|
|
spike aaa, dodam, że to miejsce wymarzone dla @świdera :)))))))))))))) |
|
|
spike Nie płacą podatków, a broń do czego im potrzebna, do obrony przed poborcą podatkowym ?
chyba już wolę płacić te podatki, a nie musieć mieć broni :)
Miejsc wolnych od podatków i unijnych bzdur jest sporo na świecie, choćby w amazońskiej dżungli, czy w afrykańskim buszu, jest też Madagaskar. :) |
|
|
spike @Alina
faktycznie się nie rozumiemy, co nazywasz bezprawiem ?
jak to sobie uzgodnimy, to rozmowa będzie się toczyć po swoim torze. |
|
|
Alina@Warszawa Jest na świecie miejsce, gdzie nikt nie płaci podatków, ani nie musi wykonywać kretyńskich unijnych rozporządzeń, ani dyrektyw:
"Zakazana wyspa. Podróż na Sentinel może skończyć się śmiercią. Jedna osoba próbowała trzy razy"
Ale oni wszyscy MAJĄ BROŃ! |
|
|
Alina@Warszawa Zupełnie się nie rozumiemy!
Ja jestem stanowczo przeciw takiemu bezprawiu, jakie zostało stworzone wokół certyfikatów energetycznych budynków, bo jest to kolejne zniewolenie, bezsens techniczny.
Spike tego nie rozumie i akceptuje to całe bezprawie, przy okazji szuka furtek jak się wymigać.
Ja nie chcę, żeby ktokolwiek się musiał migać! Chcę, żeby to bezprawie zostało zlikwidowane natychmiast! A jak ktoś chce mieć świadectwa energetyczne i certyfikaty, niech za nie płaci z własnej kieszeni, a nie przymusza wszystkich, którzy chcą sprzedać albo wynająć!
Czym różni się użytkowanie przez mnie mieszkania od użytkowania tego samego mieszkania przez kogoś innego po wynajęciu albo sprzedaży? Wie spike?
I już zrozumiał przekręt, czy jeszcze nie pojmuje, bo jako posłuszny niewolnik i zwolennik UE, zrobi wszystko co mu każą jak ongiś kapo w Auschwitz?? |
|
|
spike Z sieci:
"Świadectwo charakterystyki energetycznej nie będzie wymagane, kiedy wykorzystujemy lokal lub budynek na własny użytek, lub nie zamierzamy go sprzedawać."
Tak więc spadkobierca będzie mógł przejąć nieruchomość na własny użytek, jeżeli chce go sprzedać lub wynająć, wtedy trzeba to załatwić.
"w ocenie prawniczki ustawodawca, tworząc art. 11 i referując do zbycia, miał na myśli obrót wskazany w art. 3, czyli de facto sprzedaż, a nie np. darowiznę. – Czas pokaże, jaka wytworzy się w tym zakresie praktyka – dodaje prawniczka.
Podobnego zdania jest radca Kowalski. – Jeżeli przejście własności (lub spółdzielczego prawa do lokalu) będzie następowało z mocy prawa (np. w wyniku spadkobrania), a nie w wyniku czynności w formie aktu notarialnego, przepis art. 11 ustawy nie będzie miał zastosowania – argumentuje."
innpoland.pl |
|
|
Alina@Warszawa Mam trochę większe pojęcie o fizyce budowli niż przeciętny bloger, np. spike. Dlatego delikatnie zauważę, że porównywanie budynku do lodówki, czy suszaki świadczy tylko o indolencji równej indolencji dziennikarzy, którzy to klepią, bo im jakiś idiota kazał. W budynku może być 1 osoba, albo 5. Może chcieć mieć ciepło, albo chłodno, bo nie lubi ciepła. Może często wietrzyć, albo nie bardzo. Może się kąpać często, piec, gotować, albo ledwie się ochlapie i już czysty, a jada "na mieście".
Poza tym pod wymóg robienia certyfikatów nie podpadają budynki użyteczności publicznej (dofinansowywane przez rząd, albo wręcz własność państwa).
Argument, że przez miliony lat nikt nie wymagał takich kretyństw też pewnie do spike nie trafi, więc życzę zdrowia i dużo pieniędzy, żeby spike mógł utrzymywać armię skretyniałych urzędników i finansować ich pomysły. |
|
|
spike "Bez certyfikatu nie będzie można ani sprzedać, ani kupić budynku, ani nawet wynająć. Mówi o bezprawnym ograniczeniu prawa własności."
"Nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii"
Pomijając inne kwestie, nie widzę tu jakiegokolwiek ograniczania własności, wiele rzeczy kupujemy, która mają różne certyfikaty, do CE zaczynając, ludzie wybierają sprzęt, który mają certyfikaty na najniższe wskaźniki energochłonności, podobnie jest z samochodami.
Tak więc certyfikat to kwestia jego wyrobienia, trzeba zapłacić, nie pamiętam jak długo jest ważny, zmiany budowlane, zmieniające parametry należy energetyczne należy zgłosić, także w naszym interesie, dom o niskiej energochłonności drożej się sprzeda, jak wszystko co jest bardziej "ekologiczne".
Co do samego problemu spadkowego, z pewnością sprawa będzie na podobnym poziomie, spadkobierca będzie musiał załatwić taki certyfikat, nie wiem czy to nie jest obligatoryjne dla wszystkich wolnostojących nieruchomości z terminem jego załatwienia.
Zgadzam się, że to nie tylko obciążenie finansowe, ale i organizacyjne, utrudniające nasze życie.
Np. na osiedlach obowiązkowo co roku jest sprawdzana instalacja gazowa, wentylacja, jak i elektryczna, podobnie jest w nieruchomościach pod wynajem, przegląd jak i usterki pokrywa właściciel, bez tych przeglądów nie można wynajmować lokalu, czy nieruchomości, ograniczenie prawa własności ?
Z tego co wiem, dawnymi czasy, każdy lokal pod działalność gospodarczą, wymagał akceptacji - certyfikatu Straży Pożarnej, Sanepidu, z tą różnicą, że musiały być pozytywne przed rejestracją działalności, obecnie można działać, ale jak przyjdzie kontrola i coś się nie będzie zgadzać choćby brak gaśnicy, czy koca gaśniczego, to zakład może być zamknięty, a wtedy są kłopoty by to odkręcić.
Żyjemy w czasach zbiurokratyzowanych, praktycznie nikt nie jest wolny od biurokraty, nawet po śmierci.
Likwidowałem po zmarłej konto bankowe, trzeba było iść do banku, odczekać w kolejce a i sama likwidacja dość długo trwała, całość pochłonęła 4 godziny, a nie można było załatwić to korespondencyjnie, wysyłając akt zgonu? (masy spadkowej nie ma), podobnie było z likwidacją nr telefonu, a jak jest "masa spadkowa", to dopiero są kłopoty.
W Polsce nie mamy tradycji testamentów, które upraszczają życie spadkobiercom, miałem podobne przypadki w rodzinie, procesy spadkowe trwały ponad 10 lat, jeden jest niedokończony, oświadczenia notarialne spadkobierców, przez przeciągający się proces straciły na ważności, sędzia zażądał ich odnowienie, a spadkobiercy zdążyli umrzeć, ich prawa przejęła ci rodzina, do tego mieszkają poza Polską, taki urok polskich sądów - na bruk z nimi. |
|
|
u2 Niemcy chcą przekształcić unię w IV rzeszę, ale jeszcze się to nie udało. I mimo kampanii tobie podobnych się to nie uda.
Oj Francik, Francik.Twoi ziomale Niemcy to mogą sobie chcieć przekształcić się w superpaństwo, ale nawet teraz nie wiedzą jak poradzić sobie z nielegalnymi imigrantami. Polska już dawno ostrzegała przed przyjmowaniem wszystkich jak leci, ale twoi niemieccy ziomale nigdy nie słuchali co Polacy mają do powiedzenia. Nie dziwota, pokutuje u was real politik, która dąży do biologicznego wyniszczenia nas Polaków, na przykład poprzez zalewanie nas nielegalnymi imigrantami.
O waszej niemieckiej samobójczej polityce odejścia od elektrowni atomowych też już kilka razy pisałem na NB, ale wy udajecie ekologów. Tylko dlaczego wyłączacie zeroemisyjne atomówki, które mogłyby działać jeszcze kilka dziesiątków lat (co mówili eksperci niemieccy, ale decydują u was nie eksperci, tylko politycy) i uruchamiacie elektrownie na wungiel ? Hę Francik ? :-) |
|
|
chatar Leon Jutro pewnie UE wymyśli certyfikat dla każdego z powodu wdychania tlenu i wydychania dwutlenku węgla i obciąży odpowiednim podatkiem. Ideałem będzie człowiek bezemisyjny, czyli martwy człowiek. |
|
|
Alina@Warszawa W sumie to posłowie powinni jeszcze dopisać do ustawy o świadectwach energetycznych zakaz umierania, jeśli właściciel nieruchomości nie wykona certyfikatu/-ów budynku/-ów które posiada. |
|
|
Francik Oj ubot, ubot. Unia nie jest mityczna, tylko jak najbardziej realna, a jej idiotyczne przepisy w jak najbardziej realny sposób utrudniają ludziom życie. Traktaty unijne są przez unijną biurokrację naciągane i łamane w interesie "starszych i mądrzejszych" oraz wszelkiej maści lobbystów. A tzw. Parlament Europejski to jest atrapa parlamentaryzmu, cyrk, którego celem jest mydlenie ludziom oczu, że na cokolwiek mają wpływ. Realne decyzje są podejmowane gdzie indziej, kto tego nie rozumie jest - jak to się pięknie mówi - inteligentny inaczej. Co zresztą potwierdza twoja niemądra uwaga o liberum veto. Nie widzisz różnicy między państwem narodowym a organizacją państw? Co prawda twoi ulubieni Niemcy chcą przekształcić unię w IV rzeszę, ale jeszcze się to nie udało. I mimo kampanii tobie podobnych się to nie uda. |
|
|
Francik Gratuluję optymizmu. Ja jako pesymista zauważam, że posłowie dźwigają ręce nie za bardzo orientując się o co chodzi - głosują jak wodzowie partyjni im każą. |
|
|
Czesław2 Mam nadzieję że to głeboko zakamuflowana ironia. |
|
|
Zbyszek "bezmyślnie wprowadzanych przez nasz sejm"
1/ Sejm z dużej.
2/ "bezmyślnie wprowadzanych" jest stwierdzeniem bez uzasadnienia. Posłowie to jednak nie są ludzie pierwsi lepsi, więc podejmują działania raczej przemyślane niż bezmyślne. |