|
|
Jabe Proszę się skupić na przedmiocie notki. |
|
|
Anonymous Proszę nie nadużywać mojej dobrej opinii o Panu, a także nie obrażać własnej inteligencji. |
|
|
Jabe Pomysł, że Rosjanie dali się wpuścić w jakąś drakę bez powodu, jest idiotyczny. Zatem stała za tym jakaś, być może chybiona, kalkulacja, bądź nie mieli wyboru. W każdym razie, zawieszone w próżni twierdzenie o błędzie z ich strony jest jedynie wykrętem. Tam nie rządzą sprzedajne gamonie z rozwiązanymi zwojami. |
|
|
Jabe Odpowiedzi brak.
Kolejność jakich zdarzeń ten wykład fałszuje? |
|
|
Marek Michalski Odpowiedzi na Pana pytania są w tekście wpisu i w komentarzu a od powtarzania zarzutów, że kieruję się emocjami a nie logiką nie zmieni się rzeczywistość, że to właśnie wykład profesora M. odwołuje się do Pana emocji i fałszuje kolejność zdarzeń czyniąc z agresora ofiarę. Jest to istota propagandy rosyjskiej. I nie tylko w czasach Putina. Proszę sięgnąć do wykładów Prof.Andrzeja Nowaka. Proszę prześledzić kolejność zdarzeń od lat 90tych. To wystarczy by zorientować się, że równowaga została zachwiana przed włączeniem Polski do NATO: pl.wikipedia.org
Jej odzyskanie zależy od Rosji. Wystarczy, że wycofa się z zagarniętych terenów. |
|
|
spike @marek
"Równowaga nie musi być osiągnięta ani na trupie Rosji, ani w wyniku jej ekspansji."
Nie o to chodzi, równowagę niszczy sama Rosja, bo dano jej przykład, jak "brać co się uważa za swoje".
Pierwszym przykładem jest nielegalne powstanie państwa Izrael, to że ponad 2 tys. lat temu było takie państwo na tych ziemiach, nie daje podstaw do zagrabienia tych ziem, które przed Izraelem do nich nie należały, a państwo istniało "historyczną chwilę", choćby w porównaniu i istnieniem państwa polskiego.
Kolejnym przykładem była bezkarna napaść na Gruzję, Czeczenię, potem na Krym i obecnie na Ukrainę.
Sprawdzianem bezkarności i możliwości był zamach smoleński, co Putin odebrał jako bierność zachodu na dalsze działania, więc przejął sobie Krym, nic się nie działo, więc przyszła kolej na Ukrainę i to jest początek końca Rosji.
Putin się przeliczył, wojna miała być jak w poprzednich przypadkach, błyskawiczna, a on jeszcze trwa, co jakby nie patrzeć, osłabia skorumpowaną armię, a na rannego "niedźwiedzia" "smok" tylko czeka, by mu zadać cios.
Zachód nie ma interesu walczyć z Rosją, a Chiny owszem i nie o ludność tu chodzi, a byłe tereny i głównie o surowce, a położone tam republiki czekają na sygnał, by się od Rosji oderwać, mają bogactwa, które im są przez Putina kradzione.
Można śmiało powiedzieć, że wszystkie rosyjskie republiki, marzą, by się uwolnić spod rosyjskiego jarzma i tak się stanie, jak tylko Smok ugryzie Niedźwiedzia. |
|
|
Marek Michalski Moim zdanie nie ma. Popełniła błąd.
Założenia musiały być optymistyczne a w efekcie Rosja miała poprawić swoją pozycję w stosunku do Chin i USA.
|
|
|
Jabe 1. Co świadczy o tym, że wykład ma „charakter propagandy rosyjskiej”?
2. Jakimi faktami manipuluje?
3. Jakie istotne zagadnienia geopolityczne pomija?
4. O jakim naruszeniu równowagi przez Rosję mowa?
No i wykład nie wartościuje moralnie, a jedynie analizuje racjonalność działań. Myślę, że stąd niezrozumienie:
Profesor myśli na gruncie logiki, a Autor – emocji.
Profesor rozważa powody, a Autor – winę.
Profesora interesują fakty, Autora – intencje.
Żyjemy w erze postracjonalnej. Profesor Mearsheimer jest anachronizmem. |
|
|
Jabe Jaki interes ma Rosja w byciu chińskim przedskoczkiem? |
|
|
tricolour @sake
Lepiej było polecieć bezczelnym wypierdkiem? |
|
|
sake2020 Ach co za wyżyny kultury.Prawdziwa uśmiechnięta Polska,wysokie standardy,mowa miłości.Im więcej koalicyjnego reżimu tym szybciej zapomnimy o pięknie polskiego języka Mickiewicza,Słowackiego ,Tuwima,Asnyka.. |
|
|
Marek Michalski Słuszna uwaga. Wojna na Ukrainie od 2022r.ma charakter wojny proxy i Rosja występuje w roli chińskiego przedskoczka. Dzięki temu Chiny i USA unikają bezpośredniej konfrontacji, która windowałaby rolę Rosji i innych krajów.
Z obserwacji demograficznych nie wynika, aby Chiny miały potrzebę, w najbliższym pokoleniu, zajmować Syberię. Rosja dostarcza węglowodory i ponosi koszty kontroli trudnych klimatycznie i rozległych obszarów. W tym czasie proporcje rasy białej i żółtej się zmieniają.
Wyjątkiem byłoby załamanie się państwa rosyjskiego, wówczas Chiny „wkroczą”.
To racjonalna obawa, ale jest używana jako argument przez sprowadzenie do absurdu, by udowodnić tezę, że agresja wobec Rosji musi oznaczać jej rozpad.
Jest inaczej. Równowaga nie musi być osiągnięta ani na trupie Rosji, ani w wyniku jej ekspansji.
Tymczasem argument jest podnoszony przy różnych okazjach w kontekście osłabienia Rosji. Nie ma powodów by Rosja nie wycofała się z Naddniestrza, Abchazji, Osetii, Białorusi i Ukrainy dla uzyskania pokojowej równowagi przeciw Chinom. Wymienione tereny są potrzebne Rosji jedynie na użytek przewagi w wojnie z Zachodem. |
|
|
Marek Michalski W uzupełnieniu:
Wykład prof. Mearsheimera ma charakter propagandy prorosyjskiej. Jest też wygodną wymówką dla amerykańskiej polityki względem sojuszników w Europie ze wzgl.na zaangażowanie USA w innych rejonach.
Nie dlatego jednak, że akcji nie towarzyszy reakcja, ani że Rosja nie ma obiektywnych powodów do obaw, ani że agresja na Ukrainę nie była błędem, ani że USA nie dokonuje dywersji na całym świecie.
Dlatego, że wykład manipuluje faktami. Pomija zagadnienia geopolityki, pomija fakty związane z naruszeniem równowagi przez Rosję, inne fakty przedstawia w świetle jakby Rosja reagowała proporcjonalnie na zagrożenie.
W efekcie tej propagandy o pozorach obiektywizmu, zdejmuje z Rosji winę za agresję wobec sąsiadów i daje jej karte blanche do wojny w sytuacji domniemania zagrożenia dla swoich interesów.
Mamy Rosji schodzić z drogi, bo ma prawo do impulsywnej agresji, do nieproporcjonalnej i nierozmyślnej reakcji na prawdziwą, bądź postrzeganą jako prawdziwa, prowokację?
To bardzo wygodne do gier politycznych ale i niebezpieczne. Kalkulacja nieobliczalności prowadzi do eskalacji. Tymczasem po 25 latach w NATO, nie mamy nawet stanu równowagi. |
|
|
Jabe Czego się, chamie, wtryniasz? |
|
|
spike Prawdą jest, że po okresie "zimnej wojny", USA chciało się dogadywać z Rosją, dawało to pewien spokój światowy, wtedy Chiny nie były zagrożeniem.
W obecnych czasach, gdy Rosja wspierała Chiny w budowaniu komunizmu, potem w USA sądzili, że odbiją Chiny Rosji, inwestując u nich, dając dostęp do technologii, kształceniu ich kadr, Chiny zmieniły politykę, zrywają zależność od Rosji jak i USA, teraz oni chcą przewodzić światu na ich zasadach. Problem w tym, że świat nie chce libertyńskiego komunizmu, Rosja już nie jest wzorem dla Chin, jak na początku.
Sytuacja jest nieciekawa, równowaga USA-Rosja nie są już gwarantem pokoju, teraz światu zagrażają Chiny, mają pieniądze, najliczniejszą armię na świecie, coraz doskonalsze uzbrojenie, co najgorsze - z bronią atomową włącznie, zdolną uderzyć w dowolne miejsce na świecie, nawet kosmos zdobywają, a jest pewna ropiejąca sprawa, Chiny mają pretensje do Rosji o dawne tereny i to od wielu lat, mimo "przyjaźni" z Sowietami, sprawa ciągle wisi w powietrzu. Od wielu lat znawcy tematu uważają, że w końcu o nie się upomną, co może spowodować, a właściwie spowoduje konflikt zbrojny i to ten najgorszy, bo atomowy, który ogarnie świat.
Sytuacja jest na tyle nieciekawa, że bojkot Chin, spowoduje ich agresję, jak każde zwierzątko, nawet nieszkodliwe, zapędzone w pułapkę zaatakuje.
Nie tak dawno Putin wizytował w Chinach, nie jak przywódca mocarstwa, a jako petent. |
|
|
spike Widać jak bolszewizm @jabe wychodzi do światła słonecznego , jak pierwsze kwiaty na wiosnę :)))) |
|
|
Jabe Co Pan powie?
P.S. Mam wrażenie, że Autor nie zorientował się, że to o jego słowach mowa. |
|
|
Marek Michalski Właśnie.
Inna zasada szachów klasycznych, że gra jest dla dwóch przeciwników.
Na wojnie uczestników gry jest więcej. |