Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zdrada jako sposób działania
Data Autor
Czesław2
Co w Polsce można by zrobić, gdyby mieć Polski rząd dakowski.pl
Marek Michalski
Tak. Perspektywa krótkoterminowa i lokalna przesłoniła strategiczną. W działaniach widać było jednak metodykę klimatystów. Nie brano pod uwagę, że można remontować kominy a piec na paliwa stałe może być sprawny i nie sterowany elektronicznie. Przykład jednej z wsi na Podkarpaciu mówi, że wymiana na dotowane, niemieckie piece na ekogroszek w całej gminie była klapą. Ekogroszek tak, ale niemiecki - b.drogi. Polski nie spełniał norm. Piec się psuł.
Czesław2
Likwidację domowych palenisk na węgiel można jeszcze na upartego wyjaśnić   ponieważ nikomu nie zależało na tym , aby nie kopciły. Natomiast likwidacja węglowej  energetyki zawodowej  na którą wydano setki miliardów PLN aby nie kopciła, to zdrada Polski.
Marek Michalski
Suwerenność energetyczna wymaga dywersyfikacji. Zwłaszcza gdy z natury geopolityki wynika konflikt z Niemcami i Rosją. Dochodzi ideologiczny/cywilizacyjny. Nie dziwi więc wolne tempo prac w czasach rządów stronnictwa pruskiego. Zwraca uwagę kontynuacja niszczenia energetyki węglowej za rządów "patriotów". W obliczu wojny systematyczna likwidacja domowych pieców na węgiel i drewno jest aktem sabotażu.
smieciu
Cóż, różne rzeczy mogą się zdarzyć kiedy ci w telefonie zainstalują Pegasusa ;) Autor nie podaje żadnych przyczyn odwołania Naimskiego. Nie chce mi się tego rozgryzać. Warto jednak zauważyć że sprawa niezależności energetycznej wcale nie jest jednoznaczna. Gazoport został wybudowany przez Tuska dzięki wsparciu UE. Podobnie rewers na Jamale dzięki czemu mogliśmy otrzymywać gaz od Niemców. Obie te inwestycje były kluczowe kiedy przestał płynąć gaz od Rusków. Te a nie pisowski Baltic Pipe (też powstały dzięki wsparciu UE!) gdyż rurociąg ten w tamtym krytycznym czasie nie był jeszcze gotowy. Więc z jednej strony owszem Tusk podpisał długoterminowy kontrakt (który na naszą korzyść skorygowała znów UE!) ale też zadbał (dzięki UE?) o rozwiązania awaryjne. Co do tego ma Olszewski to wie już tylko Naimski. Dziwny ten jego komentarz.
Marek Michalski
Coraz częściej skłaniam się do słuchania. Tylko tempo podkręcam dla lepszej koncentracji.
NASZ_HENRY
    Rewizyta z małym prezencikiem -  redaktorowi Sakiewiczowi będzie się podobać. youtube.com Konkretna rozmowa, ale wolę pisane niż słuchane ;-)  
Do wpisu: Sens interpretacji testu PCR SARS-CoV-2
Data Autor
Alina@Warszawa
To już od dawna wiadomo! Mąż U. von der Leyen jest na garnuszku koncernu farmaceutycznego, toczy się śledztwo o malwersacje na najwyższym unijnym szczeblu - i NIC!!!. Dziennikarze są jak te 3 azjatyckie małpy. Główne media, w tym i te publiczne za nasze pieniądze nie widzą sprawy, jakby były na usługach chudej Niemry.  naszeblogi.pl;
Do wpisu: Potop: spisek i zdrada
Data Autor
Ptr
Marek Michalski, Ustrój Rzeczypospolitej w XVII w w jakimś sensie wyprzedził epokę w sensie ograniczenia władzy absolutnej, elekcyjności, federacyjności. Ale praktyka pokazuje ,że taki ustrój sprawdza się pod warunkiem ścisłego i bezwzględnego działania systemu sądowniczego opartego na konstytucji. Zauważmy, że twarde prawo w USA , Wlk. Brytanii, strzeże porządku pomimo wielkich napięć i wielkich , wszelkich różnic etniczno-religijno-własnościowych. Jednak to też do czasu , gdyż władza ustawodawcza i wykonawcza np. w USA już rozumie ,że musi nominować do sądów najwyższych swoich nominatów , czyli wyznawców określonych poglądów politycznych. W demokracjach jest ciągła walka ideologiczna. Czasem przybiera siłę soft rewolucji. Ponieważ wszystkie urzędy są obieralne jakiś szalony ruch społeczny może je podważyć jako obsadzone ze starego rozdania. Brytyjczycy mają dodatkowy stabilizator - Króla. Ale i on poszedłby precz, gdyby ruch rewolucyjny był odpowiednio silny. W Polsce na straży praworządności stoi Prezydent, ale nie broniono samych podstaw prawnych. Ja bym od 2015  roku dążył do karania za wszelkie próba podważania autorytetu instytucji państwowych. I to też wobec Unii. 
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ M.M. każda geopolityka zaczyna się od spojrzenia na mapę. I generalnie wszystko w temacie i bym pana Boga w to nie mieszał. Polska to nie strefa zgniotu i nie brzydka panna bez posagu. Polska to skrzyżowanie dróg handlowych i taka powinna być racja stanu niezależnie od tego kto rządzi. Pzdr 
Marek Michalski
@RzM Miał być kongres patriotyczny. Monopoliści nie są zainteresowani uściślaniem co dobre dla Polski, a w społeczeństwie podział i apatia. "Znowu liczą na mnie" pomyśli Pan Bóg. Pozdrawiam.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ M.M. a tej racji stanu jak nie było tak nie ma a tymczasem - Oleńka Upita pali się . pzdr 
Marek Michalski
Dziękuję za rzeczowe uzupełnienie i wniosek. Do jedności potrzeba dobrej woli i określenia polskiej racji stanu.
Ptr
Najgorsze w Rzeczypospolitej było to zamieszanie polityczno-religijne godne współczesnego mocarstwa demokratycznego (jak USA). Elekcyjność i pacta conventa umniejszały status Króla Polski tak, że otrzymanie tytułu Króla Szwecji nie podobało się protestanckim Szwedom. Szwed zginałby kark przed Królem , który w Polsce musiałby negocjować z poddanymi, z magnatami.  Najlepiej zamieszanie widać na przykładzie ogłupiałego Kmicica. Ale Potop należałoby zacząć w roku 1654 , gdy wiosną wkracza na Litwę i zajmuje jej połowę duża armia moskiewska. Walczy z nią bohatersko protestant Janusz Radziwiłl. (Tego Sienkiewicz nie opisał , bo nie mógł. Tylko głupio wyszło , ze armia moskiewska idzie palić Wilno, a Kmicic wioski pali i dokonuje rozbojów. Sami se Paliaki byliście winni.)  A powieść Potop zaczyna w 1655 roku. Gdy Kmicic pali Wołmontowicze niedługo po tym car dokonuje rzezi Wilna. Radziwiłłowie są zmuszeni do pójścia pod protektorat Szwedzki. W dodatku nienawidzą katolika Jana Kazimierza. Porozumiewają się z Lubomirskim , który też okazuje się później wybawcą Króla. Czarnecki dwoi się i troi i nic.  Potrzeba jedności w Polsce. 
Marek Michalski
I tak jesteśmy w tej szczęśliwej sytuacji że mamy stronnictwo pruskie, a nie mamy niemieckiego, bo musielibyśmy przeprosić Niemców za Hołd Pruski. W dodatku ewidentny nepotyzm, bo Hohenzollernowie po kądzieli z Zofii Jagiellonki ;-)
smieciu
Tak wiem. Pisałem tutaj wiele razy. Była sobie Rzesza Niemiecka, którą podbiły Prusy. Tak samo jak później część Polski. Po prostu nasza historia - Polski i Niemiec jest tak naprawdę historią wspólną! Przez większość czasu działaliśmy razem i mieliśmy tych samych wrogów - np. Prusaków właśnie. Ale to nie dotrze do małego móżdżka typowego Polaka, bo przecież Prusak mówił po niemiecku! Warto zauważyć ile Habsburżanek stało się żonami królów Polski i jak sobie radzili ci królowie i Rzeczpospolita wtedy. Dopóki trwał ten sojusz byliśmy potęgą. Gdy zniszczyły to Prusy mamy to co mamy i ci sami ludzie dbają o by ten sojusz nie został odtworzony. Tak swoją drogą wymyślony jeszcze przez Ottona III i dogadanego przez Bolesława Chrobrego. Później jednak z różnych przyczyn zerwanego - znów z charakterystycznymi konsekwencjami.
smieciu
Nie byłem no i co? Wiedza o II WŚ jest tutaj na takim samym poziomie jak o Potopie. Szwedzi napadli na nas bo mieli taki kaprys, jakieś zatargi dynastyczne. Albo dlatego bo chcieli łupów. Czyli jak Niemcy podczas II WŚ. Tak jak napisałem. Najpierw PRL - za ZSRR zrobiło z Niemców głównego wroga Polski a PiS jest kontynuatorem idei i propagandy. Pisałem sto razy dlaczego ZSRR znienawidził Niemców. Nawet jeśli rzecz jest po prostu oczywista gdyż przecież II WŚ - po prostu tym jest! Nie dociera i pewnie dotrze. Ludzie będą łykać propagandę nowych Radziejowskich i Komeńskich - przeciw Niemcom (Habsburgom).
Marek Michalski
Tzw. nowoczesne państwo niemieckie, które do dzisiaj - nie wiedzieć dlaczego - cieszy Niemców, stworzył Bismarck po podboju Niemiec przez Prusy. Temat "dobrych i złych" Niemców trzeba by rozbierać Konecznym.
Czesław2
Byłeś już w tym obozie Birkenau, czy nie? Stosy lalek czekają  zebyś je zobaczył.
smieciu
Dobrze Potop został przygotowany... Warto zauważyć że ci, którzy dali nam łupnia raptem nieco wcześniej dawali go Habsburgom, kontrolującym lepiej lub gorzej Rzeszę Niemiecką. Podobnie przez Szwedów spustoszoną. Jednak, zgodnie z doktryną PiS, mamy się uczyć o złych Niemcach, którzy zawsze dybali na Polskę. Są też pewne podobieństwa do obecnej sytuacji. Mamy bowiem w centrum działań politycznych Europy Ukrainę. To wokół niej wszystko się kręci. A jaki ta Ukraina i ludzie ją wspierający mają plan na Polskę? Mamy nawet coś ala Chmielnickiego. Owszem bitew nie ma ale płyną ludzie stamtąd na Polskę. Jest też Litwa, która zdecydowanie i jednoznacznie trzyma z Ukrainą. Tak samo jak wtedy Radziwiłłowie. No nie ma Szwedów. Owszem. Ale są pewne inne obce wojska, które w domyśle trzymają z Ukrainą. No i są ci Niemcy, którzy do wspierania Ukrainy się nie garną. No i jesteśmy my. Którzy wybieramy? Kogo?
Marek Michalski
Ciekawa uwaga o postępach postępu. Czy będzie wpis o spełnianiu się demokratów w edukacji?
NASZ_HENRY
Ciekawie Pan zaczyna....   Komeński > Kołłątaj > KEN > gender MEN ciekawe gdzie dojdzie ;-)    
Do wpisu: Roman Rybarski
Data Autor
Marek Michalski
@Jabe Nie wiem czy Moraczewski dostałby się dzisiaj do Sejmu z jakiejkolwiek listy. Może tak, ale już nikt więcej z polskich polityków nie przychodzi mi na myśl. Z PiSu sam Józef Piłsudski by wyleciał.
Marek Michalski
Roman Rybarski miał wiele zwięzłych wypowiedzi trafiających w punkt."Należy zerwać z różnymi przywilejami, które otrzymują od państwa niektórzy „przemysłowcy”, zapobiec przez ustawodawstwo podatkowe i han­dlowe zwyrodnieniom kapitalizmu. Ale wielki prze­mysł w rękach państwa byłby groźniejszym konku­rentem średniej i drobnej wytwórczości, niż wielki przemysł w rękach prywatnych. Produkcja państwowa korzysta z takich przywilejów, że dusi swoich współzawodników." To jedna z nich. Niestety nie pamiętam gdzie z ich zbiorem przed 10 laty się spotkałem.
Jabe
myślenie socjalistyczne „wyraża się (…) w wierze we wszech­potęgę państwa, w na­kładaniu na nie zadań, których pań­stwo nie może spełnić, a przede wszystkim w rozwoju ten­dencji kla­sowych, w dążności, by różne zagad­nienia gospo­darcze ujmować nie na tle jedności gospo­darstwa naro­dowego, lecz pod kla­sowym kątem widzenia”. W PiS-ie to on by nie był.