEMAND / ONE HUNDRED DOLLARS.
Okazicielowi wyplaci sie NA ZADANIE 100 dolarow.
Czyli jasne jak slonce, ze to nie byly dolary, a BONY na dolary. Wtedy dolary byly bite w zlocie, np. jednouncjowe monety wartosci 20$. Posiadacz takiego BONU 100$ szedl do banku i wymienial go swobodnie na 5 ciezkich zlotych dwudziestek, albo odwrotnie.
Az przyszlo tzw. NADMIERNE zadluzenie, tzn ugiecie sie USA pod ciezarem SAMOFALSZOWANYCH bonow na zlote dolary, ktora to polityke fiskalna rzad uprawial do lat `70 [takie owczesne quantitive easing by pokryc koszty wojen/zbrojen/inwestycji przy ktorych nie calkiem uczciwie wyrastaly fortuny dzisiejszych wplywowych rodzin].
Dlatego w Bretton Woods USA jednostronnie zrzekly sie odpowiedzialnosci za wyemitowane kwity na zloto i rozpoczely proces likwidacji parytetu zlota do dolara. Obrazuje to banknot z 1974 [G23488009 A, series 1974, bez oznaczenia literowego], gdzie pod Bengie`m figuruje juz napis:
ONE HUNDRED DOLLARS
Sto dolarow
Czyli teraz sto dolarow to juz nie 5 zlotych dwudziestek, a jeden zielony swistek.
Zatem KAZDY posiadacz studolarowych bonow na dolary od tej chwili mogl byc splacany nie zlotem a swistkiem na ktorym napisano dolar.
I to wlasnie jest lekarstwo na swiatowe nadmierne zadluzenie. Kazdy dluznik powinien na dowolnym swistku napisac dowolna kwote swojego zadluzenia, podpisac sie i zaniesc do banku, jako splate zadluzenia.
Ot, proste, nieprawdaz?
Tylko czy BANKI NAM POZWOLA....
Z powazaniem
MiniMax |
|
|
Witam szanownego Gospodarza i Gosci.
Skoro SWIAT jest tak bardzo zadluzony, czyli WSZYSCY - to U KOGO? W lombardzie z zaswiatow? U ET?
Popatrzmy na innych dluznikow, np. sloneczna Italie, zaliczana w poczet SWINtuchow.
Niby 2bln ojro dlugu, ale ponoc to dlug WEWNETRZNY, czyli z jednej strony obligacje, ale z drugiej strony ich dzierzcy bedacy przeciez WLOCHAMI per se!
Zatem by sytuacja ta byla ekonomicznie grozna, Panstwo Wloskie musialoby byc nie-wloskie, lub spoleczenstwo wloskie musialoby zyc fikcja, jakoby Italia byla ich panstwem. Lub to i to.
Zatem jesli mamy przejmowac sie zadluzeniem GLOBALNYM, to znaczy ze albo ten glob juz nie jest nasz [a czyj?], albo to co mamy za nasze naszym nie jest [zamiast MA jest NIE MA, albo jescze gorzej - WINIEN]. Sytuacje podobna, tyle ze na gruncie kosmologiczno-kwantowym, rozwazal juz nieodzalowanej pamieci Stanislaw Lem. W jednym z jego opowiadan postanowiono retrochrona wyslac elektron zaprogramowany tak, by osiagna energie nieskonczona i eksplodowal u progu czasu niwelujac zadluzenie i zagrozenie kwantowa anihilacja nie tylko swata, ale i calego Uniwersum. Oczywiscie nie bylo sie bez wpagek, swoja nieslawna role odegral Alojzy Kupa, no ale per saldo operacje nalezalo uznac za udana.
Zatem na tej kanwie zycze wszelkim finansowym guru i nasladownictwa, i sukcesow. Szlak przetarty!
Z powazaniem
MiniMax |
|
|
Jabe Jedynym wyjściem z tej sytuacji byłoby podjęcie działań o charakterze policyjnym w stosunku do najgroźniejszych uczestników procederu produkcji oszukańczego pieniądza, nielegalnego obrotu finansowego i stosowania lichwy. – Tylko przyklasnąć. W końcu oszukańczy pieniądz, nielegalny obrót, a zwłaszcza lichwa nie mają dobrej prasy. Tylko co konkretnie znaczą te słowa? No i kto miałby te działania podjąć? Cisza.
Ta praktyka ma swoje źródło w metodzie kupowania sobie za pieniądze podatników głosów wyborczych. – W rzeczy samej.
Tylko ukrócenie tego rodzaju praktyk i przyjęcie zasady zrównoważonego budżetu może uratować nas od niechybnej katastrofy. – Chce Pan pogrzebać Dobrą Zmianę™?
Jest jednak nadzieja bazując na doświadczeniach z wyborów amerykańskich, że korzystając z dobrodziejstwa Internetu można stworzyć odpowiednią siłę społeczną zdolną do wprowadzenia ratunkowych zmian. – Taka siła społeczna musiałaby przelicytować mainstream w oferowaniu „plusów” spauperyzowanym, roszczeniowo nastawionym tubylcom. |