|
|
Ryszard Surmacz Nie wiem czy "wielkpolski..." to przymiotnik, rzeczownik, podmiot, czy orzeczenie odnoszące się do "...zdzicha". Miej Pan litość dla Wielkopolan. Zostaw Pan ich w spokoju. |
|
|
wielkopolskizdzichu Filmy obecnie nie kręci się dla widzów pokroju Pana Owsińskiego któremu zapewne spodobała by się stylistyka wczesnosocjalistycznych produkcyjniaków lub westernów z Rudolfem Valentino. |
|
|
xena2012 Film zrobiony wg sprawdzonego schematu: pokazanie sielskiej atmosfery i obrzedów weselnych,oczywiście niesmiertelny wątek martylologii Żydów i ,,Lachów'' jako panów i kułaków dla usprawiedliwienia rzezi.Wielkim mankamentem była akustyka dialogów chwilami niezrozumiałych. Niemniej dobrze ,że film w ogóle powstał.Ogladając ,,Wtyle wizji'' uliczny wywiad z przechodniami w Warszawie,ich kompletna niewiedzę na temat zdarzen na Wołyniu i brak najmniejszego nimi zainteresowania zwłaszcza wśród młodych świadczy,że dobrze że choć tak niedoskonały film ukazano.Duże zadanie do odrobienia ma teraz szkoła i MEN. |
|
|
Zygmunt Korus "Wołyniem" jestem intelektualnie zniesmaczony. Film bez scenariuszowego kręgosłupa, chaotyczny, bez jasnego przesłania, przez to niezrozumiały, w wielu momentach zakłamany wg politpoprawności; bardzo źle udźwiękowiony, z fatalną, irytującą, klezmerską muzyką Trzaski (poza funeralną, wstrząsającą kompozycją podłożoną pod końcowe napisy), w dodatku z idiotyczną, z księżyca, sceną rzezi-odwetu w formie pogromu na rodzinie Ukraińców (i Polce tam zamężnej - sic!). Zabieg doszukiwania się zła po obu stronach konfliktu jest po prostu wredny - fakty są bezsporne: jak w westernie winien być jasny podział na dobro, kulturę i zezwierzęcenie tych bydlaków spod znaku tryzuba. Moralitet - charaktery czarne i białe. Tego wymaga się od pierwszego dzieła, co ma dopiero ustawić temat pod względem prawdy historycznej i otworzyć bramę do dalszych zniuansowań. Brak scen z czytelnym wykładem ideologów zaprogramowanej czystki etnicznej wobec Polaków oraz naszej samoobrony. Efekt? No była jakaś wojna domowa pomiędzy równoprawnymi prymitywnymi mniejszościami na dzikim terenie, nadającym się do zawojowania. Cały cywilizacyjny gmach polskości za Bugiem w tym zakłamanym pseudofresku filmowym został przez reżysera pominięty - świadomie wygumowany. Ten obraz wprowadza zamieszanie w głowach Polaków, których wiedza o tamtym miejscu i czasie jest przecież, jak wiemy, szczątkowa. Ongiś Wajda w sposób artystyczny robił nam ciepłe kluchy z mózgu, teraz pan Smarzowski.
Do Autora wpisu:
Mam w swojej bibliotece książkę - wspomnienie pt. "Beresteczko", a także dwie inne opowieści "pro memoriam" o osadnictwie wojskowym na tych terenach - jest dokładnie tak, jak Pan pisze. Tam mieszkali obywatele polscy, choć niektórzy mieli status mniejszości narodowych. Ale ustrój polityczno-gospodarczy był dla wszystkich jednaki. A forpocztą w podnoszeniu się ku wyższej cywilizacji była kultura.
Szacunek i ukłony! |
|
|
smieciu Tak, dzięki za tekst. Natomiast co do filmu to czego się spodziewać po TVP Kurskiego? Dokładnie tego. |
|
|
Ni fabuła ,ni dokument bo ani filn nawet dokumentalny gdzie by przedstawiano cyfry ani ,tysiące słów mających usprawiedliwić to co zrobili ukraińcy Polakom, w podobny sposób zabitjano i żydów ,Czechów,Słowaków czy Węgrów i nie ma tu znaczenia ,że ich mniej zamordowano.
Te sześdziesiąt kilka wyrafinowanych w swoim okrucieństwie metod zadawania śmierci to nie były pomysły które powstawały z nagłego impulsu ale je opracowali przywódcy UPA siedząc w polskich więzieniach jeszcze przed wojną i póżniej oficjalnie zalecane.
Nad ';Ogniem i mieczem" filmem czystym ,higienicznym czy "Wołyniem "unosi się smród z truchła giedroyća "księcia" który od zawsze i do końca miał słowa usprawiedliwienia dla ukraińców a jego głos w lewactwie zawsze miał znaczenie.
PS.Pokazał autor sceny zbiorowych rozwałek na wykopanymi masowymi grobami -plagiat i kłamstwo w jednym bo te sceny gdy ukraińcy każą sie rozbierać do naga a seria z erkaemu kończy to sceny z filmów kręconych przez niemców gdy na Litwie szaulisi gonili żydów nad groby ,wczesniej skazani musieli rozebrac sie do naga bo odzież była zapłatą a niemcy dawali tylko technikę czyli karabiny maszynowe z obsługą ,podobnie było na ukrainie tylko z tym ,że zamiast szaulisów w mordach na żydach brali udział upowcy.
Polacy na Ukrainie nie umierali od kul z karabinów maszyowych ....tak łaskawi to oni nie byli.!
... |
|
|
Ni fabuła ,ni dokument bo ani filn nawet dokumentalny gdzie by przedstawiano cyfry ani ,tysiące słów mających usprawiedliwić to co zrobili ukraińcy Polakom, w podobny sposób zabitjano i żydów ,Czechów,Słowaków czy Węgrów i nie ma tu znaczenia ,że ich mniej zamordowano.
Te sześdziesiąt kilka wyrafinowanych w swoim okrucieństwie metod zadawania śmierci to nie były pomysły które powstawały z nagłego impulsu ale je opracowali przywódcy UPA siedząc w polskich więzieniach jeszcze przed wojną i póżniej oficjalnie zalecane.
Nad ';Ogniem i mieczem" filmem czystym ,higienicznym czy "Wołyniem "unosi się smród z truchła giedroyća "księcia" który od zawsze i do końca miał słowa usprawiedliwienia dla ukraińców a jego głos w lewactwie zawsze miał znaczenie.
PS.Pokazał autor sceny zbiorowych rozwałek na wykopanymi masowymi grobami -plagiat i kłamstwo w jednym bo te sceny gdy ukraińcy każą sie rozbierać do naga a seria z erkaemu kończy to sceny z filmów kręconych przez niemców gdy na Litwie szaulisi gonili żydów nad groby ,wczesniej skazani musieli rozebrac sie do naga bo odzież była zapłatą a niemcy dawali tylko technikę czyli karabiny maszynowe z obsługą ,podobnie było na ukrainie tylko z tym ,że zamiast szaulisów w mordach na żydach brali udział upowcy.
Polacy na Ukrainie nie umierali od kul z karabinów maszyowych ....tak łaskawi to oni nie byli.!
... |
|
|
Anonymous Dziękuję, za recenzję pierwszych scen. Szkoda, że nie zmusił się Pan do obejrzenia i zrecenzowania całości. Rozumiem, że krew jasna zalewa, zwłaszcza w ostatnich dniach, ale jest Pan świadkiem historii zakłamywanej na naszych oczach.
W dalszej części jest nawet dla "dziecka PRLu" wiele scen propagandowych. Trudno polemizować w sytuacji, gdy krótką, ale pozytywną recenzję pamiętam w TVP z ust Pani Ewy Siemaszko nagrodzonej wraz z ojcem Władysławem za dwutomową pracę "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945". Otrzymała w 2002r. nagrodę literacką im. Józefa Mackiewicza. Znając obyczaje dziennikarzy mogła jej wypowiedź zostać wyrwana z szerszego kontekstu, ale w eter poszła pochlebna.
pl.wikipedia.org |