Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy będzie Polska?
Data Autor
Ijontichy
Zamiast rozdeptywać mrówki,to deptają Ijona...ale ja juz jestem przyzwyczajony do szykan.
Zofia
@Syberian.. Celne podsumowanie. To cała prawda o ludziach, którzy mają wpływ na życie Polaków. To oni wpędzają nas w kompleksy i rozbijają wspólnotę narodową ! Nie tak dawno podczas wymiany zdań na temat filmu wyraziłam swoje zdanie, że nie lubię gry murzynów. Na co dostałam ripostę od" gimbuski" że jestem rasistką.
Mrówka
?? Mrówki są pożyteczne, to tak dla przypomnienia.
Ijontichy
jkm---jest mrówka---jest A Ijonatichego---nie ma Ot życie...
Marek Michalski
Gdyby nie świadomość wydarzeń ostatnich 10lat można byłoby uznać deklarację za ogólne kierunki polityki a nie cele ideowe. Można byłoby mieć wątpliwości do metod realizacji. I dotyczy to nie tylko 10lat rządów PiS i 10 lat rządów PO, ale całej 35letniej polityki, która sprowadziła relacje transatlantyckie i europejskie do układów szkodliwych nie tylko dla Polski, ale również dla USA i Europy (nie UE, która zniszczenie Europy od początku ma za cel). Gdy przejdziemy do szczegółów całkiem świeżej historii pojawiają się pytania. Np. jak pogodzić z pkt.1 Deklaracji Polskiej „Żaden rząd ani teraz, ani też nigdy w przyszłości nie będzie tworzony z udziałem sił politycznych Donalda Tuska...” z osobą pewnego doradcy Tuska? Raczej nie chodzi o czas przeszły, tylko że siły polityczne liderów są wyłącznie partyjne i formalne, a rzeczywiste siły są w niewidzialnych rękach. O doradcy Tuska tak wypowiadał się Marcin Romanowski: „Gość po prostu chce zostać liderem łże-prawicy, nie. Tak jak jego tatuś – ruski agent, a on, nie wiem jaki, niemiecki, albo jedno i drugie.” pap.pl
Es
Pod każdym punktem pisowskiego deklaracji mozna by sie podpisać, bić brawa, albo ... krzyczeć bullshit, gdzie żeście byli przez ostatnie dziesięć lat. Znowu jakas totalna sciema grandziarzy obdarzonych pamięcią akwariowej rybki naiwniaków.   1. Rozumiem ze sankcjami objeci są czlonkowie platformianego rzadu, ale nie jego doradcy- jak to drzewiej bywalo- ci mogą być pożyteczni. Ograniczenia nie ingerują  jednak w lokalne sojusze, a szczególnie w prowadzenie wspólnych interesów, sprowadzających sie do " kręcenia lodów" . 2.Pare lat temu widzialem film, w ktorym jakiś kibolski debil uczyl swojego kilkuletniego syna, ze ma nienawidzieć innego klubu i jego kibiców aż do śmierci. Ten punkt to taka sama deklaracja i nauka. Bez względu na możliwości prowadzenia korzystnych interesow- a takie będą już za moment i Niemcy juz przebierają nogami. Polacy mają strzelać sobie w stopę w imię ideologii Wodza.  3. Tak dla sojuszu z usa. Najlepiej zapisac go do konstytucji. Byla moskwa, jest bruksela, ale najlepszy pan to bedzie z waszyngtonu. Myślenie kategoriami łańcuchowego kundla jest dominujące i przy tych własnościach intelektualnych jedynie mozliwe. Tak nikt oprocz polaka nie może dowód,ic polska armią. Polaka dowodzonego pr,ez wyslannika waszyngtonu. Suwerennosć w wersji pis- turbo.  4. Musimy bronic sie przed nielegalna imigracja tylko. Ta " legalna"  jest w porzadku. Pod dyktando agencji zatrudnienia można ściągać tanich robotnikow setkami tysięcy , aby po zakonczeniu ich kontraktu mieć w dopie gd,ie sie podzieją- pis w całej odsłonie.  Strzezemy i to bardzo kazdej granicy - ale broń Boze nie ukrainskiej. Tej nie nada.  Najlepiej przeprowadźmy referendum . W stylu kto wymysli do niego najbard,iej debilne pytanie. 5. Nie dla centralizacji unii. A twarde stanowisko w brukseli niech pojedzie wyłożyć kolejny geniusz. Najlepiej jakis obecny doradca tuska co daje ponownie gwarancje sukcesu .
Mrówka
Och, wybacz Efendi, że wyszedłem przed szereg. Kajam się i obiecuję poprawę.
mjk1
Jestem pod wrażeniem Mrówka. Tego nawet ja nie wyłapałem. Jeszcze będą z Ciebie ludzie Mrówka.
Mrówka
Deklaracja Toruńska: 3. Nie podpiszę żadnej ustawy ograniczającej swobodę wyrażania poglądów zgodnych z polską Konstytucją. Jest to zły zapis, pułapka. Punkt ten powinien brzmieć: 3. Nie podpiszę żadnej ustawy ograniczającej Konstytucyjne prawo do swobody wyrażana swych poglądów.  
Siberian Dog Husky
Nie wolno mówić: – o Niemcach (bo historia) – o Żydach (bo antysemityzm) – o imigrantach (bo ksenofobia) – o LGBT (bo homofobia) – o Ukrainie (bo rusofilia) – o islamie (bo islamofobia) Ale o Polakach? Tu wolno wszystko. Byle źle. Byle z pogardą. Byle na klęczkach wobec „postepowego świata”.
Do wpisu: Program zubażania Iranu
Data Autor
Marek Michalski
@Spike Zgoda. Jest widoczny taki układ sił. Moja wątpliwość dotyczy samodzielności Netanjahu i Trumpa w związku z tm, że podejmują decyzje szkodliwe dla Izraela i USA. Jeżeli w 2007r. padła taka jak poniższa wypowiedź, to co dzisiaj powiedziałaby mniejszość semicka wierna judaizmowi zamieszkała w Izraelu czy Nowym Jorku i nie tylko oni? "Czy istnienie Państwa Izrael jest dobre dla Żydów? I tak, i nie. Tak – ponieważ państwo to zapewnia opiekę Żydom i daje punkt odniesienia milionom ludzi, którzy chcieli wrócić do swoich korzeni. Nie – bo tworzy dla tych samych Żydów stan zagrożenia. Dotyczy to zarówno Żydów z Izraela, jak i z diaspory. Uważa pan, że to Państwo Izrael ponosi winę za nienawiść niektórych ludzi do Żydów? Ja nie rzucam ocen moralnych, tylko stwierdzam fakt. A fakt, jest taki, że 60 lat po ustanowieniu Państwa Izrael, po podpisaniu porozumień pokojowych z Egiptem i Jordanią, Izrael ciągle nie jest akceptowany jako normalne państwo i to stwarza stan zagrożenia dla Żydów na całym świecie, a zwłaszcza w samym Izraelu... Kiedyś spytałem rabbiego Mosze Hirsza, który był członkiem rządu Jasera Arafata: „Dlaczego nie wyjedziesz stąd, skoro nic ci tu nie odpowiada?”. A on na to: „Przeżyliśmy tutaj Rzymian, przeżyliśmy Imperium Otomańskie, przeżyliśmy Brytyjczyków, to i syjonistów przeżyjemy”." rp.pl To ostatnie stanęło dzięki Netanyahu i Trumpowi pod znakiem zapytania.
spike
Na Bliskim Wschodzie, przyczyną jest Izrael, USA narzędziem, jakby nie ich wsparcie i pomoc, by się nie ośmielili zająć palestyny, do której nie mają już prawa, ich historia skończyła się tys. lat temu, nie ma świecie takiego państwa, które po wiekach uzusrpuje sobie prawo, do ziem, które kiedyś podbili, weźmy choćby Cesarstwo Rzymskie, oni mają większe prawa do ziem które okupowali, bo byli tam setki , tys. lat, niż Izrael, który zdobył ziemie, które utrzymał tylko koło 150 lat, a przez parę tys. lat, słuch o nich zaginął.
Marek Michalski
@Spike Pytanie co jest przyczyną? Czy USA i Izrael są przyczyną czy narzędziem? Jest oczywiste, że Rosja nie pomoże Iranowi. Od początku czekamy jak zareagują Chiny. Czy uda się sprowokować ich reakcję? Wbrew stwierdzeniom, że nie mają możliwości, mają ją chociażby przez Pakistan, który dziękuje Trumpowi i wysuwa jego kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla za zażegnanie konfliktu z Indiami, ale ma interesy z Chinami i obawy przed destabilizacją sąsiada. Wojna USA z Chinami kosztem Izraela i Iranu może być alternatywą dla bezpośredniej wojny mocarstw na Pacyfiku. Chiny mogą czekać biernie na rozwój wypadków jak Iran, aż po niego przyszli, ale mogą bronić pokoju jak USA, jeśli uznają bilans za rokujący zysk.
spike
"Nie ma skutku bez przyczyny" zlikwidować przyczynę wojny, a będzie pokój, jaki był względny, przed przyczyną.
Marek Michalski
@MFW Bez wątpienia. Zamachem przełomowym w wojnie z Iranem, był moim zdaniem, zamach na gen.Sulejmaniego, który zginął 3 stycznia 2020 wskutek amerykańskiego ataku z powietrza na lotnisku w Bagdadzie. W trwającej od 2 pokoleń wojnie z USA i Izraelem Sulejmani osiągnął apogeum militarne i polityczne. Wszystko wskazuje, że on i w tym samym czasie inni zabici dowódcy byliby bardziej skuteczni i nie dopuściliby do utraty Syrii i Libanu. Pytanie czy dekapitacja niedecyzyjnych najstarszych decydentów spowoduje awans młodych, prężnych czy awans ludzi ugodowych, konformistów, modernistów czy wręcz izraelskich agentur.
MFW
"Rozwiązania dotyczące elit Iranu:" Na razie są na etapie rozwiązania zastosowanego 10.04.2010 roku w Polsce, czyli likwidacji najważniejszych a uważanych za szczególnie niebezpiecznych wrogów.
Marek Michalski
@Edeldreda z Ely W beletrystyce propagandowej realizm ma drugorzędne znaczenie. Celem jest by krople drążyły skałę świadomości.
Edeldreda z Ely
Punkt 1 jest nierealny: "Polacy są zbyt szlachetni, by zorganizować coś tak podłego jak służba wywiadowcza" Stanisław Ignacy Witkiewicz ;)
u2
Iran Was Modern. Then Islamism Took Over youtube.com
Do wpisu: Obalić reżim ajatollahów za wolność naszą i waszą!
Data Autor
NASZ_HENRY
   @Edeldreda & @Marek🌼🌼  Dorzucę kilka czytelnych linków aby mieć wgląd  w całość polityki USA  od czasów zimnej wojny do wojny na Ukrainie Case Study: The U.S. Government in the Cold War  csis-website-prod.s3.amazonaws.com U.S. Foreign Policy in the Post-Cold War World: Options and. Constraints. apps.dtic.mil Lessons from the Ukraine Conflict: Modern Warfare in the Age of Autonomy, Information, and Resilience csis-website-prod.s3.amazonaws.com TOP SECRET 😎    
Marek Michalski
W uzupełnieniu wątku przypomnę swój wpis naszeblogi.pl "...W czasie prezydentury Busha juniora nazywani byli Pentacons. Powołana w 1997r. instytucja Project for The New American Century (PNAC), z W. Kristolem jako prezesem, postawiła „...postulat przebudowy amerykańskich sił zbrojnych tak, aby mogły one służyć realizacji celów imperialnych; realizacji tego scenariusza dopomógł atak terrorystyczny na WTC, który potwierdził słuszność przewidywania I. Kristola, że świat „obfituje wciąż w możliwości dostarczania wrogów. W końcu więc na pewno znów będziemy mieli wroga czy wrogów i znów będziemy mogli wobec nich określić naszą politykę zagraniczną” (Stany Zjednoczone…, 86). Cohen ogłosił, że walka przeciwko „wojującemu islamowi” stanowi początek IV wojny światowej (III wojną w tej numeracji była „zimna wojna” z ZSSR), a Ledeen w książce The War Against the Terror Master: Why It Happened. Where We Are Now. How We`ll Win (New York 2002) wskazał listę państw, które należy zniszczyć: „Trzeba rozpocząć od wielkiej trójki terrorystycznych reżimów: Iranu, Iraku i Syrii. Następnie rozprawiamy się z Arabią Saudyjską”, zaznaczając, że „po usunięciu tyranów pozostaniemy na miejscu”, bowiem „musimy dopilnować rozwoju demokratycznej rewolucji (…). Stabilizacja nie jest warta amerykańskiej misji, jest konceptem, który należy odrzucić. Nie chcemy stabilizacji w Iranie, Iraku, Syrii, Libanie ani Arabii Saudyjskiej. Chcemy zmian.”..." O wpływowej grupie polityków określonych mianem "Straussian” napisał dzisiaj Stanisław Orda na łamach Szkoły Nawigatorów: stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl
Edeldreda z Ely
@Henry Dziękuję.
NASZ_HENRY
@EzE ...Proszę bardzo >Ciekawam też, co o tym wszystkim sądzi Henry.  (c) Wszystko wszystkim się ułoży, jednym trochę lepiej, INNYM trochę gorzej. Wojna ma dużo poplątanych wątków, także polskich: bo ojciec premiera Netanyahu to urodzony w Warszawie Bensijon Milejkowski. Po emigracji do Palestyny w 1920 r. osiadł w miejscowości Netanya  i zmienił nazwisko na Netanyahu. Polityczną nadbudowę znajdziesz tu: archive.nytimes.com Resztę musisz wyklikać sama, wiem że dasz radę bo klikasz ostatnio jak szalona ;-)  
Edeldreda z Ely
@Marek Michalski Dziekuję Panu. Tak i ja wczoraj myślałam - że to świetny i wygodny zabieg uczynić CIA rezerwuarem winy, siły i sprawczości...  U nas tę funkcję pełni chyba... zagranica. Tak sobie też dumałam, że z uwagi na tamtą wojnę będą chcieli dla wizerunkowej przeciwwagi skończyć tę niedaleko nas. Ciekawam też, co o tym wszystkim sądzi Henry. Henry, jesli czytasz, wypowiedz się, proszę.
Marek Michalski
Tak, początek to jest rezonowanie do wywiadu z Putinem. Podobnie jak w wypadku Maersheimera, którego cytuje Sachs, mamy nowatorskie podejście do pułapki Tukidydesa, czyli że Rosja jest zagrożona tym, że graniczy z kimkolwiek, albo że ktokolwiek nie akceptuje stanu bezbronności wobec Rosji. Nasza wina, że geograficznie i cywilizacyjnie Rosja ma trudności komunikacyjne. O ile są obiektywne przesłanki geopolityczne do współpracy USA i Rosji, to nachalna propaganda i odwoływanie się do emocji je ośmiesza. Z drugiej strony wywiad potwierdza to czego przejawy widzieliśmy, że miało miejsce porozumienie amerykańsko-radzieckie w sprawie nowego podziału Europy. Później nastąpił kompromis między Rosją i USA, by rozszerzone NATO nie miało charakteru antyrosyjskiego. Potwierdza to wciąż obowiązujące porozumienie z Paryża, z 1997r.między NATO a Rosją, gdy obie strony uznały, że nie uważają się za przeciwników. Dopiero na tych zasadach rozszerzono NATO i skutkuje to dla Polski biernością: po co nam przemysł zbrojeniowy i lokalne sojusze przeciw Rosji skoro mamy NATO. Odnośnie Iranu jest oczywiste, że po wypowiedzeniu w 2018r. przez Trumpa porozumienia nuklearnego Iran (i tak mając nałożone sankcje za suwerenność) będzie rozwijał program atomowy. Skoro Izrael ma bombę atomową, to instynkt samozachowawczy nakazuje jego sąsiadom też ją mieć. Może po to było wypowiedzenie tego porozumienia, aby był pretekst do zmiany władzy w Iranie. Co do sojuszu Iranu z Rosją to jest on wymuszony polityką USA i Izraela, ale Rosja np. nie uzbroiła Iran w S-400 i SU-35, co zaszkodziłoby interesom USA i Izraela. Widać tu analogię do kontrolowania siły sojuszników przez USA, by nie niszczyć porozumień ponad ich głowami. Reasumując: warto znać wypowiedź człowieka, który o deep staate mówi „ONI”, z drobnym przypomnieniem, że dla Sorosa to też są „ONI”.