Otrzymane komantarze

Do wpisu: Historia lubi się powtarzać
Data Autor
sake2020
@smieciu.......,,Nigdy nie mów nigdy''....Zawsze coś może się zmienić, wypowiedzi wyprostowywać, partnerzy łagodnieć by stanąć po rozmowach do wspólnego zdjęcia. Kompromisy zaś wykuwają się w bólach nieraz bardzo licznych negocjacji.Od wczoraj zresztą już się co nieco zmieniło. Żełeński mówi że jest wdzięczny Ameryce,Trump przekonuje że zależy mu na ustaniu rozlewu krwi i obaj mają rację. Jutro też jest dzień i jeszcze inne będą wypowiedzi może odmienne niż na tym wstępnym i niefortunnym spotkaniu. Nie padły żadne konkrety dotyczące pojęcia np.trwałego pokoju ani ceny którą za niego przyjdzie zapłacić.Rozumiem więc że to była tylko taka przygrywka przed właściwą bitwą.  
smieciu
@sake wcale nie takie zawiłe. Ich pragnienia są zupełnie rozbieżne - więc żadnemu nie zależy na porozumieniu gdyż zwyczajnie nie jest możliwe takie, które było kompromisem do przyjęcia przez obu. Czemu więc nie rozegrać tego inaczej? To co się stało może mieć swój cel. Jeszcze większe pogłębienie różnic. Oraz być pewnego rodzaju przekazem dla Ukraińców: Z tym prezydentem będziecie mieć ciężko.
sake2020
@smieciu.......Nie sądzę  by były aż tak zawiłe plany upokorzenia. Ale nieładnie, że liczebnie Amerykanie mieli przewagę dwu na jednego.
smieciu
Oglądałem całe spotkanie i nie zauważyłem by Żeleński „rozpoczął burzę”. Nie oglądałem ale widzę że jest trochę podobnych spostrzeżeń zmierzających do tego że Vance tam siedział tylko po to by sprowokować całe to zajście. Jeśli tak było, a jest to całkiem prawdopodobne, mamy: Zorganizowane widowisko, telewizyjny show - przecież wszystko rozegrało się przed kamerami, na oczach świata. Którego celem było chyba tylko jedno: upokorzenie Zełenskiego. Cała akcja zaplanowana. Wszystkie te gadki Trumpa o tym że jest gotowy dogadać się z Ukrainą - fikcją. Podobnie tekst Trumpa jak to nie pamięta że nazwał Zełenskiego dyktatorem. Ściągnięcie Zełenskiego do Waszyngtonu. Wszystko w jednym celu. Bo Trump wszystko doskonale pamięta. Także to o czym my możemy nie wiedzieć. Ale wiemy że Zełesnki wystawił Trumpa do wiatru już kiedyś kiedy H. Biden kumplował się z A. Kwaśniewskim w Burismie. Były też inne sprawy. Które znalazły właśnie swoją kulminację. Gdzie i jeden i drugi bohater mają swoje długie doświadczenie w widowiskach telewizyjnych. Wiedzą jak to działa. Jaki efekt ma gigantyczna widownia.
Marek Michalski
Ameryka ma obowiązki względem siebie i akurat wybrała taka drogę ich realizacji. To Polacy muszą przynajmniej wiedzieć jakie mają cele polityczne i czego mogą się po Ameryce spodziewać. A czego mogą się spodziewać pisałem przed rokiem. naszeblogi.pl Jak się nie dba o własne interesy tylko realizuje cudze, to efekty są spodziewane. Teraz trzeba się tylko dostosować do zmiany wajchy, cieszyć cudzym sukcesem i dalej wiernie służyć, co nie jest łatwe w kondominium, bo oznacza dyspozycyjność obrotową.
mada
Na każdym kroku Europa pokazuje, że nienawidzi Ameryki, więc dlaczego Ameryka miałaby poświęcać się dla Europy.
Do wpisu: Summum ius, summa iniuria
Data Autor
Marek Michalski
Między idealną anarchią, gdzie jedynym prawem jest nakaz sumienia, a idealnym totalitaryzmem, gdzie prawo całkowicie zastępuje sumienie, jest przestrzeń na różne rozwiązania. Obecnie mamy model pruskiego bizantynizmu twórczo rozwiniętego przez marksistowska unię, którą nie bez powodu nazywa się unią antyeuropejską, albo IV Rzeszą. Efektem jest wdrażanie ideologii i/lub partykularnych interesów drogą przepisów prawa. Niektórym podoba się załatwianie spraw na cudzy koszt zamiast uczciwej pracy, więc bez skrupułów sprzedają duszę. Inny aspekt określił Pan bardzo zwięźle „Nie da się prawem wszystkiego objąć”. Nie da się ale się starają, a jak pojawiają się konsekwencje złego prawa, albo dysfunkcji władz wykonawczych, to od ręki robi się łatę. Pomysł żeby władza wykonawcza siedziała w sejmie i zajmowała się legislacją musi być twórczy z natury. W tle giną metody na „i/lub czasopisma”, albo na przepchnięcie regulacji dopisanej w ustawie o czymś innym. Przepisywanie „faxów” z Brukseli, albo od ekspertów stało się codziennością. Potem akty prawne są twórczo interpretowane, bez jakichkolwiek zahamowań. Zgadzam się z tym, że istnieje strach przed wolnością. Nie tylko po długoletnim pobycie w więzieniu. Przyzwyczajenie do niewoli staje się druga naturą, zwłaszcza w kolejnych pokoleniach. Albo to sami przerwiemy, albo przerwie to wojna, bo okupację już mamy.
smieciu
„skończmy wreszcie z tymi rządami prawa” Właśnie. Najwyższa pora. Notka ciekawa, wielu wcześniej poruszało ten problem. Ale tylko jedni rzeczywiście poszli za tym dyktuje co logika i rozsądek. Czyli... Anarchiści. Ostatecznie bowiem wszystko sprowadza się do człowieka. Nie da się prawem wszystkiego objąć. Takowe próby zmierzają do tego że trzeba przykładowo tworzyć prawo kontrolujące prawo. Które zaczyna żyć własnym niekontrolowanym życiem. Mnie to nawet się już nie chce o tym pisać. Ludzie, mam wrażenie potrzebują jakiegoś systemu. Jakichś kajdan. Mają ten swój strach przed wolnością, potrzebują więc tej niewoli i tych co będą im mówić co robić. Przy czym dochodzi do, kolejnego, naturalnego i logicznego paradoksu że ci na górze żyją w istocie w pewnym rodzaju anarchii gdyż w praktyce często mogą to czego zwykły człowiek nie może. Ludzie, tutaj przykładowo na NB, będą wylewać swoje żale, krzyczeć co powinno się zrobić, jaka powinna być Polska a jednocześnie będą zwalczać jedyny mechanizm, który dałby im możliwość realizacji tych pragnień. Pisałem o tym wiele razy. Nie da się tego przeskoczyć. Także z powodu tej całej dziecinady w której masy tkwią. Wierząc że obecnym systemie politycznym istnieją jakowyś dobrzy, niezależni itp. I ci dobrzy mają w mniemaniu głosujących na nich obalić system, układ których ich stworzył... Mamy więc tego Ziobro, o którym jest głośno a który co stworzył, wtedy kiedy mógł? Zwyczajnie realizował myśl Kaczyńskiego, którą tak ujął Lepper: Teraz już nie, ale Jarosław przecież cały czas liczył, że tak czy inaczej przejmie Samoobronę i sam będzie wszystko kontrolował. O to idzie gra teraz. Dyspozycyjny Sejm, dyspozycyjny Senat, dyspozycyjni sędziowie, swój prezydent, swoje służby i media. Celem jest pełnia władzy. Sam mi mówił, że do Trybunału da takich ludzi, którzy nie zawiodą. Kontrola. Oto całe zmiany Ziobro. Większe kary. I sędziowie, który będą trzymać za mordę. To ta cała dobra zmiana, na którą tu czekają. Czyli to co już jest, tylko że w stylu (też na czasie) narodowego socjalizmu. Za mordę tak by naszym było dobrze.
Do wpisu: Podatek od emisji CO2 - chronologia wydarzeń
Data Autor
Marek Michalski
Poseł Kuźmiuk o wprowadzanie ETS przez Tuska: naszeblogi.pl
Do wpisu: Neokonserwatyzm od sierot po Trockim po awangardę globalizmu
Data Autor
Darek
Maverick To wszystko prawda, co piszesz. Jest nadzieja, że wszystko kiedyś się kończy. Myślę, że w pewnym momencie sami się wezmą za łby....
Maverick
Larry Fink co przewodzi przejmowaniu dóbr głupich gojów, w imię dominacji mądrzejszych z Black Rock jest z Białegostoku, jak i  sekretarz departamentu stanu Bilken. To ich rodzinki witały sovietów wkraczających do Białegostoku. Dodajmy ze Nuland i Kaganowicze to znani trockiści z czasów rewolucji październikowej. Jakimś dziwnym trafem potrafili dojść do pozycji w USA, Bo USA to praktycznie jak kiedyś ZSRR stał się poprzez nich skolonizowany. Fakt ze media i Hollywood w ich rękach ułatwił to zadanie.  Niewielu z Polsce zdaje sobie sprawę ze w Polsce nigdy nie zrobiono dekomunizacji a zakamuflowane chazarski przejęły sobie większośc dóbr Polski za grosze. Dodajmy do tego Sullivana. co ma właściwe korzenie do sterowania gojami, nawet 50% rzydek jak Obama mógł na takim poziomie doktrynowania podstawiony na prezydenta. Subwersja USA odbywała się od lat 60 tych gdy Rodszyld finansujący Sovietów i USA poprzez Federal Reserve Bank zadecydował, ze chazary odejdą od zamiaru dominacji chazarów sowieckich do wprowadzenia komunizmu na całym świecie, i wykorzystają do tego celu USA. Zaczęli demoralizację USA od usuwania 10 przykazań ze skwerów i szkól, gdzie znajdowały się takie tablice. Potem rozpętali ruch hipisowski, przeprowadzali eksperymenty kontrolowania gojów metodami MK Ultra.  Stopniowo przejęli media, i cały czas sprzedają swoją narrację jacy to oni wiecznie poszkodowani.
Kaper
Roz Sądek Mógłbym panu zrobić wykład dużo obszerniejszy niż ta notka tylko nie wiem czy pana stać na takie korepetycje. Wiedza kosztuje.
Roz Sądek
Szczerze podziwiam wszystkich, których zainteresował ten tekst i to do tego stopnia, że nawet go skomentowali. Dla mnie: ble, ble, ble - ble, ble ble - nuuuuuuuda. Na dodatek niewiele z tego rozumiem; no o co się wĺaściwie rozchodzi? Nie żartuję.
Kaper
Wszyscy pochodzenia handlowego.
Darek
"Wiktora Orbana, który z blotkami w ręku potrafi ugrać zadziwiająco dużo dla swojego kraju." - Bo Orban wie, że małe Węgry nie mają wielkiego znaczenia i siły przebicia. Dlatego nie stara się wsadzać paluszków w drzwi, a po cichu robi swoje.
Maverick
Polska doza realności. scontent.xx.fbcdn.net;
Marek Michalski
Dziękuję. Woke mob to nowa odsłona rewolucji kulturowej. Następcy dzieci kwiatów i hunweibinów w jednym. Z drugiej mańki mamy mimikrę neokonów, którzy przeprowadzą odmianę leninowskiego NEPu. Nie ma potrzeby się martwić. I tak nie zgadniemy, którzy nas bardziej ubogacą.
Edeldreda z Ely
Gratuluję wpisu. Teraz, rozumiem bardziej i wczorajsze i te wcześniejsze Pana komentarze, np. ten o Sienkiewiczu. Dlatego napisałam wczoraj, że i Michnik nie może spać spokojnie już - nie bez kozery woke mob został tak nazwany. Jest o co się lekać i niepokoić - włącznie z konserwacją dotychczasowych przywilejów.   
Do wpisu: Poważne rozmowy dla wolnych ludzi
Data Autor
Maverick
Poważni Amerykanie mówią otwarcie, a ci urobieni kabalistyczną propagandą w Polin ni z ząb nie zaskakują. youtube.com
Art
@ Kaper 17.54 Chodzi o tego Sykulskiego? jagiellonia.org  
Adam66
@[17:54] - Kaper ..."ciągłe wtrącanie anglicyzmów jakby tego wszystkiego nie można było powiedzieć normalnie po polsku"... Da się to wszystko powiedzieć po polsku ale wtedy to brzmi ... zbyt polsko, swojsko i prosto, więc trzeba udziwnić.  To jest niestety coś co jest polskim kompleksem i to od wieków.  Już Mistrz Jan o tym pisał "iż Polacy nie gęsi" ale niewiele to pomogło, w dalszym ciągu Polacy mają kompleks polskości...  Pomimo ustawy o języku polskim, ciągle, zwłaszcza w ostatnich kilku dziesięcioleciach, coraz więcej używa się anglicyzmów żeby na światowca wyjść.  A że słoma przy tym z Nike Air Mag różnym "celebrytkom"  wyłazi to już mniejsza o to, one mają 3-4 słowa brzmiące z angielska opanowane jako tako i tym się popisują.  Trochę różnych krajów zaliczyłem i na spotkaniach z miejscową Polonią zawsze łatwo było wyłapać mało kumatych bo nawięcej wtrętów w języku tubylczym używali na spotkaniach z Polakami a kiedy przyszło do użycia tubylczego języka w praktyce, to leżeli i kwiczeli.  Nie mam pojecia na jakim poziomie jest angielski u wyżej wymienionych "ekspertów" ale niepotrzebne wspieranie się językiem obcym zawsze u mnie wywołuje uczycie, że dany "ekspert" próbuje się podbudować...  A wystarczy pamiętać, że: „Jeżeli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić – to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz.” – Albert Einstein.
Kaper
To trzeba koniecznie zobaczyć  youtube.com
juur
...antypolscy idioci.... , że antypolscy to pełna zgoda ale nie idioci, perfekcyjnie wykonali swoje zadanie robiąc z kraju o dużym potencjale dziadów.
Kaper
Marek Michalski Szczęście oczywiście zawsze się przyda ale szczęściu trzeba aktywnie pomagać. Rządy w Warszawie szczęściu nie pomagają a wręcz przeszkadzają. Złote okazje same się pchają do rąk a oni co? Rzucają motłochowi jakiś temat zastępczy typu masło i dalej szabrują Polskę. Polacy mają gadać o takim zbiegu Romanowskim a nie dyskutować o tym, że teraz w Służbie Zagranicznej może pracować byle szmondak z dwoma paszportami. Starczy spojrzeć co najbardziej rozgrzewa publikę na NB. Ostatnio masło i Romanowski. Aha! I jeszcze kandydat "obywatelski" na prezydenta, w którym upatrują "mesjasza". Tak jak by on mógł coś zmienić. Pod tym względem takie dyskusje nawet marnych ekspertów są bardziej pożyteczne bo przynajmniej skłaniają do myślenia. Ale tylko myślących.
Marek Michalski
@Kaper Ja nie straszę. Ja znam geografię i historię. Nie obarczam Rosji niczym innym niż potrzebą realizacji własnej, suwerennej polityki. Nawet rys cywilizacyjny jest po części zdeterminowany historycznie (najazd Mongolski) a po części geopolitycznie (tyrania przestrzeni). I jeszcze szczęścia w przeszłości nie mieli. Tymczasem szczęście w grze się przydaje. W grze na geopolitycznej planszy.