Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Gruszki na wierzbie

Izabela Brodacka Falzmann 26.09.2026

Od pierwszego września w szkołach obowiązują nowe zasady żywienia. Osoba żyjąca wystarczająco długo na świecie była wielokrotnie świadkiem zmian obowiązujących zasad i przepisów czasem wręcz o 180 stopni Gdy moje dzieci były małe obowiązywało wprowadzanie do diety niemowlęcia, od trzeciego miesiąca jego życia, zup jarzynowych zabielanych żółtkiem jaja kurzego. Nie wiem jaki idiota to wymyślił lecz jest on odpowiedzialny za epidemię uczuleń nękających obecnych czterdziestolatków. Przecież powszechnie wiadomo, że żółtko jaj kurzego, jako obce białko, jest silnym alergenem. Lekarze traktowali jednak te idiotyzmy ze śmiertelną powagą a nawet gdy naiwna matka przyznawała się szczerze, że nie podaje zupek bo dziecko nie chce ich jeść, grozili matce sądem rodzinnym i skierowaniem dziecka do pieczy zastępczej. Równie poważnie było traktowane odstępstwo od zasady karmienia dziecka co trzy godziny, a nie wtedy gdy jest ono głodne.  Rozsądne matki okłamywały lekarzy i były to kłamstwa całkowicie usprawiedliwione. Po zmianie systemu w Polsce a przede wszystkim gdy amerykańscy uczeni przypomnieli sobie, że samica ludzka ma piersi ci sami lekarze z równą bezwzględnością zalecali karmienie dziecka do roku wyłącznie piersią. Margaryna najpierw była polecana przez lekarzy jako zdrowa, a potem traktowana jako bardzo niezdrowa. Pomidory miały kiedyś być rakotwórcze a potem rzekomo chroniły przed nowotworami.  Szczytem  idiotyzmu była obowiązująca podobno w ZSRR praktyka odbierania położnicom noworodka żeby nie mogły go nakarmić .Sowieccy uczeni nie wiadomo dlaczego twierdzili, że siara szkodzi dziecku, kiedy powszechnie wiadomo, że jest niezwykle ważna dla jego odporności. Sowieccy uczeni odwracali bieg rzek i hodowali gruszki na wierzbie. Sowiecki system wydał Miczurina I Łysenkę. Szkoda czasu na zajmowanie się ich osiągnięciami. 

Kilka lat temu nauczyciele polskich szkół zaśmiewali się widząc, jak dzieci przemycają do szkoły zwykłą sól kuchenną tak jakby to był groźny narkotyk. Centralne zarządzenie ograniczało wówczas solenie potraw w szkolnych stołówkach. Bardziej gorliwi wychowawcy kontrolowali dziecięce plecaki i traktowali przemycanie soli wręcz jak poważne wykroczenie czy przestępstwo. 

Wracając do przepisów, które weszły w życie od początku tego roku szkolnego. Otyłość dzieci nie jest bynajmniej związana ze spożywaniem mięsa. Związana jest przede wszystkim ze zmianą trybu życia, z zastępowaniem  życia społecznego i towarzyskiego przez maniakalne śledzenie mediów społecznościowych. Nie rozwiąże tego problemu ani zakaz używania w szkołach telefonów, ani nakaz spożywania roślin strączkowych. Przede wszystkim decyzje o sposobie odżywiania dzieci należą do rodziców. Poza tym nie zmusi się dzieci do spożywania nielubianych potraw - będą zostawiały fasolkę na talerzu, rzucały nią po podłodze i wynosiły ją w kieszeniach. Dobrym przykładem jest akcja mleczna przeprowadzana obecnie w wielu szkołach podstawowych. Dla dzieci przeznacza się specjalne opakowania ze słomką zawierające około szklanki mleka lecz dzieci i tak nie chcą ich odbierać ani tego mleka pić.  Pod koniec okresu ważności produktu intendentki błagają pracowników szkoły żeby zabierali bliskie przeterminowania pudełeczka z mlekiem bo za kilka dni będą musiały wyrzucić je na śmietnik. Za tę akcje płacimy my wszyscy, podatnicy. Zdania na temat mleka są zresztą podzielone. Pamiętam żartobliwe hasło z czasów komuny : „Pij mleko będziesz kaleką”. Ale nie o żarty tu chodzi. Za moich czasów w komunistycznej szkole podstawowej rano w stołówce stało mleko w wiadrze a po obiedzie kompot. Nikt jednak nie zmuszał dzieci do picia tego mleka czy kompotu ani do jedzenia nielubianych potraw. Kucharki pytały dzieci czy chcą kotlet i  czy będą jadły szpinak lub kiszoną kapustę. Ludzie, którzy przeżyli wojenną i powojenną nędzę mieli więcej poczucia rzeczywistości niż obecnie, a przede wszystkim szanowali jedzenie i nie chcieli go marnować. Pamiętam, że kucharki mówiły: „ Bierz co chcesz ale masz wszystko zjeść, talerz ma być po jedzeniu zupełnie czysty”. Zmiany nawyków żywieniowych nie przeprowadzi się przymusem.

Zakaz używania przez dzieci telefonów, choć wydaje się rozsądny też niczego nie załatwi. Zakaz używania telefonu bez ich odbierania oznacza, że dzieci będą pod ławką śledziły wpisy na ekranie tak jak my czytaliśmy podczas nudnych lekcji książki. Zakaz przynoszenia telefonu do szkoły spowoduje, że rodzice nie będą mogli nawiązać kontaktu z dzieckiem i w razie niebezpieczeństwa udzielić mu pomocy. Bezpieczeństwa nie zapewni się obywatelom mnożąc sprzeczne ze sobą zarządzenia. Bezpieczeństwo, w tym zdrowotne, zależy od funkcjonowania państwa i jego instytucji. W filmach widzimy jak ratownicy wiozą biegiem chorego na salę operacyjną gdzie czeka zespół najlepszych lekarzy gotowych go operować. Praktyka jest taka, że przeciętny obywatel w żaden sposób nie może dostać się do szpitala, że na niezbędne  badania zostaje zapisany w terminie za kilka miesięcy a nawet za rok a jeżeli zostanie objęty protokołem terapii daremnej nikt nie ma prawa go w ogóle leczyć. W filmach dzielni funkcjonariusze policji pędzą na sygnale do każdego zgłoszenia zaniepokojonego obywatela. Praktyka jest zupełnie inna. Niedawno kilkunastoletnia dziewczynka umarła na ulicy z wyziębienia, choć miała kontakt telefoniczny z ojcem gdyż  policja nie tylko jej nie szukała lecz nie raczyła nawet ustalić lokalizacji jej telefonu co mogło uratować jej życie.

 Jak wielokrotnie pisałam świat nie jest obecnie stabilny. Liberalna demokracja nie zakończyła konfliktów i wojen i poważnie pomylił się Francis Fukuyama wieszcząc koniec historii. W sytuacji realnego zagrożenia światowym konfliktem wydaje się pieniądze na idiotyczny poradnik, który mogłoby napisać dziecko. Brakuje schronów zaopatrzonych w czystą wodę, brakuje strategicznych zapasów żywności, a obywatelom radzi się żeby mieli w plecaku latarkę, mapę i zapałki. Te porady są tyle samo warte co nowe zasady żywienia. Tyle co nic. 

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 51
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1 077
Liczba wyświetleń: 7 814 941
Liczba komentarzy: 21 703

Ostatnie wpisy blogera

  • Szczyty głupoty i hipokryzji
  • Państwo z dykty
  • Powtórka z rozrywki

Moje ostatnie komentarze

  • Degeneracja systemu jest mozliwa tylko dlatego, że ludzie są jak pisze Michalkiewicz " duraczeni". Żaden z wielkich totalitaryzmów nie dałby się zrealizować gdyby nie armia pozytecznych idiotów.…
  • Ja osobiście najchętniej zakazałabym spożywania koniny. No i jeszcze cielęciny. CIelątka mają takie niewinne oczka. I zakzałabym wszelkich polowań. Sarenka tez patrzy na myśliwego pieknymi oczami…
  • Szanowny Panie. Jeżeli nie zaprasza Pan do domu nielubianego kolegi z pracy albo narkusa z ulicy to nie jest reaktywowanie Mysiej lecz niezbywalne prawo człowieka do wybierania sobie znajomych i…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • Jan1797, Przede wszystkim łączę się z całym sercem i modlitwą z rodzinami zamordowanego księdza oraz rannych w tej tragedii. Uważam, że powinniśmy obiecać sobie wsparcie modlitwą i dobrym słowem dla…
  • EsaurGappa, Olbrzymi but wgniata nas w ziemię, miażdży każdy okruch wolności,wysokim obcasem,w cholewce z ludzkiej skóry.Rozmiar 666, błyszczący w ciemnościach,wypastowany woskiem wyprodukowanym w pllaned…
  • tricolour, Generalnie pisze Pani prawdę, z jednym zastrzeżeniem - trzeba być konsekwentnym. Jeśli przeszkadzają nam pewne zachowania na naszych wątkach, a nie przeszkadzają takie same u innych, to czy mamy…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności